Colloseum 5 lets go. Mam duże obawy co do tej gali, wiem, że z różnych przyczyn ma taką a nie inną formę, co nie zmienia faktu. Zazwyczaj jestem raczej pozytywny w komentarzach, ale dopuszczam, że tutaj się trochę poprzywalam.
Niezmiennie doceniam, że mamy wrzuconą tą wejściówkę w takiej formie na start, dobry theme jednak podręca hype kosmicznie.
Opening segment - Blaze i Aldis
No się chłopaki na komentarzu nie nagadali, ale chyba mają i tak dalej zdarte gardła po ppv.
Powód do wściekłości Blaze ma jak najbardziej słuszny. Wcale nie miał najprostszej ścieżki w turnieju, postać była budowana na tej pogoni za mistrzostwem, więc nie dziwota, że po zniszczonej celebracji się chłop zirytował. Cały speech jest dobry, zapowiedź nadchodzącej zemsty jest przekonująca, i kurczę trochę musiałem się przekonać do tych muzycznych nawiązań blaze (a jednak siedząc w metalu już kawałek czasu ma się swoje zboczenia) ale tutaj poczułem się kupiony.
Kluczowy moment dla Aldisa, pierwsze wrażenie robi się tylko raz (tak wiem, ze w teorii to drugie wrażenie, ale pierwsze jak robi coś poważnego) jak tutaj Aldis zgubi jaja to będzie ciężko je potem znaleźć.
Ale daje radę, z jednej strony zasłania się federacją ale też w miarę sprawiedliwie idzie na ustępstwo. Ale jednak się przypie.. zwrócę uwagę. Jesteśmy przed draftem, nie wiemy jeszcze kto będzie na jakim brandzie, fabularnie gmowie będą dopiero między sobą dzielić tort. Więc w sytuacji w której strzelamy w ciemno, trzeba zadać sobie pytanie co tu robi Dickinson? Jak już powinno być to starcie Lopez vs Riddle.
Tak czy siak, Aldis zachował powagę urzędu i poradził sobie z naszym mistrzem, znaczy się jeszcze ogon nie rządzi kotem.
Derek i Cava
Ojj solidny opening, obu mistrzów midcardowych. Co prawda mamy pewność, że walka nie zakończy się czysto, bo to by stawiało z automatu któryś brand wyżej. Ale jedna taka sytuacja nie zaszkodzi, a na pewno rozgrzałoby takie starcie arenę.
Piszący jakoś potężnie się uparł na pseudonim the red pill one, aż mi się w oczach mieniło. Samo starcie gitara, miałem wrażenie, że nieco więcej inicjatywy miał Cava, ale wszystko przebiegała wyrównanie.
No i mamy interwencję, ZSJ jak po PPV można się było spodziewać rozpoczyna rywalizację z Derekiem i myślę, że kontrast tej dwójki zrobi robotę.
Butla i uszczelka
Dobra to się chyba odrobinę rozbija o rezygnację twórcy postaci Butli. Nawet nie wiem czy ktoś go przejmuje, mam nadzieję, że tak. Przywiązałem się do tego alkoholika.
Segment na łezkę w oku, szczególnie z tym jaką sympatię sobie wywalczył ten duet i jak zaskoczenie przegrał na PPV. Cudowna są moralne porady Uszczelki, wysokofunkcjonujący poucza zwykłego alkoholika. Ale jednak jest smutno, i chyba to pełna zapowiedź jakiejś przemiany butli? To chyba znaczy, że z nami zostanie, cieszę się.
Rozczuliło mnie generalnie określenie Butli lgnącego do piwa jako misia do miodu.
brands 1
Mistrzowie Mid card widomo, musieli się podzielić. Dalej podział głównych kandydatów do głównego pasa, Lopez i Riddle w swoje strony. Dalej już spokojniej mid card plus rozdzielony z uwzględnieniem zapowiedzianego me elysium. Nie będę się tutaj rozwodził, powiem tylko, że na razie w miarę równo poszła podziałka. Mistrzo mid card, ME, kolorowe ptaki, i czoło mid card +.
