Czy naprawdę nikt nie zauważył tej wstawki przed galą pod tytułem ,,Sprawdź kodowanie"? XD Tak właśnie czytacie gale, robaki.
ET: A co to za gówno? Przecież ja tu słyszę Ś.P. Mariana Paździocha, jeśli Bryksiasty miałeś taki zamysł, to spory plus za to, bo się uśmiechnąłem xD Ale żeby nie było za słodko, ja wiem że jest to pośrednio wytłumaczone w dalszej części segmentu, ale jaki jest sens podchodzenia do Rybacka z plakatem Riddla? No bo jeśli chcemy ukazać głupotę dziennikarza, no to szapo ba, bo się udało. No dobry pstryczek w nos dla RVD i jak widać zarządu LPW (wstydźcie się) - jeśli Panowie widzą w Rybacku komedianta, to lepiej szybko od tego odejść, bo (nie)każdy z nas Wie na co stać Bryxa jeśli chodzi o The Big Guy'a i myślę, że wiele nam tu jeszcze pokaże mimo tego, że dużo pokazywał w poprzednich e-fedkach. Odbiór widzę taki średni, ale mnie się to podobało. Cenię sobie ostatnio coraz bardziej krótkie segmenty. Musi za tym segiem iść na pewno jedna rzecz - poważniejsza wersja Rybacka musi stać się faktem, to jest dobre dla biznesu i dla Rybacka. Ale szczerze to RVD mógł się tu lepiej zachować, jeśli już widział taką sytuację. Nie wiem jakaś groźba, jakaś chwilowa zawieszka, jakoś ta jego reakcja na sytuację mi nie siadła, jedyna rzecz do której jak już muszę - to się przyczepię. Nie róbmy z RVD mięczaka, jeszcze nie teraz.
Video Opening: A dziękuję bardzo za umieszczenie mnie nie dość że w intrze, to jeszcze jako pierwszego, miłe wyróżnienie i doceniam. Choć nie ukrywam, że czekam aż w przyszłości zrobimy coś więcej niż pokaz slajdów. Wiadomo z niektórymi może być ciężko (nawet właśnie z Axl Rottenem byłoby ciężko jakiś urywek wziąć w takiej wersji jakiej ja go używam, większość kariery wyglądał lekko inaczej). Z wymyślonymi postaciami z wyglądami wygenerowanymi w AI to już w ogóle byłby problem, najlepiej mają w takiej sytuacji postacie takie jak Blaze, Riddle czy Mantel które korzystają z oryginalnych, dość czynnych zawodników jakby nie było, powiedzmy. Fajny pomysł, ale wierzę że zrobimy lepsze intro z czasem.
Komentatorzy: Faktycznie ktoś pisał, że brakuje dwukropków w komentatorach, chyba Bryksiasty ich pisał. Jak to jest, że tu ich brakło, a w ET nie? A nie, też brakło, bo tam były pauzy. No dziwne, albo się wyszło ze wprawy, albo się coś rozjechało przy wklejaniu, albo tak po prostu było, czepiam się, wiem. Ocenię zatem treść. Na początku raczej takie zwykłe wymienianie walk, która lepsza, która gorsza, nie wspomnienie dlaczego tak a nie inaczej, no spoko, chcieliśmy szybko przejść do nieponiesionych przez Hajtę konsekwencji za walnięcie starej baby na pasach xD szanuję. Dla mnie to też jest chore, ale temat rzeka. Kurde jak się dowiedziałem, że Bryx pisał komentatorów to się ucieszyłem i owszem, ostatnio byli przydługawi, ale chyba uważam, że komentatorów ucinać się nie powinno. Zapowiadają galę, są mocnym, obowiązkowym i stałym punktem na gali, powinni być mocni, powinni coś niecoś powiedzieć o tych walkach, zawodnikach, nie wiem, jakoś to takie nijakie, równie dobrze mogłoby ich nie być, z całym szacunkiem dla kolegi który ich pisał. Ba, niech się czuje skrzyczany i zmotywuje mocniej do następnej ich odsłony, bo najgorsze jest to, że wiem, że potrafi lepiej. Inaczej bym nie wymagał. No nie wiem, ludzie widze chwalą ich skrócenie. No to nie macie wyboru panowie, krakowskim targiem na trzeciej gali zróbcie po średniej długości i może wszystkim przypasuje, słuszna uwaga kolegi Remualda, po co nam komentatorzy skoro nie transmitujemy gali w telewizji? No chyba, że transmitujemy galę w jakimś streamingu, ale to warto byłoby to zaznaczyć w którymś z niuspaków, no szczerze. Zamiast Mizanina faktycznie mógłby być nawet David Philips czy inny Leviathan, nawet The Buffalo czy Demolition Snake, nic sobą nie zaprezentował. I ciekawa kwestia do poruszenia faktycznie, jak nasza fedka ma się do zawodników, którzy nadal walczą w rzeczywistości czy to w WWE, czy AEW? Chyba że tak jak już gdzieś pisałem, tworzymy alternatywną rzeczywistość i mamy w dupie jakby co się dzieje? Tylko co na to MateuszAI, który w segu z bodajże Cavazosem na pierwszej gali stwierdził, że WCW było 20 lat temu, a Cavazos że 6 czy coś takiego? Funfact - żaden nie skłamał, ale obaj mieli co innego na myśli. Wolałbym chyba alternatywny typ rzeczywistości, gdzie mamy wywalone na to co się teraz dzieje. Dobra, zamykam mordę z tym ECW, więcej o tym nie wspomne, uprzedzając wasze mongolskie uwagi, już nie potrzebuje do tego tak nawiązywać. No kurde o tych walkach jednak powinno być więcej powiedziane, bo nie zostało powiedziane prawie nic poza tym, że się wydarzają. Jarek napisał, że mamy fajną wymianę zdań między Mizaninem, a Hajto. Gdzie? Ja może inną wersję komentatorów mam wyświetloną. Jaki był ryk na WCW, kiedy nie pozwoliłem jako tymczasowy head booker na pojawienie się Hajty w komentatorach, to moje i Bryxa. Zresztą, ja Bryksowi napisałem coś nie coś na ten temat tu niedawno, bo się faktycznie shitstorm zrobił o to większy niż powinien, a teraz widzę, że zjawia się lekkie zwątpienie co do niego tutaj. No kurde powiem tak, jak przy PPV zrobimy pewnie większą ilość komentatorów, myślę że spokojnie będzie można ich czterech posadzić to tam można skorzystać z kogoś takiego, okazjonalnie, kameralnie, satyrycznie. Ale