Battle Royal - trzeba jakoś wyłonić ostatniego uczestnika Elimination Chamber Matchu i w tym niewątpliwie pomóc może tego typu starcie. Grono uczestników dość ciekawe i w sumie spośród nich jednak jako faworyta typowałbym Brutala, który w ostatnim czasie już wystarczająco wiele przegrywał walk i to odpowiedni moment na jego odkucie się. Vizzini oraz Sacrale będą mu chcieli pokrzyżować plany, ale zemsta Eliasa i Yoshiego z lasu zapewne dosięgnie ich za niezbyt honorowe zachowanie. W ostatniej dwójce zostaną Brutalini wraz z Shadowem i Mike będzie na skraju porażki. Jakimś cudem pewnie zgarnie wygraną na farcie, prawie odklepując przy tym przy eliminowaniu Eliasa. Z plusów niewątpliwie jest to, że ktoś będzie klepał po Headlocku na Danse Macabre.
Zack Sabre Jr. vs RIVER - Sabre Jr. to już chyba nasz etatowy dostarczyciel wygranych, który jakoś się może rywalom postawić, ale z dość oczywistym rezultatem na samym końcu. Tutaj nie ma innego wyjścia niż pewna wygrana RIVERA, który jej potrzebuje niczym powietrza.
Dick A'Very Big vs Jeff Brown vs Pill Tautu vs Salvador - Tutaj jestem zmuszony zgodzić się z Varostem, bo jednak innego rezultatu w tym przypadku nie przewiduję. Chłopaki może sobie chwilkę powalczą, ale w ostatecznym rozrachunku zostaną oni doszczętnie rozpierdoleni przez Silasa, który będzie chciał tym samym wysłać wiadomość w kierunku RIVERA, że jest on siłą, której nie da się zatrzymać.
Jose Lopez & Derrick Mantel vs Axel Blaze & Maxwell Ransom - Bardzo ciekawe zestawienie, które niejako łączy nam dwa konflikty w jedną walkę. Mając z tyłu głowy myśl, że Ransom może niespodziewanie zgarnąć walizkę, to nie dawałbym mu tutaj wygranej. Mantel do Danse Macabre może właściwie budować momentum, by wejść do Elimination Chamber po bardzo konkretnej podbudowie, przez co "pokonanie" go przez Ransoma na PPV zrobi zdecydowanie większe wrażenie. Najbardziej oczywistym wariantem jest odliczenie Maxwella przez Lopeza, który da tym samym Axelowi jasno do zrozumienia, że nie jest w stanie go zatrzymać.
Edgar Dickinson vs Derek Halloway - Bardzo ciekawa walka, gdzie osobiście ciężko mi wytypować jej faworyta. Zarówno jeden, jak i drugi prezentuje bardzo wysoki poziom i przez wzgląd na fakt, że o rezultacie będzie decydować Promo Zone, ich starcie prezentuje się jeszcze bardziej interesująco. Od dawna nie było walki, w której tak ciężko byłoby mi jednoznacznie wytypować faworyta, ale chwała tutaj bookerom, którzy wpadli na pomysł zestawienia ich bezpośrednio przed PPV. Obstawiam, że zaraz po walce dojdzie do konkretnego rozpierdolu i ktoś z niego wyjdzie górą.
1. Debata z uczestnikami walki o walizkę to całkiem fajny pomysł i jestem ciekawy jej przebiegu oraz tego, w jaki sposób zostanie ona zakończona, bo wątpię w przyjacielskie rozejście się w swoją stronę.
2. Srał na to Brutal. Jednak już tak poważniej, to chyba najwyższa pora, aby Brutal się finalnie przełamał, bo jednak nie licząc walk na Arenie, to od wygranej z Eliasem na Ascension (potężna wygrana), to chyba nie wygrał niczego i leci po kolejne porażki. Kiedyś ta passa musi dobiegnąć końca i to odpowiednia chwila ku temu.
3. Pierwsze kroki? Zdecydowanie zniszczenie Zacka Sabre'a Jr. i jakaś próba dobrania się do dupy Kline'a. Po tym wszystkim, co musiał przechodzić w ostatnim czasie to nie wierzę w to, że RIVER tak po prostu odpuści sobie całość i pozwoli Doktorkowi na prowadzenie dalszych gierek. Jednak czy to wszystko zakończy się dla niego pomyślnie? Jakby nie było, Silas może być przygotowany na taką ewentualność i otrzymamy powtórkę z debiutu Jamesa w federacji, gdy został on zniszczony przez Crowe'a.
4. Prędzej Paddy Jackson wróci i zdetronizuje Lopeza niż Shadow zgodzi się na taki układ. Gówniak zapewne dalej będzie szedł w zaparte i wątpię, by uległ presji narzucanej ze strony honorowego Tatsu.
Ocena karty: Wiadomo, że ta karta nie należy do tych najpotężniej obsadzonych, ale i tak prezentuje się całkiem obiecująco, co jest zdecydowanie dobrym prognostykiem przed zbliżającą się galą.
Derrick Mantel
7/0/7
-----
Luis Borges
3/0/1