Legion Pro Wrestling
Legion Pro Wrestling E-Fed Karty LPW: Danse Macabre, Liacouras Center, Philadelphia, Pennsylvania - 25.10.2026

LPW: Danse Macabre, Liacouras Center, Philadelphia, Pennsylvania - 25.10.2026

LPW: Danse Macabre, Liacouras Center, Philadelphia, Pennsylvania - 25.10.2026

303
05.10.2026, 19:46
#1
[Obrazek: 6hrHtSO.png]

LPW: DANSE MACABRE
25 października 2026
Liacouras Center
Philadelphia, Pennsylvania

Theme Song: Iron Maiden - Dance Of Death

[Obrazek: DpUH8gq.png]

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
KARTA WALK
━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

LAST MAN STANDING MATCH
FOR LPW GLOBAL CHAMPIONSHIP

BEN ZAMORA VS KENNETH RIDDLE

──────────────────────────────

FATAL FOUR WAY MATCH*
FOR LPW VALOR CHAMPIONSHIP

ZBYSZEK USZCZELKA © VS JORGE CAVAZOS VS JAY DIMATEO VS DAVID OTUNGA

──────────────────────────────

PHILADELPHIA TRICK OR TREAT STREET FIGHT MATCH

MIKE BRUTAL VS VINCENZO VIZZINI

──────────────────────────────

4vs4 TAG TEAM MATCH

WRECKD VS JAMES WALLACE & LUIS BORGES & JOHNNY TURN & NATHAN MARTIN

──────────────────────────────

GOLDEN LAUREL*
ELIMINATION CHAMBER MATCH

DERRICK MANTEL VS MAXWELL RANSOM VS TONY LEONE

DEREK HOLLOWAY VS EDGAR DICKINSON VS JEAN-PIERRE DOLNICK

──────────────────────────────

MAIN EVENT
THREE STAGES OF HELL MATCH
FOR LPW WORLD CHAMPIONSHIP

JOSE LOPEZ © VS AXEL BLAZE

─ ─ ─ ─ ─ ─ ─ ─ ─ ─

STAGE I - FIRST BLOOD MATCH
STAGE II - SUBMISSION MATCH
STAGE III - TLC MATCH
━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

* Elimination Chamber Match - czas na posty do środy (21.10.2026 r.) do godziny 23:59. Limit - 1000 słów.

* Valor - czas na posty do piątku (23.10.2026 r.) do godziny 23:59. Limit - 1000 słów.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2026, 10:57 przez Ryse.

[Obrazek: lI0WsTu.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-3
Last Match: Lord Sebastien def. Rob McŁowicz
Achievements:
Kucharz jakiegoś Francuza

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 3-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Rob McŁowicz
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
Ryse
Head Admin
05.10.2026, 19:46 #1
[Obrazek: 6hrHtSO.png]

LPW: DANSE MACABRE
25 października 2026
Liacouras Center
Philadelphia, Pennsylvania

Theme Song: Iron Maiden - Dance Of Death

[Obrazek: DpUH8gq.png]

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
KARTA WALK
━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

LAST MAN STANDING MATCH
FOR LPW GLOBAL CHAMPIONSHIP

BEN ZAMORA VS KENNETH RIDDLE

──────────────────────────────

FATAL FOUR WAY MATCH*
FOR LPW VALOR CHAMPIONSHIP

ZBYSZEK USZCZELKA © VS JORGE CAVAZOS VS JAY DIMATEO VS DAVID OTUNGA

──────────────────────────────

PHILADELPHIA TRICK OR TREAT STREET FIGHT MATCH

MIKE BRUTAL VS VINCENZO VIZZINI

──────────────────────────────

4vs4 TAG TEAM MATCH

WRECKD VS JAMES WALLACE & LUIS BORGES & JOHNNY TURN & NATHAN MARTIN

──────────────────────────────

GOLDEN LAUREL*
ELIMINATION CHAMBER MATCH

DERRICK MANTEL VS MAXWELL RANSOM VS TONY LEONE

DEREK HOLLOWAY VS EDGAR DICKINSON VS JEAN-PIERRE DOLNICK

──────────────────────────────

MAIN EVENT
THREE STAGES OF HELL MATCH
FOR LPW WORLD CHAMPIONSHIP

JOSE LOPEZ © VS AXEL BLAZE

─ ─ ─ ─ ─ ─ ─ ─ ─ ─

STAGE I - FIRST BLOOD MATCH
STAGE II - SUBMISSION MATCH
STAGE III - TLC MATCH
━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

* Elimination Chamber Match - czas na posty do środy (21.10.2026 r.) do godziny 23:59. Limit - 1000 słów.

* Valor - czas na posty do piątku (23.10.2026 r.) do godziny 23:59. Limit - 1000 słów.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2026, 10:57 przez Ryse.

[Obrazek: lI0WsTu.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-3
Last Match: Lord Sebastien def. Rob McŁowicz
Achievements:
Kucharz jakiegoś Francuza

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 3-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Rob McŁowicz
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
303
16.10.2026, 09:07
#2
Aktualizacja po Colosseum + dodanie plakatu oraz theme songu.

[Obrazek: lI0WsTu.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-3
Last Match: Lord Sebastien def. Rob McŁowicz
Achievements:
Kucharz jakiegoś Francuza

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 3-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Rob McŁowicz
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
Ryse
Head Admin
16.10.2026, 09:07 #2
Aktualizacja po Colosseum + dodanie plakatu oraz theme songu.

[Obrazek: lI0WsTu.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-3
Last Match: Lord Sebastien def. Rob McŁowicz
Achievements:
Kucharz jakiegoś Francuza

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 3-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Rob McŁowicz
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
303
21.10.2026, 09:22
#3
Finalny kształt karty wrzucony zapraszam do komentowania

[Obrazek: lI0WsTu.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-3
Last Match: Lord Sebastien def. Rob McŁowicz
Achievements:
Kucharz jakiegoś Francuza

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 3-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Rob McŁowicz
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
Ryse
Head Admin
21.10.2026, 09:22 #3
Finalny kształt karty wrzucony zapraszam do komentowania

[Obrazek: lI0WsTu.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-3
Last Match: Lord Sebastien def. Rob McŁowicz
Achievements:
Kucharz jakiegoś Francuza

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 3-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Rob McŁowicz
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
22.10.2026, 19:08
#4
Na temat theme songu nie chce mi się strzępic pysk, po prostu bardzo ładna piosenka.

