Legion Pro Wrestling
Legion Pro Wrestling E-Fed Tygodniówki Colosseum #1 - Chicago, Illinois - 16.05.2026

Colosseum #1 - Chicago, Illinois - 16.05.2026

Colosseum #1 - Chicago, Illinois - 16.05.2026

Strony (2): Wstecz 1 2
17.05.2026, 18:21
#11
Na wstępie zaznaczę, że jestem dumny z ilości komentarzy. Dobra robota panowie, szybko wzięliście się za to, a przecież gala jest długa. Mam nadzieję, że to zostanie chociaż w 70 procentach utrzymane, bo teraz to pierwsza gala, więc każdy chce się pokazać. Format co dwa tygodnie powinien pomóc w tym, by jednak brać się za to komentowanie.


Wstęp - Przyjemnie rozpisany, nawet sobie muzyczkę odpaliłem, lubię ten utwór. Dobrze, że się to tutaj pojawiło, to mus był. Dodaje to klimatu i naprowadza widza na resztę. Dobra robota. Wszystko zachowane w klimacie wrestlingu i koloseum.

Rob Van Dam - Ja na początku więcej cheeru od fanów bym dał. W sensie podczas jego pierwszych wypowiedzi, bo jednak on sam jest postacią znaną, no i publiczność raczej mocno podekscytowana by była. Pierwsza kwestia poprawna, tylko właśnie do zbyt małej ilości cheeru mogę się przyczepić, ale tak to zgrabnie wyjaśnione na czym nasze LPW polega. W drugiej już jest więcej jego charakteru, miło, że na koniec jest ta wstawka o hardcore, która się z nim kojarzy. Sama gadanina o turnieju jest prawidłowa i czyta się to okej. No i ostatnia kwestia też spoko. Ogólnie to się miło czytało, RVD miał swój charakter, wszystko co trzeba wyjaśnił. Jestem usatysfakcjonowany, napisane też jest to dobrze i płynnie można przez to przejść.

Komentatorzy - No to czas przypierdzielić się do składu. xD W sumie to tylko do jednego pana - Tomasz Hajto. Czuję antypatię do jego prawdziwej persony, w dodatku już na e-fedach się przewijał i jego teksty mogą być mocno odgrzewanymi kotletami. Na pewno on się szybko przeje. Cole to w porządku wybór, a Punk... To Chicago, więc fajnie, że się zjawił. No i to mój ulubiony wrestler hehe. Fajny ten wstęp od Cole'a. Podoba mi się, jak się zabawił słowami. Dylemat mam czy słowo przyszłość nie zostało użyte za dużo razy, ale to tutaj pasuje, więc chyba nie? Punk ma cięty język, to dobrze, że go tutaj nie wykastrowano. Starałem się nie czytać komentarzy innych, ale akurat ShowOffa ocenę widziałem i mi przypomniał, że Punk to w sumie niezbyt Rybacka lubił, więc pojazd po nim jak najbardziej na miejscu. xD ''Starcie, którego nie powstydziłby się żaden pośredniak'' xDDD Nie powiem, nawet się zaśmiałem pod nosem. Ogólnie ich walka opisana w sposób złoty. Całe trio pięknie nam zaprezentowało najbardziej memiczną walkę na gali. xD Uśmiech na twarzy jest. Ogólnie dalej przyjemnie się też to czyta, ale tekst z rozjechaniem baby, to na pewno nie wyszedłby z ust Hajto. Całościowo jednak miło się to czytało, każdy z nich rzucił jakiś fajny tekst. Tomek dobrze pełnił rolę idioty i dawał pole do popisu, by go poprawiano. Tylko co gale taka długość komentatorów może męczyć nas, tak jest zazwyczaj. Z drugiej strony też nie będę krytykował tego, że ktoś się przykłada do komentatorki, sytuacja patowa trochę. Jednak mimo wszystko będzie trzeba ich trochę skrócić na kolejnych galach, tak przynajmniej ja myślę.

Miguel Escobar - Tak czytam jego historię i trochę nie podoba mi się fakt, że on sobie jakieś osiągniecia przypisał po prostu historycznie. Bo chyba te wszystkie federacje wymienione tam, to nie były fejsbukowe e-fedy? Czy mylę się? To jest trochę narzucanie narracji, w rekordach jego, które zbyt bogate nie są nie ma nic o AAA czy CWF. Przejdźmy jednak do oceny segmentu. Wywiad to nie jest zbyt przyjemna forma, zwłaszcza jak nawet nie ma się feudu, więc nie miał łatwo chłopak. Czy wybrnął? I tak i nie, kilka tekstów było nawet przyjemnych, ale też sporo przeciętności w tym. Nie kupił mnie, ale też nie odstraszył. Poprawne to było z potencjałem na więcej i na taką konkretniejszą ocenę przyjdzie czas, gdy będzie miał jakiś program. Przynajmniej Lopez będzie miał kolejną osobę do rozmów po Hiszpańsku.

Walka numer 1 - To już wiem, że chyba nie ai pisało, skoro jest odpuszcze zamiast odpuszcza. O, Ryback ma Brainbuster jako signature, to konkretna akcja jest. Zamaszysty sierp - bardzo mi się podoba to określenie. Sama walka, no to co tu oceniać? Fajnie napisana, płynna, były kontry, było dynamicznie, Kilka literówek, więc raczej nie sztuczna inteligencja, chyba że jesteście geniuszami zła i daliście prompta, by specjalnie dało kilka naturalnych literówek. xD Śmiałbym się. Wynik? Wygrał ten bardziej doświadczony, nie czytałem BS Miguela, więc nie biorę się za ocenę. Rybacka przeczytałem, bo mnie ciekawiło, co on tam powie.

Brawa dla CT za wymyślnie nazwy Gruby, Grubszy i Najgrubszy. Reszta rozpisana przeze mnie.

Derek i Derrick - Jak to tak telefonem, może jeszcze 5G używa? Spoko szurski wstęp, zgodny z jego gimmickiem. XDDD Okej, grubo jest, piękna rozkmina z RVD, połączenie tego z reptilianami (dobrze odmieniłem?) bardzo fajne i dobrze naciągnięte. Jeszcze uspokoił mnie, bo jest świadom 5G, czyli nie używa, dobrze. Podoba mi się ten foliarz. Przed Derrickiem trudne zadanie, jeśli mam być szczery. Czy wybrnął? Owszem, bo o ile na początku martwiłem się, że on wyjdzie tutaj totalnie bezjajecznie i nudno - tak ostatecznie dał radę zgrać to wszystko ze swoim własnym gimmickiem, co nie należało wcale do najłatwiejszych zadań. Dalej też jest git, użytkownik Slayer z czasem naturalnie poczynił progress, co cieszy. Po samym segmencie mam pozytywne odczucia, co prawda ostateczne reakcja Hallowaya może niektórych dziwić, ale też trzeba wziąć poprawkę na to, że on ma swój świat i mógł takie coś też wziąć za atak. xD

Walka numer 2 - Czas na walkę wieczoru. Jestem pod wrażeniem, że panowie tak ładnie walczyć potrafią. xD Tempo niezłe utrzymali. Językowo walka napisana fajnie, było trochę śmiesznych wstawek, które musiały być. Rozwalają mnie po prostu tutaj nazwy akcji i pseudonimy, poezja jakaś. Wynik? Nie czytałem postów, ale oni samym tym zestawieniem obaj są wygranymi.

Lord Sebastien de Montclair - Ładnie opisane pomieszczenie. Sam segment krótki, ale był dobry, bo można szybko znielubić tą postać. A akurat do tak chamskiego bogacza łatwo poczuć antypatię. Gimmick dobrze oddany, jestem ukontentowany.

Walka numer 3 - Kolejna miło rozpisana walka, szukałem tutaj czegoś ai, ale nie znalazłem w sumie. Dereka gimmick został oddany. sporo akcji, nawet poza ringiem trochę poddymili. Przegrany mimo wszystko wyglądał mocno, więc czekam na jego segment następny, że ta przegrana to spisek i wina sędziego. Steele to poważniejsza postać, więc to bardzo cenna wygrana dla niego.

Pobite gary - Szacun za stworzenie intro, ai daje nam dużo możliwości w e-fedzie, więc trzeba z tego korzystać. Fajny ten Rob, podoba się dla mnie. Ciekawych porównań używa, co ułatwia mu jego gimmick, dobry ten wstęp do programu, tylko mógł nie gwałcić czwartej ściany od razu. Zamiast Creative Team użyłbym tutaj sformułowania po prostu władze federacji. Nie no, kurde dobrze leci ten McŁowicz, wydaję mi się, że Ryse go czuje o wiele lepiej niż Reapera. To przedstawienie Prestona jest dobrze zrobione. ZE SMAKIEM. Tak można użyć teraz tego tekstu przy gościu, co ma kulinarny gimmick. Jej. Preston poprawna wypowiedź, dobrze oddająca gimmick, robi wrażenie spoko gościa i taki ma być. Czegoś wow tu nie uświadczyłem, ale nie ma na co narzekać, płynnie da się przebrnąć przez to. Co za punktowanie ze strony McŁowicza i to dalej okraszone jego gimmickiem. Odpowiedź Prestona no taka średnia akurat. Rob co za tekst z kanapką i aprobatą. xD No ora go w tym swoim programie konkretnie. Ja jebie, jeszcze dissik, pięknie, no ten Steele niepotrzebnie się tu zjawił, bo taką dojebkę liryczną dostał w dissie i segmencie. Oburzył się nam Preston, ale no zabrakło tutaj jakiegoś większego ognia, poprawne max to tylko. Ryback tutaj pasuje, sympatyczna wstawka z nim. xD W tym programie musi być Dolnick, przecież to złoto będzie, o ja pierdole. No podobały mi się te pobite gary. Rob wypadł tutaj super jako prowadzący, ale jednocześnie i był główną gwiazdą. Jestem pod wrażeniem. Od Prestona oczekuję czegoś więcej, ale w sumie to został na minę wrzucony, pierwszy jego segment i ma brać udział w takiej orce na nim. XD 

Jorge Cavazos i Mateusz - No taki dosyć niemrawy ten segment, krótki, bez jakiejś sensowniejszej treści, jakiegoś fajnego pocisku. Bardzo basic i Mateusz z tym tekstem o WCW i 20 lat temu spalił, bo e-fedowe WCW było 5 lat temu, ale w sumie może iść w narrację, że nie wie i tyle. Całość nie porwała i ciężko coś więcej tutaj ocenić, nikt nie sprzedał się za dobrze i nie zagrzało to ich walki.

Walka numer 4 - Mateusz typowy patus, który chce odbywać stosunek z innymi facetami, wyzywając zapewne przy tym homoseksualistów? Tak to wygląda patrząc na pseudonim i to, jakie gesty wykonuje. Sporo tutaj literówek, więc ai odpada. Mateusz ma zamiłowanie do oliwki, kolejny Diddy? No ogólnie poprawnie rozpisane, tyle mogę o tym napisać. Cavazosa typowałem do wygranej, nie wiem, jak mu poszło na BS, w segmencie żaden nie pokazał się z jakiejś świetnej strony.

Pijak i hydraulik - Jest! Mimo walki są ziomkami, piękna sprawa, a bek przy gadaniu kojarzy mi się z Rickiem Sanchezem i każdą inną najebaną osobą. Bardzo mi się podoba ta historyjka Uszczelki. Tam po opisaniu czynności ponownie powinno zostać pogrubione, że to kolejna kwestia Zygmunta. Piękni oni są, ta kolejna kwestia Uszczelki jeszcze lepsza, co za dramat, co za historia. XD Wzruszę sie zaraz, ten szpan passatem, złoto. Piękny segment, pięknie się dopełniali, tylko właśnie polecam oznaczać ponownie czyja to kwestia po jakiejś czynności. Tak to super się to czytało, zapomniałem, że komentuję gale wrestlingową, ale to jest w tym piękne. Ostatnio dużo rozmyślałem o takim butelkowym interesie, jak to można się dorobić i się okazało, że właśnie Zygmunt ma taki łeb do interesów. Ja jestem bardzo ukontentowany ich rozmową i chcę ich więcej.

Edgar Dickinson - Bardzo przyjemnie rozpisana zajawka Edgara. To akurat zawsze była jego mocna strona, te wszystkie opisy całej sytuacji. Tutaj oddaje to jego postać idealnie i zobaczymy jak Edgar poradzi sobie w LPW.

Walka numer 5 - Śmieszny trick z tym udawaniem rzucania pieprzem. XD Bardzo przejrzyście rozpisane to, do tego ładnie oddany gimmick McŁowicza. To też chyba jeszcze nie jest ai, tutaj literówek nie wyłapałem żadnych. Wynik mogę tylko ocenić przez pryzmat segmentów, a na tej gali McŁowicz super wypadł.

Axel Blaze - Wstęp bardzo klimatyczny, podoba mi się. Łatwo poczuć atmosferę wokół segmentu. Plusik za rudą kobietę, sam aktualnie mam rudą aktorkę na avatarze. xD Nie no super segment, prawie w ogóle nie było kwestii, ale da się to w pełni wszystko kupić. Zamysł, wykonanie, to wszystko tutaj zagrało. Tak się właśnie powinno promować nową postać w federacji, zalać nas po prostu charakterem danego gościa. Przejście do bójki bardzo tutaj pasowało. Oj dogadałby się z Wesem, podobne klimaciki lubią. Duży plus i czekam na więcej.

Elias - To buczenie to za co? Kto go zna? Coś tam w historii jest, że wygrał, ale to jest kolejne narzucanie narracji. Jest nowy i tak szybko by nie dostał buczenia. Lone Wolf to przeruchany pseudonim dosyć. Kto go nienawidzi? Nikt go nie zna.. Chaos, za duży chaos, mało przejrzyste to, trzeba nad tym konkretnie popracować i zobaczyć, jak inni kodują swoje segmenty. Bo to naprawdę ciężko się czyta. Na plus pare fajnych zdań, bo to nie jest tak, że ten segment jest fatalny. Było tutaj trochę lepszych kwestii, ale ostatecznie to jest sporo do poprawy. No i patrząc na zachowanie użytkownika, to musi także je poprawić, bo skończył z kilkudniowym banem, a to była dopiero jego pierwsza walka. Czasem się przegrywa, trzeba to zrozumieć, a przegrał z kimś bardzo doświadczonym i po prostu lepszym.

Walka numer 6 - Czy to jest ai? Kurde było tutaj użyte obydwoje, a to nie jest poprawna forma, czy ai by zrobiło takiego byka? Kwestia na czym było uczone rozpisana walki w stylu e-feda, ale na razie werdykt, że tutaj też ktoś to pisał normalnie. Ogólnie spoko, zasłużona wygrana Blaze'a, wszystko rozpisane dobrze i czytelnie. Końcówka młyn, więc publice by się spodobała na pewno.

Swojego segmentu nie będę oceniać. Lopeza skontuzjował Reaper - tak dla wyjaśnienia. No i to nie jest nawet turn zbytnio, Jose na koniec swojej kariery był już mocnym heelem i teraz wrócił też jako heel, a naturalnie musiał się zabawić publicznością, bo po 5 latach dostałby właśnie taki wielki cheer mimo wszystko. Zwłaszcza że swego czasu był twarzą fedek i przykładem dla innych.

Zack Sabre jr. - No jest kilka sympatycznych tekstów, ale to za mało. Wygląda to po prostu na odbębnienie wywiadu i tyle, ShowOffa stać na dużo więcej, więc nawet nie będę go tłumaczyć formatem wywiadu, bo na spokojnie jest w stanie sobie poradzić z tym.

Walka numer 7 - Myślałem, że to może być ai, bo przez długi czas nie widziałem żadnego błędu, ale tam na koniec ucięto literkę. Chociaż to mógł być specjalny zabieg, ale szczerze? Coraz mocniej podejrzewam, że tutaj ai wcale nie napisało jakiejkolwiek walki i to jest podpucha. Całość rozpisana okej, to było najbardziej wyrównane zestawienie na całej gali i przebieg walki to oddał.

Allan Hill - Na wstępnie mi się podoba sam zamysł tego wszystkiego. Smaczku dodaje wygląd postaci, która była w Po Prostu Walcz. Te filmy to nic wybitnego, ale je lubię dosyć i sam miałem wrestlera Nathana Martina, co miał wygląd kogoś z tego uniwersum. Czemu on nasrał na LPW aż tak? xD W sensie rozumiem, że to dla niego nie są poważne walki i aż tak patrzy z góry na wszystko, tak? Tak to przyjemny segment, oddał dobrze gimmick. Agresja i brutalność to coś, co idzie wyczuć od niego. Jest tutaj potencjał, nie widzę w tym Marvina Jonesa w ogóle, a chyba takie głosy były u kogoś. Ups, czyli jednak coś u innych wyczytałem.

Brutal i Riddle - Solidny wstęp Brutala, Mike się nam nic nie zmienił, nadal się napierdala krzesłem po głowie. xD Treść też okej, ale ten cheer przy ciśnięciu Steele'a to nie wiem po co. Heel tutaj ciśnie face'a, który nie zrobił nic takiego, by ta publiczność go nie lubiła, więc nie jest to na miejscu. Potem się nawet trochę rozkręcił pan brutalny, nawet zabawne wjebanie publiki na minę z tym handjobem. No ogólnie to okej, ale przy ME to liczę na coś więcej jednak. Może nam się Mike rozkręci w przyszłości. Pozytywnie oceniam ten speech jednak mimo wszystko. Kenny odpowiada, więc ma o wiele, wiele łatwiejsze zadanie. Już sam początek jest mega mocny, pierwsze zdanie to zabawny pocisk, to z biegunami również. Nie no Riddle bardzo ładnie leci z Brutalem, punktuje konkretnie, jego spokój i inteligencja robią tutaj robotę, bo po prostu robi z Brutala totalnego debila w oczach wszystkich. Ten tekst na koniec z wygrywaniem, to jest tekst Oxon vs Frosti Rege, prawda? Riddle zdecydowanie lepiej w tym segmencie wypadł, na pewno fakt, że odpowiadał zrobił robotę, ale dobrze odpowiedzieć też trzeba umieć. Kenny tutaj bardzo mi się podobał.

Walka numer 8 - Mega fajnie rozpisane, podoba mi się ten styl pisania, może tutaj ładnie ai wytrenowaliście? Nie no, myślę, że to ktoś po prostu dobrze rozpisał. Wynik patrząc na segment słuszny, ale jak tam było na BS to nie bardzo wiem, powtarzam się po raz setny już.

Podsumowanie - Przyznajcie się, że nie było walki ai, ewentualnie specjalnie gdzieś daliście literówkę, żeby zabawe poprawić. Ogólnie sporo fajnych momentów było, ale jednak długość gali przeraża i komentowałem to chyba z 3 godziny, bo jak zawsze musiałem 500 innych rzeczy robić. Cieszę się, że ponownie spotykamy się w wirtualnym ringu i mierzymy na słowa jak prawdziwi poeci. Oby to trwało jak najdłużej, życzę tego sobie i wam. Poziom przyjemny, bo nawet jak coś było słabsze, to nie było tragiczne. A dobrych momentów było sporo. Na pewno komentatorzy do skrócenia, bo o ile byli fajni, to koniec końców są komentatorami, nie jest to aż tak niezbędne.

[Obrazek: bIo9o.gif]
Jose Lopez
4/0/0
Nathan Martin
2/0/0
Odpowiedz
Cytuj
Carnival
Zawodowiec
17.05.2026, 18:21 #11
Na wstępie zaznaczę, że jestem dumny z ilości komentarzy. Dobra robota panowie, szybko wzięliście się za to, a przecież gala jest długa. Mam nadzieję, że to zostanie chociaż w 70 procentach utrzymane, bo teraz to pierwsza gala, więc każdy chce się pokazać. Format co dwa tygodnie powinien pomóc w tym, by jednak brać się za to komentowanie.


Wstęp - Przyjemnie rozpisany, nawet sobie muzyczkę odpaliłem, lubię ten utwór. Dobrze, że się to tutaj pojawiło, to mus był. Dodaje to klimatu i naprowadza widza na resztę. Dobra robota. Wszystko zachowane w klimacie wrestlingu i koloseum.

Rob Van Dam - Ja na początku więcej cheeru od fanów bym dał. W sensie podczas jego pierwszych wypowiedzi, bo jednak on sam jest postacią znaną, no i publiczność raczej mocno podekscytowana by była. Pierwsza kwestia poprawna, tylko właśnie do zbyt małej ilości cheeru mogę się przyczepić, ale tak to zgrabnie wyjaśnione na czym nasze LPW polega. W drugiej już jest więcej jego charakteru, miło, że na koniec jest ta wstawka o hardcore, która się z nim kojarzy. Sama gadanina o turnieju jest prawidłowa i czyta się to okej. No i ostatnia kwestia też spoko. Ogólnie to się miło czytało, RVD miał swój charakter, wszystko co trzeba wyjaśnił. Jestem usatysfakcjonowany, napisane też jest to dobrze i płynnie można przez to przejść.

Komentatorzy - No to czas przypierdzielić się do składu. xD W sumie to tylko do jednego pana - Tomasz Hajto. Czuję antypatię do jego prawdziwej persony, w dodatku już na e-fedach się przewijał i jego teksty mogą być mocno odgrzewanymi kotletami. Na pewno on się szybko przeje. Cole to w porządku wybór, a Punk... To Chicago, więc fajnie, że się zjawił. No i to mój ulubiony wrestler hehe. Fajny ten wstęp od Cole'a. Podoba mi się, jak się zabawił słowami. Dylemat mam czy słowo przyszłość nie zostało użyte za dużo razy, ale to tutaj pasuje, więc chyba nie? Punk ma cięty język, to dobrze, że go tutaj nie wykastrowano. Starałem się nie czytać komentarzy innych, ale akurat ShowOffa ocenę widziałem i mi przypomniał, że Punk to w sumie niezbyt Rybacka lubił, więc pojazd po nim jak najbardziej na miejscu. xD ''Starcie, którego nie powstydziłby się żaden pośredniak'' xDDD Nie powiem, nawet się zaśmiałem pod nosem. Ogólnie ich walka opisana w sposób złoty. Całe trio pięknie nam zaprezentowało najbardziej memiczną walkę na gali. xD Uśmiech na twarzy jest. Ogólnie dalej przyjemnie się też to czyta, ale tekst z rozjechaniem baby, to na pewno nie wyszedłby z ust Hajto. Całościowo jednak miło się to czytało, każdy z nich rzucił jakiś fajny tekst. Tomek dobrze pełnił rolę idioty i dawał pole do popisu, by go poprawiano. Tylko co gale taka długość komentatorów może męczyć nas, tak jest zazwyczaj. Z drugiej strony też nie będę krytykował tego, że ktoś się przykłada do komentatorki, sytuacja patowa trochę. Jednak mimo wszystko będzie trzeba ich trochę skrócić na kolejnych galach, tak przynajmniej ja myślę.

Miguel Escobar - Tak czytam jego historię i trochę nie podoba mi się fakt, że on sobie jakieś osiągniecia przypisał po prostu historycznie. Bo chyba te wszystkie federacje wymienione tam, to nie były fejsbukowe e-fedy? Czy mylę się? To jest trochę narzucanie narracji, w rekordach jego, które zbyt bogate nie są nie ma nic o AAA czy CWF. Przejdźmy jednak do oceny segmentu. Wywiad to nie jest zbyt przyjemna forma, zwłaszcza jak nawet nie ma się feudu, więc nie miał łatwo chłopak. Czy wybrnął? I tak i nie, kilka tekstów było nawet przyjemnych, ale też sporo przeciętności w tym. Nie kupił mnie, ale też nie odstraszył. Poprawne to było z potencjałem na więcej i na taką konkretniejszą ocenę przyjdzie czas, gdy będzie miał jakiś program. Przynajmniej Lopez będzie miał kolejną osobę do rozmów po Hiszpańsku.

Walka numer 1 - To już wiem, że chyba nie ai pisało, skoro jest odpuszcze zamiast odpuszcza. O, Ryback ma Brainbuster jako signature, to konkretna akcja jest. Zamaszysty sierp - bardzo mi się podoba to określenie. Sama walka, no to co tu oceniać? Fajnie napisana, płynna, były kontry, było dynamicznie, Kilka literówek, więc raczej nie sztuczna inteligencja, chyba że jesteście geniuszami zła i daliście prompta, by specjalnie dało kilka naturalnych literówek. xD Śmiałbym się. Wynik? Wygrał ten bardziej doświadczony, nie czytałem BS Miguela, więc nie biorę się za ocenę. Rybacka przeczytałem, bo mnie ciekawiło, co on tam powie.

Brawa dla CT za wymyślnie nazwy Gruby, Grubszy i Najgrubszy. Reszta rozpisana przeze mnie.

Derek i Derrick - Jak to tak telefonem, może jeszcze 5G używa? Spoko szurski wstęp, zgodny z jego gimmickiem. XDDD Okej, grubo jest, piękna rozkmina z RVD, połączenie tego z reptilianami (dobrze odmieniłem?) bardzo fajne i dobrze naciągnięte. Jeszcze uspokoił mnie, bo jest świadom 5G, czyli nie używa, dobrze. Podoba mi się ten foliarz. Przed Derrickiem trudne zadanie, jeśli mam być szczery. Czy wybrnął? Owszem, bo o ile na początku martwiłem się, że on wyjdzie tutaj totalnie bezjajecznie i nudno - tak ostatecznie dał radę zgrać to wszystko ze swoim własnym gimmickiem, co nie należało wcale do najłatwiejszych zadań. Dalej też jest git, użytkownik Slayer z czasem naturalnie poczynił progress, co cieszy. Po samym segmencie mam pozytywne odczucia, co prawda ostateczne reakcja Hallowaya może niektórych dziwić, ale też trzeba wziąć poprawkę na to, że on ma swój świat i mógł takie coś też wziąć za atak. xD

Walka numer 2 - Czas na walkę wieczoru. Jestem pod wrażeniem, że panowie tak ładnie walczyć potrafią. xD Tempo niezłe utrzymali. Językowo walka napisana fajnie, było trochę śmiesznych wstawek, które musiały być. Rozwalają mnie po prostu tutaj nazwy akcji i pseudonimy, poezja jakaś. Wynik? Nie czytałem postów, ale oni samym tym zestawieniem obaj są wygranymi.

Lord Sebastien de Montclair - Ładnie opisane pomieszczenie. Sam segment krótki, ale był dobry, bo można szybko znielubić tą postać. A akurat do tak chamskiego bogacza łatwo poczuć antypatię. Gimmick dobrze oddany, jestem ukontentowany.

Walka numer 3 - Kolejna miło rozpisana walka, szukałem tutaj czegoś ai, ale nie znalazłem w sumie. Dereka gimmick został oddany. sporo akcji, nawet poza ringiem trochę poddymili. Przegrany mimo wszystko wyglądał mocno, więc czekam na jego segment następny, że ta przegrana to spisek i wina sędziego. Steele to poważniejsza postać, więc to bardzo cenna wygrana dla niego.

Pobite gary - Szacun za stworzenie intro, ai daje nam dużo możliwości w e-fedzie, więc trzeba z tego korzystać. Fajny ten Rob, podoba się dla mnie. Ciekawych porównań używa, co ułatwia mu jego gimmick, dobry ten wstęp do programu, tylko mógł nie gwałcić czwartej ściany od razu. Zamiast Creative Team użyłbym tutaj sformułowania po prostu władze federacji. Nie no, kurde dobrze leci ten McŁowicz, wydaję mi się, że Ryse go czuje o wiele lepiej niż Reapera. To przedstawienie Prestona jest dobrze zrobione. ZE SMAKIEM. Tak można użyć teraz tego tekstu przy gościu, co ma kulinarny gimmick. Jej. Preston poprawna wypowiedź, dobrze oddająca gimmick, robi wrażenie spoko gościa i taki ma być. Czegoś wow tu nie uświadczyłem, ale nie ma na co narzekać, płynnie da się przebrnąć przez to. Co za punktowanie ze strony McŁowicza i to dalej okraszone jego gimmickiem. Odpowiedź Prestona no taka średnia akurat. Rob co za tekst z kanapką i aprobatą. xD No ora go w tym swoim programie konkretnie. Ja jebie, jeszcze dissik, pięknie, no ten Steele niepotrzebnie się tu zjawił, bo taką dojebkę liryczną dostał w dissie i segmencie. Oburzył się nam Preston, ale no zabrakło tutaj jakiegoś większego ognia, poprawne max to tylko. Ryback tutaj pasuje, sympatyczna wstawka z nim. xD W tym programie musi być Dolnick, przecież to złoto będzie, o ja pierdole. No podobały mi się te pobite gary. Rob wypadł tutaj super jako prowadzący, ale jednocześnie i był główną gwiazdą. Jestem pod wrażeniem. Od Prestona oczekuję czegoś więcej, ale w sumie to został na minę wrzucony, pierwszy jego segment i ma brać udział w takiej orce na nim. XD 

Jorge Cavazos i Mateusz - No taki dosyć niemrawy ten segment, krótki, bez jakiejś sensowniejszej treści, jakiegoś fajnego pocisku. Bardzo basic i Mateusz z tym tekstem o WCW i 20 lat temu spalił, bo e-fedowe WCW było 5 lat temu, ale w sumie może iść w narrację, że nie wie i tyle. Całość nie porwała i ciężko coś więcej tutaj ocenić, nikt nie sprzedał się za dobrze i nie zagrzało to ich walki.

Walka numer 4 - Mateusz typowy patus, który chce odbywać stosunek z innymi facetami, wyzywając zapewne przy tym homoseksualistów? Tak to wygląda patrząc na pseudonim i to, jakie gesty wykonuje. Sporo tutaj literówek, więc ai odpada. Mateusz ma zamiłowanie do oliwki, kolejny Diddy? No ogólnie poprawnie rozpisane, tyle mogę o tym napisać. Cavazosa typowałem do wygranej, nie wiem, jak mu poszło na BS, w segmencie żaden nie pokazał się z jakiejś świetnej strony.

Pijak i hydraulik - Jest! Mimo walki są ziomkami, piękna sprawa, a bek przy gadaniu kojarzy mi się z Rickiem Sanchezem i każdą inną najebaną osobą. Bardzo mi się podoba ta historyjka Uszczelki. Tam po opisaniu czynności ponownie powinno zostać pogrubione, że to kolejna kwestia Zygmunta. Piękni oni są, ta kolejna kwestia Uszczelki jeszcze lepsza, co za dramat, co za historia. XD Wzruszę sie zaraz, ten szpan passatem, złoto. Piękny segment, pięknie się dopełniali, tylko właśnie polecam oznaczać ponownie czyja to kwestia po jakiejś czynności. Tak to super się to czytało, zapomniałem, że komentuję gale wrestlingową, ale to jest w tym piękne. Ostatnio dużo rozmyślałem o takim butelkowym interesie, jak to można się dorobić i się okazało, że właśnie Zygmunt ma taki łeb do interesów. Ja jestem bardzo ukontentowany ich rozmową i chcę ich więcej.

Edgar Dickinson - Bardzo przyjemnie rozpisana zajawka Edgara. To akurat zawsze była jego mocna strona, te wszystkie opisy całej sytuacji. Tutaj oddaje to jego postać idealnie i zobaczymy jak Edgar poradzi sobie w LPW.

Walka numer 5 - Śmieszny trick z tym udawaniem rzucania pieprzem. XD Bardzo przejrzyście rozpisane to, do tego ładnie oddany gimmick McŁowicza. To też chyba jeszcze nie jest ai, tutaj literówek nie wyłapałem żadnych. Wynik mogę tylko ocenić przez pryzmat segmentów, a na tej gali McŁowicz super wypadł.

Axel Blaze - Wstęp bardzo klimatyczny, podoba mi się. Łatwo poczuć atmosferę wokół segmentu. Plusik za rudą kobietę, sam aktualnie mam rudą aktorkę na avatarze. xD Nie no super segment, prawie w ogóle nie było kwestii, ale da się to w pełni wszystko kupić. Zamysł, wykonanie, to wszystko tutaj zagrało. Tak się właśnie powinno promować nową postać w federacji, zalać nas po prostu charakterem danego gościa. Przejście do bójki bardzo tutaj pasowało. Oj dogadałby się z Wesem, podobne klimaciki lubią. Duży plus i czekam na więcej.

Elias - To buczenie to za co? Kto go zna? Coś tam w historii jest, że wygrał, ale to jest kolejne narzucanie narracji. Jest nowy i tak szybko by nie dostał buczenia. Lone Wolf to przeruchany pseudonim dosyć. Kto go nienawidzi? Nikt go nie zna.. Chaos, za duży chaos, mało przejrzyste to, trzeba nad tym konkretnie popracować i zobaczyć, jak inni kodują swoje segmenty. Bo to naprawdę ciężko się czyta. Na plus pare fajnych zdań, bo to nie jest tak, że ten segment jest fatalny. Było tutaj trochę lepszych kwestii, ale ostatecznie to jest sporo do poprawy. No i patrząc na zachowanie użytkownika, to musi także je poprawić, bo skończył z kilkudniowym banem, a to była dopiero jego pierwsza walka. Czasem się przegrywa, trzeba to zrozumieć, a przegrał z kimś bardzo doświadczonym i po prostu lepszym.

Walka numer 6 - Czy to jest ai? Kurde było tutaj użyte obydwoje, a to nie jest poprawna forma, czy ai by zrobiło takiego byka? Kwestia na czym było uczone rozpisana walki w stylu e-feda, ale na razie werdykt, że tutaj też ktoś to pisał normalnie. Ogólnie spoko, zasłużona wygrana Blaze'a, wszystko rozpisane dobrze i czytelnie. Końcówka młyn, więc publice by się spodobała na pewno.

Swojego segmentu nie będę oceniać. Lopeza skontuzjował Reaper - tak dla wyjaśnienia. No i to nie jest nawet turn zbytnio, Jose na koniec swojej kariery był już mocnym heelem i teraz wrócił też jako heel, a naturalnie musiał się zabawić publicznością, bo po 5 latach dostałby właśnie taki wielki cheer mimo wszystko. Zwłaszcza że swego czasu był twarzą fedek i przykładem dla innych.

Zack Sabre jr. - No jest kilka sympatycznych tekstów, ale to za mało. Wygląda to po prostu na odbębnienie wywiadu i tyle, ShowOffa stać na dużo więcej, więc nawet nie będę go tłumaczyć formatem wywiadu, bo na spokojnie jest w stanie sobie poradzić z tym.

Walka numer 7 - Myślałem, że to może być ai, bo przez długi czas nie widziałem żadnego błędu, ale tam na koniec ucięto literkę. Chociaż to mógł być specjalny zabieg, ale szczerze? Coraz mocniej podejrzewam, że tutaj ai wcale nie napisało jakiejkolwiek walki i to jest podpucha. Całość rozpisana okej, to było najbardziej wyrównane zestawienie na całej gali i przebieg walki to oddał.

Allan Hill - Na wstępnie mi się podoba sam zamysł tego wszystkiego. Smaczku dodaje wygląd postaci, która była w Po Prostu Walcz. Te filmy to nic wybitnego, ale je lubię dosyć i sam miałem wrestlera Nathana Martina, co miał wygląd kogoś z tego uniwersum. Czemu on nasrał na LPW aż tak? xD W sensie rozumiem, że to dla niego nie są poważne walki i aż tak patrzy z góry na wszystko, tak? Tak to przyjemny segment, oddał dobrze gimmick. Agresja i brutalność to coś, co idzie wyczuć od niego. Jest tutaj potencjał, nie widzę w tym Marvina Jonesa w ogóle, a chyba takie głosy były u kogoś. Ups, czyli jednak coś u innych wyczytałem.

Brutal i Riddle - Solidny wstęp Brutala, Mike się nam nic nie zmienił, nadal się napierdala krzesłem po głowie. xD Treść też okej, ale ten cheer przy ciśnięciu Steele'a to nie wiem po co. Heel tutaj ciśnie face'a, który nie zrobił nic takiego, by ta publiczność go nie lubiła, więc nie jest to na miejscu. Potem się nawet trochę rozkręcił pan brutalny, nawet zabawne wjebanie publiki na minę z tym handjobem. No ogólnie to okej, ale przy ME to liczę na coś więcej jednak. Może nam się Mike rozkręci w przyszłości. Pozytywnie oceniam ten speech jednak mimo wszystko. Kenny odpowiada, więc ma o wiele, wiele łatwiejsze zadanie. Już sam początek jest mega mocny, pierwsze zdanie to zabawny pocisk, to z biegunami również. Nie no Riddle bardzo ładnie leci z Brutalem, punktuje konkretnie, jego spokój i inteligencja robią tutaj robotę, bo po prostu robi z Brutala totalnego debila w oczach wszystkich. Ten tekst na koniec z wygrywaniem, to jest tekst Oxon vs Frosti Rege, prawda? Riddle zdecydowanie lepiej w tym segmencie wypadł, na pewno fakt, że odpowiadał zrobił robotę, ale dobrze odpowiedzieć też trzeba umieć. Kenny tutaj bardzo mi się podobał.

Walka numer 8 - Mega fajnie rozpisane, podoba mi się ten styl pisania, może tutaj ładnie ai wytrenowaliście? Nie no, myślę, że to ktoś po prostu dobrze rozpisał. Wynik patrząc na segment słuszny, ale jak tam było na BS to nie bardzo wiem, powtarzam się po raz setny już.

Podsumowanie - Przyznajcie się, że nie było walki ai, ewentualnie specjalnie gdzieś daliście literówkę, żeby zabawe poprawić. Ogólnie sporo fajnych momentów było, ale jednak długość gali przeraża i komentowałem to chyba z 3 godziny, bo jak zawsze musiałem 500 innych rzeczy robić. Cieszę się, że ponownie spotykamy się w wirtualnym ringu i mierzymy na słowa jak prawdziwi poeci. Oby to trwało jak najdłużej, życzę tego sobie i wam. Poziom przyjemny, bo nawet jak coś było słabsze, to nie było tragiczne. A dobrych momentów było sporo. Na pewno komentatorzy do skrócenia, bo o ile byli fajni, to koniec końców są komentatorami, nie jest to aż tak niezbędne.

[Obrazek: bIo9o.gif]
Jose Lopez
4/0/0
Nathan Martin
2/0/0
Odpowiedz
Cytuj
17.05.2026, 20:37
#12
Narrator i Rob Van Dam
Fajne wprowadzenie od narratora. Takie przyjemne przedstawienie tego, co ma reprezentować LPW, ale też bez zbędnego przedłużania. Rob z kolei fajnie nam przedstawił co zobaczymy w najbliższym czasie zobaczymy na Colosseum. Takie typowe gadanie face’owego GM’a. Fajnie, że nie starał się tutaj na siłę skraść show, niech na razie da szansę wykazać się użytkownikom.

Komentarzy
Bardzo fajnie się to czytało, naprawdę podoba mi się to jak ktoś fajnie wczuł się w te postacie. Dobry pomysł z tym, że ktoś z trójki komentatorów będzie się zmieniał co galę. Dzięki temu będziemy mogli zobaczyć tutaj jakąś różnorodność, a nie co galę ta samą gadką. CM Punk wyglądał jak typowy Punk co nie gryzie się w język i jedzie po Tomaszu bez większych zahamowań, fajnie wypadł. Hajto również wypadł jak to on. Z jakimiś błędami merytorycznymi, które do niego pasują. Tekst z babą mocny xd Cole z kolei dobrze, że tutaj odgrywał taką postać co zachowa profesjonalizm i wypowie się rzeczowo o każdym pojedynku. Całościowo bardzo fajnie to wyszło, mam nadzieję, że utrzyma poziom i cały czas będą fajne pomysły na trzecią osobę do składu, która coś dołoży od siebie.

Wywiad Miguel Escobar
Na pierwszy ogień mamy wywiad z postacią Kamyka i jak na razie ta postać nie porywa mnie jakoś specjalnie. Po jego promo na bs’ie spodziewałem się po nim chyba nieco więcej. Widać, że bije od niego bardzo dużo pewności siebie co jest fajnym zamysłem, ale w pierwszej odpowiedzi miał okazję nam się przedstawić co robił, czego możemy się po nim spodziewać i trochę tego moim zdaniem nie wykorzystał. Dostaliśmy takie trochę suche przechwałki typu ja jestem najlepszy i tyle, można to było chyba trochę lepiej moim zdaniem ubrać w słowa. Druga odpowiedź już nieco lepsza w moich oczach, chociaż mógłby nieco dłużej odnieść się do swojego rywala. Fajnie, że daje trochę tych wstawek z językiem hiszpańskim dodaje to klimatu i nie jest tak, że jest to wpychane za dużo i na siłe. Koniec końców jest tutaj duże pole do poprawy.

Ryback vs. Miguel Escobar
Całkiem fajna walka ze zwrotami akcji, kontrami i dosyć szybką akcją, a nie przestojami. Mogę się przyczepić co najwyżej do dwóch momentów. Chyba nigdy nie widziałem, że po Gorilla Press Slamie ktoś od razu podniósł się po odbiciu od maty na równe nogi. Druga to Tornado DDT w końcówce walki, które Ryback kontruje na Shell Shocked. Trochę nie wyobrażam sobie tego, ale może to tylko moja kwestia. Nie mniej jednak nie ma tragedii, zwycięzca oczywiście zasłużony, fajne otwarcie gali.

Jean-Pierre Dolnick
Może jest na prawdę krótkie jak na segment postaci, ale wolę coś takiego niż na siłę przeciągane promo z laniem wody. Widać, że Carnival ma bardzo fajny pomysł na tą postać, bardzo fajnie się to czytało. Trochę dużo mamy tutaj tych postaci komediowych, ale jeżeli mają dawać coś takiego jak tutaj Jean-Pierre to ja jestem na tak. Zdecydowanie czekam na więcej ze strony tej postaci, zaciekawł mnie dalszymi jego losami.

Halloway/Mantel
Teraz przyszedł czas na Dereka i od razu czuć klimat jego postaci i podejścia do świata. Fajnie się jego proma czyta, a to jak rozłożył na czynniki pierwsze inicjały RVD’ego to przyznam szczerze, że sam bym na to nie wpadł xd. Mantel z kolei fajnie podłapał fragment z zatrutą atmosferą i dobrze to wykorzystał w swojej wypowiedzi. Całkiem fajnie też przedstawił podejście swojej postaci i gimmick. Jeszcze ten fragment gdzie kopie w nogę od statywu jest boski. Fajnie, że jest taka postać co wręcz się uwydatnia, że nie wychodzi mu zawsze wszystko tylko jest taki trochę niezdarny co jest na pewno oryginalne. Z tej dwójki lepiej wypadł moim zdaniem Halloway. Widać, że na razie lepiej wczuł się w postać, jest z humorem. Mantel z kolei bardziej “sucho” bez fajerwerków nam przedstawił swoją postać. Mam nadzieję, że z czasem bardziej się rozkręci jego postać.

Zygmunt Butla vs. Zbyszek Uszczelka
Bardzo fajnie się czyta tego typu walkę. Każda z postaci dostała okazję, żeby dobrze się pokazać w walce. Dynamika walki też była bardzo dobra. Booker też bardzo fajnie wplótł w walkę humorystyczne sytuację z gimmickiem Butli. Muszę też przyznać, że nazwy finisherów i signatur obu zawodników są po prostu mistrzowskie xd. Zwycięzca oczywiście zasłużony, ale Zygmunt też nie jest na straconej pozycji. Jak Loliksbol się postara to jego postać naprawdę może coś nam tutaj namieszać jeszcze.

Lord Sebastien
Tutaj mamy bardzo podobną sytuację co do Dolnicka. Bardzo klimatyczna wstawka, ale również i bardzo krótka wstawka ukazująca nam kolejną postać z bardzo barwnym gimmickiem. Mimo długości tego materiału to bardzo fajnie tutaj się nam pokazał Cavazos. Skoro ta postać już na samym starcie już tak dobrze mu wychodzi to jak złapię jeszcze większą wczutkę w nią to może być czyste złoto. Czekam na więcej od tej postaci i co może pokazać jeśli dostanie jakiegoś rywala na przeciwko siebie.

Derek Halloway vs. Preston Steele
Bardzo fajnie rozpisana walka. Cieszę się, że zostały tutaj przemycone takie smaczki, żeby pokazać gimmick doszukującego się spisku Halloway’a. Dużo akcji, obydwie postacie mogły się fajnie pokazać. Szczerze mówiąc trochę zdziwiłem się, że moja postać tutaj wygrała, bo moim skromnym zdaniem Zimny dał lepsze promo na bs’ie, bo dziwnie mi się pisało nową postacią bez żadnej historii jeszcze w federacji. Warto też zaznaczyć, że na plus też jest zakończenie, w którym Halloway bardziej przegrywa przez kłótnie z spiskującym sędzią co nie odbiera za dużo jego postaci. Derek tak czy siak może się łatwo z tego odbić. Fajny punkt gali.

Pobite Gary
Tutaj mamy bardzo długiego tasiemca, co do którego chyba wszyscy się zgodzą, że jest za długi. Cieszę się, że nie muszę tego czytać, bo większość widziałem na bieżąco xd. McŁowicz nie patrząc już na długość tego arcydzieła moim zdaniem bardzo fajnie pokazał swój gimmick. Dobrze wplatał w swoje wypowiedzi takie odnośniki co do gotowania, fajne miał też riposty i nieoczywiste pytania, na które mam nadzieję, że w miarę wg was udało się sensownie odpowiedzieć, ale to już nie mi oceniać. Na pewno moim zdaniem średnio wygląda to, że ja z Rysem mamy w segu po trzy dłuższe wypowiedzi, a Bryx Rybackiem pojawił się w zasadzie tylko na chwilę. Ja rozumiem, że Bryx akurat nie miał czasu z różnych powodów i nie mam o to pretensji, ale można było to zorganizować tak, żeby był tutaj ktoś, kto dostanie mniej więcej tyle samo kwestii co w pierwszej części Pobitych Garów. Bardzo fajny też pomysł z dissem, coś innego niż zawsze co dodaje ciekawości temu segmentowi. Ryback mało czasu dostał i ciężko to szczerze mówiąc jakoś sensownie ocenić. Czekam na coś dłuższego od niego, bo wiem, że Bryx potrafi zaciekawić swoją postacią.

Cavazos/MateuszMW
Kolejny bardzo krótki segment co jednak trochę kłuje w oczy biorąc pod uwagę ile trwał dosłownie poprzedni. Obydwaj panowie starali się dosyć dobrze pokazać gimmicki swoich postaci i moim zdaniem nieco lepiej wypadł tutaj Cavazos (i tak ludzie powiedzą, że bo mój brat xd). Dobrze, że wplata w wypowiedzi teksty o łamaniu kości, bo w końcu to “Bone Breaker”. Ciężko coś dużo więcej napisać przy tak krótkich wypowiedziach. Czekam na dłuższe wymiany zdań od obydwu postaci.

MateuszMW vs. Jorge Cavazos
Trochę dziwnie moim zdaniem wyszła ta walka. Sama dynamika była okej, ale odniosłem wrażenie, że większość walki prowadził Mateusz, żeby na koniec tak naprawdę przejął inicjatywę Jorge i skończył rywala dosyć szybko bez żadnej kontry z jego strony. Sam zwycięzca walki jest zasłużony, Cavazos na ten moment jest zdecydowanie lepszy w swojej postaci. Swoją drogą jeżeli mam obstawiać która walka była napisana przez AI to chyba bym postawił właśnie na tą.

Uszczelka/Butla
A jednak dobre wszyscy przeczuwali, że te chłopy muszą się zaprzyjaźnić. Naprawdę jest to fajny przerywnik w czytaniu gali do poważnej wymiany argumentów jakie często dostajemy od innych postaci. Zbyszek moim zdaniem tutaj wypadł nieco lepiej. Trochę dziwnie też wygląda tutaj moim zdaniem, że Uszczelka tak się rozwija w swoich wypowiedziach, a Butla tak trochę krótkie daje swoje odpowiedzi. Mam nadzieję, że Loliksbol z czasem jeszcze się rozkręci, a Varost może mu w tym zdecydowanie pomóc, bo sam bardzo dobrze pisze swoją postacią.

Edgar Dickinson
Chociaż tutaj jego postać nie powiedziała nawet jednego słowa to fajnie i krótko wkręcił nas w klimat swojej postaci, która zdecydowanie jest mocno nietypowa i może mieć bardzo duży potencjał. Ja osobiście czekam na więcej od tej postaci i jestem bardzo ciekaw jak się pokaże jak przyjdzie do wymiany na speeche między dwoma zawodnikami.

Derrick Mantel vs. Rob McŁowicz
Bardzo fajna walka bez większych błędów. Miała swoje tempo, było trochę kontr, a nie jednostronna akcja. Dobrze tutaj zostały wplecione zachowania typowe dla kucharza co dodaje fajnego smaku do samej walki. Co do rozwiązania to oczywiście zwycięzca jest również zasłużony. Derrick co prawda pewnie dużo nie brakowało do wygrania tego pojedynku, ale Ryse na ten moment ma lepszą wczutkę w swoją postać.

Axel Blaze
Axel może bardzo dużo nam tutaj nie powiedział, ale da się bardzo dobrze wczuć w klimat postaci jaki tutaj próbuje nam pokazać Remik bardzo rozbudowanym opisem sytuacji. Remik bardzo fajnie tutaj nam pokazał, że wcale nie trzeba zrobić segmentu na ok 1000 słów wypowiedzianych przez samego zawodnika. Dużo da się nadrobić dobrym opisem sytuacji i pomysłem na akcję i mnie tutaj bardzo zaciekawił. Czekam na więcej od niego, bo moim zdaniem Blaze ma potencjał na topowego face’a LPW.

Elias Shadow
Dziwnie się czyta przede wszystkim tak sklejone promo. Moim zdaniem pod względem czysto technicznym lepiej by to wyglądało jakby po opisie sytuacji dodanym kursywą każdą jego wypowiedź poprzedzał “Elias Shadow:” pogrubionym oczywiście, bo momentami zamiast na samej wypowiedzi się skupiać to trzeba tym czy to opis sytuacji czy wypowiedź. Same promo utrzymane w takim mocno mrocznym i tajemniczym klimacie. Dziwna też jest sama końcówka gdzie Elias mówi raczej jak typowy heel, a fani skandują “Shadow Rules”. Ogólnie nie jest to jakiś najwyższych lotów, ale da się wczuć w gimmick postaci. Nie jest to złe, ale Axel mimo tego, że mniej wypowiedział w całym swoim promo to wypadł tutaj lepiej niż jego oponent.

Elias Shadow vs. Axel Blaze
Tutaj pisałem ja, więc pozwolę sobie tylko podkreślić, że Axel zasłużenie wygrywa ten pojedynek. Był wyraźnie lepszy od Eliasa. Mam nadzieję, że Elias jeszcze się rozkręci i przede wszystkim ogarnie swoje zachowanie, bo jego postać ma duży potencjał jeśli pójdzie w odpowiednią stronę.

Jose Lopez
Pamiętam Lopeza z historii wcześniejszych federacji i od razu pokazał się z bardzo mocnej strony, czyli z tej, z której go zapamiętaliśmy. Bardzo dobrze wykorzystany fakt, że przy powrocie raczej każdego zawodnika będą cheerować, żeby to obrócić na swoją korzyść. Dziwny tylko fragment, że mówi o turnieju o pas skoro nieco się na niego chyba spóźnił. Bardzo fajny jest również moment gdzie jak typowy heel atakuje klub sportowy z danego miasta co jest bardzo charakterystyczne dla heelów. Jeżeli to jest namiastka umiejętności Carniego przy promie do nikogo to aż strach się bać co może nam ugotować jak dostanie przed sobą realnego rywala. Bardzo jasny punkt tej gali.

Zack Sabre Jr
Zack dał nam tutaj kilka odpowiedzi na to, jaka to ma być postać i mnie szczerze mówiąc jakoś specjalnie nie porwał. Prawda, dał tutaj kilka trafnych ripost, które pasują do jego gimmicku takiego powiedzmy trochę artysty ringowego, ale jakiś wielkich fajerwerków to tutaj nie zobaczyliśmy z jego strony. Mi też ciężko było pisać promo bez historii wcześniejszej i jakiegoś większego rywala, o którym można było się dłużej wypowiedzieć, więc biorę na poprawkę, że jeszcze może się to rozkręcić.

Edgar Dickinson vs. Zack Sabre Jr.
Całkiem fajna walka z fajnym tempem, z kontrami w walce. Obydwoje mieli szansę się fajnie tutaj pokazać, nie było jednostronnej walki. Jedyne do czego można się przyczepić to sama końcówka. Edgar wykonał dwie signatury i przypiął, ale Zack odkopał, więc Dickinson przeszedł do finishera z narożnika, który moim zdaniem bardziej by pasowało, żeby został skontrowany, bo tak to końcówkę mamy dosyć jednostronną. Edgar zasłużenie zostaje zwycięzcą, Sabre Jr musi się bardziej wykazać, żeby odnieść zwycięstwo.

Allan Hill
Też pisałem ja, mam nadzieję, że się podoba.

Brutal/Riddle
Zaczynamy od słów Brutala, który w sumie nie wypadł tutaj jakoś mega źle. Dobrze nakreślił co jest jego obecnie największą motywacją. Dał kilka fajnych typowych strzałów w ulubieńców publiczności jak typowy heel. Nawet mogę pochwalić, bo w promie na bs’ie moim zdaniem przekleństw było jak dla mnie aż za dużo, a tutaj udało mu się to wszystko skleić ze smakiem. Jedyne do czego mogę się przyczepić to jest to taka pogadanka typowo przed walką wieczoru, a dosyć mało odniósł się do swojego dzisiejszego rywala. Potem wchodzi Riddle i już od samego początku wchodzi z bardzo mocnym punchem. Tekst ze szkołą średnią również w punkt moim zdaniem. Kenny dał nam taką fajną, nieco psychologiczną gadkę i atakując Brutala kilkoma fajnymi słownymi punchami. Całkiem fajnie wygląda on już na starcie i widać, że będzie jedną z najważniejszych postaci w całej federacji.

Kenneth Riddle vs. Mike F’N Brutal
Całkiem fajny pojedynek jak na walkę wieczoru, nie widzę większych błędów, do których można się przyczepić. Obaj zawodnicy mogli się pokazać z dobrej strony w tej walce, było też trochę near falli co fajnie buduje emocje jak przystało na ME. Można by było tylko tą końcówkę lepiej rozegrać i zrobić, że Brutal nie klepie tylko odpływa po sumbissionie jak Ryback xd. Nie no na poważnie bardzo dobra walka jak na walkę wieczoru i zwycięzca też bez zaskoczenia.

Ogólna ocena gali
Długo się brnęło przez pierwszą galę, była naprawdę bardzo długa, ale przy każdej jej części mniej lub bardziej, ale raczej dobrze się bawiłem to czytając. Sądziłem, że jednak każdy będzie chociaż trochę zardzewiały w pisaniu prom, ale pozytywnie się zaskoczyłem. Kilka postaci się naprawdę pozytywnie wyróżniło. Mi osobiście najbardziej w pamięć zapadli chyba Axel Blaze i Jose Lopez. Mogę dać mocne 7/10, bo zawsze jest pole do poprawy jak na przykład skrócenie segów-tasiemców xd.

PRESTON STEELE 
STREAK 3-3
ACHIEVEMENTS:


ALAN HILL:
STREAK 1-1
ACHIEVEMENTS:
Odpowiedz
Cytuj
Yarexon
Colosseum
17.05.2026, 20:37 #12
Narrator i Rob Van Dam
Fajne wprowadzenie od narratora. Takie przyjemne przedstawienie tego, co ma reprezentować LPW, ale też bez zbędnego przedłużania. Rob z kolei fajnie nam przedstawił co zobaczymy w najbliższym czasie zobaczymy na Colosseum. Takie typowe gadanie face’owego GM’a. Fajnie, że nie starał się tutaj na siłę skraść show, niech na razie da szansę wykazać się użytkownikom.

Komentarzy
Bardzo fajnie się to czytało, naprawdę podoba mi się to jak ktoś fajnie wczuł się w te postacie. Dobry pomysł z tym, że ktoś z trójki komentatorów będzie się zmieniał co galę. Dzięki temu będziemy mogli zobaczyć tutaj jakąś różnorodność, a nie co galę ta samą gadką. CM Punk wyglądał jak typowy Punk co nie gryzie się w język i jedzie po Tomaszu bez większych zahamowań, fajnie wypadł. Hajto również wypadł jak to on. Z jakimiś błędami merytorycznymi, które do niego pasują. Tekst z babą mocny xd Cole z kolei dobrze, że tutaj odgrywał taką postać co zachowa profesjonalizm i wypowie się rzeczowo o każdym pojedynku. Całościowo bardzo fajnie to wyszło, mam nadzieję, że utrzyma poziom i cały czas będą fajne pomysły na trzecią osobę do składu, która coś dołoży od siebie.

Wywiad Miguel Escobar
Na pierwszy ogień mamy wywiad z postacią Kamyka i jak na razie ta postać nie porywa mnie jakoś specjalnie. Po jego promo na bs’ie spodziewałem się po nim chyba nieco więcej. Widać, że bije od niego bardzo dużo pewności siebie co jest fajnym zamysłem, ale w pierwszej odpowiedzi miał okazję nam się przedstawić co robił, czego możemy się po nim spodziewać i trochę tego moim zdaniem nie wykorzystał. Dostaliśmy takie trochę suche przechwałki typu ja jestem najlepszy i tyle, można to było chyba trochę lepiej moim zdaniem ubrać w słowa. Druga odpowiedź już nieco lepsza w moich oczach, chociaż mógłby nieco dłużej odnieść się do swojego rywala. Fajnie, że daje trochę tych wstawek z językiem hiszpańskim dodaje to klimatu i nie jest tak, że jest to wpychane za dużo i na siłe. Koniec końców jest tutaj duże pole do poprawy.

Ryback vs. Miguel Escobar
Całkiem fajna walka ze zwrotami akcji, kontrami i dosyć szybką akcją, a nie przestojami. Mogę się przyczepić co najwyżej do dwóch momentów. Chyba nigdy nie widziałem, że po Gorilla Press Slamie ktoś od razu podniósł się po odbiciu od maty na równe nogi. Druga to Tornado DDT w końcówce walki, które Ryback kontruje na Shell Shocked. Trochę nie wyobrażam sobie tego, ale może to tylko moja kwestia. Nie mniej jednak nie ma tragedii, zwycięzca oczywiście zasłużony, fajne otwarcie gali.

Jean-Pierre Dolnick
Może jest na prawdę krótkie jak na segment postaci, ale wolę coś takiego niż na siłę przeciągane promo z laniem wody. Widać, że Carnival ma bardzo fajny pomysł na tą postać, bardzo fajnie się to czytało. Trochę dużo mamy tutaj tych postaci komediowych, ale jeżeli mają dawać coś takiego jak tutaj Jean-Pierre to ja jestem na tak. Zdecydowanie czekam na więcej ze strony tej postaci, zaciekawł mnie dalszymi jego losami.

Halloway/Mantel
Teraz przyszedł czas na Dereka i od razu czuć klimat jego postaci i podejścia do świata. Fajnie się jego proma czyta, a to jak rozłożył na czynniki pierwsze inicjały RVD’ego to przyznam szczerze, że sam bym na to nie wpadł xd. Mantel z kolei fajnie podłapał fragment z zatrutą atmosferą i dobrze to wykorzystał w swojej wypowiedzi. Całkiem fajnie też przedstawił podejście swojej postaci i gimmick. Jeszcze ten fragment gdzie kopie w nogę od statywu jest boski. Fajnie, że jest taka postać co wręcz się uwydatnia, że nie wychodzi mu zawsze wszystko tylko jest taki trochę niezdarny co jest na pewno oryginalne. Z tej dwójki lepiej wypadł moim zdaniem Halloway. Widać, że na razie lepiej wczuł się w postać, jest z humorem. Mantel z kolei bardziej “sucho” bez fajerwerków nam przedstawił swoją postać. Mam nadzieję, że z czasem bardziej się rozkręci jego postać.

Zygmunt Butla vs. Zbyszek Uszczelka
Bardzo fajnie się czyta tego typu walkę. Każda z postaci dostała okazję, żeby dobrze się pokazać w walce. Dynamika walki też była bardzo dobra. Booker też bardzo fajnie wplótł w walkę humorystyczne sytuację z gimmickiem Butli. Muszę też przyznać, że nazwy finisherów i signatur obu zawodników są po prostu mistrzowskie xd. Zwycięzca oczywiście zasłużony, ale Zygmunt też nie jest na straconej pozycji. Jak Loliksbol się postara to jego postać naprawdę może coś nam tutaj namieszać jeszcze.

Lord Sebastien
Tutaj mamy bardzo podobną sytuację co do Dolnicka. Bardzo klimatyczna wstawka, ale również i bardzo krótka wstawka ukazująca nam kolejną postać z bardzo barwnym gimmickiem. Mimo długości tego materiału to bardzo fajnie tutaj się nam pokazał Cavazos. Skoro ta postać już na samym starcie już tak dobrze mu wychodzi to jak złapię jeszcze większą wczutkę w nią to może być czyste złoto. Czekam na więcej od tej postaci i co może pokazać jeśli dostanie jakiegoś rywala na przeciwko siebie.

Derek Halloway vs. Preston Steele
Bardzo fajnie rozpisana walka. Cieszę się, że zostały tutaj przemycone takie smaczki, żeby pokazać gimmick doszukującego się spisku Halloway’a. Dużo akcji, obydwie postacie mogły się fajnie pokazać. Szczerze mówiąc trochę zdziwiłem się, że moja postać tutaj wygrała, bo moim skromnym zdaniem Zimny dał lepsze promo na bs’ie, bo dziwnie mi się pisało nową postacią bez żadnej historii jeszcze w federacji. Warto też zaznaczyć, że na plus też jest zakończenie, w którym Halloway bardziej przegrywa przez kłótnie z spiskującym sędzią co nie odbiera za dużo jego postaci. Derek tak czy siak może się łatwo z tego odbić. Fajny punkt gali.

Pobite Gary
Tutaj mamy bardzo długiego tasiemca, co do którego chyba wszyscy się zgodzą, że jest za długi. Cieszę się, że nie muszę tego czytać, bo większość widziałem na bieżąco xd. McŁowicz nie patrząc już na długość tego arcydzieła moim zdaniem bardzo fajnie pokazał swój gimmick. Dobrze wplatał w swoje wypowiedzi takie odnośniki co do gotowania, fajne miał też riposty i nieoczywiste pytania, na które mam nadzieję, że w miarę wg was udało się sensownie odpowiedzieć, ale to już nie mi oceniać. Na pewno moim zdaniem średnio wygląda to, że ja z Rysem mamy w segu po trzy dłuższe wypowiedzi, a Bryx Rybackiem pojawił się w zasadzie tylko na chwilę. Ja rozumiem, że Bryx akurat nie miał czasu z różnych powodów i nie mam o to pretensji, ale można było to zorganizować tak, żeby był tutaj ktoś, kto dostanie mniej więcej tyle samo kwestii co w pierwszej części Pobitych Garów. Bardzo fajny też pomysł z dissem, coś innego niż zawsze co dodaje ciekawości temu segmentowi. Ryback mało czasu dostał i ciężko to szczerze mówiąc jakoś sensownie ocenić. Czekam na coś dłuższego od niego, bo wiem, że Bryx potrafi zaciekawić swoją postacią.

Cavazos/MateuszMW
Kolejny bardzo krótki segment co jednak trochę kłuje w oczy biorąc pod uwagę ile trwał dosłownie poprzedni. Obydwaj panowie starali się dosyć dobrze pokazać gimmicki swoich postaci i moim zdaniem nieco lepiej wypadł tutaj Cavazos (i tak ludzie powiedzą, że bo mój brat xd). Dobrze, że wplata w wypowiedzi teksty o łamaniu kości, bo w końcu to “Bone Breaker”. Ciężko coś dużo więcej napisać przy tak krótkich wypowiedziach. Czekam na dłuższe wymiany zdań od obydwu postaci.

MateuszMW vs. Jorge Cavazos
Trochę dziwnie moim zdaniem wyszła ta walka. Sama dynamika była okej, ale odniosłem wrażenie, że większość walki prowadził Mateusz, żeby na koniec tak naprawdę przejął inicjatywę Jorge i skończył rywala dosyć szybko bez żadnej kontry z jego strony. Sam zwycięzca walki jest zasłużony, Cavazos na ten moment jest zdecydowanie lepszy w swojej postaci. Swoją drogą jeżeli mam obstawiać która walka była napisana przez AI to chyba bym postawił właśnie na tą.

Uszczelka/Butla
A jednak dobre wszyscy przeczuwali, że te chłopy muszą się zaprzyjaźnić. Naprawdę jest to fajny przerywnik w czytaniu gali do poważnej wymiany argumentów jakie często dostajemy od innych postaci. Zbyszek moim zdaniem tutaj wypadł nieco lepiej. Trochę dziwnie też wygląda tutaj moim zdaniem, że Uszczelka tak się rozwija w swoich wypowiedziach, a Butla tak trochę krótkie daje swoje odpowiedzi. Mam nadzieję, że Loliksbol z czasem jeszcze się rozkręci, a Varost może mu w tym zdecydowanie pomóc, bo sam bardzo dobrze pisze swoją postacią.

Edgar Dickinson
Chociaż tutaj jego postać nie powiedziała nawet jednego słowa to fajnie i krótko wkręcił nas w klimat swojej postaci, która zdecydowanie jest mocno nietypowa i może mieć bardzo duży potencjał. Ja osobiście czekam na więcej od tej postaci i jestem bardzo ciekaw jak się pokaże jak przyjdzie do wymiany na speeche między dwoma zawodnikami.

Derrick Mantel vs. Rob McŁowicz
Bardzo fajna walka bez większych błędów. Miała swoje tempo, było trochę kontr, a nie jednostronna akcja. Dobrze tutaj zostały wplecione zachowania typowe dla kucharza co dodaje fajnego smaku do samej walki. Co do rozwiązania to oczywiście zwycięzca jest również zasłużony. Derrick co prawda pewnie dużo nie brakowało do wygrania tego pojedynku, ale Ryse na ten moment ma lepszą wczutkę w swoją postać.

Axel Blaze
Axel może bardzo dużo nam tutaj nie powiedział, ale da się bardzo dobrze wczuć w klimat postaci jaki tutaj próbuje nam pokazać Remik bardzo rozbudowanym opisem sytuacji. Remik bardzo fajnie tutaj nam pokazał, że wcale nie trzeba zrobić segmentu na ok 1000 słów wypowiedzianych przez samego zawodnika. Dużo da się nadrobić dobrym opisem sytuacji i pomysłem na akcję i mnie tutaj bardzo zaciekawił. Czekam na więcej od niego, bo moim zdaniem Blaze ma potencjał na topowego face’a LPW.

Elias Shadow
Dziwnie się czyta przede wszystkim tak sklejone promo. Moim zdaniem pod względem czysto technicznym lepiej by to wyglądało jakby po opisie sytuacji dodanym kursywą każdą jego wypowiedź poprzedzał “Elias Shadow:” pogrubionym oczywiście, bo momentami zamiast na samej wypowiedzi się skupiać to trzeba tym czy to opis sytuacji czy wypowiedź. Same promo utrzymane w takim mocno mrocznym i tajemniczym klimacie. Dziwna też jest sama końcówka gdzie Elias mówi raczej jak typowy heel, a fani skandują “Shadow Rules”. Ogólnie nie jest to jakiś najwyższych lotów, ale da się wczuć w gimmick postaci. Nie jest to złe, ale Axel mimo tego, że mniej wypowiedział w całym swoim promo to wypadł tutaj lepiej niż jego oponent.

Elias Shadow vs. Axel Blaze
Tutaj pisałem ja, więc pozwolę sobie tylko podkreślić, że Axel zasłużenie wygrywa ten pojedynek. Był wyraźnie lepszy od Eliasa. Mam nadzieję, że Elias jeszcze się rozkręci i przede wszystkim ogarnie swoje zachowanie, bo jego postać ma duży potencjał jeśli pójdzie w odpowiednią stronę.

Jose Lopez
Pamiętam Lopeza z historii wcześniejszych federacji i od razu pokazał się z bardzo mocnej strony, czyli z tej, z której go zapamiętaliśmy. Bardzo dobrze wykorzystany fakt, że przy powrocie raczej każdego zawodnika będą cheerować, żeby to obrócić na swoją korzyść. Dziwny tylko fragment, że mówi o turnieju o pas skoro nieco się na niego chyba spóźnił. Bardzo fajny jest również moment gdzie jak typowy heel atakuje klub sportowy z danego miasta co jest bardzo charakterystyczne dla heelów. Jeżeli to jest namiastka umiejętności Carniego przy promie do nikogo to aż strach się bać co może nam ugotować jak dostanie przed sobą realnego rywala. Bardzo jasny punkt tej gali.

Zack Sabre Jr
Zack dał nam tutaj kilka odpowiedzi na to, jaka to ma być postać i mnie szczerze mówiąc jakoś specjalnie nie porwał. Prawda, dał tutaj kilka trafnych ripost, które pasują do jego gimmicku takiego powiedzmy trochę artysty ringowego, ale jakiś wielkich fajerwerków to tutaj nie zobaczyliśmy z jego strony. Mi też ciężko było pisać promo bez historii wcześniejszej i jakiegoś większego rywala, o którym można było się dłużej wypowiedzieć, więc biorę na poprawkę, że jeszcze może się to rozkręcić.

Edgar Dickinson vs. Zack Sabre Jr.
Całkiem fajna walka z fajnym tempem, z kontrami w walce. Obydwoje mieli szansę się fajnie tutaj pokazać, nie było jednostronnej walki. Jedyne do czego można się przyczepić to sama końcówka. Edgar wykonał dwie signatury i przypiął, ale Zack odkopał, więc Dickinson przeszedł do finishera z narożnika, który moim zdaniem bardziej by pasowało, żeby został skontrowany, bo tak to końcówkę mamy dosyć jednostronną. Edgar zasłużenie zostaje zwycięzcą, Sabre Jr musi się bardziej wykazać, żeby odnieść zwycięstwo.

Allan Hill
Też pisałem ja, mam nadzieję, że się podoba.

Brutal/Riddle
Zaczynamy od słów Brutala, który w sumie nie wypadł tutaj jakoś mega źle. Dobrze nakreślił co jest jego obecnie największą motywacją. Dał kilka fajnych typowych strzałów w ulubieńców publiczności jak typowy heel. Nawet mogę pochwalić, bo w promie na bs’ie moim zdaniem przekleństw było jak dla mnie aż za dużo, a tutaj udało mu się to wszystko skleić ze smakiem. Jedyne do czego mogę się przyczepić to jest to taka pogadanka typowo przed walką wieczoru, a dosyć mało odniósł się do swojego dzisiejszego rywala. Potem wchodzi Riddle i już od samego początku wchodzi z bardzo mocnym punchem. Tekst ze szkołą średnią również w punkt moim zdaniem. Kenny dał nam taką fajną, nieco psychologiczną gadkę i atakując Brutala kilkoma fajnymi słownymi punchami. Całkiem fajnie wygląda on już na starcie i widać, że będzie jedną z najważniejszych postaci w całej federacji.

Kenneth Riddle vs. Mike F’N Brutal
Całkiem fajny pojedynek jak na walkę wieczoru, nie widzę większych błędów, do których można się przyczepić. Obaj zawodnicy mogli się pokazać z dobrej strony w tej walce, było też trochę near falli co fajnie buduje emocje jak przystało na ME. Można by było tylko tą końcówkę lepiej rozegrać i zrobić, że Brutal nie klepie tylko odpływa po sumbissionie jak Ryback xd. Nie no na poważnie bardzo dobra walka jak na walkę wieczoru i zwycięzca też bez zaskoczenia.

