Jeśli też mogę swój rancik opublikować, to bardzo chętnie coś napiszę.
Tragedia. To co się w WWE obecnie odpierdala, to tragedia. Od kiedy swoje brudne łapska na produkcie położyło TKO tego kurwa nie da się oglądać. Storyline’y z dupy, te o pasy midcardowe tak samo. Obecnie program o pas midcardowy, to że jeden się broni, staje dwóch pretendentów i mamy waleczkę. I tak cały czas, nic się w tej kwestii nie zmienia od jakiego czasu. Gwiazdy NXT, czyli Twojej rozwojówki, z której awansują jako obiecujące gwiazdy z, nierzadko, ciekawymi gimmickami, przepadają w main rosterze w ścieku niedorzeczności. Nawet Oba Femi promowany na kolejną bestię, to już gdzieś czytałem, że WWE nie ma na niego pomysłu. Gunther tak samo. W ogóle zatrudniają wrestlerów, których wcześniej zwolnili, żeby później znowu ich zwolnić, bo brak pomysłów/cięcia budżetowe. Dramat. Mam wrażenie, że decyzje podejmowane są pod wpływem chwili w sensie „zatrudnijmy go, dobrze się sprzedaje, da nam spoko wyświetlenia na YT i FB!”, ale za tym nic nie idzie dalej. Kwestia gimmicków to w ogóle żart. Nie jestem w stanie wymienić żadnego ciekawego gimmicku. Nie mówię, że mają być niewiadomo jacy ci zawodnicy, ale żeby byli chociaż jacyś, a nie tak jak teraz każdy jest przezroczysty, bezbarwny. W ogóle bawi mnie też to, że jest główny mistrz, który ogłasza, że będzie przez cały czerwiec na RAW, a wcześniej był part-timerem. No kurwa, dziękujemy Ci łaskawy panie. I jeszcze to wpiedalanie celebrytów na siłę. Ktoś powie teraz, że byli oni w WWE od zawsze i to jest prawda, niemniej jednak wcześniej było to jakoś ze smakiem wszystko prowadzone. TKO jest zadowolone z tego jak dobrze wypadają celebryci i będą dalej ich brać do gal. To przecież jest wypaczenie. A na dodatek, są to jedne z głównych postaci na Wrestlemanii. Wrestlemania 42 to w ogóle był jakiś żart. To był speedrun Wrestlemania any%. Zarwałem pierwszą noc i tylko się wkurwiłem, bo nie było pól dobrego pojedynku. Po tej gali coś we mnie pękło i już w ogóle nie interesuje mnie co się dzieje w WWE, bo to nie jest obecnie dobra federacja. Chuj z tym, że coraz więcej jest kasy, skoro jakości prawie wcale. Coraz mniej tego wrestlingu w wrestlingu. Kiedy WWE przeszło na Netflix cieszyłem się, bo nareszcie miałem miejsce, gdzie bez najmniejszego problemu mogę sobie oglądać tygodniówkę. Nie chciało mi się wcześniej włączać tych stronek, a subskrypcję Netflixa mam wykupioną od bardzo dawna. I przez jakiś czas oglądałem NXT, RAW i SD, lecz po pewnym czasie stwierdziłem, że to jest powtarzalne gówno, na które nie będę tracić więcej czasu.
Przepraszam za ten emocjonalny ton, ale WWE oglądam od początku mojej przygody z wrestlingiem i to co zrobiło TKO z tą federacją, to jest jakiś kryminał.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.05.2026, 09:25 przez
Zimny.
Wrestler:
Derek Halloway
Achievements:
- LPW Eternal Champion (1 time, current) (1+ day; 0 defenses
Last Match:
Elysium #2: Derek Halloway & Mike F’N Brutal vs Zack Sabre Jr. & Edgar Dickinson - No contest