faktycznie nie wiem czy Hajto jaki stały ich element się sprawdzi na dłuższą metę. Już chyba wolałbym Borasa, tajskie kopyto. Jest promotorem bokserskim, jakieś pojęcie o sportach walki ma, myślę że mógłby się tu wpasować i że któryś z kolegów przy stoliku komentatorskim mógłby pomylić odwagę z odważnikiem. Jeśli oczywiście chcemy się trzymać naszych ojczystych głosów, bo jak nie to przecież czy to z Ameryki czy z Meksyku, Kanady - komentatorów jest ogrom i wielu by się sprawdziło. Od nas napisałem kogo bym chętnie zobaczył, ale jak już tak patrzymy całkiem poważnie - chętnie zobaczyłbym jak panowie napiszecie komentatorów z Jimem Rossem, jednym z najlepszych o ile nie najlepszym komentatorem ever. No napisanie też Colloseum, już po raz kolejny (ktoś jeszcze tak pisał nw czy w segu czy w promach) troszkę ugryzło w oczy, ale nie jakoś mocno. Ktoś wyżej napisał, że można umieszczać komentatorów między segami, nie tylko na początku. No spoko to się wydaje, ale nie wiem czy by się to też sprawdziło na dłuższą metę. Dużo roboty i dla panów z CT i dla nas, bo każdych z nich pasowałoby jakoś skomentować. A wpadłem na pomysł co do składu komentatorskiego. Skoro robimy ogrom ankiet, czemu by nie zrobić ankiety, która wyłoni nowy skład komentatorski, albo jakiegoś głosowania, podawania propozycji? Myślę, że lud rzuciłby naprawdę ciekawe propozycje, zarówno te na poważnie, jak i te z których możemy się pośmiać. No bo w sumie po to tu jesteśmy w większości, dla beki, dla funu, dla satysfakcji, niech komentatorzy nam to dadzą, zamiast tylko poczucia - dobra, odbębnieni, idziemy dalej. A Punk był tydzień temu lepszy od Miza dzisiaj z prostej przyczyny - był w swoim mieście, myślę że gdyby nie to, to wyszłoby podobnie do Mizanina. Ale Punk też miał większe pole do popisu - komentatorzy byli dłużsi, więc ciężko żeby Miz w jednej, dwóch kwestiach zaprezentował się lepiej od Punkstera, który dostał że tak powiem więcej czasu antenowego. Powtórzę wniosek który chciałem, żeby był końcowy. Lud na początku stwierdził, że za długo, teraz połowa ludu twierdzi że za krótko - pójdźmy na kompromis i na trójeczce zróbmy taką średnią długość. Jak znowu komuś nie przypasuje, to dostanie krzesłem na pompkę.
Opening Segment: No jak się dowiedziałem, że w takim składzie otwieramy show, to wiedziałem że to będzie dobre. Czytałem kwestie poprzedników wcześniej, przed pisaniem swojej, ale przeczytam raz jeszcze gwoli przypomnienia. Riddlowi trzeba przyznać jedno, wycisnął z cytryny którą dali mu bookerzy najwięcej jak się dało, poszedł mocno za ciosem i oprócz tego, że wszystko trzymało się kupy, miało sens, było po prostu bardzo dobrym speechem, Fociak wykorzystał to, że jest na fali - nie wszyscy to potrafią. Czy ja wiem, czy te przekrętki imienia Riddle'a pasują do ZSJ? Pamiętam że korzystałem z tego mocno na SDW w przypadku Brutala i łącząc to z jego ogólnym byciem mocno prymitywnym - miało to duży sens. Czy tutaj ma? Nie sądzę. Nie mówię że mam monopol na przekręcanie ringname'ów, ale naprawdę, znajdę w rosterze pięciu innych do których by to bardziej pasowało, niż do Sejbra. ShowOff chyba przesadził w swoim promie z przekręceniem tego ringname'u, jak ja z przekleństwami, ale do tego wrócę. Nie rozumiem nawiązania do Brutala z chlaniem i ćpaniem, prędzej by to pasowało do Eliasa. No faktycznie z tym o uczuciach najbardziej to pasowało do Riddle'a, przyznaję. Siebie za bardzo nie będę oceniał, odbiję tylko parę piłeczek, bo czuje się zobowiązany do tego i jak mogę to będę bronił swojej postaci i tego co soba reprezentuje, bo nie wszyscy chyba rozumieją o co w niej chodzi i jaki jest jej zamysł. Na razie muszę przewalczyć myśl pod tytułem ,,Jaki zamysł ma postać Eliasa Shadowa?" Halo, Zimnoch, kolega Cię woła w piosence! I jeszcze się zaciął na początku. Wiecie co jest najgorsze? Że z początku poza tą piosenką naprawdę dobrze mi się to czytało, ba. Lepiej nawet niż swoją kwestię, Elias miał tak naprawdę wystawioną piłę do pustej bramy - i na początku wydawało się, że trafi pod poprzeczkę. Ale przestrzelił jak któregoś razu Ramos, prosto do nieba. Momentami nawet widać, że trochę Brutalowo ten speech z jego strony wygląda, nie wiem czy to był zabieg celowy, żeby go wyśmiać, czy chciał się upodobnić, czy też nie, ale cholera wyszło mu to. Ale od tekstu z jajami przy kastracji zacząłem mieć minę w stylu ,,Trochę krindżowe gościu." Gdyby nie ten tekst, to cała ta pierwsza kwestia byłaby okej. Czy tylko mnie ta parodia Brutala ani nie urzekła, ani nie rozbawiła? Kolega który tak bardzo kocha rzucanie Regulaminem, że nawet jego nick musi zaczynać się na R o mało ejakulacji nie doznał chyba przy czytaniu tego - spoko - nie oceniam gustów, nie oceniam upodobań. Nie zaszczyciłem swoich oczu nawet czytaniem tego, bo poziomem prymitywizmu to nawet koło takiego prymitywa jak Brutal to nie stoi. Poza tym kolega Eliasz chyba odklepał i sobie odpuścił - on przynajmniej zrobił to z wyboru, a nie dlatego że ktoś chciał zrobić sensację i uatrakcyjnić coś, bo tak. Tak już całkiem ogólnikowo, no Riddle wyrasta na konkretnego faworyta turnieju, ba, myślę że do końca będziemy obgryzać pazury wokół tego, czy to Blaze czy Riddle podniesie główne złoto. Co do ZSJ i Brutala? No chciałbym naprawdę w przypadku wygranej Brutala zobaczyć miny niektórych, tak