Plakat jest śliczny, kolory tak pięknie współgrają, pytanie czy to akurat Edgar powinien być na takim plakacie, a nie na przykład Zamora? Skoro nowy ważny pas wprowadzamy, ale to jest szczegół, gęba i ubiór Edgara najbardziej pasują po prostu do halloween, więc jest to zrozumiałe. Może trochę tych sponsorów brak? Bo tak to używaliśmy ich i na tym PPV już zniknęli, ale no to nie jest big deal jakiś, serio jestem ogromnym fanem kolorystyki.

Pozwolę sobie też tutaj trailer skomentować, a jako ktoś, kto pewnie z tym AI najwięcej wspólnego, bo przez ponad rok bardzo prężnie używałem, widziałem rozwój, poznawałem nowe modele. To tak, bardzo dobra robota Rysiu. Zmiany wizerunków niestety wymuszone są, bo znane gęby od razu są rozpoznawane i blokowana jest możliwość animowania ich, omijanie tego, szukanie modeli, które mogłyby to zrobić - no  to zajęło by naprawdę sporo. Grok jak nie zrobili tak, że tylko z premium można animować - to tam ten generator video był dosyć luźny i naprawdę pozwalał na wiele rzeczy. Na za dużo w sumie, przez co problemy były, bo i treści erotyczne, ale bez nagości, przechodziły normalnie. Wracając, bardzo dużo hype'u daje taki filmik i od razu aż chce się bardziej brać w tym wszystkim udział, szacun.

Ben Zamora vs Kenneth Riddle - Czy dynamika tego feudu wywaliła z kapci? No niezbyt, prężenie muskułów i mierzenie się na fiutki, ale.... poziomy segmentów dowoziły. Treść była bardzo wysoka i godna najważniejszego tego pasa. Nawet jeśli nie było jakiejś niesamowitej akcji, wszystko było BARDZO, ale to BARDZO przewidywalne, to chłopaki ratowały to tym jak piszą po prostu i jak Kenny się z Benem spotykali, to potrafili sobie ładnie porozmawiać, oddzielnie jak coś musieli również trzymało to poziom. Nie chce mi się bawić  tutaj w typowanie, bo to jest mocne 50/50 szczerze mówiąc. Po prostu podsumujmy, feud przewidywalny, bez większej akcji, ale wyciągnięty wyżej dzięki umiejętnościom obu userów.

Zbyszek Uszczelka vs Jorge Cavazos vs Jay DiMateo vs David Otunga - Trochę chaotyczne było to wszystko, ale nie można zarzucić, że feud był traktowany po macoszemu. Dużo segmentów było, uczestnicy tej walki to się przecinali ze sobą wielokrotnie i czasem lepiej to wyglądało, a czasem gorzej. Ten wcześniej wymieniony chaos nie był do końca wadą, bo sporo się działo, knowania, ludzi usypiania, kłótnie niczym w szkole, no full wypas, każdy mógł znaleźć jakiś segment dla siebie. Patrząc na poprzednie story, czyli czyste Cavazos vs Uszczelka, no to teraz wygląda to dużo lepiej, poszło to w o wiele lepszym kierunku. Zbyszek źle jako mistrz sobie nie radzi, taki polski majster cwaniaczek, który sporo heelował - to oddawało, ale no ciężki orzech do zgryzienia tutaj będzie i nie zdziwię się, jak dojdzie do zmiany mistrza. Kto by nie wygrał, to ciekawe jak zostanie rozwikłane odłączenie reszty od story, bo nie sądzę, by oni dalej się tak waflowali o ten pas wszyscy przez kolejne miesiące, Cava jak przegra, to nawet nie powinien zbytnio prawa mieć już.

Mike Brutal vs Vicenzo Vizzini - Mike nie miał za dobrego okresu, wszystko w papę jak leci, ale właśnie końcówka z ostatniego Elysium była kluczowa i stawia go tutaj nawet w roli faworyta. Philadelphia również robi swoje, no to wygląda na coś, co będzie wielkim momentem dla niego. Vizzini z drugiej strony jak przegra, to Leone absolutnie nie będzie zachwycony, już ostatnio na dywaniku był. Ciekawe jak tutaj z motywem interwencji będzie, bo Sacrale może zadbać o pomoc, ale może uniosą się honorem i to rzeczywiście będzie 1v1. Interesujące starcie, które na PPV może mocno oddać, a historię mają za sobą konkretną, bo Brutal z całym The Outfit już ma ogromną.

WRECKD vs Nathan Martin, James Wallace, Luis Borges, Johnny Turn - To nawet jeszcze większy chaos był niż panowie od pasa Valor. Myślę, że przy takim natłoku postaci, segmentów - każdy mógł też znaleźć coś dla siebie, wszyscy są tutaj tak różni, WRECKD to w ogóle tyle dziwadeł tam jest. Ogólnie to nawet w miarę zadowolony jestem z tego feudu, właśnie dzięki różnorodności, tutaj jakieś spiski i zamachy na Turda. Porwanie Diallo, cała postać Erwina, no i wszystko inne, naprawdę sporo tego było i czasu ten feud dostał dużo, bardzo dużo, a nie jest opakowany jakimiś mega mocnymi nazwiskami. Bookerowi współczuje pisania tego, będzie musiał mocny lock in zrobić, żeby sensownie oddać charaktery tych wszystkich czubków, którzy się tam znajdą.

Derrick Mantel vs Maxwell Ransom vs Tony Leone vs Derek Halloway vs Jean-Pierre Dolnick vs Edgar Dickinson - Mocna bitwa, a to jak się tam panowie na PZ wybijali to już w ogóle miodzio. No giga fajne nazwiska tutaj są i potencjalne tarcia. Leone vs Halloway i Dickinson, Ransom i Dolnick, Mantel vs Ransom, no to będzie sztos, to po prostu nie może dowieźć. Presja na bookerze spora. Cała ta walka dostała mocną podbudowę i od groma fajnych segmentów z udziałem tych uczestników, wiem, że Dolnick może wielu osobom tutaj nie pasować, coż. Poczekajcie i się przekonajcie. Ależ to jest fajne, jeszcze, że tutaj każdy na tym PZ się tłucze, to dodaje funu do tego wszystkiego i można się sprawdzić przeciwko bardzo mocnym userom.