A co ten Ryback się tutaj zespawnił. Tak trochę z nikąd, ale z drugiej strony samą prawdę mówi. Ładnie obronił swoją sytuację z PPV i mamy zapowiedź kontynuacji rywalizacji z Riddlem. W sumie już druga osoba dziś zapowiadająca polowanie, no mam nadzieję, że jak teraz już przechodzimy do pełnoprawnej rywalizacji, to że Ryback utrzyma już stały kurs, ale chyba się myliłem nie będzie to ani rzeźnik ani śmieszek tylko właśnie coś pomiędzy. Jak to mówią, pożyjemy, zobaczymy.
Mateusz
Przerwana seria porażek, dwójka jobberów pokonana. U Mateusza zdaje mi się po bardzo opornych początkach zaczął się pewien progres, na pewno przy okazji programu z Derekiem, więc też podrzucenie wygranej jest na miejscu.
Wywiad.
Ojej xd szybko weszła Derekowa propagnda. Czy Mateusz przez chłopaków ma na myśli Uszczelkę i Butle? To by była potężna stajnia. Uszczelka, pomocnik alkoholik i młody na przyuczenie do roboty. 15 zł z metra, matematykę zostawiam tobie.
Kurde Matiemu odklejenie się dobrze robi, nie było tutaj nic szalonego, ale uśmiechnąłem się, jestem ciekaw gdzie będzie zmierzało to jego dopasowywanie się do tego świata. Jestem zainteresowany Mateuszem do tego stopnia, że jestem ciekaw co tam dropnie w sobotę, tego się nie spodziewałem.
Steel i Escobar
Musiałem sobie zrobić research co to za twór fine diningu to hot potato, cold potato. Panowie krótko, ale do rzeczy, mają co poświętować, w zasadzie odwrotność segmentu uszczelki i butli sprzed paru chwil. Poprzeczka rośnie, ale mam w panów pewną wiarę, mają bardzo sprawdzony schemat w rękach i można z niego sporo wycisnąć.
Jay Di Mateo
Mimo, że ostatni raz czytałem coś od Game lata temu, to szybko da się rozpoznać, że coś jest jego autorstwa. Mamy kolejnego do klubu zawodników na terapii, tutaj mamy chyba combo z klubem bogatych rodziców za którymi się nie przepada.
Ciekawi mnie, czy Jennifer Kennedy to przypadek, jest trochę lekarek z takim imieniem i nazwiskiem.
Do rzeczy, charakter jasno zaznaczony, wiem czego się spodziewać, gdzieś już ten typ rozwydrzonego młodzieńca widziałem. Na poziom wulgarności na razie nie narzekam, bo domyślam się że po czasie będzie on trochę spadał. Na razie ciężko powiedzieć coś więcej, czekamy panie mateo.
Hill i RVD i Shadow
Shadow jak ktoś ładnie napisał, jest chyba jobberem premium na ten moment i Hill dostaje go po prostu na pożarcie. I chyba jest nienażarty, bo poraz kolejny agresji nie powstrzymuje, ale tego się chyba każdy spodziewał.
No i teraz to co kluczowe. Rvd już dłuższy czas ma problem z Hillem i z rozwiązaniem przychodzi idea procesu z wykorzystaniem Otungi który i tak jest w to wszystko uplątany po PPV. Ktoś mógłby powiedzieć, że rvd tutaj bez jaj, ale ja się nie zgodzę. Storyline i segment z tym procesem może byc zajebisty, a bawienie się w jakieś zawieszenia i potem jakąś walkę o możliwość powrotu to byłyby flaki z olejem. Do tego wyciągnięcie pokrzywdzonego Salvadora. Czekam na ten proces i myślę, że nie tylko ja. Wysoka poprzeczka stoi przed tym segmentem, musi być dość długi z racji na formę a to tylko podbija, że jeśli nie będzie dobry to zbierze krytykę. Ja tam jednak jestem dobrej myśli.
draft
Nie będę sie rozwodził, mid card i postacie komediowe są dzielone. Cieszę się, że butla i uszczelka dalej będą działać razem, Pierre i Ransom też musieli w tej samej tygodniówce wylądować. Escobar i Steel też utrzymani razem. Wszystko się klei, nie ma kontrowersji..
