Blaze vs Cavazos - Ale mamy mocne otwarcie gali, ale jestem tego fanem. Będę to przy komentarzach karty powtarzać, ale opener po prostu musi być mocny. To ma być druga najważniejsza walka na gali, która sprawi, że ludzie usiądą na duspku od początku i będą oglądać, a jak już ich złapiemy za mordę to utrzymamy ich uwagę. Cavazos wyszedł bardzo, bardzo mocno na poprzedniej gali, zwłaszcza w Brawlu, ale to była jedyna słuszna decyzja. Nigdy nie chcesz, żeby w takie sytuacji over poszła komediowa postać, a z tych poważnych Cavazos w zasadzie miał najmniej do powiedzenia ostatnio. Więc bardzo na to zasłużył. Bo co on miał na razie? Krótki segment z siłowni z Mateuszem, potem pobite gary, gdzie wiadomo, że program jest stworzony pod błyszczenie Makłowicza, no i dopiero na ostatniej gali mógł rozwinąć skrzydła. Gdzie Riddle od początku ma dużo, bo main eventuje, już jest w trakcie story z Rybackiem, dwa razy otwierał galę. Blaze to też od początku jest uważany za faworyta, kręci się koło Main Eventu, jest na nim spora presja, no dostał dużo na razie od federacji. Także bardzo dobre, że Cavazos poszedł over, bo jak przejdzie Blaze'a to będzie bardzo wiarygodny do zdobycia pasa. A Blaze jak wygra to taki jeden wpierdziel w Brawlu nic mu nie zrobi, dalej będzie faworytem. Ogólnie to mam straszny sentyment do Cavazosa i chętnie bym przeczytał całą ich walkę, a nie tylko końcówkę, bo to dobre by mogło być.
Gato vs Mateusz - debiut w ringu Pazura i od razu mamy walkę na BS, bardzo dobrze, trzeba się przyzwyczajać. Jak na początek to trafił na idealnego przeciwnika na przetarcie, Mateusz ma cały czas ogrom, ale to naprawdę ogrom pacy przed sobą. Na razie ta jego postać jest nijaka, w każdym tygodniu jest inny. A Pazur od razu był charakterystyczny, jasno ukierunkowany i nie spodziewam się, żeby miał wtopić debiut. Dobre starcie na odetchnięcie po bardzo mocnym Openerze.
Uszczelka vs Dickinson - ale mocne się wylosowało. Uwielbiam postać Edgara, zawsze dowozi w segmentach, bardzo konsekwentnie buduje postać, ten tajemniczy klimat wokół postaci. Piękna sprawa. Z drugiej strony jest Uszczelka, który też zawsze dowozi. Ma swój walaszkowy klimat, porównania zawsze w punkt, jakaś krótka i śmieszna anegdotka. No zawsze śmiechnę jak czytam jego segmenty. Tutaj jest bardzo równy poziom, aż chyba zerknę sobie na oba posty na BS, żeby zobaczyć jak tam było. Ale gdybym miał wybierać, to dalej przejdzie Edgar. Tylko i wyłącznie dlatego, że Uszczelka nie potrzebuje tej wygranej. On ma już swoje story, ma swoją rolę i nie potrzebuje pasa, żeby być topowy w tym co robi.
McŁowicz vs RybackNo i znowu mocno, ale to Main Event pierwszej połowy, to musi być mocno, nie można było zamienić kolejności z inną walką, żeby sobie publiczność odpoczęła. Gdyby nie ta zmiana Rybacka to raczej w ciemno stawiałbym na McŁowicza, ale na ostatniej gali tak mnie gościu kupił, że już teraz sam nie wiem. Na pewno zrobiło się bardzo równo przez to. I będę serio czekał na galę, żeby sprawdzić kto idzie over. Tak naprawdę, dla dobra biznesu, to powinien iść Ryback, chyba, że Riddle przegra swoją walkę, no Ryback też powinien przegrać, żeby się Panowie sobą zajęli już na PPV. Bardzo ciężka to jest sytuacja i gdyby nie była uzależniona od BS, to na pewno byłoby łatwiej.
Tag Teamy - i cyk, jest walka na uspokojenie emocji. Po dwóch poprzednich była już potrzebna taka spokojna waleczka, na rozładowanie, bo te dwie poprzednie to są mega równe i będzie pewnie na żyletki. A tutaj nasz najnowszy Tag Team wjeżdża i rozjeżdża. Escobar się trochę uwiarygodni od razu, że razem mogą więcej. Dobrze, niech Panowie współpracują, bo widzę w nich spory potencjał.
Handicap - bardzo mi się podoba, że w końcu Lopez będzie w ringu, tak kozaczył, że dopiero walka o pas będzie jego pierwszą, a tutaj już mamy waleczkę na przetarcie przed PPV. Dobrze, bo RVD na tym wyszedł jak szef, Lopezowi trochę ktoś nosa utarł, bo się woził jak pierdolony Rezus (i słusznie xD). Fajnie, że Lopez przed samym ME, zasługuje, żeby tam być, bo ma wyrobiony star power. Ciekawy jestem bardzo kogo dostanie na PPV, bo liczę, że dostanie.
ME - No i crème de la crème, to po prostu musiało tutaj trafić. Cholernie mocne i równe zestawienie, biorąc pod uwagę tylko poziom pisania obu uczestników. Ale myślę, że wynik jest z góry przesądzony, bo ShowOff na pewno po poddaniu Brutala już będzie tylko kupony odcinać i aktywnością może nie dojechać xD ale już odstawiając żarty na bok, to jako widz bardzo bym czekał na takie starcie. To powinien być popis wybitnie technicznego wrestlingu, z dobrze poprowadzonym heatem, z fajnymi fightbackami, no i z mega technicznym początkiem. Ale by się to oglądało, kurła. Kapitalne zestawienie i jedyny kandydat do ME z całej karty.
Podsumowanie - bardzo się cieszę, że byłem w stanie przewidzieć kolejność walk, oczywiście, tych, o których już wiedzieliśmy. Jak tylko skończyłem czytać trójkę to ułożył mi się taki wygląd karty na czwórkę, z tych 5 walk, które był ogłoszone wcześniej. Czyli jest to karta spójna, logiczna, ułożona w dobrej kolejności. Akurat na ułożenie karty nigdy nie zdarzyło mi się tutaj narzekać, także propsy i trzymam kciuki, żeby to się utrzymało.
6/0/1
1x LPW World Champion