Komentatorzy: Nie no, Hajto z tym wybitnym reprezentantem to trochę przesadził. Może trochę nabił tych występów, ale nie zawsze one były jakieś mocne jakościowo. Ale za to pasuje to do jego postaci takie poczucie. O, dostajemy mocno ściętych komentatorów. Jestem ciekaw czy taki był plan, czy po prostu nie było czasu na ich napisanie.
Axel/Aldis: Naturalnie po wygraniu pasu to mistrz otwiera nam show. Podoba mi się, że Axel nie udaje, że nic się nie stało i wychodzi nam potężnie zdenerwowany. Jedyne co interesuje na teraz, to Lopez, który zaatakował go na Ascension. Ale narwany jest ten Blaze jak ktoś mu nadepnie na odcisk, jeszcze będzie chodził i polował na Lopeza. Czekaj, skoro jesteśmy na Colosseum to czemu to Aldis wychodzi to Axela, a nie Rob? Dobre, jednak Axel wyjaśnił nam dlaczego jest tak, a nie inaczej. Podobał mi się bardzo Axel w tym segmencie. Dobrze oddane ogień i gniew do Jose.
Cavazos vs. Derek: Szybko dostajemy w tej walce Siganture Movesy, a przynajmniej jego próby. Ale to można zrozumieć, w końcu na tygodniówkach mamy końcówki walk, nie oglądamy ich od początku. Ależ teraz pokazuje Jorge pokazuje siłę - mały błąd tutaj się wkradł przy pisaniu. Dużo mieliśmy kontr w tej walce jak na gabaryty obu zawodników. Szybka walka, bardzo sprawnie się ją czytało. No i nieczyste zakończenie na plus. Szkoda byłoby stawiać któregoś z mistrzów wyżej już na samym starcie.
Uszczelka/Butla: Ooo, dostajemy pierwsze nieporozumienia pomiędzy kolegami po porażce na Ascension. Na pewno dobrze świadczy to o Uszczelce, że nie przymyka oczu na wybryki Zygmunta z PPV. Butla wjeżdża z teoriami spiskowymi o podłożeniu butelki, czyżby sojusz z Derekiem? Ja rozumiem, ale gówno mnie to obchodzi xD - classic Ferdek Kiepski. Kulturalnie i do porzygu? To się chyba nie łączy, ale chyba różne zdanie mamy z Uszczelką. Jak zwykle dostajemy przyjemny segment tej dwójki.
Drafty: Będę je omijał w komentarzu, nie ma za bardzo co o nich napisać.
Ryback: Trochę dziwnie brzmi tekst, że Ryback zostaje na lepszym brandzie. W końcu jeszcze nawet nie mieliśmy pierwszej Elysium, a nawet nie znamy pełnych składów brandów. Chyba, że Rzeźnik po prostu myśli, że lepiej jest tam gdzie jest on. Fajnie, że Ryback cały czas pamięta o CM Punku i wbija mu szpileczkę w jego rodzinny mieście. Przy okazji też łatwe zagranie pod reakcję fanów. Dobre promo, dobrze wypadła ta agresja i skupienie na Riddle`u. No i dobrze na początku podbudował się argumentem o tym, że pozostali uczestnicy skupili się na nim na Ascension.
Triple Threat Match: Szybka walka, ale czego innego się spodziewać jak mamy trzech zawodników na raz. Zabawnie się czytało, jak Jeff albo Dick co chwila próbowali wygrać walkę roll upem. Trochę jakby się bali cokolwiek zrobić Mateuszowi, bo wiedzieli, że będzie czekała na to odpowiedź. Wyniku innego raczej nikt się tu nie spodziewał. Dostajemy pierwsze zwycięstwo Mateusza, może w końcu zacznie się coś odbudowywać.
MateuszMW: Numer jeden w rankingu? Kto jest godzien? Mocno wchodzi w ten wywiad Mateusz, nie wiem skąd podstawy do tak pewnego podejścia do tematu. Właśnie pokonał dwóch jobberów, a już wjeżdża jakby był tu najlepszy. Pamiętajmy, że chłop wpierw przegrał każdą walkę jaką miał. Dopiero co w walce oblał głowę, a teraz od razu w wywiadzie to samo? Przecież ta poprzednia jeszcze by nie zdążyła wyschnąć. Druga część już bardziej do zniesienia. Może drużyna z Derekiem może być w jakiś sposób rozwiązaniem dla niego. Tylko nie wiem na jakiej zasadzie miałoby to funkcjonować teraz, kiedy Halloway jest mistrzem.
Preston/Escobar: Na wstępie warto docenić poświęcenie chwili na znalezienie jakiejś konkretnej ekskluzywnej restauracji w Chicago. Ładnie też opisany wystrój sali, który daje nam poczuć bogactwo znajdujące się dookoła nich. Czuć w tym segmencie, że Preston jest pewny swojego partnera, ale Migeul nie jest tak samo pewny w drugą stronę. Ścieżki tutaj mamy dwie: albo rozdzielenie panów, zdrada Miguela i program przeciwko sobie, albo panowie wykaśnią sobie niejasności w boju. Pytanie tylko, czy rozdzielanie ich tak szybko będzie miało jakiś sens. Powoli zaczyna nam się zarysowywać dywizja drużynowa i możnaby ją powoli wprowadzać.
DiMateo: Mały błąd się wkradł - Dr Jennifer mówi chciałbym xD Na razie dostajemy tutaj zarysowanie gimmicku Jay`a. Dziwnie na razie wychodzi, chłop wkruwiony przychodzi do terapeuty i tak rzuca mięsem na prawo i lewo? Jak tak będzie panował nad sobą to szykuje nam się tutaj drugi Allan Hill. No i zabrakło mi tutaj zarysowania gangsterskiego charakteru jego gimmicku. Jedyne co na razie pokazał w tym segmencie to niezrównoważenie psychiczne. Może dalej nam się trochę rozkręci.
Allan Hill: Krótka ta walka Allana, ale czego się spodziewać jak dostaje takiego przeciwnika jak Elias. Najważniejsze jednak są tutaj wydarzenia, które miały miejsce już po walce. Hill nawet po wygranej walce dopada Eliasa i dalej go oprawia. Nie ma łatwego życia ten Elias w federacji. Hill za to ledwo wrócił z zawieszenia, a już od razu pracuje sobie na następne. Sam zamysł procesu Allana bardzo fajny, oryginalny. Nie kojarzę czegoś takiego ogółem w wrestlingu. Daje też dużo możliwości, jakie będzie mógł dać zasądzony wyrok. Zastanawia mnie jedno. Salvador będzie mógł doczekać się sprawiedliwości, ale co z Eliasem? Dostaniemy następną rozprawę?
Dowson vs. Butla: dziwne zabookowanie tej walki. Butla przejęty przez Ryse`a, a Shiro to wiadomo jak u niego z aktywnością. Trochę moim zdaniem mało sprawiedliwe, żeby rozpisać taką dominację Dana nad Zygmuntem. Jeszcze dostajemy katowanie po walce. Nie no, można było bardziej równo zabookować tą walkę. No i przynajmniej Nathan staje w jego obronie. W sensie wiadomo, pewnie ugrywa sobie tutaj jakieś rzeczy dla siebie, ale przy okazji trochę pomaga Butli.
Nathan Martin: Pytanie nasuwa się na początek - Martin uważa się, za “twórcę tego świata”. Sam przyznaje, że stworzył Dana, który narzeka, ale nie lubi tego narzekania. Po co w takim razie tworzyć coś, co Ciebie denerwuje? Dziwny ten początek Nathana w nowej federacji, ale może się rozkręci przy Dowsonie. Bo pewnie panowie będą dalej rywalizować po tym co Martin zrobił. Średnio mi na razie siedzi jego gimmick.
Kociarz/Mantel: Oj pasuje mi ta złość na wejściu od Kociarza. Derrick naruszył maskę, jego świętość, więc dobrze, że El Garra jej broni całym sobą. El Queso na koniec do przeciwnika? Wpisałem w tłumaczu i mi wyskoczyło tłumaczenie na ser. Może to potocznie jest jakieś wyzwisko w hiszpańskim i ja nie znam tematu. Znowu się to El Queso pojawia, nie wiem o co z tym chodzi. Derrick daje dobre motywacje do swoich działań. Niby tutaj są sami odmieńcy praktycznie w tej federacji, ale musi sobie jeden cel obrać. Dobry segment, podbudowuje dobrze ich rywalizację. Mantel chyba delikatnie lepszy od Garry tutaj, chociaż on też nie wypadł tutaj źle. Od Kociarza, może zabrakło mi czegoś więcej poza ostrzeżeniami dla Derricka.
Uszczelka vs. Escobar: Pasują mi takie prowokacyjne zagrywki ze strony Miguela. Szelmowski uśmiech od razu skojarzył mi się ze starymi czasami WWE na ESC i Andrzejem Supronem. Dziwnie rozpisana walka. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby mniejszy Escobar tak zdominował dźwignią cięższego od siebie Uszczelkę. Zakończenie walki nieczyste, więc dostajemy kontynuację rywalizacji obu drużyn. Może teraz pora na jakąś walkę ze stypulacją?
Jose Lopez: Nie ładnie tak już w opisie uderzać w inne postacie w federacji xD Ładnie tutaj strzela na początku argumentami. Blaze niewinny? Trochę niefortunne określenie, kiedy w openerze gali wyszedł z taką furią i zażądał Lopeza jako przeciwnika. Całościowo niezłe promo, ale zabrakło mi trochę tutaj odniesienia się do Edgara. W końcu jeszcze jego będzie musiał przejść jak chce się zmierzyć z mistrzem. Ale na to pewnie jeszcze będzie czas na pierwszym Elysium.
Tag Team Match: pisałem, nie komentuję.
Riddle: Bardzo dobre to nawiązanie do zabawek. Wielu już mieliśmy zawodników, którzy już byli na efedach, a teraz ich już nie ma i bardzo to tutaj pasuje. Widać po całym tym segmencie, że bije od niego motywacja i nie traci nadziei w ponownej drodze po pas.
Main Event: Dobra walka, godna walki wieczoru. Dużo mieliśmy tutaj kontr i technicznej walki. Spodziewałem się bardziej kolejnej interwencji Lopeza tutaj, a dostajemy Rybacka, który nie odpuszcza Riddle`owi. Ten chyba będzie musiał na chwilę odpuścić sobie pogoń za pasem i zająć się Rzeźnikiem. Dobrze to wygląda, że Blaze nie jest zadowolony z takiego zakończenia walki. Non stop ktoś mu przerywa walki i widać, że chłop się tym irytuje. Dobra, jednak jest i Jose, nie zawiódł tutaj. I jeszcze Edgara dostajemy, ładny chaos zaczyna nam się tutaj dziać. Cwelopez xD Mocną tutaj dostaje końcówkę Edgar. Dobrze jest zbudowany przed walką na Elysium. Jose jest faworytem, ale teraz nawet wygrana Poety wydaje się wiarygodna.