Jose Lopez vs Axel Blaze - To musi być banger, mam na myśli walkę, po prostu musi, ostatnio był, to teraz niech to utrzyma chociaż ten poziom i wszyscy będą happy. Co do feudu, to wiadomo, trochę stanął w miejscu na początku, bo oni jednak długo już ze sobą się waflują, ale no myślę, że na ostatnim Elysium zostały wytoczone najpoteżniejsze działa i przypomnieliśmy, że to jest jednak pieprzona walka Jose Lopez vs Axel Blaze, największa podbudowa, największe gwiazdy, no musiał to być Main Event po raz kolejny, co by nie mówić. Ja z całego feudu jestem bardzo zadowolony, bo nawet jak któreś segmenty były słabsze, to one były i tak na wysokim poziomie, po prostu nie były tak dobre jak te perełki, które tutaj powstały, a było tego trochę, już patrząc na przestrzeni całego tego feudu. Kto by nie wygrał, oni obaj są wiarygodnymi osobami do bycia na szczycie.

[Obrazek: bIo9o.gif]
Jose Lopez
8/0/1
1x LPW World Champion
Nathan Martin
5/0/2
Odpowiedz
Cytuj
Carnival
World Champion
22.10.2026, 19:08 #4
Na temat theme songu nie chce mi się strzępic pysk, po prostu bardzo ładna piosenka.

Plakat jest śliczny, kolory tak pięknie współgrają, pytanie czy to akurat Edgar powinien być na takim plakacie, a nie na przykład Zamora? Skoro nowy ważny pas wprowadzamy, ale to jest szczegół, gęba i ubiór Edgara najbardziej pasują po prostu do halloween, więc jest to zrozumiałe. Może trochę tych sponsorów brak? Bo tak to używaliśmy ich i na tym PPV już zniknęli, ale no to nie jest big deal jakiś, serio jestem ogromnym fanem kolorystyki.

Pozwolę sobie też tutaj trailer skomentować, a jako ktoś, kto pewnie z tym AI najwięcej wspólnego, bo przez ponad rok bardzo prężnie używałem, widziałem rozwój, poznawałem nowe modele. To tak, bardzo dobra robota Rysiu. Zmiany wizerunków niestety wymuszone są, bo znane gęby od razu są rozpoznawane i blokowana jest możliwość animowania ich, omijanie tego, szukanie modeli, które mogłyby to zrobić - no  to zajęło by naprawdę sporo. Grok jak nie zrobili tak, że tylko z premium można animować - to tam ten generator video był dosyć luźny i naprawdę pozwalał na wiele rzeczy. Na za dużo w sumie, przez co problemy były, bo i treści erotyczne, ale bez nagości, przechodziły normalnie. Wracając, bardzo dużo hype'u daje taki filmik i od razu aż chce się bardziej brać w tym wszystkim udział, szacun.

Ben Zamora vs Kenneth Riddle - Czy dynamika tego feudu wywaliła z kapci? No niezbyt, prężenie muskułów i mierzenie się na fiutki, ale.... poziomy segmentów dowoziły. Treść była bardzo wysoka i godna najważniejszego tego pasa. Nawet jeśli nie było jakiejś niesamowitej akcji, wszystko było BARDZO, ale to BARDZO przewidywalne, to chłopaki ratowały to tym jak piszą po prostu i jak Kenny się z Benem spotykali, to potrafili sobie ładnie porozmawiać, oddzielnie jak coś musieli również trzymało to poziom. Nie chce mi się bawić  tutaj w typowanie, bo to jest mocne 50/50 szczerze mówiąc. Po prostu podsumujmy, feud przewidywalny, bez większej akcji, ale wyciągnięty wyżej dzięki umiejętnościom obu userów.

Zbyszek Uszczelka vs Jorge Cavazos vs Jay DiMateo vs David Otunga - Trochę chaotyczne było to wszystko, ale nie można zarzucić, że feud był traktowany po macoszemu. Dużo segmentów było, uczestnicy tej walki to się przecinali ze sobą wielokrotnie i czasem lepiej to wyglądało, a czasem gorzej. Ten wcześniej wymieniony chaos nie był do końca wadą, bo sporo się działo, knowania, ludzi usypiania, kłótnie niczym w szkole, no full wypas, każdy mógł znaleźć jakiś segment dla siebie. Patrząc na poprzednie story, czyli czyste Cavazos vs Uszczelka, no to teraz wygląda to dużo lepiej, poszło to w o wiele lepszym kierunku. Zbyszek źle jako mistrz sobie nie radzi, taki polski majster cwaniaczek, który sporo heelował - to oddawało, ale no ciężki orzech do zgryzienia tutaj będzie i nie zdziwię się, jak dojdzie do zmiany mistrza. Kto by nie wygrał, to ciekawe jak zostanie rozwikłane odłączenie reszty od story, bo nie sądzę, by oni dalej się tak waflowali o ten pas wszyscy przez kolejne miesiące, Cava jak przegra, to nawet nie powinien zbytnio prawa mieć już.

Mike Brutal vs Vicenzo Vizzini - Mike nie miał za dobrego okresu, wszystko w papę jak leci, ale właśnie końcówka z ostatniego Elysium była kluczowa i stawia go tutaj nawet w roli faworyta. Philadelphia również robi swoje, no to wygląda na coś, co będzie wielkim momentem dla niego. Vizzini z drugiej strony jak przegra, to Leone absolutnie nie będzie zachwycony, już ostatnio na dywaniku był. Ciekawe jak tutaj z motywem interwencji będzie, bo Sacrale może zadbać o pomoc, ale może uniosą się honorem i to rzeczywiście będzie 1v1. Interesujące starcie, które na PPV może mocno oddać, a historię mają za sobą konkretną, bo Brutal z całym The Outfit już ma ogromną.

