Kolego, ja na eliminacje na europejskich pucharów i nowy sezon Esy to czekam bardziej, niż na Mundial
Chociaż fakty są takie, że akurat 25/26 sezon był kiepski poziomem i szczerze mówiąc dobrze, że do pucharów posyłamy w miare galowy skład, taki co człowiek się wstydzić nie będzie, a nie jakąś Wisłę Płock czy Zagłębie.
Spoko, że Wisła wraca. Zawsze jedna marka duża więcej w elicie (chociaż akurat mi te Termaliki czy Wieczyste nie przeszkadzają - skoro się dostały to zasługują by grać).
Co do pucharów, jako stary rankingorz wymagam od Lecha minimum LE, ale są (po raz pierwszy od 10 lat) widoki na LM, bo rozstawienie będzie do końca. Więc po cichu i to LM bym chciał i wierze w to.
Górnik pomimo trzech szans jakie będzie miał i tego, że musi wygrać jeden dwumecz na trzy, żeby dostać się do LKE, to... LKE jest chyba ich maxem (a też ciut się obawiam, że i to może się nie uda)
Raków i Jaga - LKE (chociaż po odejściu Masłowskiego + to jak ta kadra Jagi wygląda to... no oby było to LKE)
A Gieksa bez presji, niech sobie ekipa trenera Góraka pogra z Bartkiem Nowakiem z dwa dwumecze i będzie fajnie.
Na koniec coś tam o stołecznych: o ile szanuje Papszuna i poukładał Legię, to nie wierzę absolutnie, by oni się liczyli w walce o mistrza w najbliższym sezonie. Max to będa puchary, a i o podium może być ciężko. Kadra tam jest po prostu średniawa i hajsu brak.