Legion Pro Wrestling
Legion Pro Wrestling E-Fed Tygodniówki Arena #2 - Chicago, Illinois - 12.08.2026

Arena #2 - Chicago, Illinois - 12.08.2026

Arena #2 - Chicago, Illinois - 12.08.2026

195
10 godzin(y) temu
#1
[Obrazek: pnmBk5y.png]

Mike F'N Brutal stoi już w ringu. Nie ma muzyki, nie ma efektownego wejścia. W dłoni trzyma mikrofon, a jego twarz mówi jasno, że nie przyszedł tutaj rozmawiać. Przez chwilę patrzy po publiczności, po czym podnosi mikrofon do ust.

Mike F'N Brutal: Wiecie co? Mam dzisiaj naprawdę prostą zasadę.

King of Hardcore zaciska szczękę i spogląda w stronę rampy.

Mike F'N Brutal: Nie obchodzi mnie kto tam zaraz wyjdzie. Nie obchodzi mnie czy będzie to wielki chłop, mały chłop, mistrz, debiutant, czy jakiś kolejny pajac który pomylił ring z kwiaciarnią. Po tym, co wydarzyło się na ostatnim Elysium… mam już serdecznie dosyć. Trzech wannabe's weszło tutaj, zaatakowało mnie od tyłu i myśleli, że mogą po prostu zrobić ze mnie kolejną ofiarę. Myśleli, że mnie złamią. Że położą na mnie swoją zawszoną różę i sprawa będzie załatwiona.

Extremely Mad Dog prycha i kręci głową.

Mike F'N Brutal: Mam dla Was ekstremalnie złą wiadomość. Źle trafiliście. Więc dzisiaj nie będę czekał. Nie będę pytał, kto jest moim przeciwnikiem. Nie będę chciał wiedzieć, skąd przyszedł ani po czyjej jest stronie. Pierwszy S.O.B., który przejdzie przez tę kurtynę, dostanie hardkorowy wpierdol, a potem zostanie rzucony prosto w stół. Bo Extrememaniac nie szuka dziś zwykłej walki. Extrememaniac szuka dziś połamanych kości. Jedno wiem na pewno. Żaden z was tchórzy, którzy odważyli się zaatakować profesjonalistów z zaskoczenia - nie wyjdzie dziś na mnie.

The Human Wrecking Riot rzuca mikrofon na matę i nie spuszcza wzroku z rampy. W tym momencie wybrzmiewa House of Pain! Przez długi czas jednak nikt nie wychodzi z zaplecza, Brutal zniecierpliwiony już podchodzi do lin, chcąc wyjść z ringu... Jednak w tym momencie na stage'u pojawia się Jeff Brown... Na wózku inwalidzkim, prowadzonym przez Dicka A'Very Big! Fake Thug tym razem na szyi zamiast złotego łańcucha ma kołnierz ortopedyczny! Widać, że kręci lekko głową, próbuje coś mówić, ale Dick pcha wózek pod ring i prosi o mikrofon.

Dick A'Very Big: Słuchaj Brutal, jak chcesz walki - to zgłosiłeś się do odpowiedniego człowieka. Ja załatwię wszystko, co tylko potrzebujesz. Mówisz i masz - Jeff Brown z chęcią nakopie Ci do dupy!

Widać, że Jeff Brown wcale nie rwie się do kopania dupy Brutala. Wręcz przeciwnie, wygląda jakby chciał stąd jak najszybciej zniknąć. The Big Joke jednak jakby nie słuchał, pomaga mu wstać i wtacza go do ringu! Sędzia jest trochę skonsternowany, ale Dick krzyczy, żeby ten rozpoczął walkę. W końcu sędzia daje znak by zabić w gong!

