Tony Leone vs Mike Brutal - Lecimy z dalszą częścią walk kwalifikacyjnych, które zostały zapoczątkowane na poprzednim Elysium. Na nim miejsce w Elimination Chamber Matchu o walizkę wywalczyli Mantel i Ransom. Teraz mamy trzy walki, które mają wyłonić uczestników walki w komorze eliminacyjnej i w każdej udział bierze członek The Outfit oraz ktoś, z kim mają aktualnie na pieńku. Na pierwszy ogień lecimy z świeżo upieczonym LPW Eternal Championem, podejmującym Mike'a Brutala. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że Brutal na widok Włocha ma załadowaną automatyczną kurwicę. Ciężko mu się w sumie dziwić. Debiut w walce wieczoru Elysium 2, gdzie Outfit skasował jej uczestników, z wyjątkiem Sabre'a Jr., który okazał się być pizdeczką. Później każda walka, w której brali udział, padała łupem włoskiego wrestlera. Brutal od startu Elysium ma dość kiepski pobyt, bo jednak nie licząc walk na Arenie, to w zasadzie nic nie wygrał. Leone natomiast jest po drugiej stronie barykady i leci od wygranej do wygranej. Czy przedłuży tutaj swoją serię zwycięstw? Z jednej strony gryzie mi się jego udział w walce o walizkę, skoro jest mistrzem, ale z drugiej jego porażka na starcie panowanie nie będzie dla niego korzystna. Może ingerencja ze strony The Outfit, która by spowodowała jego dyskwalifikację. Ciekawe, co tutaj bookerzy ugotują, bo w sumie każdy wariant poza czystą porażką Leone wchodzi w grę.
Rocks Xebec vs El Garra De Gato - Druga walka postaci Dziadka i mamy tutaj już lekki przeskok. Najpierw był nieszczęsny Jeff Brown, który kontynuuje swoją serię, niczym Bruno Alves swoją na WCW. No nie było to żadne wyzwanie dla Rocksa, co nikogo nie powinno dziwić. Teraz poprzeczka poszybuje trochę w górę, ale jakoś nie za mocno. El Garra miał może całkiem ciekawy debiut i zapowiadał się na interesujące wzmocnienie, ale późniejsza aktywność Spazma i jego całkowite zniknięcie spowodowały, że jego postać bardzo szybko z dobrze rokującej stała się postacią, która może jedynie podbudowywać innych. Nie będzie inaczej w tym przypadku. Xebec zanotuje wygraną nad nieco mocniejszym rywalem i pewnie ruszy po jakieś większe wyzwanie, bo wątpię, byśmy robili z niego drugiego Silasa, który będzie obijał jobberów i ludzi z dolnej części karty, bo dać go na grubą rybę. Skoro ma coś znaczyć, to powinien z marszu ruszyć w konkretnym kierunku.
Alistair Fraser Jr. vs Chris Finnegan - Chyba to najwyższa pora na to, by Finnegan wygrał pierwszą walkę w federacji. Porażki z Lopezem czy Sebastienem to żaden wstyd, ale nie ma co robić mu serii porażek, by potem był problem z szybkim odbiciem się w jego wykonaniu. Tutaj otrzymuje wręcz idealną okazję ku temu, by zrobić swoje. Fraser Jr. jest częścią świty Lorda, z którym Chris zapoczątkował dopiero co swoją rywalizację i tutaj pewnie otrzymamy wygraną Surfera, który powinien dość pewne rozprawić się ze swoim rywalem, jeśli chce być wiarygodnym zagrożeniem dla kogoś takiego, jak Lord.
Derrick Mantel vs Maxwell Ransom - Walka, która wyniknęła z ich segmentu z poprzedniego Elysium. Zarówno jeden, jak i drugi wygrał swoją walkę kwalifikacyjną o miejsce w walce o walizkę i teraz przyjdzie się ich zmierzyć przeciwko sobie. Jednemu i drugiemu zdecydowanie by się przydała taka wygrana, ale patrząc z takiego czysto bookingowego punktu widzenia, to sam bym tutaj dał wygraną Ransoma, który jest dla mnie jednym z faworytów do zgarnięcia walizki. Samemu Derrickowi porażka zbyt wiele złego nie zrobi i podkreśli to, że jego ego może go gubić i jednocześnie da mu to możliwość do dalszego rozwijania się. Co by nie było, całkiem ciekawa walka po dość przyjemnym segmencie z poprzedniej gali.
Enzo Sacrale vs Derek Halloway - Druga walka kwalifikacyjna, drugi Włoch i drugi wróg The Outfit. Szóste Elysium skupia się dość mocno na indywidualnej rywalizacji Włochów z Brutalem, Hallowayem i Dickinsonem. Tutaj mamy zestawienie Sacrale, który z gali na galę prezentuje się coraz bardziej mocarnie z Hallowayem, który dopiero co stracił swoje LPW Eternal Championship. Kierując się logiką, to wygrać tutaj musi Halloway, bo wątpię, by całe Outfit brało udział w walce o walizkę kosztem Edgara czy Dereka. Tutaj może pojawić się jakaś ingerencja ze strony Brutala czy Edgara, która spowoduje porażkę Enzo (jeśli w Openerze Leone czysto wygra walkę, jedynie wtedy ten wariant). Sacrale wiele na tym nie straci a Halloway zamelduje się w Elimination Chamber Matchu, gdzie będzie miał szansę swoje ugrać, nie będąc spisanym na straty.
Zack Sabre Jr. vs Axel Blaze - Tutaj za to nie ma co się zbędnie rozpisywać. Axel wjeżdża i rozjeżdża. Nawet nie bawiłbym się tutaj w wyrównaną walkę a bardziej w jednostronne znęcanie się nad Purystą, któremu kolejna porażka już nic nie zrobi, bo jego pozycja aktualnie jest bardzo niska i nie powinien być on żadnym zagrożeniem dla byłego World Championa.
Vincenzo Vizzini vs Edgar Dickinson - Jest i Main Event. Ostatni akt rywalizacji między Mafiozami a ruchem opozycyjnym (tak ich sobie nazwę). Tutaj mamy dość ciekawe zestawienie i patrząc na to, że Edgar od dłuższego czasu ma problem z wygraniem pojedynku, to tutaj otrzymuje wręcz idealną okazję ku temu, aby się móc przełamać. Vincenzo samym udziałem w Main Evencie jest już dostatecznie mocno wyróżniony i nawet porażka jakoś mocno tutaj mu nie zaszkodzi przy odpowiednim rozpisaniu walki. Tym samym w ciemno obstawiam, że dalej przejdą Leone, Derek oraz Edgar.
1. Dotychczas ich dominacja była bardzo mocno widoczna i tutaj otrzymują prawdziwy test, gdzie każdy z nich musi się wykazać indywidualnie. Obstawiam jednak, że nie wszystko pójdzie z ich planem i jedynie Leone wyjdzie górą ze swojego starcia. Nie wydaje mi się jednak, że po walce wieczoru Edgar ot tak opuści ring bez większego szwanku. Więc nawet jeśli wygra, to Mafiozi go zapewne jakoś konkretniej ukarają za to, że przeszkodził on im w dalszej dominacji na Elysium. Oberwie się też zapewne Hallowayowi na wcześniejszym etapie gali, aby wykluczyć go z potencjalnej pomocy Poecie.
2. Rywalizacja sroga to i stypulacją walki musieli dowalić z wyższej półki. Nie będę bawił się jakoś w wyrokowanie, jakie tu będą stypulację. Domyślam się, że każdy wybierze coś, co będzie ich mocno premiowało. Co wybiorą, dowiem się tego podczas samego Elysium, bo jak już wspomniałem, nie będę bawił się w domysły.
3. River po tej porażce zapewne będzie w niezbyt dobrym nastroju i zapewne wreszcie zapoczątkuje swoję vendettę na Silasie i Doktorku, którzy dotychczas z ich konfrontacji zawsze wychodzili górą. Dlatego domyślam się, że najbliższe Elysium będzie dla Watersa momentem, w którym wszelkie hamulce zostaną puszczone i zrobi on swoje. No chyba, że otrzymamy kolejne nagrania z nim, które jeszcze mocniej go rozbiją i jednocześnie podbudują jego chęć zemsty do granic możliwości.
4. Wybaczy, czy nie wybaczy? Oto jest pytanie. Elias zapewne będzie miał mu to za złe, ale czy oznacza to jakieś konsekwencje dla Yoshiego z lasu? Po ostatnim prezencie, jaki wręczył gówniakowi obstawiam, że Shadow przez jakiś czas będzie ,,grzeczny", nie chcąc narazić się weteranowi w obawie przed zniszczeniem kolejnego telefonu. Jednak prędzej czy później mu pewnie napierdoli i w ten sposób zakończy się ich cały romans.
Ocena karty - Motywem przewodnim tej gali będzie rywalizacja The Outfit z Ruchem Opozycyjnym, który zamierza zatrzymać ich dominację. W tle walki kwalifikacyjne z ich udziałem oraz dalsze ekscesy z udziałem Lopeza i Blaze'a, których rywalizacja wchodzi w nowy etap rozwojowy. Karta przyjemna i zobaczymy, czy zostaną tutaj zaspokojone nasze oczekiwania.
Derrick Mantel
7/0/7
-----
Luis Borges
3/0/1