Sabre, Cava, Derek
oho, Sabrowi puszczają nerwy. I w sumie fajnie, ze ShowOff tak to zagrywa, Zackowi idzie jak po grudzie i los mu nie sprzyja, więc nie dziwnego, że zaczyna się gotować. Zobaczymy co rywalizacja tej dwójki przyniesie, bo na razie to dalej ciągle teasery.
Cavazos jest tak cudownie klasycznym facem. Dzieciaki by go uwielbiały, a tatusiowie chętnie sięgali po jego tequille, mamusie po cichu wzdychały do jego klaty. No idealnie spełnia swoją rolę, myślę że się super odnajdzie w roli mistrza. Solidne, poczciwość ponad wszystko. To jest trochę tak, że takie klasyczne face wypowiedzi nigdy nie porwą cię jako najlepsze co w życiu przeczytałeś, ale jednocześnie kiedy są dobrze zrobione (jak tutaj) to trzeba je doceniać.
Na określenie Pan Szabelka śmiechłem nie będę mówił, że nie. Tutaj w zasadzie wszystko zgodnie z planem jest odklejka dalej uprawiania, chociaż trochę potrafi nasz mistrz być antypatyczny w swoim odpływaniu do krainy spisków. Nieco dziwnie wypada ta końcówka już do ściany, ale w sumie Derek chyba ma pełne prawo do mówienia do siebie.
Stoi przed tą postacią wyzwanie, bo jednak było to spore zaskoczenie, że zgarnął pas, ale wydaje mi się, że Zack to dobry partner do tej rozgrywki.
/Dowson i butla/ i Nathan Martin
Aż mi szkoda obydwu Panów. Butli wiadomo, jakoś tak żal się robi kiedy obskakuje wpierdziel. Ale Dowsona też już trochę szkoda, tyle chodzi u marudzi za prawdziwą walką bez udziwnień i nietypowych rywali i się chyba aż tak szybko nie doczeka.
I mamy po walce atak Martina podszywającego się pod sędziego. Pamiętam Nathana jak przez mgłę, że już gdzieś go widziałem. No kurczę, solidnie obił Dowsona, to by mogło chłopa na dobre dwa tygodnie wykluczyć z ringu. Cieszy mnie, że w opisie brawlu nie zapomniano, że Butla wciąż tam jest. Dobra Nathan dość mocno zaznacza się jako kolejna odklejona od rzeczywistości postać w LPW i wiemy już kim się na jakiś cza zajmie Dowson. Jakaś tam linia do konfliktu jest, w oczach Dowsona na pewno Martin nie jest tym co powinno być naczelnym produktem wrestlingu.
Ojej jeszcze lepa na koniec, no mocne wejście dostał Nathan, zobaczymy co ulepią panowie bo Dan mocno cierpiał na brak większego pomysłu na początku.
Garra i Derrick
No i kurczę ten konflikt sam się pisze. W oczywisty sposób linia napięcia między tymi dwoma postaciami jest zarysowana. Obaj panowie trzymają tutaj poziom, ale wyróżniam trochę Mantela bo w końcu wpadł na właściwe tory ten Gimmick i w końcu naprawdę miło się czyta go w tej formie. Gato mocno w gimmicku i to na razie sprawdza się, w tej rywalizacji chyba szczególnie. Ciekaw jestem czy to nas zaprowadzi do jakieś starcia o zdjecie maski i np. założenie przez Mantela. Fajnie, że dostaliśmy tłumaczenie hiszpańskich wstawek. Solidnie, myślę, że Panowie mogą wykręcić w tle głównych wydarzeń coś naprawdę fajnego.
/Uszczelka Escobar/
Okej, sensowne rozwinięcie rywalizacji. Z jednej strony mamy interwencję i obicie uszczelki ale z drugiej strony walka układała się po jego myśli. Na dodatek mamy Butlę przychodzącego z odsieczą. Klasyczne to wszystko, ale daje nam jasno znać, że ta rywalizacja jeszcze potrwa. No i w sumie, mogą panowie strzelić tag teamową trylogię, fajnie by było.