WRECKD vs Nathan Martin, James Wallace, Luis Borges, Johnny Turn - To nawet jeszcze większy chaos był niż panowie od pasa Valor. Myślę, że przy takim natłoku postaci, segmentów - każdy mógł też znaleźć coś dla siebie, wszyscy są tutaj tak różni, WRECKD to w ogóle tyle dziwadeł tam jest. Ogólnie to nawet w miarę zadowolony jestem z tego feudu, właśnie dzięki różnorodności, tutaj jakieś spiski i zamachy na Turda. Porwanie Diallo, cała postać Erwina, no i wszystko inne, naprawdę sporo tego było i czasu ten feud dostał dużo, bardzo dużo, a nie jest opakowany jakimiś mega mocnymi nazwiskami. Bookerowi współczuje pisania tego, będzie musiał mocny lock in zrobić, żeby sensownie oddać charaktery tych wszystkich czubków, którzy się tam znajdą.

Derrick Mantel vs Maxwell Ransom vs Tony Leone vs Derek Halloway vs Jean-Pierre Dolnick vs Edgar Dickinson - Mocna bitwa, a to jak się tam panowie na PZ wybijali to już w ogóle miodzio. No giga fajne nazwiska tutaj są i potencjalne tarcia. Leone vs Halloway i Dickinson, Ransom i Dolnick, Mantel vs Ransom, no to będzie sztos, to po prostu nie może dowieźć. Presja na bookerze spora. Cała ta walka dostała mocną podbudowę i od groma fajnych segmentów z udziałem tych uczestników, wiem, że Dolnick może wielu osobom tutaj nie pasować, coż. Poczekajcie i się przekonajcie. Ależ to jest fajne, jeszcze, że tutaj każdy na tym PZ się tłucze, to dodaje funu do tego wszystkiego i można się sprawdzić przeciwko bardzo mocnym userom.

Jose Lopez vs Axel Blaze - To musi być banger, mam na myśli walkę, po prostu musi, ostatnio był, to teraz niech to utrzyma chociaż ten poziom i wszyscy będą happy. Co do feudu, to wiadomo, trochę stanął w miejscu na początku, bo oni jednak długo już ze sobą się waflują, ale no myślę, że na ostatnim Elysium zostały wytoczone najpoteżniejsze działa i przypomnieliśmy, że to jest jednak pieprzona walka Jose Lopez vs Axel Blaze, największa podbudowa, największe gwiazdy, no musiał to być Main Event po raz kolejny, co by nie mówić. Ja z całego feudu jestem bardzo zadowolony, bo nawet jak któreś segmenty były słabsze, to one były i tak na wysokim poziomie, po prostu nie były tak dobre jak te perełki, które tutaj powstały, a było tego trochę, już patrząc na przestrzeni całego tego feudu. Kto by nie wygrał, oni obaj są wiarygodnymi osobami do bycia na szczycie.

[Obrazek: bIo9o.gif]
Jose Lopez
8/0/1
1x LPW World Champion
Nathan Martin
5/0/2
Odpowiedz
Cytuj
24.10.2026, 11:45
#5
na sam start - plakat jest DOJEBANY. Edgar pasuje do tematyki wręcz idealnie, tutaj kolorystyka, jak i postać idealnie się komponują, dodatkowo te wszystkie akcenty.. nie dało się tego zrobić lepiej.

zamora vs riddle: no i dobra, jeżeli to jest opener to ja chcę widzieć taką galę, bo to będzie potężny banger. emocje są na właściwym miejscu, program - mimo pewnych wątpliwości odnośnie pasa Global - mocno oddał, dał nam kilka fajnych segmentów, jeden nieprzerwany potężny run i co jak co, ale wypromował mi postać (XD). wracając - pas Global jest wartościowym dodatkiem w tym miejscu, bo są to najwięksi rozpierdalatorzy na Colosseum, więc nie dziwne, że do mocarnego main eventowego programu dorzucany jest gruby pas. story między obydwoma panami nie miało słabych punktów, nie miało jak się przejeść, wszystko było w miarę stonowane, a poziom segmentów był bardzo wysoki - mieliśmy powrót TEGO Riddle'a, mieliśmy też pokaz potęgi jaką dysponuje Ben Zamora. ktokolwiek nie będzie mistrzem - będzie to zajebiste, bo obaj panowie na to zasłużyli.

f4w o valor: program tutaj oddał, to trzeba powiedzieć. czasem był lekki przesyt, ale ostatnie Colosseum pokazało co można z tego urzeźbić - i jak jedna gala dała nam "za dużo", tak ostatnia dała nam "w sam raz". poziom? jak najbardziej dobry, filmowe podejście, wręcz wjechało jakieś GTA, ale był też komediowy twist - Zbyszek ubarwia wszystko przy czym się znajdzie. nie ma wrażenia, że ktoś tam jest na doczepkę i nie jest potrzebny, wszyscy spełnili swoją rolę i podrasowali odpowiednio emocje.

brutal vs vizzini: gala w Filadelfii nie mogła obyć się bez złodupca, który stamtąd pochodzi - tym razem w nieco milszym wydaniu. szkoda, że Brutal nie walczy o Laur, ale ma szansę pokazać kim tak naprawdę jest, a w menu dostał włoskie - moje ulubione, ale pytanie czy Mike'a też. ostatnio nie miał zbyt dobrej przelotki z the Outfit, ale zaczął się ładnie odbijać. wróżę, że Sacrale tutaj też się pojawi, ale Mike jakimś cudem sobie poradzi z adwersażami i zgarnie to "W", które należy mu się jak psu buda. 