samo jak oni zobaczyć moją minę w przypadku wygranej ZSJa na trójce. Różnica jest jedna, ja się nie zdziwię, Wy za to ogromnie, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Dobrze, że chociaż z komentarzem nie mam limitu słów, bo bym musiał już dawno skończyć ten komentarz. Tak nie oceniając siebie, bo już i tak jestem zbyt narcystyczny czasem - to naprawdę gdyby Elias poszedł za ciosem w kierunku pierwszej kwestii - wyszedłby o wiele lepiej i od Brutala i od Zacka. Natomiast jeśli ktoś stawia Brutala w tym segu na równi z Eliasem, to ja nie jestem pewny, czy warto czytać chociaż jedno słowo z jego komentarza. Dobra teraz ja trochę pomarudzę i się obronię. Za dużo przeklinania w kwestii Brutala - 4 przekleństwa (no chyba że liczymy gówno, to 6) o ile się nie pomyliłem - to na całą kwestię (już pomijam jaką postacią jest Brutal) to jest dużo, tak? Nawet jeśli pomnożyłbym to przez dwa, to nie jest to przeklinanie co dwa zdania, jak niektórzy hucznie stwierdzili, jak się przywalamy to się przywalajmy z powagą, a nie ,,O, przyjebę się, no bo za pięknie by było". To znaczy ja nikomu nic nie bronię, ale tam gdzie mogę to Brutala będę bronił. No z tym ECW to się mogę zgodzić, miało to sens jak zaczynałem z tą postacią i chciałem Wam pokazać na co ona będzie kreowana, teraz kiedy każdy już o tym wie (pozdrawiam fanów serii Gothic), to faktycznie ma to mały sens, o ile w ogóle jakikolwiek i zamierzam odejść od tego, zwłaszcza że Mike faktycznie nie miał z nimi nic wspólnego, poza tym że się na nich wzorował/wzoruje. Jak mówienie komuś, że się go poskłada nawet jeśli zostało się poskładanym, może się z czymś gryźć? Przecież 80% postaci, które przegrywają tak robią. Łatwo się mówi, jak się wygrało dwie walki, qrwa i nie trzeba sobie tego jakoś odbijać. Elias ewidentnie nie czytał kwestii poprzedników, a do Brutala się odniósł, bo po prostu z nim walczy. O Kenie i o Zacku chyba nawet ani słowem nie wspomniał. Nie ma co go już oceniać jakoś obszernie, chłopa z nami nie ma i raczej nie będzie bo widzę, że zapis usunięty. I tak jak reszta - strasznie ubolewam nad losem tej postaci, choć wiem że są na niego plany, dość konkretne więc jestem spokojniejszy - ale to jednak nie to samo. Wypowiem się też o tym, że kwestiami Brutala łatwo się wystawiam na strzały. A czy nie jest to wartość dodana do postaci? No powiedzcie, kto lepiej asystuje do pustej niż Brutal w tej federacji? Może się paru znajdzie, ale jak miałbym spojrzeć obiektywnym okiem - to jest mega plus u postaci, sprawienie że czyjeś promo jest lepsze, niż jego. To samo udało mi się zrobić tydzień temu, ba. To samo udałoby się zrobić, gdyby Elias podszedł trochę bardziej na poważnie. O ile w promach na backstage'u skupiam się na sobie, tak w segmentach mega biorę pod uwagę, to jak drugi kolega wypadnie - zresztą widać to po waszych komentarzach - i jestem z tego zadowolony. Nie mogę się doczekać komentarzy do trzeciej gali od niektórych. Hierarchia raczej zachowana tak jak u niektórych z tym, że Riddle najlepiej, ja bym Zacka i Brutala postawił prawie, że na równi. Może dlatego, że Sabre mi tu nie podszedł, za mało Zacka w tym Zacku, z siebie nie jestem jeszcze zadowolony ale pracuję nad tym, a Elias no to wiadomo, wszystko chyba zostało powiedziane. Faktycznie to wyjście Zacka do Kennetha takie trochę z dupy, bez jakiegoś większego sensu, podłoża xD. O ile wyjście Brutala rozumiem, wiadomo, klepnął Riddle'owi ostatnio, potem Elias też wiadomo, walczy z Brutalem. Nie powinien tu bardziej wyjść Ryback? Jakoś bardziej by się to kleiło logiki. Ktoś u góry pisał, że Elias sobie przypomniał moje spiny z nim na chatboksie - jakie to były spiny, bo chyba spytałem na chatboksie i nadal się nie dowiedziałem xD. Jak Brutal za dużo przeklina, to co zrobił w tym promie Elias? Idę dalej - z kolegą od regulaminu, który chyba od zawsze zamiast napisać mi co było/jest nie tak, to woli ze mną pojechać - dobrze że CT składa się z czwórki, zawsze można się do pozostałej trójki śmiało zwrócić. No Brutal nie chwali się, że jest w chujowej formie, tylko został przez kogoś w takiej sytuacji postawiony, że w sumie nic innego nie pozostało mu do powiedzenia. Wysyłasz instrukcje, a jak się do nich stosuję, to lecisz z segiem z góry na dół. Jeszcze jakbyś się tylko do tego przyczepił, to ogarniam. Ale Ty zjechałeś tu wszystko - chcę żeby wszyscy to wiedzieli - to były Twoje instrukcję, a jak zaczniesz przeczyć, to oficjalnie wrzucam te instrukcje żeby wszyscy widzieli. No promo Brutala jak już pisałem jest łatwe do odbicia - i to jest jego plus, nie wiem w czym problem. Brutal wyjdzie na idiotę, na głupka, sam się ora - no i tak miało być, to jest jego idea. Trudno, żeby chłop co krzesłem dostał więcej razy niż Ty wyluzowałeś w życiu - miał poukładane w bani. Backyard czy ECW - vibe postaci jest podobny, bo czy Mike by występował w ECW czy w Backyardzie - jego postać nie zmieniła by się ani o cal. Fajnie, że lekkie nawiązki to dla Ciebie uzurpowanie sobie całej idei federacji. Specjalnie dla Ciebie nigdy już nie wspomnę o tym, będziesz miał mniej rzeczy do przypierdolki. Jak coś jeszcze sobie przypomnę, to dorzucę na czacie, ale nie wiem czy jest sens, bo pierwsze co zrobisz to wlepisz regulamin - oprócz dziwnych decyzji kreatywnych to chyba właśnie od tego tu jesteś.
Brutal vs. Shadow: No i o ile miałem pełne prawo sobie ponarzekać na to, jak zabookowany został Brutal tydzień temu, tak tutaj można powiedzieć, że zostało to sobie odbite. Dominacja prawie, że pełna. Shadow rozwalony i to w singles matchu. Ale mam pytanie do bookera. Jak wykonać w powietrzu gest odklepywania? W co on klepał, w powietrze? No szpileczka celna, trzeba przyznać że to odklepanie Brutala robi się powoli memem. Ale nie, Michał, czepiasz się, zwykła porażka. Właśnie widzę xD. Booking mocarny, szczerze to przez tyle lat kariery (wiadomo, z masą przerw) nie kojarzę tak mocno zabookowanego Brutala, z czego jestem bardzo zadowolony i chylę czoła przed osobami z CT za to odpowiedzialnymi, choć jak widziałem punktacje z Excelu np. jak ktoś ocenił na równi (albo prawie na równi nie pamiętam) moje promo i promo Eliasa, to znowu zaczynam powątpiewać w kompetencje tej osoby, ale dobra, idziemy dalej, bawimy się. Myślę, że możnaby skończyć już temat klepania Brutala, ale w sumie? Chętnie pociągnąłbym to dalej, najlepiej by było jakby w walce z Zackiem w przypadku wygranej ZSJ-a też Brutal odklepał. Można to dobrze wykorzystać, a ja drugi raz nie przegapię takiej okazji, bo tym razem przynajmniej nie będę zaskoczony/zawiedziony. Teraz będę gotowy, o ile będę musiał być. Wypowiedziałbym się więcej o Eliasie i jego bookingu, ale czy jest sens? Myślę, że nawet jakby nie oddał posta to walka miałaby ten sam przebieg, bo Regulamin prędzej by dostał rozwolnienia, niż pozwolił na squash na korzyść Brutala. Ktoś wspomniał o pułapie na miarę Rybacka i Brutala. Chętnie zobaczyłbym ich konfrontacje, to jest chyba dla mnie jeden z większych Dream Feudów w LPW obecnie.
Uszczelka/Butla: Dobra, trochę się człowiek podognił i mimo wszystko jednak ja was wszystkich szanuję, ale nie lubię pewnych rzeczy po prostu, nigdy nie lubiłem i tyle, będę nazywał rzeczy po imieniu, a jak komuś coś nie pasuje to niech nie czyta moich wypocin i problem rozwiązany xD. Czekałem na nawiązanie jak Pudzian znokautował karpia taką listwą na bok, aż się prosiło haha. Swoją drogą ja pamiętam, jak jeden z obecnych tutaj jegomościów bodajże na NWE grał jako Pudzianowski, może nie Mariusz, ale Pudzianowski. Pozdrawiam kumatych. Jak oni nie będą razem, to ja nie wierzę w miłość. Mają panowie vibe ewidentnie, jak kiedyś wprowadzimy pasy TT, to życzę i sobie i Wam, aby Uszczelka i Butla byli pierwsi w kolejce po nie, to musi się wydarzyć i mówię całkiem poważnie. Panowie tak naprawdę się nawzajem uzupełniają, choć uważam, że to bardziej Butla potrzebuje Uszczelki, niż na odwrót. Przynajmniej na dzień dzisiejszy, może za mało daliście pogadać Butli dziś? Przy nastepnej okazji, a na pewno taka się zdarzy chciałbym, aby to Butla nadał segmentowi koloru, żeby on tu był postacią wiodącą, bo dziś show skardł Uszczelka. Loliksbol wyrasta na prospecta roku (o ile taki plebiscyt tu bedzie, w sumie wszyscy jestesmy tu nowi, ale wiadomo o co chodzi) i naprawdę jak się mu skończą pomysły na Butlę, to uważam że (to chyba jest brat Ryśka) powinien spróbować z jakąś poważniejszą postacią, nie dam mu spokoju, jak po jakimś czasie nie spróbuje z kimś na poważnie i nie chodzi mi tu o dziewczynę. Dobre kino przeplatane między wierszami z wrestlingiem - spoko, ale kurde boje się, że wyczerpiemy tą formułę szybciej niż nam się wydaje. Oby nie. Dajcie te pasy po PPV.
Halloway vs. Butla: Literówka na samym wstępie. To jest Halloway, nie Holloway. To nie jest fighter z UFC. Widać że Butla i Uszczelka już przeszli na Ty i to tak konkretnie, niekoniecznie przy pomocy Tyskie. Teraz jeden do drugiego może powiedzieć ,,Ty qrwo" XD. Ej ale faktycznie jak Butla jest wiecznie na gazie i on jest tak miotany, to naprawdę ja czekam aż chłop nie wiem, albo się zerzyga, albo złapie zgona podczas walki i na przykład przegra przez count-out, przecież to będzie większy mem niż Mike Najman Brutal. Ale nie wiem czy wynik powinien być taki jaki jest. Nie pamiętam czy tu były proma, czy nie, nie jestem w CT. No ale miałem Hallowaya za dość mocną postać, po czystej wygranej Butli nie wiem, czy będzie tak prosto się podnieść Derekowi. Co innego jakby mu Uszczela pomógł, nie wiem jakiś zawór poluzował, linę odkręcił przez co Halloway zleciał i sobie głupi łeb rozwalił. No dla mnie chyba jest to pierwszy shocker rezultat w LPW, wygrana Butli w tej walce. Zresztą panowie chyba chcieli wypisać Hallowaya z turnieju i może to i lepiej, może lepsze rzeczy czekają go po odpadnięciu? Myślę, że na pewno. Chociaż qrde Zimnoch - jak Ty Hallowayem przegrywasz z Butlą, to nie wiem czy kiedyś będzie lepszy pomysł na odkopanie Buffalo Jamesa z podziemi xD. Dobra widzę tu były proma, Excel znowu okazał się bezlitosny.
Lopez/Dolnick: No Lopez ładnie jedzie z rosterem, jest to jakiś pomysł na siebie. Na pewno wystarczający żeby znaleźć się na dziesiąty miejscu Power Rankingu nie odbywając ani jednej walki. Jak mocno można uważać postać Dolnicka za absurd - co w pewnym sensie nadal uważam - tak mocno prycham podczas jego wypowiedzi xD, także swoją rolę jakby nie było ta postać spełnia. Hejterzy przeklinania w segach, gdzie jesteście? No oczywiście, że was tu zabrakło xD Ale może kiedyś zwrócicie na to uwagę u kogoś innego. Ale szpileczka z Nietykalnymi i stanem zdrowia, no sam bym chciał polecieć z czymś takim, dobry panczlajn. Ja wiem, że jest turniej, ale dajcie temu Lopezowi już debiut ringowy, nie róbmy z niego jakiegoś złotego jaja i nie róbmy mu jakiegoś specjalnego debiutu na PPV, bo mnie skręci jak w przypadku whipa który sobie życzył specjalne warunku debiutu tylko po to, żeby zaraz zrezygnować z gry.
Mantel/MateuszMW: Przynajmniej ten ananas potrafi dobrze napisać nazwę naszej tygodnióweczki. Poprawny ten początek sega w wykonaniu Slayera, na pewno przy Mateuszu nie było wielkiego wyzwania, ba. Mateusz jest na pewno solidniejszą firmą, ale potencjałem i poziomem do np. takiego z całym szacunkiem do Mateusza - Eliasa, to jednak w Shadowie widzę/widziałem większy potencjał. Ale Matiemu trzeba przyznać, że segi chyba oddaje, nie wiem jak z komentarzami bo już nie pamiętam jak było przy pierwszej gali, ale jakoś też ostatnio zaginął. No cóż, jobbować ktoś musi. Mateusz przeklnął w segmencie! Halo hejterzy, zapraszam, tu też możecie komuś pocisnąć, że ma kurwy w co drugim zdaniu! Mateusz lubie Twoją systematyczność, jesteśmy z tego samego miasta więc już masz duży plus, ale kurde piszesz w AI te proma, kwestie i w zasadzie chyba wszystko co się tyczy Twojej postaci. Nie możesz być aż taki słaby, że nie napiszesz czegoś lepiej niż AI. Spróbuj się w to pobawić sam, napisz jeden segment, dwa, post w promach sam z siebie, to jak Ty tą postać czujesz. Masz weteranów i w CT i poza nim, dopytaj, poradź się, nie musisz od razu się zniechęcać i rezygnować z gry, tu też są osoby które ci pomogą w przeciwieństwie do AI które mam wrażenie będzie Cię hamowało o ile już tego nie robi. Ale w sumie to Twoja decyzja, ciężko mi to ocenić, coś co napisała sztuczna inteligencja. Jedyna rzecz chyba jaka tu nie została przez to napisana to chyba motyw z oliwką, choć w tym też nie jestem jakoś mocno utwierdzony w przekonaniu. Halo, ktoś tydzień temu cisnął mnie za chanty <WHAT?> - gdzie jesteście hejterzy?! Znowu przekleństwa! Aaaaaaaa! Ale tekst MW o tabelkach w Ekscelu mnie rozbawił xDD To AI jest nawet kreatywne tutaj. Z tymi przekleństwami i ciśnienie mnie to tak przez palce panowie traktujcie, widziałem że chłopakom w komentarzach też się dostało, więc chill.
Mantel vs. MateuszMW: A ciul zaryzykuję, miałem się w to nie bawić, ale aż szkoda nie pójść tutaj za ciosem w kwestii AI. Skoro segment był pisany w połowie przez AI, to myślę, że ta walka tutaj mogła być przez AI również napisana. Zobaczymy, czy zgadłem. No bez dwóch zdań słuszna wygrana Mantela, tutaj Excel okazał się trafny, zasłużona, Slayer gdzieś chce iść z tą postacią, ale sam jeszcze nie wie gdzie - konkluzja jest jedna. Panowie z CT muszą kolegę naprowadzić, bo ma masę chęci - a przy dobrym poprowadzeniu postaci to naprawdę wystarczy. Szczerze to mimo wszystko, mimo spadku chęci Mata nie skreślałbym tej postaci, przyda się ktoś kto ma taki zajebisty motyw z tą oliweczką, kolejny mem. Gala pełna memów - i dobrze, tak ma to wyglądać z jednej strony xd. Dla takich postaci jak Elias, czy Mateusz odpadnięcie z turnieju to jest tak naprawdę szansa na coś nowego. Mam nadzieję, że chociaż Mateusz z tego skorzysta.
RVD/Hall: Szybko się RVD poskładał po walce z MateuszemAI haha. Czy tylko mi strasznie nie podoba się wersja RVD jaką tu dostajemy? Wiadomo, nie jest to agresor pierwszej klasy i zwykle to jest on wyluzowany i tak dalej - no i właśnie tu się pojawia problem. Czy LPW na stoliku GMa nie potrzebuje kogoś bardziej konkretnego, z jajami? Bo mam wrażenie że RVD je zostawił w tej swojej sztucznej lali xd. Hill poza tym, że domaga się walki to nic w sumie tu nie zrobił. Ciekaw jestem czy Jarek w ogóle dostał jakiekolwiek wytyczne co do przedstawienia GMa w tym segu, bo jak nie, no to nie ma się co dziwić że tak został zaprezentowany, swoją drogą user o renomie Jarka powinien wiedzieć, że nie tylko jego postać w tym segu powinna wyjść dobrze. Jak dla mnie średnio, liczyłem na więcej. Dla mnie bardziej spotlight skradła nieporadność RVD, niż agresja Allana, wierzę niemniej jednak, że jest jakiś plan skoro zdecydowano się na takiego GM-a. Teraz już wiemy, że Hill nie dostał walki na trzeciej gali, więc trochę ciekawi mnie co z tym dalej. Może to jest właśnie konsekwencja Roba? Chcesz sobie walkę ugrać, a taki qrwa rympał, nie dla psa, dla pana waleczka na Koloseum, nara robaku i pozdrów McŁowicza, pis joł.
Steele/Escobar: No dobra, wszystko spoko, jakiś pomysł jest, do czegoś dążymy, nie wiemy jeszcze do czego, ale do czegoś na pewno i cieszy mnie to. Ale zastanawiają mnie kwestie kobitki, no bo jaki jest sens, żeby Escobar przywłaszczał sobie zegarek, który ma w swojej kolekcji? Nie wiem czy będziemy tu dążyć do ewentualnego TT, czy do feudu, ale jeśli do tego pierwszego, no to możemy mieć ciekawy feud o pasy drużynowe, z wymienionym wcześniej w komentarzu teamem. Jedna rzecz się w postaci Prestona trochę gryzie moim zdaniem, po pierwsze charakter, taki cocky synek bogacza powinien być co najwyżej tweenerem, bo w sumie z bookingu na galach tak to dla mnie trochę wynika. Tu taki bogaty pyszałek i fejs? Tweener to jest najbardziej wesoła forma, jaką ta postać powinna dopuszczać. No i sprzeczności są też w jej poczynaniach, no bo wyrzekamy się słowami bogactwa a tu Rolls Royce, Rołli nawet nie na ręce, tylko w kieszeni (po co? Kupię to tylko wtedy, kiedy ten zegarek był właśnie pułapką na kogoś takiego jak Escobar, ale też mały sens by to miało). Tak jak mówiłem do czegoś dążymy, nie wiem do czego, mam chociaż nadzieję że Panowie zainteresowani wiedzą. Swoją drogą, czy tylko dla mnie Steele już na drugiej gali zaczyna mi wyrastać na kogoś, kto niby nie chce mieć powiązań z ojcem, a w każdym segu o tym gada? Wytatuuj sobie przeciwieństwo jego gimmicku na boku szyi gościu, będziesz przypominał jedną z czołowych gwiazd dzisiejszego pro-wrestlingu, dajmy mu jakieś imie, mam pomysł. Niech ojciec Steele'a ma na imie Dusty, tak dla fabuły. Co do Escobara, nie wiem właściwie co mu tutaj dała ta partnerka poza tym, że zadała bezsensowne pytanie. Ja ze Steelem właśnie bym poszedł w stronę synalka bogatego tatusia, który wszystkich wkurwia tym faktem, wywyższa się, czuje się lepszy od wszystkich i ba, wykorzystuje to w różne sposoby, nie wiem czemu chcemy tak uparcie w tym gimmicku od tego odchodzić, przecież to by się sprzedało o wiele lepiej, zwłaszcza na początkach. Po jakimś czasie Preston faktycznie mógłby stwierdzić, że to jest bez sensu i odcinając się od tego wszystkiego, zdobywając sympatię publiki przejść dopiero potem faceturn, no przecież to by się samo pisało. Jarek nie wygłupiaj się z tymi Hillami i Prestonami - wracaj do Marvina i upoluj zwierzynę.
Riddle vs. Ryback: Ryback miał prawo zagrozić Riddle'owi, miał jak najbardziej. Ale Kenneth po takiej prezentacji jaką dostał na pierwszej gali i na otwarciu drugiej nie ma prawa na razie przegrać żadnej walki, po prostu. Ryback jednak nie odpłynął xdddd dobre nawiązanie do wiadomo czego, kolejnego mema e-fedowego. Kwestia Rybacka po walce to ewidentne nawiązanie do bombowej rury zaprezentowanej przez Punka w '11. Rzeźnik Ryback? Ma to cholernie spory sens, nawiązując do jego apetytu i mięsnymi klimatami, których bez zwątpienia nie brakowało u Rybacka wcześniej, czy to w rzeczywistości, czy w e-fedach. Ciekaw jestem co Riddle na to wszystko, no bo Kenny walczy dalej w turnieju, Ryback właśnie z niego wypadł, ciekawe jak to zostanie rozwiązane. Nie wiem czy z tym atakiem nie za wcześnie z takim obrotem sprawy, bo albo trzeba będzie to uśpić na chwilę do końca turnieju, albo Kenny przegrywa w kolejnej fazie turnieju przez Rybacka, to bym prędzej kupił, ale czy odważycie się Fociaka wywalić z turnieju bez proma? Na pewno ta wersja Rybacka to jest ta wersja którą chcę dalej widzieć. Odejdźmy od komedii, rzeźnik to jest to w co powinien teraz iść Bryksiasty. W walce brakowało paru kwestii, ale nie było to nic co traciło na sensie, kosmetyczne braki słowne są do przeżycia, bardziej nawet niż błędy czy to w interpunkcji, czy w nawet w ortografii. Jeden błąd rzeczowy na pewno zauważyłem, opisujemy Riddle'a jako Kanadyjczyka (ktoś chyba sobie do serca wziął jego wygląd, a właściwie postać na której jest wzorowany). Riddle nie był z Sacramento? Przecież miało dojść do jakichś zmian właścicielskich drużyny NBA z Sacramento, bo on stamtąd pochodzi. No chyba, że Sacramento jest w Kanadzie, to sory bardzo. Ja nawet widzę sytuację w której Ryback z Brutalem lecą na Riddle'a w jakimś ataku na bs'ie, whatever, jeden i drugi mają z nim rachunki do wyrównania, why not? Jeśli Ryback nie będzie na trzeciej gali w kolejnej edycji Pobitych Garów, to składam zażalenie z wnioskiem o zrobienie tego na czwartej gali, albo po PPV, żeby za często ten program nie latał na galach.
Pobite Gary: Nie ma co znowu oceniać intra, chyba zrobiłem to poprzednio. Nie no ale jak nawet Head Booker nie umie poprawnie napisać nazwy tygodniówki to coś chyba z nią jest nie tak xDD. Nie wiem czy ten tekst z burrito i zapachem toaletowym to był dobry pomysł hahaha. No nie czułem tu jakichś większych tarć na linii Cavazos i Rob, ale to i dobrze. Nie ma co robić sztucznego konfliktu, jak charaktery obu postaci pozwalają na taką przyjazną interakcję. No zdecydowanie w tym tygodniu PG mi bardziej zasmakowały niż ostatnio, nie wiem czy to kwestia na linii Cavazos =/= Steele, choć zdecydowanie barzdiej siadł mi tu ten pierwszy, czy kwestia tego że Rysiek coś pozmieniał w programie, ale ta edycja była lepsza. Nadal było trochę za długo, ale spoko. Jak to się ma do tego, że ja na segi dostaje po 500-600 słów, a Rysiek sobie wali segment w słowach czterocyfrowy? Chyba to mało sprawiedliwe, co panie Ferdku? Wyczuwam bunt. Rozumiem jakby to był jednorazowy wyskok, ale pozostawiona koncepcja segmentu pozwala mi przynajmniej myśleć, że jest to stały program Colosseum. Spoko, pisz sobie takie segmenty, ale nie ograniczaj innych trzy-czterokrotnie. Postać Cavazosa na pewno bardziej skorzystała na tym programie niż postać McŁowicza, który zaraz się w takiej formie zacznie przejadać. Ja szczerze to bym te Pobite Gary chętniej zobaczył jako osobny program, w formie jakiegoś Ekskluzywu poza galowego, wtedy naprawdę może ten program trwać z 2-3 godziny czyli być na więcej słów. Nie wciskajmy tego na siłę na każdą galę, mimo że ma zajebisty klimat.
McŁowicz vs. Cavazos: Mhm. Już przy kolejnej walce czytam w komentarzu czyimś, że tu też by się przydało skończyć roll-upem, bo w przypadku Ryback Riddle ktoś wspomniał, tak samo tu. Pewnie, kończmy wszystkie walki roll-upem żeby nikt nie tracił przy porażce, ewentualnie zarządźmy odklepanie któregoś heel destroyer, ten to na pewno nic nie straci, cyrk się zaczyna robić z pewnych decyzji/opinii, ale poza wyśmianiem tego nie zamierzam nic więcej z tym robić. Ktoś musiał przegrać, ale wciąż jakoś mi tak szkoda Cavy, nie czytam prom w dziale na proma (mam wrażenie, że niektórzy z CT też), ale Rysiu musiał dać większe konkrety i Excel zadecydował, czysto bookingowo chyba wolałbym wygraną Cavazosa. To jest porażka po której można się podnieść i coś zrobić.