Ogólna ocena gali
Długo się brnęło przez pierwszą galę, była naprawdę bardzo długa, ale przy każdej jej części mniej lub bardziej, ale raczej dobrze się bawiłem to czytając. Sądziłem, że jednak każdy będzie chociaż trochę zardzewiały w pisaniu prom, ale pozytywnie się zaskoczyłem. Kilka postaci się naprawdę pozytywnie wyróżniło. Mi osobiście najbardziej w pamięć zapadli chyba Axel Blaze i Jose Lopez. Mogę dać mocne 7/10, bo zawsze jest pole do poprawy jak na przykład skrócenie segów-tasiemców xd.

PRESTON STEELE 
STREAK 3-3
ACHIEVEMENTS:


ALAN HILL:
STREAK 1-1
ACHIEVEMENTS:
Odpowiedz
Cytuj
18.05.2026, 00:22
#13
Na sam początek wchodzi Narrator i to w sumie dobry pomysł. W prawdziwym WWE chociażby brakuje takiego podhajpowania gali, zazwyczaj są albo wspominki z poprzednich gal, albo od razu komentatorzy. A taki wstęp by się przydał, więc to bardzo na plus.

Komentatorzy wyszli super. Mieszanka poważnych postaci z wykręconym Hajto. Takie jest zresztą całe LPW garść poważnych postaci, szczypta popaprańców i tak kruszy się ciasteczko. Czytało się miło i przyjemnie liczę, że utrzymają poziom na kolejnych galach.

Segment Miguela - na początku jest błąd. Mamy napisane kursywą, a opisany jest w 1 osobie. "Może to być dla mnie dobra platforma do przekazania co Prince of Spain chce tutaj osiągnąć." I jeszcze jeden błąd - "Już za chwilę pokaże czy słowa idące w parze z czynami." Ogólnie mimo, że się czepiam to segment całkiem w porządku. Może więcej hiszpańskich słów bym wplótł w tę wypowiedź. Bardziej by to podkręciło ten klimat latynosa. Narobił sobie sporą presję jak na to, że później przegrywa. Teraz będzie musiał znaleźć odpowiedni sposób, aby się zrewanżować. Skoro latynos to powinien wpaść we wściekłość i szukać zemsty na Rybacku, chociażby atakując go po walce na następnej gali. Walka miała dobre tempo, dosyć sucha taktycznie może przydałoby się więcej opisów jakichś tauntów lub zachowań zawodników, ale też się nie dłużyła na zasadzie jedna akcja na krzyż, więc bardzo na plus.

Jest i nasz aktorzyna. Reżyser mógł zahaczyć o fakt, że skoro film nazywa się Gruby, Grubszy i Najgrubszy to Dolnick będzie musiał odpowiednio przytyć lub schudnąć do trzech różnych ról. Nawet Christian Bale nie wykazał się taką siłą gratulacje dla naszego grubaska.

Derrick i Derek - Derek bardzo przypadł mi do gustu. Komediowy gimmick, ale z dużym potencjałem na rozwój. Derrick za to póki co nijak, wypadł trochę jak polski raper "autentyczność się liczy". Takie zderzenie światów jeszcze u Mantela, który wydaje się być poirytowany otoczeniem powinno być bardziej dynamiczne. Więcej agresji ze strony Mantela by się przydało.

Walka Butli i Uszczelki genialna. Rysiek szacun bo opisy są genialne, swoją drogą dopiero teraz przy walce widzę jak te nasze gimmicki i nazwy akcji lub pseudonimy są komiczne. Sam bym chciał wziąć udział w takiej gali i móc oglądać to na żywo. Fetor i poziom odurzenia Butli czułem przez ekran jeszcze raz wielki szacun. 

LSDM nieźle napisany segment, opisy bardzo dobre i sam charakter postaci ładnie nakreślony, ale muszę się przyznać, że za pierwszym razem przeczytałem BDSM i tu urwał mi się klimat segmentu. Bardzo niefortunna nazwa, używałbym raczej nazwiska lub pseudonimy bo skrót nie brzmi za dobrze.

Derek vs Steele, walka napisana bardzo dobrze. Jest tu akcja opisana w niezłym tempie, ale są też opisy poza akcjami. Może mógłbym się przyczepić, że nie bardzo opisana została postać Steelea. Jego zachowanie w ringu, ale do całej reszty nie mogę się przyczepić i walka na plus.

Program Roba był mega. Ryse bardzo dobrze oddaje ten gimmick. Ilość tych wstawek nadaje postaci charakter i odróżnia go mocno od oponenta, więc to na duży plus. Preston mi nie zaimponował. Jego wypowiedzi nie bardzo różniły się od siebie, takie ciągle wspominanie: "chcę wyjść z cienia ojca" i tyle. Powinien trochę bardziej rozwinąć ten gimmick bo samo to nie wystarczy. Mógłby też przybliżyć czym tak właściwie zajmuje się jego ojciec. No i na końcu cudowna wstawka z Rybackiem <3 Czekam na kolejne odcinki show Roba, bo widać, że pomysł jest bardzo dobry, tylko przydałby się ktoś ciekawszy do konfrontacji i "zagotowania" Roba.

Mateusz - Cavazos. Jestem trochę zszokowany bo dosyć nieźle poradził sobie debiutant. Jeśli chodzi o segment to ładnie opisał charakter zawodnika i można było wyczuć te napięcie między obydwoma panami. Cavazos miał mniej okazji do wypowiedzi przez co trochę to zabrzmiało jakby był chojrakiem do momentu jak nie pojawił się Mateusz. Z drugiej strony wygrał pojedynek, więc trochę utarł nosa rywalowi, chociaż w segmencie lepiej wypadł dla mnie Polak, postów na BS nie czytałem. Sama walka napisana średnio. Mało opisów, sama akcja. Jakbym miał obstawiać to bym powiedział, że to jest walka pisana przez AI.

Promo Poety - Wow naprawdę nieźle. Opisane w taki sposób jakby człowiek faktycznie widział te scenę. Czekam na kolejne segmenty bo naprawdę jest to solidnie napisane.

Walka Roba i Mantela bardzo dobrze napisana. Wstawki kulinarne dodały sporo klimatu i czytało się bardzo przyjemnie. Wygrana Roba nie dziwi, Ryse włożył dużo pracy w tę postać i daje dobry przykład jako HB jak prowadzić swojego wrestlera. Te "Smakuje?!" I "wygrywa ze smakiem" mnie rozwaliło Big Grin

Axel Blaze o cholera jakie to było dobre. Szkoda, że tak krótko, ale czekam z niecierpliwością na kolejne segmenty z tym bohaterem. W zasadzie nie powiedział prawie nic, ale akcja mówiła sama za siebie.

Promo Eliasa no dosyć średnie. Jak na sam start to nie ma jakiejś wielkiej tragedii. Ja wiem, że wydaje się niektórym to słabe, ale pamiętam pierwsze proma ludzi na NWE czy na innych fedach i czasami naprawdę była tragedia. Tu przynajmniej mamy to, że kolega kuma konwencję. Byleby tylko więcej nie wariował bo przegrał walkę. Co do starcia napisane poprawnie i po prostu dobrze. Więcej opisów byłoby git, ale też nie jest źle.

Lopez - Ale pewność siebie ze strony Jose. Nic zresztą dziwnego była to zawsze topowa postać. Fajnie nawiązał do MJ chyba jako jedyny, który skorzystał z tego, że jesteśmy właśnie w Chicago. Trochę też dziwi, że nawiązał do postaci komediowych, a nie wspomniał o tych poważnych. Gdyby okolice pasa wyglądały Lopez - Uszczelka - Butla - McŁowicz rozwaliłoby to system. Ciekawe kto będzie stawał naprzeciwko Lopeza i czy podejmie rękawice.

Segment Zacka - Hmm no trochę średnio. Pojawia się gość znikąd i od razu tak cwaniakuje. Jednocześnie jego cała wypowiedź to atak i nic poza tym. Trzeba się przyłożyć przy następnych segmentach bo czuć pośpiech lub brak pomysłu. Walka obu panów napisana poprawnie. Słuszna wygrana Poety bo Zack nie zabłysnął.

Allan Hill - Segment całkiem niezły. Krótkie przedstawienie postaci. Nieobecność w turnieju można wymazać jakąś mocną wygraną, więc powinien iść za ciosem i w podobny sposób jak w segmencie rozprawić się z następnym rywalem, totalnie go zdemolować. Jeśli Elias się nie ogarnie można do tego użyć Shadowa Wink

Mike i Riddle oboje całkiem nieźle. Mike dobrze odegrał swój hardkor, a Riddle spowolnił. Walka chaosu ze spokojem wypadła bardzo dobrze. Jeśli to Kenneth jest namaszczony na tego najlepszego to musi się trochę rozkręcić bo póki co Mike depcze mu po piętach.

Wynik ME dosyć dyskusyjny. Fakt Riddle w segmencie wypadł lepiej, ale jednak minimalnie. Nie czytałem prom na BS i liczę, że CT podjęli słuszną decyzję, ale czy wygrana poprzez submission była tu odpowiednia? No cóż ja bym chyba tak nie zdecydował. Mike powinien się z tego otrzepać i pójść dalej. Sama walka napisana dobrze, może jak na ME nie było spektakularnych akcji nad czym ubolewam, ale nie było też tragedii.

Podsumowanie? Gala wypadła bardzo dobrze. Już nie mogę się doczekać kolejnej. Nie wiem jak u was ale taki powrót do tych lat efedowych wywołuje fajne emocje jakby się człowiek cofnął w czasie. Super, że to wypaliło bo Danny mi spamował, że coś się rozkręca ale rozkręcić nie może. Big Grin

Jeśli chodzi o oceny walk czy prom nie bierzcie Panowie nic do siebie. To moje subiektywne opinie, a nie wyrocznia poziomu. Coś dla mnie słabe lub dobre nie musi być takie same dla was. Wink
Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.05.2026, 00:22 przez Varost.

[Obrazek: file-0000000071147246b84451f13fe8e9b6.png]
Streak:
5/0/2:
Zbyszek Uszczelka def. Zygmunt Butla, Miguel Escobar, Preston Steele
[Obrazek: file-00000000782c8243ab17a22015648be4.png]
Streak:
0/0/0
Odpowiedz
Cytuj
Varost
Zawodowiec
18