4 vs 4 tag: na początku było ich trzech, a potem zaczęło się ich robić więcej i jakoś tak wydawało mi się, że jest ich za dużo, ale ostatecznie - ten miks charakterów może zadziałać. ich działania i cele, które sobie obrali są dość specyficzne, ale mimo wszystko jakoś to siedziało i nie ma co narzekać. tempo wprowadzenia WRECKD mogło być dość nierówne i dziwne, ale ostatecznie nie ma co się przyczepić do całokształtu, bo za sterami siedzi Willy, który jest niesamowitym mastermindem. po drugiej stronie jednak mamy grupkę, w której mamy również przeróżne charaktery, ale oni raczej nie chcą tworzyć z tego grupy. Walker wybrał sobie cele takie, a nie inne.. i coś czuję, że może tutaj pożałować, bo jest niby dwóch ostatnich debiutantów, ale jest niezły Turn i bardzo dobry Martin. tarcia w tej grupie raczej wystąpią, bo wydaje mi się, że Nathan Martin pasuje tutaj jakby najmniej, ale zobaczymy. fajnie to ostatecznie wyszło.

ec o golden laurel: śmietanka Elysium w jednym miejscu, nie może być inaczej niż zapowiedź totalnego bangera ze strony wszystkich panów, zmieszanie się tylu stylów.. damn, będzie to niezły orzech do zgryzienia dla bookera, więc powodzenia. każdy z panów jakoś tam się podbudował, bardziej lub mniej przed samym PPV.. dziwi mnie dalej tam ten Dolnick, ale zapełnia pewien obszar ringowego rzemiosła, którego może tam brakować. nie chcę przepowiadać kto to wygra, chciałbym wierzyć, że to nie będzie Leone, bo co za dużo to nie zdrowo - i jak do postaci nic nie mam, to monster push tego typu może być dość niebezpieczny. reszta? ma bardzo podobne szanse, ale liczyłbym najbardziej na Mantela, bo się bardzo mocno wyróżniał i dawał nieźle do pieca. drugi wybór.. może Edgar, bo jakoś tak lubię tę postać. ogólnie zapowiada się niesamowicie ta walka i chyba najbardziej na nią czekam.

lopez vs blaze: miałem przez chwilę problem z tym programem, bo jak Lopez trzymał ten swój wysoki poziom to trochę jakby osiadł na laurach po Heatwave, a Blaze stał się.. może nie przezroczysty.. ale stracił trochę w moich oczach. i na ostatniej gali się to zupełnie zmieniło, bo Axel dał radę i wyszła z niego trochę ta bestia, której szukałem. pojawił się ten ogień, którego mi tu brakowało. co do stypulacji: 1st blood jak najbardziej dobre na start, bo zaczynamy z wysokiego C i lecimy z dużą ilością brutalnośći.. potem submission żeby zwolnić nieco tempo.. i na zwieńczenie TLC - strukturalnie wygląda to świetnie, idealnie się wpisuje w koniec rywalizacji (mam nadzieję). nie sądzę, że Lopez to wypuści.. pytanie kto będzie następny i czy będzie to ktoś z walizką.. hmm. walka zapowiada się miodnie, a to co przyniesie nam jej zwieńczenie - jeszcze lepiej.

Fenrir (Colosseum): 4/0/1
(ostatnio: pokonał Thora w Holmgang Nordic War Match)
---
"Rocks" Xebec (Elysium): 2/0/1
(ostatnio: wyeliminowany z Battle Royalu przez duo Sacrale/Vizzini)
---
Kontakt na Discordzie pod nickiem: levandowski
Odpowiedz
Cytuj
Dziadek
Zawodowiec
24.10.2026, 11:45 #5
na sam start - plakat jest DOJEBANY. Edgar pasuje do tematyki wręcz idealnie, tutaj kolorystyka, jak i postać idealnie się komponują, dodatkowo te wszystkie akcenty.. nie dało się tego zrobić lepiej.

zamora vs riddle: no i dobra, jeżeli to jest opener to ja chcę widzieć taką galę, bo to będzie potężny banger. emocje są na właściwym miejscu, program - mimo pewnych wątpliwości odnośnie pasa Global - mocno oddał, dał nam kilka fajnych segmentów, jeden nieprzerwany potężny run i co jak co, ale wypromował mi postać (XD). wracając - pas Global jest wartościowym dodatkiem w tym miejscu, bo są to najwięksi rozpierdalatorzy na Colosseum, więc nie dziwne, że do mocarnego main eventowego programu dorzucany jest gruby pas. story między obydwoma panami nie miało słabych punktów, nie miało jak się przejeść, wszystko było w miarę stonowane, a poziom segmentów był bardzo wysoki - mieliśmy powrót TEGO Riddle'a, mieliśmy też pokaz potęgi jaką dysponuje Ben Zamora. ktokolwiek nie będzie mistrzem - będzie to zajebiste, bo obaj panowie na to zasłużyli.

f4w o valor: program tutaj oddał, to trzeba powiedzieć. czasem był lekki przesyt, ale ostatnie Colosseum pokazało co można z tego urzeźbić - i jak jedna gala dała nam "za dużo", tak ostatnia dała nam "w sam raz". poziom? jak najbardziej dobry, filmowe podejście, wręcz wjechało jakieś GTA, ale był też komediowy twist - Zbyszek ubarwia wszystko przy czym się znajdzie. nie ma wrażenia, że ktoś tam jest na doczepkę i nie jest potrzebny, wszyscy spełnili swoją rolę i podrasowali odpowiednio emocje.

brutal vs vizzini: gala w Filadelfii nie mogła obyć się bez złodupca, który stamtąd pochodzi - tym razem w nieco milszym wydaniu. szkoda, że Brutal nie walczy o Laur, ale ma szansę pokazać kim tak naprawdę jest, a w menu dostał włoskie - moje ulubione, ale pytanie czy Mike'a też. ostatnio nie miał zbyt dobrej przelotki z the Outfit, ale zaczął się ładnie odbijać. wróżę, że Sacrale tutaj też się pojawi, ale Mike jakimś cudem sobie poradzi z adwersażami i zgarnie to "W", które należy mu się jak psu buda. 