Escobar/Steele II: Myślałem, że kontynuację tej historii dostaniemy na kolejnej gali, a tu proszę, udało się to zmieścić jeszcze tu. Czy to było potrzebne dziś? Można było spokojnie na kolejną galę z tym poczekać, i tak ta gala znowu wygląda jak tasiemiec, spokojnie bym to rzucił na za tydzień. No i mamy dwa nieoficjalne tag-teamy w LPW, bo pewnie do tego do zmierza, spoko, może być, dywizja niech się rozwija, o ile w ogóle to mamy na celu tymi zabiegami. Niemniej jednak myślałem, że z tym zegarkiem będzie coś więcej na rzeczy niż potraktowanie go jak bucik Kopciuszka, oddanie go właścicielowi i złożenie propozycji jakiejś współpracy. To ja nie wiem o co chodziło już z tym zegarkiem, miałem większe oczekiwania co do tego motywu. Bogaty ojciec? Przydałby się ten mem Drake'a w którym odpycha ewidentnie tą opcję. Bogaty kolega w federacji? Przydałby się ten mem Drake'a w którym daje okejkę. No chyba że Preston będzie konsekwentny i każe koledze zawinąć wroty co doprowadzi do programu na Ascencion, nie głupi pomysł. Czy tylko dla mnie jednak cały ten seg jest mocno sztuczny, na siłę i naciągany? W sensie te ich wypowiedzi wyglądają jak rozmowa braci Tańcula, gadamy ze sobą bo musimy XD, bo nas CT zmusiło i łączymy się ze sobą, no bo w sumie do nikogo innego nie pasujemy. Ciężko powiedzieć który z nich wypadł lepiej, o Prestonie wypowiedziałem się wcześniej, o Escobarze za bardzo nie potrafię wiele powiedzieć, poza tym że jest podobny do Prestona tylko że heelem i nie ma bogatego ojca. No chyba, że ma, to jeśli ma, to nie opiera na nim swojego gimmicku. Może nie tyle co na nim, co na tym że się od niego odcina. To znaczy chce odciąć, bo z tą odcinką to tak na bakier.
Edgar: Edgar wyraził chęci wstąpienia do federacji i wstąpił. A co z Chrisem Coldem? On też chciał haha. Fajnie, że robimy z Edgara niezbyt zrównoważonego gościa tym segmentem, no bo bez wątpienia takim jest. Mało który poeta miał 100% w głowie, więc niech się w to wpisuje i Edgar. Najbardziej w nim mnie chyba intryguje taka tajemniczość, w sensie ja nie wiem co się po tej postaci spodziewać i normalnie by mnie to irytowało, ale tutaj to lubię. Tylko nie wiem czy tu nie powinien być dopisek kilka tygodni temu, albo coś. No bo uzyskuje Edgar zgodę na wejście do fedki, kiedy drugą walkę toczy w ten sam dzień? Tego tylko mi brakło. Choć nie, przecież jest podane, że 1 maja, dobra, zwracam honor, cofam to. Mógłbym to usunąć, ale niech lud widzi, że Michał potrafi się przyznać do błędu. Na pewno na duży plus u Edgara jest jedna rzecz - jest oryginalnym gimmickiem, na tyle oryginalnym, że ciężko go do kogokolwiek porównać. To też się ceni na e-fedach.
Escobar vs. ZSJ: Pewna wygrana Zacka, no nie chcę pisać że było to pewne jak w banku, bo nie chcę urazić Escobara, ale było to pewne jak w banku. Co tam koledzy, tutaj nie powinno być roll-upu, żeby Escobar za bardzo nie stracił? Myślę, że jakby kolega od Escobara dał lepszy post, to pomysł na rozegranie przegranej ZSJ przez roll-up byłby przy liczeniu Excela forsowany aż milusio, hihihi. Walka przyzwoita, było z czego lepić i ładnie ulepiono. Na plus zauważenie, że Miguel ma kobitkę przy sobie jako menago, zdecydowanie musi być ona często używana, bo z tego co widzę to Escobar (oprócz Butli i menago Uszczelki hehe) jest jedyną osobą posiadającą kogoś przy narożniku - i dobrze, już jest jedna rzecz która go wyróżnia, jedna z niewielu, ale coś jest. Szkoda, że skoro mamy managerkę to nie pojawił się wątek Prestona, przydałby się tutaj, nawet w wypadku przegranej Escobara, mogłoby to coś tam pchnąć bardziej do przodu niż zostało popchane.
Dowson: Jest i on, legenda e-federacyjnych zapasów. Fajnie, że Shiro idzie w oryginalnego siebie jeśli chodzi o e-fedy, chciałbym zobaczyć jeszcze paru innych Originalsów e-fedowych tutaj i wierzę, że któregoś dnia się to ziści. I tak powinno wyglądać wejście weterana do LPW. Bez ceregieli, proste konkrety, old school dobry - new school zły, ja to zawsze kupuję, bo sam się staram tak prowadzić Brutala. Myślę jednak mimo to, że Dowson mało tu pokazał, a najlepsze dopiero przed nami jeśli o niego chodzi, taka konferencja to też jest małe pole do popisu. Ciężko się pisze takie konferencje/wywiady kiedy w CT każecie nam pisać kwestie dziennikarzyn, no bo jaki jest sens w zadawaniu pytań samemu sobie? Dowson na starcie powinien polecieć na kogoś z modern-wrestlingu. Nie wiem czemu ale Steele'a widzę w tej roli, taki bananowy dzieciak, niby anty-bogactwo, ale jednak bananowy, myślę że ta parka mogłaby dobrze wyglądac, póki Preston jest forsowany jako face. Jakby nie było Dowson to największy weteran w rosterze LPW z największym e-fedowym stażem. Trzeba to wykorzystać dobrze, bo owszem mamy weteranów takich jak Riddle, Brutal czy Lopez, ale każdy z tej trójki jeszcze trenował w szkółkach, kiedy Dowson był gwiazdą i e-fedową, wyrobioną marką.
LSDM: Kurde ja wiem, że to początek federacji i nie jest to w żaden sposób zarzut do nikogo, ale po prostu taka moja luźna myśl. Masa debiutów, nowych twarzy, nie wiem jak Wam, ale mnie już się zaczyna przegrzewać łeb od wyrabiania sobie zdania, obrazu na temat każdej z tych nowych postaci. O ile ze znanymi dotychczas nie mam problemu, tak te nowe twarze przyprawiają mnie o ból głowy xD. O mamy klimaty francuskie, to moje klimaty hehe. I nie jestem pewny, bo francuskiego dawno się nie uczyłem, ale z tego co wiem nie powinno być Moi ancestres jako w sensie, że twoi przodkowie, tylko powinno być Mes ancestres xD Nie żebym ci coś zarzucał, ale no jakbym ja robił postać nie wiem w chińskich klimatach czy coś (a nie robiłbym bo nie znam języka i klimatu), to chciałbym jakąś tam wiedzę na temat języka miec, żeby takiej gafy nie rypnąć. Ale ja jestem językowy i mnie to ugryzło po prostu, bez większej spinki. Dawno się nie uczyłem, ostatni raz stosowałem może z 2 lata temu, ale to mnie ukłuło, jestem na 99% pewny, że tam powinno być Mes, zamiast Moi. Bo to tak jakbyś powiedział Mnie przodkowie, moi to jest dosłownie mnie, a mes to są moi, Michał uczy, Michał bawi poza tym, że wkurwi przy okazji. Co wy bracia Ostańscy macie z tymi postaciami które się wywyższają? LSDM jest takim francuskim bootlegiem Steele'a bez bogatego ojca, albo przynajmniej bez obnoszenia się z tym. Niby roster zróżnicowany ale Escobar, Steele i teraz LSDM mają dla mnie mega podobny vibe, przynajmniej na początku ich poczynań. No mniej mi to siadło niż dwaj wymienieni linijkę wcześniej. Może prędzej mi się uwidzi, jak się z kimś skonfrontuje. Co do skrócenia ringname'u? Na pewno usunąłbym Lord, ale Sebastian de Montclair bym zostawił, mocno francusko. Pierre'a już mamy, więc no xd.
