Na temat theme songu nie chce mi się strzępic pysk, po prostu bardzo ładna piosenka.
Plakat jest śliczny, kolory tak pięknie współgrają, pytanie czy to akurat Edgar powinien być na takim plakacie, a nie na przykład Zamora? Skoro nowy ważny pas wprowadzamy, ale to jest szczegół, gęba i ubiór Edgara najbardziej pasują po prostu do halloween, więc jest to zrozumiałe. Może trochę tych sponsorów brak? Bo tak to używaliśmy ich i na tym PPV już zniknęli, ale no to nie jest big deal jakiś, serio jestem ogromnym fanem kolorystyki.
Pozwolę sobie też tutaj trailer skomentować, a jako ktoś, kto pewnie z tym AI najwięcej wspólnego, bo przez ponad rok bardzo prężnie używałem, widziałem rozwój, poznawałem nowe modele. To tak, bardzo dobra robota Rysiu. Zmiany wizerunków niestety wymuszone są, bo znane gęby od razu są rozpoznawane i blokowana jest możliwość animowania ich, omijanie tego, szukanie modeli, które mogłyby to zrobić - no to zajęło by naprawdę sporo. Grok jak nie zrobili tak, że tylko z premium można animować - to tam ten generator video był dosyć luźny i naprawdę pozwalał na wiele rzeczy. Na za dużo w sumie, przez co problemy były, bo i treści erotyczne, ale bez nagości, przechodziły normalnie. Wracając, bardzo dużo hype'u daje taki filmik i od razu aż chce się bardziej brać w tym wszystkim udział, szacun.
Ben Zamora vs Kenneth Riddle - Czy dynamika tego feudu wywaliła z kapci? No niezbyt, prężenie muskułów i mierzenie się na fiutki, ale.... poziomy segmentów dowoziły. Treść była bardzo wysoka i godna najważniejszego tego pasa. Nawet jeśli nie było jakiejś niesamowitej akcji, wszystko było BARDZO, ale to BARDZO przewidywalne, to chłopaki ratowały to tym jak piszą po prostu i jak Kenny się z Benem spotykali, to potrafili sobie ładnie porozmawiać, oddzielnie jak coś musieli również trzymało to poziom. Nie chce mi się bawić tutaj w typowanie, bo to jest mocne 50/50 szczerze mówiąc. Po prostu podsumujmy, feud przewidywalny, bez większej akcji, ale wyciągnięty wyżej dzięki umiejętnościom obu userów.
Zbyszek Uszczelka vs Jorge Cavazos vs Jay DiMateo vs David Otunga - Trochę chaotyczne było to wszystko, ale nie można zarzucić, że feud był traktowany po macoszemu. Dużo segmentów było, uczestnicy tej walki to się przecinali ze sobą wielokrotnie i czasem lepiej to wyglądało, a czasem gorzej. Ten wcześniej wymieniony chaos nie był do końca wadą, bo sporo się działo, knowania, ludzi usypiania, kłótnie niczym w szkole, no full wypas, każdy mógł znaleźć jakiś segment dla siebie. Patrząc na poprzednie story, czyli czyste Cavazos vs Uszczelka, no to teraz wygląda to dużo lepiej, poszło to w o wiele lepszym kierunku. Zbyszek źle jako mistrz sobie nie radzi, taki polski majster cwaniaczek, który sporo heelował - to oddawało, ale no ciężki orzech do zgryzienia tutaj będzie i nie zdziwię się, jak dojdzie do zmiany mistrza. Kto by nie wygrał, to ciekawe jak zostanie rozwikłane odłączenie reszty od story, bo nie sądzę, by oni dalej się tak waflowali o ten pas wszyscy przez kolejne miesiące, Cava jak przegra, to nawet nie powinien zbytnio prawa mieć już.
Mike Brutal vs Vicenzo Vizzini - Mike nie miał za dobrego okresu, wszystko w papę jak leci, ale właśnie końcówka z ostatniego Elysium była kluczowa i stawia go tutaj nawet w roli faworyta. Philadelphia również robi swoje, no to wygląda na coś, co będzie wielkim momentem dla niego. Vizzini z drugiej strony jak przegra, to Leone absolutnie nie będzie zachwycony, już ostatnio na dywaniku był. Ciekawe jak tutaj z motywem interwencji będzie, bo Sacrale może zadbać o pomoc, ale może uniosą się honorem i to rzeczywiście będzie 1v1. Interesujące starcie, które na PPV może mocno oddać, a historię mają za sobą konkretną, bo Brutal z całym The Outfit już ma ogromną.
WRECKD vs Nathan Martin, James Wallace, Luis Borges, Johnny Turn - To nawet jeszcze większy chaos był niż panowie od pasa Valor. Myślę, że przy takim natłoku postaci, segmentów - każdy mógł też znaleźć coś dla siebie, wszyscy są tutaj tak różni, WRECKD to w ogóle tyle dziwadeł tam jest. Ogólnie to nawet w miarę zadowolony jestem z tego feudu, właśnie dzięki różnorodności, tutaj jakieś spiski i zamachy na Turda. Porwanie Diallo, cała postać Erwina, no i wszystko inne, naprawdę sporo tego było i czasu ten feud dostał dużo, bardzo dużo, a nie jest opakowany jakimiś mega mocnymi nazwiskami. Bookerowi współczuje pisania tego, będzie musiał mocny lock in zrobić, żeby sensownie oddać charaktery tych wszystkich czubków, którzy się tam znajdą.
Derrick Mantel vs Maxwell Ransom vs Tony Leone vs Derek Halloway vs Jean-Pierre Dolnick vs Edgar Dickinson - Mocna bitwa, a to jak się tam panowie na PZ wybijali to już w ogóle miodzio. No giga fajne nazwiska tutaj są i potencjalne tarcia. Leone vs Halloway i Dickinson, Ransom i Dolnick, Mantel vs Ransom, no to będzie sztos, to po prostu nie może dowieźć. Presja na bookerze spora. Cała ta walka dostała mocną podbudowę i od groma fajnych segmentów z udziałem tych uczestników, wiem, że Dolnick może wielu osobom tutaj nie pasować, coż. Poczekajcie i się przekonajcie. Ależ to jest fajne, jeszcze, że tutaj każdy na tym PZ się tłucze, to dodaje funu do tego wszystkiego i można się sprawdzić przeciwko bardzo mocnym userom.
Jose Lopez vs Axel Blaze - To musi być banger, mam na myśli walkę, po prostu musi, ostatnio był, to teraz niech to utrzyma chociaż ten poziom i wszyscy będą happy. Co do feudu, to wiadomo, trochę stanął w miejscu na początku, bo oni jednak długo już ze sobą się waflują, ale no myślę, że na ostatnim Elysium zostały wytoczone najpoteżniejsze działa i przypomnieliśmy, że to jest jednak pieprzona walka Jose Lopez vs Axel Blaze, największa podbudowa, największe gwiazdy, no musiał to być Main Event po raz kolejny, co by nie mówić. Ja z całego feudu jestem bardzo zadowolony, bo nawet jak któreś segmenty były słabsze, to one były i tak na wysokim poziomie, po prostu nie były tak dobre jak te perełki, które tutaj powstały, a było tego trochę, już patrząc na przestrzeni całego tego feudu. Kto by nie wygrał, oni obaj są wiarygodnymi osobami do bycia na szczycie.
Jose Lopez
8/0/1
1x LPW World Champion
Nathan Martin
5/0/2