4 vs 4 tag: na początku było ich trzech, a potem zaczęło się ich robić więcej i jakoś tak wydawało mi się, że jest ich za dużo, ale ostatecznie - ten miks charakterów może zadziałać. ich działania i cele, które sobie obrali są dość specyficzne, ale mimo wszystko jakoś to siedziało i nie ma co narzekać. tempo wprowadzenia WRECKD mogło być dość nierówne i dziwne, ale ostatecznie nie ma co się przyczepić do całokształtu, bo za sterami siedzi Willy, który jest niesamowitym mastermindem. po drugiej stronie jednak mamy grupkę, w której mamy również przeróżne charaktery, ale oni raczej nie chcą tworzyć z tego grupy. Walker wybrał sobie cele takie, a nie inne.. i coś czuję, że może tutaj pożałować, bo jest niby dwóch ostatnich debiutantów, ale jest niezły Turn i bardzo dobry Martin. tarcia w tej grupie raczej wystąpią, bo wydaje mi się, że Nathan Martin pasuje tutaj jakby najmniej, ale zobaczymy. fajnie to ostatecznie wyszło.

ec o golden laurel: śmietanka Elysium w jednym miejscu, nie może być inaczej niż zapowiedź totalnego bangera ze strony wszystkich panów, zmieszanie się tylu stylów.. damn, będzie to niezły orzech do zgryzienia dla bookera, więc powodzenia. każdy z panów jakoś tam się podbudował, bardziej lub mniej przed samym PPV.. dziwi mnie dalej tam ten Dolnick, ale zapełnia pewien obszar ringowego rzemiosła, którego może tam brakować. nie chcę przepowiadać kto to wygra, chciałbym wierzyć, że to nie będzie Leone, bo co za dużo to nie zdrowo - i jak do postaci nic nie mam, to monster push tego typu może być dość niebezpieczny. reszta? ma bardzo podobne szanse, ale liczyłbym najbardziej na Mantela, bo się bardzo mocno wyróżniał i dawał nieźle do pieca. drugi wybór.. może Edgar, bo jakoś tak lubię tę postać. ogólnie zapowiada się niesamowicie ta walka i chyba najbardziej na nią czekam.

lopez vs blaze: miałem przez chwilę problem z tym programem, bo jak Lopez trzymał ten swój wysoki poziom to trochę jakby osiadł na laurach po Heatwave, a Blaze stał się.. może nie przezroczysty.. ale stracił trochę w moich oczach. i na ostatniej gali się to zupełnie zmieniło, bo Axel dał radę i wyszła z niego trochę ta bestia, której szukałem. pojawił się ten ogień, którego mi tu brakowało. co do stypulacji: 1st blood jak najbardziej dobre na start, bo zaczynamy z wysokiego C i lecimy z dużą ilością brutalnośći.. potem submission żeby zwolnić nieco tempo.. i na zwieńczenie TLC - strukturalnie wygląda to świetnie, idealnie się wpisuje w koniec rywalizacji (mam nadzieję). nie sądzę, że Lopez to wypuści.. pytanie kto będzie następny i czy będzie to ktoś z walizką.. hmm. walka zapowiada się miodnie, a to co przyniesie nam jej zwieńczenie - jeszcze lepiej.

Fenrir (Colosseum): 4/0/1
(ostatnio: pokonał Thora w Holmgang Nordic War Match)
---
"Rocks" Xebec (Elysium): 2/0/1
(ostatnio: wyeliminowany z Battle Royalu przez duo Sacrale/Vizzini)
---
Kontakt na Discordzie pod nickiem: levandowski
Odpowiedz
Cytuj
25.10.2026, 00:05
#6
Na wstępie należy zdecydowanie pochwalić za wygląd plakatu, który zgodnie z tym co pisali poprzednicy wygląda kozacko. Ten Edgar ze swoim wyglądem i face paintem wręcz idealnie wkomponował się w cały klimat plakatu i osobiście nie widziałbym tutaj nikogo innego na jego miejsce.

Ben Zamora vs Kenneth Riddle - wszystko zostało zapoczątkowane na Heatwave i dobiegnie końca na Danse Macabre. W stawce ich pojedynku znajdzie się oczywiście Global Championship, którego pierwszego posiadacza poznamy właśnie podczas tego pojedynku. Pierwszy pojedynek z ich udziałem padł łupem Zamory, jednak warto zaznaczyć, że Riddle nie był zdecydowanie w pełni sił. Tutaj sytuacja wygląda inaczej. Kenny wyjdzie w pełni sił i Ben nie będzie miał aż takiej autostrady do wygranej. Zamora w teorii ma przewagę psychologiczną z racji wygranej w pierwszym pojedynku plus od debiutu jest prezentowany piekielnie mocno. Z drugiej strony Riddle na samej rywalizacji i Contender Series też zyskał bardzo wiele. Aby móc otrzymać swój rewanż musiał przejść przez trzech rywali, którzy wcale mu nie ułatwiali zadania. Czy tutaj uda mu się skutecznie zrewanżować? Prawda jest taka, że ich walka jest z typu 50/50 i może wydarzyć się tutaj dosłownie wszystko, dlatego też każdy wariant wchodzi w grę. Ten Last Man Standing Match dodatkowo ich chroni, bo żaden nie zostanie odliczony, więc absolutnie żaden wariant nie będzie tutaj tym złym.

Zbyszek Uszczelka vs Jorge Cavazos vs Jay DiMateo vs David Otunga - tutaj ta podbudowa mogła wyglądać zdecydowanie lepiej, ale jeśli chodzi o Valor Championship, to i tak jest zdecydowanie lepiej niż w przypadku Heatwave, gdzie podbudowa walki Cavazosa z Uszczelką była wręcz tragiczna. Także jakiś postęp został tutaj poczyniony. Każdy w tej rywalizacji miał swój moment, jednak na samym starcie chciał z grona potencjalnych wygranych wykreślić Cavazosa, który ewidentnie na tle reszty wypada zdecydowanie najsłabiej, w dodatku Cavazos nie oddał nawet postu na Promo Zone, co całkowicie go dyskwalifikuje z możliwości zgarnięcia pasa. Pozostają zatem Uszczelka, Otunga i DiMateo. Ciężko mi nie odnieść wrażenia, że Zbyszek jako mistrz wypada co najwyżej solidnie i o ile przeszkoczenie runu Cavazosa nie było wyzwaniem, to z pasem jednak nie potrafi porwać, zatem i jego wygrana nie powinna być tutaj brana pod uwagę. Pozostają DiMateo i Otunga i kierowałbym się tutaj zdecydowanie w tego pierwszego, który jest zdecydowanie najbardziej wyrazistą i sensowną postacią z całej czwórki i podczas całej rywalizacji prezentował się najlepiej na tle reszty i widać było w nim ten ogień, którego brakowało u pozostałych. Zatem DiMateo zgarnia pas i wszystko chyba będziemy zadowoleni.