Uszczelka vs. Steele: No nieźle, Uszczela wygrał, nie to że się tego nie spodziewałem, ale bookingowo dość odważna decyzja przy postaci Prestona. Tę wstawkę o Brutalu to można było sobie tutaj oszczędzić hooye xD Ja rozumiem, że warto urozmaicić walkę jakąś wrzutką, tekstem, śmieszkiem, ale początek tej walki troszkę na tych śmieszkach, heheszkach ucierpiał, więc na drugi raz może warto się skupić na samej walce, niż na tym co poza nią? Yarek nie wygłupiaj się z tymi Hillami i Prestonami tak jak już pisałem, tylko zapisuj Marvina i dawaj harpunami w te gary McŁowicza, fuszerę Uszczelki czy poustawiane Butelki Zygmunta napierdzielaj. Pytanie czy Zbyszek tu powinien wygrać? Promem pewnie byłby lepszy, ale czysto bookingowo bardziej tu pasowała wygrana Prestona. Nie wiem czy nie najlepsza walka na tej gali mimo tego początku i nie chodzi mi o pocisk po mojej postaci xD
Halloway: Ej panowie jaki to ma sens? W początkowej fazie gali Derek dostaje na dziurę, żeby potem przed ME dać segment jakby nigdy nic? Shiet, nie klei mi się to. No chyba, że to jest typowo po porażce i te konkluzje które wygłasza Derek są odnośnie porażki z Butlą, to wtedy zwracam honor i mocno propsuje pomysł. Tylko wtedy Zimny musiałby wiedzieć wcześniej, że dostanie na dziurę. Może wiedział? Pomysł na tą postać? Jest. Zarys postaci? Mocno wyraźny. Jakieś dalsze plany? Są, bo widać że planujemy łączyć RVD'go z Jaszczuroczłekami. No jeśli on faktycznie jest reptilianinem, to ja współczuję Hillowi i Rybackowi w zakresie konsekwencji jakie mają ponieść, nic już ich nie ocali. Jeśli mamy oceniać segmenty pod kątem komedii to ten jest zdecydowanie najlepszym komediowym segmentem dotychczas w całym LPW (były tylko dwie gale, ale myślę, że jakieś wyróżnienie już to jest). Ubawiłem się bardziej niż RVD z oficjelami obok. Zimny, dobra, wszystko fajnie, śmiech jest, zabawa jest. Ale kiedy zapisujesz Jamesa? Naprawdę fajnie by było jakby ktoś z CT przejął RVD i pokazał paru osobom co to znaczy zrobić Frog Splasha o pięciu gwiazdkach. Derek to zdecydowanie najlepsza postać z tych komediowych, a konkurencja jest spora i konkretna jakościowo.
Blaze: Literówka! Co to są uta? Ile regulamin przewiduje za to punktów ujemnych? No bo literówki są kluczowe, prawda? Prawda. Wiecie co najbardziej lubię w Blaze'ie? Ledwo go znam, a mega go polubiłem. Krótko, ale rzeczowo. Zwięźle i do bólu konkretnie, chyba wolę taką formę od litanii esejowych jakie prezentują niektórzy. Pytanie co na flirt z Kanelliską powie Fociak? Swoją drogą pamiętam miałeś FoTi taki avatar z Kanellis w bodajże czerwonej kurtce i mocno podkreślonymi na czerwono utami. Masz gdzieś tą fotę? Ze wszystkich wywiadów do tej pory w LPW przez ten szło mi się najlepiej. Lubie jak segi mają więcej charakteru w sobie niż treści, chyba sobie to wezmę do serca przy swoich segmentach, bo Remik to z pewnością user z którego każdy może brać przykład, nie tylko nowi. Tzn. ten podryw może i był trochę na wyrost i jakby trochę za mocno się na tym skupiono, ale nie jest to minus. Na tym opiera się ta postać z tego co widzę. I w sumie mam pytanie do Remika dość proste. Czym Blaze różni się od Page'a z WCW poza wyglądem i tym, że nie nosi ramoneski? Do tej pory wspominam ta ramoneskę, ba. Pamiętam, że moja narzeczona pożyczyła bodajże od siostry ramoneskę na jedną z imprez i qrde, pierwsza moja myśl jak usłyszałem to słowo została skierowana na postać Remika, śmiałem z tego dobre 15 minut XDDD Ale wracając do pytania, no bo jakoś mega tożsame i bliźniacze są dla mnie te postacie.
Blaze vs. Edgar: No i wreszcie dotarłem do starcia na szczycie tego tasiemca xD Jakoś kurde nie wierzyłem tu w wygraną Edgara, na razie Riddle i Blaze to są pewniaki jeśli chodzi o typer i to takie stu procentowe i tu nie było dla mnie inaczej. Myślę że obaj panowie mają prawo być zadowoleni z bookingu jaki został zaprezentowany im postaciom, każdy miał swoje momenty i swoje 5 minut i solidnie je wykorzystał. Nie zgadzam się jednak, że była to walka dwóch najjaśniejszych punktów tego turnieju. Z tego co wiem Blaze walczył z Edgarem, nie z Riddlem.
Spróbuję to jakoś podsumować. Na pewno lepiej mi się to komentowało i czytało, bo skomentowałem to na dwie dłuższe raty, a nie na siedem jak w przypadku poprzedniej gali. Wydaje mi się że naturalnie z czasem te gale będą nam wychodziły coraz lepiej i że sekwencyjnie pójdziemy za ciosem i trzecia będzie jeszcze lepsza, ma do tego pełne prawo. Widzę że opinię na ten temat mam odmienną, może kwestia nachylenia słońca i fazy księżyca i mi po prostu to bardziej siadło, nie wiem. Na pewno pomogą nam w tym lepiej zarysowane feudy w przyszłości, bo jak na razie to każdy sobie szuka swojego miejsca w karcie, w hierarchii gwiazd, jak się to wyklaruje, to normalnym stanem rzeczy będzie progres u każdego z nas.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.06.2026, 19:30 przez
Michał.