Lopez
No i Lopez po tym jak ostatecznie w główny obrazek, na końcu PPV, wskoczył to jeszcze został na początku gali wywołany do tablicy. Wszystko sensownie i bez zaskoczeń na poziomie. Fajnie, że odnosi się do wszystkiego co było istotne i nie zapominamy o nazwijmy to “rywalizacji” z RVD i epizodzie przywołania Reapera na Ascension.
Fetysz uderzenia w nieobeznanego do końca z realiami Blaze pachnie chętką na dziewice, ale to chyba dygresja której nie powininem rozwijać. Spoko, że jest próba dodania jakiegoś osobistego spojrzenia poza samym nastawieniem się na mistrzostwo. (Przyznaję, że nie pamiętałem że riddle miał kryminalną przeszłość, muszę sobie zerknąć w zapis czy coś tam jest na ten temat.)
Króciutko, że po drodze czeka jeszcze Edgar i zapowiedż że w rywalizacji o pas nie będzie półśrodków, no dobra, czekamy.
Edgar&Gara vs Mantel&Lord
Hm Szczerze? To mi ta walka zapachniała bookingiem wwe na którzy patrzysz i się zastanawiasz ale w sumie to dlaczego? No ale okej, rozumiem, że federacja czasem musi po prostu dać walkę na czas antenowy mimo, że do niczego głębszego nie prowadzi. Lord z Edgarem doklejeni, a tak to woda na młyn na rywalizację Gary i I Mantela. Chyba dobrze, że Edgar to zamykał skoro ma zaraz walczyć o preta. Wydaje mi się jednak, że nie był tu potrzebny i znalazłby się kto inny na to miejsce, bo czy to podbudowuje go przed walką z Lopezem. No niby tak ale jednak nie do końca.
draft
Kurczę jeśli nie mylę Derek będzie na innym bradzi niż Mateusz? Szkoda liczyłem, że coś tam się będzie rozwijać między tą dwójką. To koniec draftu, zdaje mi się , że w miarę zbalansowane rostery. Wiadomo, że podświadomie Colosseum będzie urastać do tej bardziej prestiżowej tygodniówki, ale czas pokaże.
Riddle
Riddle bardzo do rzeczy. Nic dziwnego, że mamy ukazanie sportowej złości. Może odrobinę zaskakują lekkie najazdy na fanów? Nie wiem czy to po prostu wyraz frustracji niedoszłego mistrza czy też coś z drugim dnem. Riddle ewidentnie nie spuszcza wzroku z mistrzostwa i w sumie już deklaruje, że rozpoczyna drogę do powrotu w okolice pasa mistrzowskiego. Nie mamy ani słowa o Rybacku, ciekawe, ale z drugiej strony mając zaraz walkę z Blazem można mieć inne rzeczy na głowie.
Spoko, poziom oczywiście utrzymany, biorąc uwagę, że to promo do sciany to tym bardziej. Ale coś mi śmierdzi to lekko negatywne podejście do fanów, coś czuję będzie na tym lepione.
ps. Doceniam klimatyczny początek, wyżywanie się na worku, przywołana muzyka z PPV, zrobiło od razu klimat tego co mamy zobaczyć.
* Emiel Regis i zakończenie/
Można się było spodziewać, że czysto się nie skończy. Blaze nie mógł przegrać, a czysta przegrana Riddla mooocno by go od pasa odsunęła. Samo starcie pisane godnie do star poweru, bo taka walka gdyby była o pas, spokojnie nie jedno PPV mogłaby zamykać.
W ringu praktycznie zjednoczenie z main eventu Ascension nam się zrobiło. Ale mamy wyraźnie zaznaczone co nadchodzi. Ryback powalczy z Riddlem (mam nadzieję, że panowie będą kończyć tą rywalizację w jakimś hell in a cell kurde bele) Lopez jak wiemy leci na pas, z Edgarem doklejonym jako przeszkodą po drodze, ale ładnie z jego strony, że przyleciał swoim pogromcom z Ascension z odsieczą.
Cwelopez XD no dobra prychłem na koniec.
No na pewno nie była to najlepsza gala, ale chyba finalnie też nie najgorsza. Była naszą przejściówką przed podziałem brandów i musiała się wydarzyć.