Siemano siemano siciliano italiano bambino por favoooooreeeee, ale tak szczerze panowie to dziś gala więc wypadałoby kartę skomentować, żeby mi potem Ricardo Esteban Montoya de la Rosa Ramirez el Cutas po sampas nie powiedział, że nie liczy mi się to do aktywności.
Uszczelka vs. Otunga: Pisałem chyba w komentarzu że postać taka jak Otunga i nawet Hill wyniki walk traktuje raczej drugorzędnie i nawet nie cierpią te postacie na porażkach, więc spoko, Uszczelka mega by tu uciepriał w razie porażki. Ale ta walka gra ze sobą z każdej strony dla mnie. No bo mamy Otungę inteligentnego, wyrachowanego elegancika, który kontroluje sytuacje słowem i pozycją, której mam nadzieję długo w LPW nie straci. No i świeżo upieczony pretendent bezpośredni, złota rączka z takim ulicznym sznytem, ulicznym w jakimś Rembałowie czy innym Wąchocku. Uszczela nie może czysto przegrać z uwagi na zostanie pretendentem do pasa Valor, który prędzej czy później zdobędzie, nawet jeśli Prawnik byłby bardziej wypromowany niż jest to mimo tego że to jest moja postać nie widze tu jego wygranej. Najlepszą opcją byłaby wygrana Uszczelki czysta, ale nie jakaś dominująca. Liczę też na jakiś drobny motyw Butli, może to dzięki niemu pokona Davida? Choć lepiej nie, odbiera to wiarygodności troszkę Zbyniowi. Jakieś pojawienie się na stage'u Butli, w publice, coś co lekko by rozproszyło Uszczelę, ale nie przejęło całej walki, może jakiś near-fallik od Otungi dzięki temu.
Turn vs. ???: Przyjemny ten gimmick Turna, widzę go jako typa który przed rozpoczęciem walki jest zwykłym gościem, niemal jak Mantel, a po gongu chłop robi pieprzone Tornado - ciekaw jestem jak to będzie wyglądało w praktyce. To postać chyba Zimnocha, więc mam co do niej swoje oczekiwania, które ujawnię w dalszych komentarzach. Dajmy mu tutaj jakiegoś jobbera, niech będzie nawet ten Pawlak, niech się chłopaki ciesza z parodii Brutaliniego xD. Niech to będzie krótkie, nie róbmy z tego nie wiadomo czego, niech Johnny się zaprezentuje ludziom. Widzę w nim postać która im głośniej słyszy publikę, tym większe akcje wykonuje w ringu, bardziej ryzykowne, taki high-flyerek typowy, widziałbym jego walkę i program z naszym Kociarzem, któremu chyba i tak wszystko jedno. Taki trochę Hardy na sterydach jak dla mnie, jest potencjał.
Cavazos vs. Escobar: Ta walka chyba ma najwięcej sensu z dotychczasowych. No bo jeśli Escobar chciałby nam pokazać, że fartownie przegrał ten F4W to ma w tym tygodniu idealną okazję na odkucie się i pokazanie, że miał rację i jest w stanie złożyć Cavazosa. Ale wszyscy wiemy, że nie jest w stanie, wydaje mi się że po zakończeniu programu ze Steelem go pożegnamy. Escobar dużo zyskuje na samej walce z mistrzem Valor, mimo wszystkich okoliczności nie dawałbym czystej i dominującej wygranej Cavazosowi. Sprzedajmy tę walkę z Reaperem jakoś, niech to będzie czysto ale nie dominująco, niech Cavazos się oszczędza przed Uszczelką. Zrobiłbym tu wyrównaną walkę mimo wszystko, szkoda mi tego Escobara bo widziałbym go jako kogoś kto potrafi zagrozić mistrzowi, a jest jak jest. Nie można na pewno pomijać tutaj wątku Prestona, który może się troszkę zirytować, że Miguel dostał walkę z Jorge, a on nie, przecież tak samo umoczyli ten F4W. Wystawmy ich na próbę coraz odważniejszą. Zależy jakie panowie mają dalsze plany, ale skoro Kamykowa nie gra, to pewnie rozpad jest kwestią czasu. Zmieniam zdanie co do title-shotów. Nie trzeba pasa na szali stawiać, sama obecność mistrza ma tu spore znaczenie. Był potencjał na to, żeby Escobara po tej walce umocnić, ale pewnie zostanie zgorszony.
Sakazaki vs. DiMateo: Tam chyba na arenie żeśmy zrobili wyrównanie tej serii, nie? Więc mamy 1:1, mam nadzieję że nic nie pomieszałem. Ja bym tu dzisiaj zdecydował się na prowadzenie Shio 2-1, a dlaczego? Bo Jay wygrał pierwszą walkę poprzez roll-up z tego co pamiętam, czyli zwycięstwo było trochę cwaniackie i niekoniecznie pokazało jednoznacznie, że jest lepszym zawodnikiem. Jeżeli druga walka wyrównała serię, to teraz Shio może wreszcie dostać czyste zwycięstwo. No bo potem Jay będzie musiał wygrać, nie będzie mógł podkreślam, będzie musiał wygrać żeby doprowadzić do starcia ostatecznego zapewne na Heatwave. Szczerze? Na finał dałbym jakąś ciekawą stypulację zwłaszcza jeśli zamierzamy to kończyć na pjeperwiu. Mieliśmy dwóch nowych, debiutanckich typów, a po tej serii mogą naprawdę wyrosnąć na solidnych gości, nieważne kto to wygra.
Blaze vs. Steele: Oj zwracam honor, Steele nie może być wkurzony na to że Escobar dostał Cavazosa, bo sam dostał Blaze'a - półkę wyżej kogoś z kim występ ma na pewno większe znaczenie. Kurde poszedłbym w stronę żeby jednemu i drugiemu za bardzo nie zaszkodzić. W sensie wiadomo, że Blaze tu nie przegra, ale nie zakopywałbym Prestona i tak. Za dużo oklepów chyba w ostatnim okresie by zebrał, zrobiłbym w miarę wyrównaną walkę, nie jakoś bardzo, wiadomo że mistrz powinien tu troszkę bardziej zdominować, byleby nie przesadzić. Ja nawet bym widział handshake'a od Blaze'a w stronę Steele'a niech go ,,uzna", dużo to da bogatemu dzieciakowi. Nie pomijałbym tutaj też Escobara, niech może ogląda tę walkę z backstage'u i niech się przygląda wyczynom koleżki. Wiadomo, niech Blaze to wygra, ale niech się o to postara, może to naprawdę mocno zboostować Prestona jeśli chcemy iść w tę stronę. Tak naprawdę to bardziej tu zyska chyba Steele niż Blaze. No bo pokażemy na tej gali, że Escobar potrafi się bić z kimś takim jak Cavazos, a Preston z kimś takim jak Blaze - program Escobara i Steele'a zyska na tych walkach najwięcej, pokaże że nie jest to walka dwóch jaśków którzy sobie słodzą w luksusowych hotelach. To będzie walka dwóch typów, którzy bili się z mistrzami brandu jak równy z równym.
Buried Alive Match - Martin vs. Dowson: Nie wiem czy mieliśmy na Colosseum mocniej zapowiadającą się walkę niż ta. Kończmy już ten konflikt bo mam wrażenie, że sparowanie Dowsona z Martinem to była taka desperacka próba ożywienia trupa. Nie udało się, niech Martin idzie dalej, a Dowson niech zostanie... zakopany, dosłownie i w przenośni. No bo jak tu potraktować Dowsona poważnie, jeśli sam Shiro nie traktuje go poważnie? To i tak spory kredyt, że Dowson został umieszczony w ME. Tutaj ta stypulacja mocno siedzi, bo nie jest głupią stypką dla widowiska, tylko konsekwencją tego programu ich. Kurde no siadłaby mi tu wygrana Dowsona z czysto bookingowego punktu widzenia. Martinowi ta porażka jakoś mocno by nie zaszkodziła, mógłby się bardziej podkręcić po niej, skoro jest takim psycholem. Jeśli Nathan wygra, a na pewno wygra, to ciekawe czy to oznacza koniec Dowsona w LPW, czy przerwę Dowsona od LPW. Faktem jest to, że Dowson potrzebuje tej wygranej bardziej niż Martin, tak samo jak faktem jest też to, że Carni nie umoczy tutaj za nic w świecie. Nie przy takim nastawieniu Shiro. Choć osobiście wolałbym tu wygraną weterana.
Spoko, niby to może być ten ziomek od Levskiego, ten Fenrir cały, ale zapowiedź sugeruje, że niekoniecznie. Każdy wie, że to on, jak na moje to próbujecie nas wybić z tropu xD. A może to on właśnie wyjdzie na Turna? Nie byłbym jakimś wielkim fanem tego, ale czy to oznacza, że tak się nie stanie? Chciałbym jednak aby ta niespodzianka w postaci przeciwnika Turna, a tego proma była oddzielana, nie chciałbym chyba tego łączyć mimo tego, że uważam że nie powinno się za dużo niespodzianek na gali umieszczam. Tu warto zrobić wyjątek.
Nie wiem jak Wy, ale ja połową tych programów zaczynam być zmęczony, mam wrażenie że niektórzy feudują ze sobą od kilku lat i końca nie widać haha. Ja wiem, że są roszady że tak powiem w hierarchii bo panowie powypinali żopsony na feda i trzeba pewne rzeczy zrobić, żeby iść dalej, więc jakoś mocno tego nie cisnę i nie chodzi mi nawet już o program Rajbaka z Rydlowskim, ale kurwa mać kończmy już ten program też i dajmy Riddle'owi iść dalej xD. Wcześniej feud był momentami dość jednostronny, bo Ryback desperacko próbował sprowokować Riddle’a, a Kenny długo go ignorował. Tylko czy pisanie w zapowiedzi że panowie staną przeciwko sobie po raz ostatni ma sens, jeśli mamy ich walkę na Heatwave zapowiedzianą? Wiem, że w obrazku jest to dosadniej napisane, ale takie tam czepialstwo. Do niczego ostatnio się nie przywaliłem, to do tego się przywalę dziś. Ja to bym widział tutaj moment w którym ochrona po raz pierwszy traci kontrolę nad tym co się dzieje. Chyba, że już straciła, to zwracam honor, mogę sobie nie przypominać oczywiście mówię o Kolo Kolo, bo na Elce to wiadomo że się tak odwaliło, że tam chyba policja powinna wjechać tydzień temu.
Walker dopiero co pojawił się znikąd i nie wyjaśnił absolutnie niczego. Po tamtym krótkim segmencie wiemy tylko, że Walker coś załatwia, ma bardzo biznesowe podejście, jest bezczelny i ewidentnie ma jakieś interesy poza samym wrestlingiem. Jeżeli kiedyś był postacią kojarzoną z alkoholem (Butla zapewnie się do tego kiedyś odniesie), a teraz pojawia się w garniturze, prowadzi jakieś podejrzane rozmowy telefoniczne i mówi językiem bezwzględnego biznesmena, to automatycznie pojawia się pytanie, czy mamy do czynienia z tym samym Walkerem, tylko po przemianie, czy wręcz z zupełnie nową wersją postaci. Nie powinno się tego od razu tłumaczyć imo. Nie każdy debiutujący czy powracający zawodnik musi pierwszego wieczoru kogoś pobić albo rzucić wyzwanie mistrzowi. Można przez 2–3 tygodnie dawać mu takie krótkie sygnały w postaci takich rzeczy jak rozmowa, tajemniczy interes, jakaś reakcja na wydarzenia, może później ktoś zacznie mieć z nim problem. Wtedy dopiero można odsłonić, po co właściwie Willy wrócił do biznesu. Jeżeli kolejne rzeczy od tej postaci będą konsekwentnie pokazywać go jako człowieka, który patrzy na LPW jak na rynek, biznes i okazję do zarobienia pieniędzy, a nie jak na miejsce do realizowania sportowych ambicji, to może z tego wyjść naprawdę ciekawy charakter.