Tables Match
Mike F'N Brutal vs Jeff Brown

Mike od razu bierze w obroty Browna, wykonując mu This is Gonna Hurt! Od razu wytacza się z ringu, wyciąga spod ringu jeden ze stołów który wsuwa do środka, rozkłada go, wrzuca na niego Gangstera, sam również wchodzi na górę... I kolejne This is Gonna Hurt! przez stół! A zatem mamy koniec walki, zwycięzcą jest Mike F'N Brutal!

Po walce wykopuje z ringu Jeffa, którego od razu zaczyna sprawdzać Dick. W międzyczasie Brutal wychodzi ponownie z drugiej strony ringu, wyciąga spod ringu kolejny stół i wsuwa go do ringu. Po rozstawieniu przedmiotu wytacza się do niczego nie podejrzewającego A'Very Biga, chwyta go za kark i tym razem to on zostaje wrzucony do ringu! I mamy kolejne This is Gonna Hurt! Mike podnosi się, mówi do sędziego żeby rozpoczął kolejną walkę! Sędzia o dziwo nie protestuje, tylko nakazuje zabić w gong!

The Concrete Saint chwyta Dicka i przeciąga go pod narożnik, sadzając go na nim. Po chwili również tam wchodzi, chwyta go w odpowiedniej pozycji... Avalanche DDT na stół! I znowu koniec!

Na arenie wybrzmiewa w końcu Bodies a Brutal wskakuje na narożnik i świętuje z fanami!


Singles Match
David Otunga vs Pill Tautu(HBK)

Końcówka walki. David Otunga stoi nad Tautu, który próbuje podnieść się przy linach. The Harvard Hammer łapie rywala i wykonuje potężny Overhead Belly-to-Belly Suplex! Pill przelatuje niemal przez pół ringu. Otunga podchodzi spokojnie i dokłada Legal Precedent! Swinging Neckbreaker trafia idealnie. Próba pinu. 1... 2... nie! Tautu jeszcze podrywa bark. David podnosi przeciwnika i wbija go w narożnik. Cross Examination! Seria Corner Clothesline'ów praktycznie odbiera Pillowi możliwość odpowiedzi. Tautu zatacza się na środek ringu, ale nagle wykonuje charakterystyczny kip-up Shawna Michaelsa! A przynajmniej próbuje. Pill podrywa nogi, unosi się może kilkanaście centymetrów nad matę i natychmiast ląduje z powrotem na plecach. Otunga patrzy na niego przez sekundę z kompletnym niedowierzaniem. Tautu jednak nie rezygnuje. Wstaje przy linach i zaczyna wystukiwać nogą rytm pod Sweet Chin Music. Raz... dwa... trzy...Odwracający się Otunga dostaje próbę Superkick! Jednak nie! David przechwytuje nogę, odpycha ją i momentalnie trafia Motion to Dismiss! Big Boot niemal składa Tautu na pół. Otunga podnosi rywala, wynosi go wysoko i wykonuje The Verdict! Lifting Spinebuster wbija Pilla w matę! Próba pinu. 1... 2... 3! David Otunga kończy sprawę bez najmniejszych wątpliwości.


Singles Match
El Garra De Gato vs Elias Shadow

Końcówka walki. Elias Shadow trafia przeciwnika Dropkickiem, a El Garra De Gato wpada plecami w narożnik. Shadow rusza za nim, ale Gato odsuwa się w ostatniej chwili! Elias uderza w poduszki, odwraca się i otrzymuje szybki Clothesline. Obaj zawodnicy niemal równocześnie wracają na nogi. Shadow próbuje Skibidi Kicku! Nie! Gato schyla się pod nogą, odbija od lin i trafia Running Crossbody! Pin! 1... 2... nie! Elias podrywa bark. El Garra podnosi rywala, lecz Shadow odpowiada kopnięciem w brzuch i natychmiast przechodzi do Brainrot Bustera! Gato blokuje wyniesienie, wbija kolano w korpus przeciwnika i odpycha go na liny. Elias wraca z Jumping Clotheslinem, ale Gato przetacza się pod ręką. Shadow odwraca się — Superkick od El Garry! Elias pada na matę. Gato chce wykorzystać okazję, ale Shadow szybko łapie go w Small Package! 1... 2... nie! Obaj wyskakują na nogi. Skibidi Kick! Tym razem trafia! Elias natychmiast wspina się na narożnik i szykuje 67 Splash. Skok! Gato odsuwa się! Shadow uderza brzuchem w matę. El Garra błyskawicznie przechwytuje oszołomionego rywala i wykonuje swoją kończącą akcję! Pin! 1... 2... 3! El Garra De Gato wygrywa niezwykle wyrównane starcie!
Best of Five Series #2
Singles Match