Mike Brutal vs Vincenzo Vizzini - walka chyba zrobiona po to, aby Brutal mógł wreszcie wygrać solowy pojedynek, przy okazji występując na Danse Macabre. Podczas Heatwave został on odliczony przez Vincenzo i tutaj otrzymuje idealną szansę ku zrewanżowaniu mu się za tamten "wypadek przy pracy". Vizzini tutaj idzie niestety na ścięcie i zanotuje kolejną porażkę, że zdecydowanie powinno rozzłościć Don Leone, dla którego porażki są czymś, co zdecydowanie nie sprzyja jego interesom. Tutaj jej zdecydowanie nie uniknie.

WRECKD vs James Wallace & Luis Borges & Johnny Turn & Nathan Martin - konflikt między dwoma ekipami zapoczątkowany już został właściwie przed Heatwave, gdzie Walker z pomocą Ralfa i Kannonballa dał o sobie znać, atakując Turna podczas udzielania przez niego wywiadu. Z czasem ten konflikt zaczął pochłaniać coraz więcej osób i obecnie w niego zaangażowana jest duża część rosteru Colosseum. Tutaj są w teorii dwa warianty. WRECKD jako ekipa notują dużą wygraną drużyną na PPV albo Martin i jego sojusznicy otrzymają możliwość rewanżu na nich. Z jednej strony Wallace czy Martin potrzebują odkucia się ale z drugiej, czy porażka nie zaszkodzi konkretniej ekipie Walkera? Tutaj bookerzy mają zdecydowanie twardy orzech do zgryzienia, bo czegoś się tutaj nie da, to może wyniknąć z tego jakiś zgrzyt.

Elimination Chamber Match: Nie licząc Main Eventu zdecydowanie najważniejsza walka całej gali. Sześć nazwisk i walizka na szali. Tutaj może wydarzyć się dosłownie wsystko, ale w całej walce upatruję dwóch faworytów, których zresztą wyszczególniłem w typerze. Ransom oraz Dickinson są dla mnie tutaj najsensowniejszymi opcjami do zgarnięcia walizki. Obawiam się jednak, że Dolnick przyczyni się do eliminacji Maxwella, który wręcz zasługuje na duży moment (odliczenie Lopeza to jedno a zgarnięcie walizki to inna sprawa). W takim przypadku jedynie Edgar z walizką ma rację bytu, bo jednak wiele razy był już piekielnie blisko zgarnięcia wielkiej wygranej, która ostatecznie została mu za każdym razem wyszarpnięta z rąk. Najpierw walka o LPW World Championship, gdzie zaprezentował się z bardzo dobrej strony i odrobinkę lepsze promo Riddle'a i Blaze'a pozbawiły go zdobycia pasa. Później Lopez zgarniający pretendenta jego kosztem po równym pojedynku. Później walka o Eternal Championship, gdzie zapewne też w arkuszu bardzo niewiele dzieliło go od Leone. Kolejna porażka w dużym starciu może mu bardzo mocno podciąć skrzydła i każdy raczej jest tego w pełni świadomy i uważam, że lepszego momentu na pociągnięcie za spust nie ma i zaryzykowałbym nawet cash-in walizki tej samej nocy, aby zwieńczyć galę dużym momentem.

Jose Lopez vs Axel Blaze - najważniejsza walka tej gali i to w Three Stages of Hell Matchu. Stypulacja raczej dość rzadko pojawiająca się w e-fedach i realnie w wrestlingu. Tutaj wręcz idealnie pasuje do zwieńczenia ich rywalizacji. Wszystko podzielone na trzy akty, które będą pełnić osobne historie. First Blood, Submission i na końcu TLC Match. Tutaj jest potencjał na iście epicki pojedynek i liczę na to, że potencjał tutaj zostanie w pełni wykorzystany, by nikt nie mógł narzekać na jakiś niedosyt. Który z nich opuści galę jako mistrz? Tutaj naprawdę ciężko cokolwiek stwierdzić. W typerze obstawiłem Axela, ale równie dobrze możemy otrzymać udaną obronę w wykonaniu Lopeza. Jak też wyżej wspomniałem, jest też ewentualność z cash-inem tej samej nocy po zakończonym pojedynku. Także tutaj może wydarzyć się absolutnie wszystko.

Derrick Mantel
7/0/7
-----
Luis Borges
3/0/1
Odpowiedz
Cytuj
Slayer
Zawodowiec
25.10.2026, 00:05 #6
Na wstępie należy zdecydowanie pochwalić za wygląd plakatu, który zgodnie z tym co pisali poprzednicy wygląda kozacko. Ten Edgar ze swoim wyglądem i face paintem wręcz idealnie wkomponował się w cały klimat plakatu i osobiście nie widziałbym tutaj nikogo innego na jego miejsce.

Ben Zamora vs Kenneth Riddle - wszystko zostało zapoczątkowane na Heatwave i dobiegnie końca na Danse Macabre. W stawce ich pojedynku znajdzie się oczywiście Global Championship, którego pierwszego posiadacza poznamy właśnie podczas tego pojedynku. Pierwszy pojedynek z ich udziałem padł łupem Zamory, jednak warto zaznaczyć, że Riddle nie był zdecydowanie w pełni sił. Tutaj sytuacja wygląda inaczej. Kenny wyjdzie w pełni sił i Ben nie będzie miał aż takiej autostrady do wygranej. Zamora w teorii ma przewagę psychologiczną z racji wygranej w pierwszym pojedynku plus od debiutu jest prezentowany piekielnie mocno. Z drugiej strony Riddle na samej rywalizacji i Contender Series też zyskał bardzo wiele. Aby móc otrzymać swój rewanż musiał przejść przez trzech rywali, którzy wcale mu nie ułatwiali zadania. Czy tutaj uda mu się skutecznie zrewanżować? Prawda jest taka, że ich walka jest z typu 50/50 i może wydarzyć się tutaj dosłownie wszystko, dlatego też każdy wariant wchodzi w grę. Ten Last Man Standing Match dodatkowo ich chroni, bo żaden nie zostanie odliczony, więc absolutnie żaden wariant nie będzie tutaj tym złym.