Shio Sakazaki (0) vs Jay DiMateo (1)

Końcówka walki. Jay DiMateo ponownie próbuje przejąć kontrolę, wciskając Shio Sakazakiego w narożnik. Sędzia rozpoczyna liczenie, ale Jay trzyma rywala przy poduszkach aż do czterech, po czym demonstracyjnie unosi ręce. Chwilę później, kiedy arbiter ustawia się z drugiej strony, DiMateo nadeptuje Shio na stopę i dokłada mocny Chop. Sakazaki odpowiada własnym uderzeniem, potem kolejnym i zmusza przeciwnika do odwrotu. Shio rusza z Greetings from Japan! Nie! Jay odsuwa głowę i natychmiast łapie rywala w Backbreaker. Pin! 1... 2... nie! DiMateo wykorzystuje moment, aby podczas przypięcia oprzeć nogi o dolną linę, ale sędzia zauważa to i przerywa liczenie. Jay zaczyna protestować, przekonując arbitra, że tylko stracił równowagę. Sakazaki nie czeka. Enzuigiri! DiMateo zatacza się w stronę lin. Shio nabiera rozpędu i trafia Thunderstorm! Springboard Sling Blade powala przeciwnika. Pin! 1... 2... kickout! The Last Ronin podnosi Jaya, lecz ten nagle chwyta go za pas i pcha w stronę sędziego. Sakazaki zatrzymuje się w ostatniej chwili, aby nie wpaść na arbitra. DiMateo wykorzystuje moment i próbuje Roll-Upu, trzymając dodatkowo za spodenki! 1... 2... NIE! Shio wyrywa się, a Jay natychmiast odsuwa ręce, zanim sędzia zdąży zauważyć oszustwo. Obaj wracają do stójki. Roundhouse Kick od DiMateo! Sakazaki przyjmuje uderzenie, ale pozostaje na nogach. Jay odbija się od lin i próbuje Running Spinebustera, jednak Shio blokuje przechwyt kolanem. Dragon Fist! Jay zostaje trafiony w tył głowy i pada na kolana! Shio szykuje Greetings from Japan, ale DiMateo w ostatniej chwili wypada z ringu. Sakazaki rusza za nim, lecz Jay od razu chwyta go za nogę i ściąga na podłogę. DiMateo próbuje posłać przeciwnika w stalowe schodki, ale Shio odwraca Irish Whip! Jay uderza plecami o schody. Sędzia rozpoczyna liczenie, więc obaj szybko wracają do ringu. DiMateo pierwszy podnosi się przy narożniku. Spogląda za siebie, a kiedy widzi, że arbiter sprawdza Sakazakiego, szybko odwiązuje osłonę górnej poduszki. Shio rusza w jego stronę. Jay natychmiast zasłania odsłonięty narożnik własnym ciałem i zaczyna krzyczeć do sędziego, wskazując na poduszkę. — He did it! He took it off! Arbiter podchodzi, aby sprawdzić narożnik. DiMateo odwraca się do Sakazakiego z szerokim uśmiechem. Shio podchodzi bliżej, a Jay natychmiast wyprowadza Low Blow! Jednak nie! Sędzia wcale nie odwrócił wzroku wystarczająco długo. Arbiter obraca się dokładnie w momencie, gdy ręka DiMateo trafia Sakazakiego poniżej pasa! Shio pada na kolana. Jay przez sekundę stoi nieruchomo, po czym zaczyna tłumaczyć, że był to przypadek .Sędzia nie chce nawet tego słuchać. Natychmiast daje znak do gongu! DiMateo łapie się za głowę i rusza w stronę arbitra, próbując jeszcze oprotestować decyzję, ale werdykt jest nieodwołalny. Shio Sakazaki wygrywa przez dyskwalifikację i wyrównuje serię Best of Five na 1:1!

[Obrazek: a4578aa15d55c.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-2
Last Match: Axel Blaze def. Rob McŁowicz
Achievements:

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 2-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Jeff Brown
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
Ryse
Head Admin
10 godzin(y) temu #1
[Obrazek: pnmBk5y.png]

Mike F'N Brutal stoi już w ringu. Nie ma muzyki, nie ma efektownego wejścia. W dłoni trzyma mikrofon, a jego twarz mówi jasno, że nie przyszedł tutaj rozmawiać. Przez chwilę patrzy po publiczności, po czym podnosi mikrofon do ust.

Mike F'N Brutal: Wiecie co? Mam dzisiaj naprawdę prostą zasadę.

King of Hardcore zaciska szczękę i spogląda w stronę rampy.

Mike F'N Brutal: Nie obchodzi mnie kto tam zaraz wyjdzie. Nie obchodzi mnie czy będzie to wielki chłop, mały chłop, mistrz, debiutant, czy jakiś kolejny pajac który pomylił ring z kwiaciarnią. Po tym, co wydarzyło się na ostatnim Elysium… mam już serdecznie dosyć. Trzech wannabe's weszło tutaj, zaatakowało mnie od tyłu i myśleli, że mogą po prostu zrobić ze mnie kolejną ofiarę. Myśleli, że mnie złamią. Że położą na mnie swoją zawszoną różę i sprawa będzie załatwiona.

Extremely Mad Dog prycha i kręci głową.

Mike F'N Brutal: Mam dla Was ekstremalnie złą wiadomość. Źle trafiliście. Więc dzisiaj nie będę czekał. Nie będę pytał, kto jest moim przeciwnikiem. Nie będę chciał wiedzieć, skąd przyszedł ani po czyjej jest stronie. Pierwszy S.O.B., który przejdzie przez tę kurtynę, dostanie hardkorowy wpierdol, a potem zostanie rzucony prosto w stół. Bo Extrememaniac nie szuka dziś zwykłej walki. Extrememaniac szuka dziś połamanych kości. Jedno wiem na pewno. Żaden z was tchórzy, którzy odważyli się zaatakować profesjonalistów z zaskoczenia - nie wyjdzie dziś na mnie.

The Human Wrecking Riot rzuca mikrofon na matę i nie spuszcza wzroku z rampy. W tym momencie wybrzmiewa House of Pain! Przez długi czas jednak nikt nie wychodzi z zaplecza, Brutal zniecierpliwiony już podchodzi do lin, chcąc wyjść z ringu... Jednak w tym momencie na stage'u pojawia się Jeff Brown... Na wózku inwalidzkim, prowadzonym przez Dicka A'Very Big! Fake Thug tym razem na szyi zamiast złotego łańcucha ma kołnierz ortopedyczny! Widać, że kręci lekko głową, próbuje coś mówić, ale Dick pcha wózek pod ring i prosi o mikrofon.

Dick A'Very Big: Słuchaj Brutal, jak chcesz walki - to zgłosiłeś się do odpowiedniego człowieka. Ja załatwię wszystko, co tylko potrzebujesz. Mówisz i masz - Jeff Brown z chęcią nakopie Ci do dupy!

Widać, że Jeff Brown wcale nie rwie się do kopania dupy Brutala. Wręcz przeciwnie, wygląda jakby chciał stąd jak najszybciej zniknąć. The Big Joke jednak jakby nie słuchał, pomaga mu wstać i wtacza go do ringu! Sędzia jest trochę skonsternowany, ale Dick krzyczy, żeby ten rozpoczął walkę. W końcu sędzia daje znak by zabić w gong!

Tables Match
Mike F'N Brutal vs Jeff Brown

Mike od razu bierze w obroty Browna, wykonując mu This is Gonna Hurt! Od razu wytacza się z ringu, wyciąga spod ringu jeden ze stołów który wsuwa do środka, rozkłada go, wrzuca na niego Gangstera, sam również wchodzi na górę... I kolejne This is Gonna Hurt! przez stół! A zatem mamy koniec walki, zwycięzcą jest Mike F'N Brutal!

Po walce wykopuje z ringu Jeffa, którego od razu zaczyna sprawdzać Dick. W międzyczasie Brutal wychodzi ponownie z drugiej strony ringu, wyciąga spod ringu kolejny stół i wsuwa go do ringu. Po rozstawieniu przedmiotu wytacza się do niczego nie podejrzewającego A'Very Biga, chwyta go za kark i tym razem to on zostaje wrzucony do ringu! I mamy kolejne This is Gonna Hurt! Mike podnosi się, mówi do sędziego żeby rozpoczął kolejną walkę! Sędzia o dziwo nie protestuje, tylko nakazuje zabić w gong!

The Concrete Saint chwyta Dicka i przeciąga go pod narożnik, sadzając go na nim. Po chwili również tam wchodzi, chwyta go w odpowiedniej pozycji... Avalanche DDT na stół! I znowu koniec!

Na arenie wybrzmiewa w końcu Bodies a Brutal wskakuje na narożnik i świętuje z fanami!


Singles Match
David Otunga vs Pill Tautu(HBK)

Końcówka walki. David Otunga stoi nad Tautu, który próbuje podnieść się przy linach. The Harvard Hammer łapie rywala i wykonuje potężny Overhead Belly-to-Belly Suplex! Pill przelatuje niemal przez pół ringu. Otunga podchodzi spokojnie i dokłada Legal Precedent! Swinging Neckbreaker trafia idealnie. Próba pinu. 1... 2... nie! Tautu jeszcze podrywa bark. David podnosi przeciwnika i wbija go w narożnik. Cross Examination! Seria Corner Clothesline'ów praktycznie odbiera Pillowi możliwość odpowiedzi. Tautu zatacza się na środek ringu, ale nagle wykonuje charakterystyczny kip-up Shawna Michaelsa! A przynajmniej próbuje. Pill podrywa nogi, unosi się może kilkanaście centymetrów nad matę i natychmiast ląduje z powrotem na plecach. Otunga patrzy na niego przez sekundę z kompletnym niedowierzaniem. Tautu jednak nie rezygnuje. Wstaje przy linach i zaczyna wystukiwać nogą rytm pod Sweet Chin Music. Raz... dwa... trzy...Odwracający się Otunga dostaje próbę Superkick! Jednak nie! David przechwytuje nogę, odpycha ją i momentalnie trafia Motion to Dismiss! Big Boot niemal składa Tautu na pół. Otunga podnosi rywala, wynosi go wysoko i wykonuje The Verdict! Lifting Spinebuster wbija Pilla w matę! Próba pinu. 1... 2... 3! David Otunga kończy sprawę bez najmniejszych wątpliwości.


Singles Match
El Garra De Gato vs Elias Shadow

Końcówka walki. Elias Shadow trafia przeciwnika Dropkickiem, a El Garra De Gato wpada plecami w narożnik. Shadow rusza za nim, ale Gato odsuwa się w ostatniej chwili! Elias uderza w poduszki, odwraca się i otrzymuje szybki Clothesline. Obaj zawodnicy niemal równocześnie wracają na nogi. Shadow próbuje Skibidi Kicku! Nie! Gato schyla się pod nogą, odbija od lin i trafia Running Crossbody! Pin! 1... 2... nie! Elias podrywa bark. El Garra podnosi rywala, lecz Shadow odpowiada kopnięciem w brzuch i natychmiast przechodzi do Brainrot Bustera! Gato blokuje wyniesienie, wbija kolano w korpus przeciwnika i odpycha go na liny. Elias wraca z Jumping Clotheslinem, ale Gato przetacza się pod ręką. Shadow odwraca się — Superkick od El Garry! Elias pada na matę. Gato chce wykorzystać okazję, ale Shadow szybko łapie go w Small Package! 1... 2... nie! Obaj wyskakują na nogi. Skibidi Kick! Tym razem trafia! Elias natychmiast wspina się na narożnik i szykuje 67 Splash. Skok! Gato odsuwa się! Shadow uderza brzuchem w matę. El Garra błyskawicznie przechwytuje oszołomionego rywala i wykonuje swoją kończącą akcję! Pin! 1... 2... 3! El Garra De Gato wygrywa niezwykle wyrównane starcie!
Best of Five Series #2
Singles Match

Shio Sakazaki (0) vs Jay DiMateo (1)

Końcówka walki. Jay DiMateo ponownie próbuje przejąć kontrolę, wciskając Shio Sakazakiego w narożnik. Sędzia rozpoczyna liczenie, ale Jay trzyma rywala przy poduszkach aż do czterech, po czym demonstracyjnie unosi ręce. Chwilę później, kiedy arbiter ustawia się z drugiej strony, DiMateo nadeptuje Shio na stopę i dokłada mocny Chop. Sakazaki odpowiada własnym uderzeniem, potem kolejnym i zmusza przeciwnika do odwrotu. Shio rusza z Greetings from Japan! Nie! Jay odsuwa głowę i natychmiast łapie rywala w Backbreaker. Pin! 1... 2... nie! DiMateo wykorzystuje moment, aby podczas przypięcia oprzeć nogi o dolną linę, ale sędzia zauważa to i przerywa liczenie. Jay zaczyna protestować, przekonując arbitra, że tylko stracił równowagę. Sakazaki nie czeka. Enzuigiri! DiMateo zatacza się w stronę lin. Shio nabiera rozpędu i trafia Thunderstorm! Springboard Sling Blade powala przeciwnika. Pin! 1... 2... kickout! The Last Ronin podnosi Jaya, lecz ten nagle chwyta go za pas i pcha w stronę sędziego. Sakazaki zatrzymuje się w ostatniej chwili, aby nie wpaść na arbitra. DiMateo wykorzystuje moment i próbuje Roll-Upu, trzymając dodatkowo za spodenki! 1... 2... NIE! Shio wyrywa się, a Jay natychmiast odsuwa ręce, zanim sędzia zdąży zauważyć oszustwo. Obaj wracają do stójki. Roundhouse Kick od DiMateo! Sakazaki przyjmuje uderzenie, ale pozostaje na nogach. Jay odbija się od lin i próbuje Running Spinebustera, jednak Shio blokuje przechwyt kolanem. Dragon Fist! Jay zostaje trafiony w tył głowy i pada na kolana! Shio szykuje Greetings from Japan, ale DiMateo w ostatniej chwili wypada z ringu. Sakazaki rusza za nim, lecz Jay od razu chwyta go za nogę i ściąga na podłogę. DiMateo próbuje posłać przeciwnika w stalowe schodki, ale Shio odwraca Irish Whip! Jay uderza plecami o schody. Sędzia rozpoczyna liczenie, więc obaj szybko wracają do ringu. DiMateo pierwszy podnosi się przy narożniku. Spogląda za siebie, a kiedy widzi, że arbiter sprawdza Sakazakiego, szybko odwiązuje osłonę górnej poduszki. Shio rusza w jego stronę. Jay natychmiast zasłania odsłonięty narożnik własnym ciałem i zaczyna krzyczeć do sędziego, wskazując na poduszkę. — He did it! He took it off! Arbiter podchodzi, aby sprawdzić narożnik. DiMateo odwraca się do Sakazakiego z szerokim uśmiechem. Shio podchodzi bliżej, a Jay natychmiast wyprowadza Low Blow! Jednak nie! Sędzia wcale nie odwrócił wzroku wystarczająco długo. Arbiter obraca się dokładnie w momencie, gdy ręka DiMateo trafia Sakazakiego poniżej pasa! Shio pada na kolana. Jay przez sekundę stoi nieruchomo, po czym zaczyna tłumaczyć, że był to przypadek .Sędzia nie chce nawet tego słuchać. Natychmiast daje znak do gongu! DiMateo łapie się za głowę i rusza w stronę arbitra, próbując jeszcze oprotestować decyzję, ale werdykt jest nieodwołalny. Shio Sakazaki wygrywa przez dyskwalifikację i wyrównuje serię Best of Five na 1:1!

[Obrazek: a4578aa15d55c.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-2
Last Match: Axel Blaze def. Rob McŁowicz
Achievements:

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 2-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Jeff Brown
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
10 godzin(y) temu
#2
Fajnie by było coś krótkiego skrobnąć o gali, by nie świeciło za długo pustkami. Zabieram się więc do roboty.

Walka 1&2: Dam to razem, bo nie ma sensu rozbijać tego na dwie części. Mike dostał tutaj bardzo wymagających rywali i jak było widać po ich walce, były to bardzo ciekawe pojedynku. Najpierw uległ mu nasz „męczennik” Jeff Brown, który dopiero co uszedł z życiem po walce z Crowe’m. Nie przeszkodziło mu to jednak, by z „pomocą” Dicka pojawić się na Arenie, walcząc z Brutalem. Dzielnie walczył, ale niestety przez spisek nie był w stanie pokonać swojego rywala. Później nadeszła kolej A’Very Big’a, który chciał pomścić swojego nowego, najlepszego przyjaciela, walcząc z całym spiskiem w postaci Brutala. Potrwało to jeszcze mniej czasu, niż było to przy okazji walki Mike’a z Jeffem, ale walczył do samego końca. Dwóch dzielnych wojowników poległo, ginąc bohaterską śmiercią.

Walka 3: Wszyscy doskonale wiemy, że to Tautu jest zwycięzcą tego pojedynku. Kolejny raz spisek dał o sobie znać. Być może to Otunga pociągający za sznurki a może to reptilianie, którzy postanowili maczać w tym palce. Pill robił wiele, aby stawić czoła tym jakże nierównym warunkom, z jakimi musiał się mierzyć w tej walce. Ostatecznie podzielił los Browna oraz Dicka, którzy podobnie jak on, polegli walcząc do samego końca.

Walka 4: Z poważnych pojedynków czas przejść do tych „zapychaczy”. Niestety, ale poziom tego widowiska znacząco odbiegał od tego, co mieliśmy okazję ujrzeć w walkach Brutala czy Tautu. Chłopaki próbowali dorównać „wielkością” przedstawienia, jakim nas uraczono w pierwszej części Areny. Zadanie te jednak ich zdecydowanie przerosło i musieliśmy się zadowolić walką, która była co najwyżej mierna. Wygrał ten, którego koty lubią bardziej. Zwolennicy 67 Guya mogą natomiast wrócić do płakania w poduszkę, bo ich idol nie podołał wyzwaniu i musiał uznać wyższość Garry.

Walka 5: Epicka walka z wybitnym zakończeniem. Na to cały świat wrestlingu oczekiwał z niecierpliwością. Te zwroty akcji zostały przysłonięte przez moment, gdy cały spektakl dobiegł końca w najlepszym, możliwym momencie. Był to murowany five star match, którego Meltzer przydzieliłby bez oglądania pojedynku. Wybitny pojedynek Shio z DiMateo zamazał złe wrażenie po poprzedniej walce.

Ocena gali: Tutaj już bez wygłupów, bo oczywiście komentarze dotyczące walk nie było pisane na poważnie. Fajnie, że wracamy z tym formatem i pozostaje mi czekać na trzecie wydanie Areny oraz to, z kim przyjdzie mi się zmierzyć, bo zabawa może być przednia, skoro rozstrzygać będzie Promo Zone.

Derrick Mantel
3-0-4
[Obrazek: tablet138754-swerve-strickland2.jpg]
Odpowiedz
Cytuj
Slayer
Zawodowiec
10 godzin(y) temu #2
Fajnie by było coś krótkiego skrobnąć o gali, by nie świeciło za długo pustkami. Zabieram się więc do roboty.

Walka 1&2: Dam to razem, bo nie ma sensu rozbijać tego na dwie części. Mike dostał tutaj bardzo wymagających rywali i jak było widać po ich walce, były to bardzo ciekawe pojedynku. Najpierw uległ mu nasz „męczennik” Jeff Brown, który dopiero co uszedł z życiem po walce z Crowe’m. Nie przeszkodziło mu to jednak, by z „pomocą” Dicka pojawić się na Arenie, walcząc z Brutalem. Dzielnie walczył, ale niestety przez spisek nie był w stanie pokonać swojego rywala. Później nadeszła kolej A’Very Big’a, który chciał pomścić swojego nowego, najlepszego przyjaciela, walcząc z całym spiskiem w postaci Brutala. Potrwało to jeszcze mniej czasu, niż było to przy okazji walki Mike’a z Jeffem, ale walczył do samego końca. Dwóch dzielnych wojowników poległo, ginąc bohaterską śmiercią.

Walka 3: Wszyscy doskonale wiemy, że to Tautu jest zwycięzcą tego pojedynku. Kolejny raz spisek dał o sobie znać. Być może to Otunga pociągający za sznurki a może to reptilianie, którzy postanowili maczać w tym palce. Pill robił wiele, aby stawić czoła tym jakże nierównym warunkom, z jakimi musiał się mierzyć w tej walce. Ostatecznie podzielił los Browna oraz Dicka, którzy podobnie jak on, polegli walcząc do samego końca.

Walka 4: Z poważnych pojedynków czas przejść do tych „zapychaczy”. Niestety, ale poziom tego widowiska znacząco odbiegał od tego, co mieliśmy okazję ujrzeć w walkach Brutala czy Tautu. Chłopaki próbowali dorównać „wielkością” przedstawienia, jakim nas uraczono w pierwszej części Areny. Zadanie te jednak ich zdecydowanie przerosło i musieliśmy się zadowolić walką, która była co najwyżej mierna. Wygrał ten, którego koty lubią bardziej. Zwolennicy 67 Guya mogą natomiast wrócić do płakania w poduszkę, bo ich idol nie podołał wyzwaniu i musiał uznać wyższość Garry.

Walka 5: Epicka walka z wybitnym zakończeniem. Na to cały świat wrestlingu oczekiwał z niecierpliwością. Te zwroty akcji zostały przysłonięte przez moment, gdy cały spektakl dobiegł końca w najlepszym, możliwym momencie. Był to murowany five star match, którego Meltzer przydzieliłby bez oglądania pojedynku. Wybitny pojedynek Shio z DiMateo zamazał złe wrażenie po poprzedniej walce.

Ocena gali: Tutaj już bez wygłupów, bo oczywiście komentarze dotyczące walk nie było pisane na poważnie. Fajnie, że wracamy z tym formatem i pozostaje mi czekać na trzecie wydanie Areny oraz to, z kim przyjdzie mi się zmierzyć, bo zabawa może być przednia, skoro rozstrzygać będzie Promo Zone.

Derrick Mantel
3-0-4
[Obrazek: tablet138754-swerve-strickland2.jpg]
Odpowiedz
Cytuj
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 Ryse, 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 Ryse, 1 gości