Zbyszek Uszczelka vs Jorge Cavazos vs Jay DiMateo vs David Otunga - tutaj ta podbudowa mogła wyglądać zdecydowanie lepiej, ale jeśli chodzi o Valor Championship, to i tak jest zdecydowanie lepiej niż w przypadku Heatwave, gdzie podbudowa walki Cavazosa z Uszczelką była wręcz tragiczna. Także jakiś postęp został tutaj poczyniony. Każdy w tej rywalizacji miał swój moment, jednak na samym starcie chciał z grona potencjalnych wygranych wykreślić Cavazosa, który ewidentnie na tle reszty wypada zdecydowanie najsłabiej, w dodatku Cavazos nie oddał nawet postu na Promo Zone, co całkowicie go dyskwalifikuje z możliwości zgarnięcia pasa. Pozostają zatem Uszczelka, Otunga i DiMateo. Ciężko mi nie odnieść wrażenia, że Zbyszek jako mistrz wypada co najwyżej solidnie i o ile przeszkoczenie runu Cavazosa nie było wyzwaniem, to z pasem jednak nie potrafi porwać, zatem i jego wygrana nie powinna być tutaj brana pod uwagę. Pozostają DiMateo i Otunga i kierowałbym się tutaj zdecydowanie w tego pierwszego, który jest zdecydowanie najbardziej wyrazistą i sensowną postacią z całej czwórki i podczas całej rywalizacji prezentował się najlepiej na tle reszty i widać było w nim ten ogień, którego brakowało u pozostałych. Zatem DiMateo zgarnia pas i wszystko chyba będziemy zadowoleni.

Mike Brutal vs Vincenzo Vizzini - walka chyba zrobiona po to, aby Brutal mógł wreszcie wygrać solowy pojedynek, przy okazji występując na Danse Macabre. Podczas Heatwave został on odliczony przez Vincenzo i tutaj otrzymuje idealną szansę ku zrewanżowaniu mu się za tamten "wypadek przy pracy". Vizzini tutaj idzie niestety na ścięcie i zanotuje kolejną porażkę, że zdecydowanie powinno rozzłościć Don Leone, dla którego porażki są czymś, co zdecydowanie nie sprzyja jego interesom. Tutaj jej zdecydowanie nie uniknie.

WRECKD vs James Wallace & Luis Borges & Johnny Turn & Nathan Martin - konflikt między dwoma ekipami zapoczątkowany już został właściwie przed Heatwave, gdzie Walker z pomocą Ralfa i Kannonballa dał o sobie znać, atakując Turna podczas udzielania przez niego wywiadu. Z czasem ten konflikt zaczął pochłaniać coraz więcej osób i obecnie w niego zaangażowana jest duża część rosteru Colosseum. Tutaj są w teorii dwa warianty. WRECKD jako ekipa notują dużą wygraną drużyną na PPV albo Martin i jego sojusznicy otrzymają możliwość rewanżu na nich. Z jednej strony Wallace czy Martin potrzebują odkucia się ale z drugiej, czy porażka nie zaszkodzi konkretniej ekipie Walkera? Tutaj bookerzy mają zdecydowanie twardy orzech do zgryzienia, bo czegoś się tutaj nie da, to może wyniknąć z tego jakiś zgrzyt.

Elimination Chamber Match: Nie licząc Main Eventu zdecydowanie najważniejsza walka całej gali. Sześć nazwisk i walizka na szali. Tutaj może wydarzyć się dosłownie wsystko, ale w całej walce upatruję dwóch faworytów, których zresztą wyszczególniłem w typerze. Ransom oraz Dickinson są dla mnie tutaj najsensowniejszymi opcjami do zgarnięcia walizki. Obawiam się jednak, że Dolnick przyczyni się do eliminacji Maxwella, który wręcz zasługuje na duży moment (odliczenie Lopeza to jedno a zgarnięcie walizki to inna sprawa). W takim przypadku jedynie Edgar z walizką ma rację bytu, bo jednak wiele razy był już piekielnie blisko zgarnięcia wielkiej wygranej, która ostatecznie została mu za każdym razem wyszarpnięta z rąk. Najpierw walka o LPW World Championship, gdzie zaprezentował się z bardzo dobrej strony i odrobinkę lepsze promo Riddle'a i Blaze'a pozbawiły go zdobycia pasa. Później Lopez zgarniający pretendenta jego kosztem po równym pojedynku. Później walka o Eternal Championship, gdzie zapewne też w arkuszu bardzo niewiele dzieliło go od Leone. Kolejna porażka w dużym starciu może mu bardzo mocno podciąć skrzydła i każdy raczej jest tego w pełni świadomy i uważam, że lepszego momentu na pociągnięcie za spust nie ma i zaryzykowałbym nawet cash-in walizki tej samej nocy, aby zwieńczyć galę dużym momentem.

Jose Lopez vs Axel Blaze - najważniejsza walka tej gali i to w Three Stages of Hell Matchu. Stypulacja raczej dość rzadko pojawiająca się w e-fedach i realnie w wrestlingu. Tutaj wręcz idealnie pasuje do zwieńczenia ich rywalizacji. Wszystko podzielone na trzy akty, które będą pełnić osobne historie. First Blood, Submission i na końcu TLC Match. Tutaj jest potencjał na iście epicki pojedynek i liczę na to, że potencjał tutaj zostanie w pełni wykorzystany, by nikt nie mógł narzekać na jakiś niedosyt. Który z nich opuści galę jako mistrz? Tutaj naprawdę ciężko cokolwiek stwierdzić. W typerze obstawiłem Axela, ale równie dobrze możemy otrzymać udaną obronę w wykonaniu Lopeza. Jak też wyżej wspomniałem, jest też ewentualność z cash-inem tej samej nocy po zakończonym pojedynku. Także tutaj może wydarzyć się absolutnie wszystko.

Derrick Mantel
7/0/7
-----
Luis Borges
3/0/1
Odpowiedz
Cytuj
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości