Legion Pro Wrestling
Legion Pro Wrestling E-Fed Tygodniówki Elysium #2 - Kansas City, Missouri - 01.08.2026r.

Elysium #2 - Kansas City, Missouri - 01.08.2026r.

Elysium #2 - Kansas City, Missouri - 01.08.2026r.

Strony (2): Wstecz 1 2
05.08.2026, 16:57
#11
ETW: fajnie tutaj pokazane, że mimo konfliktu z Jose Lopezem są miejsca i momenty, kiedy to Axel może wyluzować i wyciszyć trochę. No i tyle było z jego spokoju. Przychodzi Jose do jaskini lwa, żeby go sprowokować, to może się dla niego źle skończyć. Na gali byłoby ciężko o taką konfrontację, bo Aldis dba o porządek, więc musiał go Hiszpan złapać gdzie indziej. Szybki ten brawl, nie było też w sumie po co go przeciągać.

Mantel vs. El Garra: Zaczynamy od razu od walki i to nie byle jakiej. Panowie już jakiś czas rywalizują na zapleczu i pora to jakoś rozstrzygnąć. Jednak bez rozstrzygnięcia, czuć w tym brawlu nienawiść pomiędzy tymi zawodnikami. Trochę dziwna decyzja ze strony Aldisa jako generalnego menadżera, żeby pozwolić im jeszcze trochę ze sobą powalczyć. I tak już tutaj nie dostalibyśmy oficjalnego rozstrzygnięcia. No i też dziwna decyzja, żeby zaczekać z rozmową wychowawczą do następnego Elysium. Skoro dzisiaj ich poniosło to niech dzisiaj o tym rozmawiają, ale tutaj może CT ma lepszy pomysł na to jak jeszcze można poprowadzić ich historię.

ZSJ: Trochę średnio mi pasuje, żeby Zack zaczynał swoje poszukiwania od zawodników pokroju Eliasa. Bo rozumiem, że cały czas uznajemy go za jobbera? Chyba powinien poszukiwania zaczynać od kogoś mocnego, i w miarę kolejnych ewentualnych odmów schodzić coraz niżej z oczekiwaniami. Ładnie mu Elias odpowiedział. Krótko z nim, w swoim stylu, pasuje mi to do niego. Dalej Zack chciałby w drużynie Dolnicka. Zaczęcie konwersacji od nazwania go Snorlaxem na pewno pomoże w sprawie. Ja rozumiem, że Zack ma pogardę praktycznie do każdego, ale mógłby chociaż udawać, aby zachęcić kogoś do współpracy. Fajne nawiązanie do historii Zacka sprzed efedów z telefonem do Willa Ospreay`a. I co to za obraza - “Obyś się zesrał na miętowo” xD Póki co ciężko idą poszukiwania Brytolowi.

Edgar: Całkiem zgrabne wybrnięcie z porażki z Lopezem o pretendenta, pasujące do gimmicku Poety. Trochę tylko brzmi to jakby siebie spychał na drugi tor w tej historii. Trochę takie podejście przypomina mi też Nathana Martina, mam nadzieję, że chłopaki dadzą radę odróżnić się jeden od drugiego w segmentach. Na pewno czuć od Edgara w tym segmencie, że chłop ma swój świat i swoje kredki.

Brown vs. Crowe: No i Silas dostaje kolejnego jobbera na pożarcie. Moim zdaniem można było tutaj na spokojnie takiemu potworowi dorzucić Dicka, żeby pokazać jego dominację w ringu. Mam lekki problem, z tymi przerwami o leczeniu w trakcie walki. W sensie, w takiej walce z jobberem to nie jest jeszcze nic złego, ale już w jakiejś poważniejszej walce myślę, że mogłoby to trochę przeszkadzać. Fajnie, sytuacja po walce pokazuje, że to doktor kontroluje Silasa. Dobra, jednak chyba nie do końca, ale udało się go jakoś opanować.

Waters: Fajny ten segment, bardzo klimatyczny dla gimmicku postaci. Dało się poczuć ten klimat westernu i dzikiego zachodu. Na razie ciężko mi dużo powiedzieć, taki segment na pożegnanie ze starym otoczeniem. Na pewno ma potencjał ta postać na dobre segmenty w przyszłości.

ZSJ nr 2: Na wstępie pytanie. Dostajemy obraz poszukiwań partnera Zacka, a co z partnerem Dereka. Chłop tak łatwo znalazł sobie partnera? No i Zack (przynajmniej moim zdaniem) powinien zaczynać swoje poszukiwania partnera od takich zawodników jak Jose. Jestem ciekaw do czego dalej posunął by się Salvador ze swoją miotłą gdyby nie interwencja Zacka XD Paddy nie musi dużo mówić, ale zawsze daje dawkę śmiechu swoimi nawet niepełnymi streszczeniami karier. No i na koniec odgryza się Axel Lopezowi za napad na bar. Coś będzie musiał chyba Aldis wykombinować, żeby się chłopaki do PPV nie pozabijały.

Ransom vs. Shadow: Teraz zauważyłem, że Shadow i Derrick Mantel dzielą ze sobą pseudo Lone Wolf. Chyba przydałoby się to zmienić. Mógłby być problem gdyby walczyli przeciwko sobie. Aż musiałem sprawdzić, czy Elias jest heelem, że na niego buczą, ale tu chyba chodziło o nieczyste zagrywki w stronę Ransoma, ulubieńca publiczności, przynajmniej swego czasu nim był. Paddy się uparł i z kimś dzisiaj wywiad na pewno przeprowadzi. W pierwszej wypowiedzi było lekkie teasowanie heel turnu, ale Max szybko się zreflektował i pozostaje facem. Ładnie Paddy podsumował karierę Maxwella. Przy okazji też daje mu okazję do wykazania się w bardziej poważnej odsłonie.Trochę dziwne to niezdecydowanie na koniec wywiadu Maxa. Wydawało mi się, że chce zostawić swoją przeszłość za sobą, odciąć się od niej i teraz podejść do kariery trochę bardziej na poważnie.

Derek: Bardzo fajne wejście w ten segment mistrza. Pasuje do jego postaci taka niezdarność w obsłudze telefonu i nagrywania nim. I do tego jeszcze nawet coś takiego próbuje obrócić w spisek xD Nie no, teoria o ptakach-dronach to chyba jedna z głupszych i bardziej absurdalnych o jakiej słyszałem. Trochę dziwne, że z Zackiem nikt nie chce być w drużynie, a Derek zaczepił pierwszego Brutala i ten od razu się zgodził.

ME: Edgar z Zackiem to trochę dziwne połączenie, face z heelem. W sumie to jedyne co ich może łączyć to to, że obaj są wyspiarzami. O, ciekawy pomysł z tym zakończeniem tej walki. Raczej spodziewałem się tutaj, że dostaniemy podgrzanie rywalizacji Dereka i Zacka i może Brutal z Edgarem też może coś zaczną między sobą. Tutaj, dostajemy jeszcze następnych zawodników. Mocne ma wejście w federację Leone. Dobrze pokazane zostało, że jest grubą rybą w mafijnym świecie i to ludzie wykonują jego polecenia. Słabo trochę wychodzi tutaj Zack, że tak po prostu ucieka z areny po go przestraszyli. Podoba mi się element pozostawiania tych róż na swoim ofiarach, wprowadza to charakterystyczny dla niego element. No i fajnie pokazane też, że po pokazaniu poskładanych ochroniarzy Aldis zaczyna wyraźnie tracić kontrolę nad tym co się dzieje. Ten Crucifix Powerbomb na stół mocny, pewnie na jakiś czas może być wyłączony Edgar z akcji. No, trzeba, przyznać, że ma bardzo mocne wejście nowy zawodnik na Elysium.
Odpowiedz
Cytuj
Cavazos
Valor Champion
05.08.2026, 16:57 #11
ETW: fajnie tutaj pokazane, że mimo konfliktu z Jose Lopezem są miejsca i momenty, kiedy to Axel może wyluzować i wyciszyć trochę. No i tyle było z jego spokoju. Przychodzi Jose do jaskini lwa, żeby go sprowokować, to może się dla niego źle skończyć. Na gali byłoby ciężko o taką konfrontację, bo Aldis dba o porządek, więc musiał go Hiszpan złapać gdzie indziej. Szybki ten brawl, nie było też w sumie po co go przeciągać.

Mantel vs. El Garra: Zaczynamy od razu od walki i to nie byle jakiej. Panowie już jakiś czas rywalizują na zapleczu i pora to jakoś rozstrzygnąć. Jednak bez rozstrzygnięcia, czuć w tym brawlu nienawiść pomiędzy tymi zawodnikami. Trochę dziwna decyzja ze strony Aldisa jako generalnego menadżera, żeby pozwolić im jeszcze trochę ze sobą powalczyć. I tak już tutaj nie dostalibyśmy oficjalnego rozstrzygnięcia. No i też dziwna decyzja, żeby zaczekać z rozmową wychowawczą do następnego Elysium. Skoro dzisiaj ich poniosło to niech dzisiaj o tym rozmawiają, ale tutaj może CT ma lepszy pomysł na to jak jeszcze można poprowadzić ich historię.

ZSJ: Trochę średnio mi pasuje, żeby Zack zaczynał swoje poszukiwania od zawodników pokroju Eliasa. Bo rozumiem, że cały czas uznajemy go za jobbera? Chyba powinien poszukiwania zaczynać od kogoś mocnego, i w miarę kolejnych ewentualnych odmów schodzić coraz niżej z oczekiwaniami. Ładnie mu Elias odpowiedział. Krótko z nim, w swoim stylu, pasuje mi to do niego. Dalej Zack chciałby w drużynie Dolnicka. Zaczęcie konwersacji od nazwania go Snorlaxem na pewno pomoże w sprawie. Ja rozumiem, że Zack ma pogardę praktycznie do każdego, ale mógłby chociaż udawać, aby zachęcić kogoś do współpracy. Fajne nawiązanie do historii Zacka sprzed efedów z telefonem do Willa Ospreay`a. I co to za obraza - “Obyś się zesrał na miętowo” xD Póki co ciężko idą poszukiwania Brytolowi.

Edgar: Całkiem zgrabne wybrnięcie z porażki z Lopezem o pretendenta, pasujące do gimmicku Poety. Trochę tylko brzmi to jakby siebie spychał na drugi tor w tej historii. Trochę takie podejście przypomina mi też Nathana Martina, mam nadzieję, że chłopaki dadzą radę odróżnić się jeden od drugiego w segmentach. Na pewno czuć od Edgara w tym segmencie, że chłop ma swój świat i swoje kredki.

Brown vs. Crowe: No i Silas dostaje kolejnego jobbera na pożarcie. Moim zdaniem można było tutaj na spokojnie takiemu potworowi dorzucić Dicka, żeby pokazać jego dominację w ringu. Mam lekki problem, z tymi przerwami o leczeniu w trakcie walki. W sensie, w takiej walce z jobberem to nie jest jeszcze nic złego, ale już w jakiejś poważniejszej walce myślę, że mogłoby to trochę przeszkadzać. Fajnie, sytuacja po walce pokazuje, że to doktor kontroluje Silasa. Dobra, jednak chyba nie do końca, ale udało się go jakoś opanować.

Waters: Fajny ten segment, bardzo klimatyczny dla gimmicku postaci. Dało się poczuć ten klimat westernu i dzikiego zachodu. Na razie ciężko mi dużo powiedzieć, taki segment na pożegnanie ze starym otoczeniem. Na pewno ma potencjał ta postać na dobre segmenty w przyszłości.

ZSJ nr 2: Na wstępie pytanie. Dostajemy obraz poszukiwań partnera Zacka, a co z partnerem Dereka. Chłop tak łatwo znalazł sobie partnera? No i Zack (przynajmniej moim zdaniem) powinien zaczynać swoje poszukiwania partnera od takich zawodników jak Jose. Jestem ciekaw do czego dalej posunął by się Salvador ze swoją miotłą gdyby nie interwencja Zacka XD Paddy nie musi dużo mówić, ale zawsze daje dawkę śmiechu swoimi nawet niepełnymi streszczeniami karier. No i na koniec odgryza się Axel Lopezowi za napad na bar. Coś będzie musiał chyba Aldis wykombinować, żeby się chłopaki do PPV nie pozabijały.

Ransom vs. Shadow: Teraz zauważyłem, że Shadow i Derrick Mantel dzielą ze sobą pseudo Lone Wolf. Chyba przydałoby się to zmienić. Mógłby być problem gdyby walczyli przeciwko sobie. Aż musiałem sprawdzić, czy Elias jest heelem, że na niego buczą, ale tu chyba chodziło o nieczyste zagrywki w stronę Ransoma, ulubieńca publiczności, przynajmniej swego czasu nim był. Paddy się uparł i z kimś dzisiaj wywiad na pewno przeprowadzi. W pierwszej wypowiedzi było lekkie teasowanie heel turnu, ale Max szybko się zreflektował i pozostaje facem. Ładnie Paddy podsumował karierę Maxwella. Przy okazji też daje mu okazję do wykazania się w bardziej poważnej odsłonie.Trochę dziwne to niezdecydowanie na koniec wywiadu Maxa. Wydawało mi się, że chce zostawić swoją przeszłość za sobą, odciąć się od niej i teraz podejść do kariery trochę bardziej na poważnie.

Derek: Bardzo fajne wejście w ten segment mistrza. Pasuje do jego postaci taka niezdarność w obsłudze telefonu i nagrywania nim. I do tego jeszcze nawet coś takiego próbuje obrócić w spisek xD Nie no, teoria o ptakach-dronach to chyba jedna z głupszych i bardziej absurdalnych o jakiej słyszałem. Trochę dziwne, że z Zackiem nikt nie chce być w drużynie, a Derek zaczepił pierwszego Brutala i ten od razu się zgodził.

ME: Edgar z Zackiem to trochę dziwne połączenie, face z heelem. W sumie to jedyne co ich może łączyć to to, że obaj są wyspiarzami. O, ciekawy pomysł z tym zakończeniem tej walki. Raczej spodziewałem się tutaj, że dostaniemy podgrzanie rywalizacji Dereka i Zacka i może Brutal z Edgarem też może coś zaczną między sobą. Tutaj, dostajemy jeszcze następnych zawodników. Mocne ma wejście w federację Leone. Dobrze pokazane zostało, że jest grubą rybą w mafijnym świecie i to ludzie wykonują jego polecenia. Słabo trochę wychodzi tutaj Zack, że tak po prostu ucieka z areny po go przestraszyli. Podoba mi się element pozostawiania tych róż na swoim ofiarach, wprowadza to charakterystyczny dla niego element. No i fajnie pokazane też, że po pokazaniu poskładanych ochroniarzy Aldis zaczyna wyraźnie tracić kontrolę nad tym co się dzieje. Ten Crucifix Powerbomb na stół mocny, pewnie na jakiś czas może być wyłączony Edgar z akcji. No, trzeba, przyznać, że ma bardzo mocne wejście nowy zawodnik na Elysium.
Odpowiedz
Cytuj
05.08.2026, 20:09
#12
Lopez & Blaze - Całkiem mocny wstęp na początek gali. Klimat się leje z ekranu jak już przystało na segmenty Axela. Trochę za dużo tu dominacji Lopeza w tym segmencie. Mistrz wypadł trochę na zbyt zdominowanego. Lopez pokazuje mocniejszy pazur bo do tej pory przywykliśmy, że jest raczej dość spokojny co na plus bo ile można być tylko opanowanym i kąśliwym.

Mantel vs El Garra Gato - Podoba mi się, że nie doszło do tego starcia. Mantel prezentuje ostatnio świetną formę, a Kociarz jest jedną z moich ulubionych postaci w fedce, więc szkoda by było, żeby któryś z nich stracił na tym pojedynku. Aldis wychodzi na szefa z prawdziwego zdarzenia. Cała młócka między zawodnikami wychodzi świetnie i jest to nieźle opisane.

ZSJ - Zack wykonuje przejazd po wszystkich pokemonach tej federacji. Ciężko mi się odnieść dokładnie do każdej rozmowy bo było to po prostu piękne. Skoro nie było to pisane przez Showoffa to tymbardziej szacun dla Jakuba bo oddał idealnie klimat ZSJ jak w pierwszych promach.

Dickinson - Edgar jak na niego przystało uderza klimatem. Właśnie takiego Poetę lubię najbardziej. W segmentach gdzie występuje solowo wypada lepiej od tych w konfrontacji. Skoro uważa, że umiejscowienie Blaze'a i Lopeza naprzeciwko siebie było jego zamiarem to pytanie gdzie w tym wszystkim umiejscowił siebie.

Crowe vs Brown - Silas jest dużo ciekawszą postacią od Roba. Póki co Ryse prowadzi go bardzo dobrze. Te wstawki od Doktora w trakcie walk są świetne. Brown obskoczył naprawde poważne bęcki, aż dziw, że Aldis nie zareagował kiedy Silas próbował mu udusić zawodnika. Można z tym lekko przystopować bo uduszenie zawodnika byłoby grubą przesadą, a prawdę mówiąc nie wiele do tego brakowało.

JRW - Mi ten segment zabrzmiał jak rozmowa dwóch krypto gejów i rozterki głównego bohatera. XD No serio facet tak się zastanawia o zaspokajaniu, a drugi go pociesza i podziwia. Konie, kowboje itd normalnie Tajemnica Brokeback Mountain. No nie wiem mało w tym wrestlingu, więcej serialu. Ale jeśli chodzi o sam klimat to ładnie rozpisane.

ZSJ część druga - Kolejna dobra dawka śmiechu ze strony Zacka. Nieźle rozpisany segment i jeszcze raz szacun dla Jakuba. Szok, że Brytyjczyk po takim upokorzeniu ze strony Jose go nie ruszył palcem. Podoba mi się to płynne przejście między segmentami. Blaze niszczy Lopeza i odgrywa się na Hiszpanie także w starciu na bs mamy na obecną chwilę 1-1 i konflikt został zaogniony.

Ransom vs Shadow - Walka potoczyła się zupełnie inaczej niż można by się było tego spodziewać. Chwilowa dominacja Eliasa szokuje. Coś przeskoczyło w Maksiu i na poważnie oprawił Gen Z. Na końcu mamy wywiad z Ransomem gdzie lekko skrócona zostaje kariera Maksia co na duży plus. Ransom wypadł w wywiadzie poprawnie, nie było w nim nic odkrywczego, ale postawił fundament pod budowanie dalszej kariery w LPW.

Halloway & Brutal - O Panie ale ten Halloway zaliczył progres. Odkąd jest mistrzem prezentuje poziom mistrzowski i tak powinno być. Brutal krótko i na temat wydarł mordę do kamery. Dobre mrugnięcie oczkiem do widza z tym Krakowem. Może i krótko się rozpisałem o tym segmencie, ale naprawdę mi się podobał. Derek solidnie wypada od PPV i czyta się jego segmenty z przyjemnością.

Pobite Gary - I znowu one. Panie zlituj się. Rob wita gościa, a rozgaduje się jak cholera. Lord wypada w pierwszej odpowiedzi solidnie. Rob serwuje Lordowi kanapki co można odebrać jako atak na klasę Lorda, sprytne zagranie. Ta o dziwo mu smakuje, takiego zwrotu akcji się nie spodziewałem. Diss średni, ale Rob to w końcu kucharz, a nie raper xD. Lord na końcu powala McŁowicza i mówi, że ten i tak będzie jego kucharzem. No naprawdę w dziwne rejony zawędrował ten segment, ale chyba pierwszy raz czytało mi się Lorda z przyjemnością. Tak trzymać. Na plus długość pobitych.

Main Event - To że Dickinson jest partnerem Zacka trochę z dupy. Rozumiem, że coś nie dotarło. Można było to jakoś krótko chociaż opisać, że wyszedł Zack i po chwili theme song Edgara jako zaskoczenie dla samego ZSJ. To by się trochę obroniło w przyszłości. Sytuacja po walce to jeden wielki chaos. Debiutujący naprawdę mocno się pokazał. Ochrona powalona, Aldis bezradny. Liczę, że pokaże miejsce temu debiutantowi, żeby nie było tych błędów jak przy RVD gdzie mogli nim pomiatać i nie miał on za bardzo wpływu na zawodników.

[Obrazek: file-0000000071147246b84451f13fe8e9b6.png]
Streak:
5/0/2:
Zbyszek Uszczelka def. Zygmunt Butla, Miguel Escobar, Preston Steele
[Obrazek: file-00000000782c8243ab17a22015648be4.png]
Streak:
0/0/0
Odpowiedz
Cytuj
Varost
Zawodowiec
05.08.2026, 20:09 #12
Lopez & Blaze - Całkiem mocny wstęp na początek gali. Klimat się leje z ekranu jak już przystało na segmenty Axela. Trochę za dużo tu dominacji Lopeza w tym segmencie. Mistrz wypadł trochę na zbyt zdominowanego. Lopez pokazuje mocniejszy pazur bo do tej pory przywykliśmy, że jest raczej dość spokojny co na plus bo ile można być tylko opanowanym i kąśliwym.

Mantel vs El Garra Gato - Podoba mi się, że nie doszło do tego starcia. Mantel prezentuje ostatnio świetną formę, a Kociarz jest jedną z moich ulubionych postaci w fedce, więc szkoda by było, żeby któryś z nich stracił na tym pojedynku. Aldis wychodzi na szefa z prawdziwego zdarzenia. Cała młócka między zawodnikami wychodzi świetnie i jest to nieźle opisane.

ZSJ - Zack wykonuje przejazd po wszystkich pokemonach tej federacji. Ciężko mi się odnieść dokładnie do każdej rozmowy bo było to po prostu piękne. Skoro nie było to pisane przez Showoffa to tymbardziej szacun dla Jakuba bo oddał idealnie klimat ZSJ jak w pierwszych promach.

Dickinson - Edgar jak na niego przystało uderza klimatem. Właśnie takiego Poetę lubię najbardziej. W segmentach gdzie występuje solowo wypada lepiej od tych w konfrontacji. Skoro uważa, że umiejscowienie Blaze'a i Lopeza naprzeciwko siebie było jego zamiarem to pytanie gdzie w tym wszystkim umiejscowił siebie.

Crowe vs Brown - Silas jest dużo ciekawszą postacią od Roba. Póki co Ryse prowadzi go bardzo dobrze. Te wstawki od Doktora w trakcie walk są świetne. Brown obskoczył naprawde poważne bęcki, aż dziw, że Aldis nie zareagował kiedy Silas próbował mu udusić zawodnika. Można z tym lekko przystopować bo uduszenie zawodnika byłoby grubą przesadą, a prawdę mówiąc nie wiele do tego brakowało.

JRW - Mi ten segment zabrzmiał jak rozmowa dwóch krypto gejów i rozterki głównego bohatera. XD No serio facet tak się zastanawia o zaspokajaniu, a drugi go pociesza i podziwia. Konie, kowboje itd normalnie Tajemnica Brokeback Mountain. No nie wiem mało w tym wrestlingu, więcej serialu. Ale jeśli chodzi o sam klimat to ładnie rozpisane.

ZSJ część druga - Kolejna dobra dawka śmiechu ze strony Zacka. Nieźle rozpisany segment i jeszcze raz szacun dla Jakuba. Szok, że Brytyjczyk po takim upokorzeniu ze strony Jose go nie ruszył palcem. Podoba mi się to płynne przejście między segmentami. Blaze niszczy Lopeza i odgrywa się na Hiszpanie także w starciu na bs mamy na obecną chwilę 1-1 i konflikt został zaogniony.

Ransom vs Shadow - Walka potoczyła się zupełnie inaczej niż można by się było tego spodziewać. Chwilowa dominacja Eliasa szokuje. Coś przeskoczyło w Maksiu i na poważnie oprawił Gen Z. Na końcu mamy wywiad z Ransomem gdzie lekko skrócona zostaje kariera Maksia co na duży plus. Ransom wypadł w wywiadzie poprawnie, nie było w nim nic odkrywczego, ale postawił fundament pod budowanie dalszej kariery w LPW.

Halloway & Brutal - O Panie ale ten Halloway zaliczył progres. Odkąd jest mistrzem prezentuje poziom mistrzowski i tak powinno być. Brutal krótko i na temat wydarł mordę do kamery. Dobre mrugnięcie oczkiem do widza z tym Krakowem. Może i krótko się rozpisałem o tym segmencie, ale naprawdę mi się podobał. Derek solidnie wypada od PPV i czyta się jego segmenty z przyjemnością.

Pobite Gary - I znowu one. Panie zlituj się. Rob wita gościa, a rozgaduje się jak cholera. Lord wypada w pierwszej odpowiedzi solidnie. Rob serwuje Lordowi kanapki co można odebrać jako atak na klasę Lorda, sprytne zagranie. Ta o dziwo mu smakuje, takiego zwrotu akcji się nie spodziewałem. Diss średni, ale Rob to w końcu kucharz, a nie raper xD. Lord na końcu powala McŁowicza i mówi, że ten i tak będzie jego kucharzem. No naprawdę w dziwne rejony zawędrował ten segment, ale chyba pierwszy raz czytało mi się Lorda z przyjemnością. Tak trzymać. Na plus długość pobitych.

Main Event - To że Dickinson jest partnerem Zacka trochę z dupy. Rozumiem, że coś nie dotarło. Można było to jakoś krótko chociaż opisać, że wyszedł Zack i po chwili theme song Edgara jako zaskoczenie dla samego ZSJ. To by się trochę obroniło w przyszłości. Sytuacja po walce to jeden wielki chaos. Debiutujący naprawdę mocno się pokazał. Ochrona powalona, Aldis bezradny. Liczę, że pokaże miejsce temu debiutantowi, żeby nie było tych błędów jak przy RVD gdzie mogli nim pomiatać i nie miał on za bardzo wpływu na zawodników.

[Obrazek: file-0000000071147246b84451f13fe8e9b6.png]
Streak:
5/0/2:
Zbyszek Uszczelka def. Zygmunt Butla, Miguel Escobar, Preston Steele
[Obrazek: file-00000000782c8243ab17a22015648be4.png]
Streak:
0/0/0
Odpowiedz
Cytuj
06.08.2026, 21:20
#13
ETW - Oczywiście wiedziałem co ma się tutaj wydarzyć, bo jednak wspólnie ustalamy całe story, ale jednak nie wiedziałem jak to wyjdzie spod ręki Carniego. No i jestem bardzo zadowolony, bardzo fajnie i filmowo to wyszło. Co prawda spodziewałem się, że Lopez walnie lufę, a nie ja wyleje, ale ten motyw podoba mi się nawet bardziej. Bardzo ładnie to zostało opisane, wczułem się w to. Może też mi łatwiej, bo dotyczy mojej postaci, do której zdążyłem się już przywiązać, ale uważam, że dobrze emocje są oddane. Fajnie, nie za długi segment, ale zdecydowanie dobrze spełnił swoją rolę. No srogo ten Lopez ciśnie tego Blaze'a, oj srogo. Jednak co doświadczenie to doświadczenie. Podoba mi się też, że atak jest krótki, ale treściwy, a nie rozwleczony brawl na kilkaset słów. Dobre to było, od razu mocno rozpoczynamy galę.

Brak komentatorów - no i można, Jezu, jaki to jest z miejsca plus, jak nie ma useless gadania komentatorów. No trzeba to zaznaczyć, że to działa od razu na plus.

Mantel vs. Kociarz - no tak jak walk nie komentuję, tak wiem, że to nie jest walka, bo wyszło spod mojego pióra. Przede wszystkim to bardzo się cieszę, że tutaj doszło do tego brawlu, zamiast walki, bo spokojnie ma to potencjał na zwieńczenie na PPV, a zwykła walka zabiłaby emocje. Także już za to jest plus. W sumie to podoba mi się też motyw, że Aldis zatrzymuje ochronę, bo z jednej strony widać, że jest na bieżąco ze wszystkim i trzyma rękę na pulsie, panuje nad wszystkim, ale też dba o publiczność, której by się nie spodobało usunięcie walki z karty, tym bardziej walki o takiej temperaturze. Długo się zastanawiałem jak to skończyć, czy pójść po jakiejś grubsze akcje, ale ostatecznie stwierdziłem, że lepiej będzie jak skończą równo, a Aldis będzie mógł przerwać zanim poleje się krew i wyjdzie wtedy, że faktycznie ma to pod kontrolą. No i jeszcze będzie dywanik i wyciąganie konsekwencji. No giga chad z tego Aldisa. Ze swojej strony to chciałem przede wszystkim oddać emocje tym brawlem, chciałem bardzo podkreślić tą nienawiść, chęć zemsty czy utemperowania z drugiej strony. Zdjęcie maski jest dla Luchadora największym upokorzeniem, tutaj nie mogło być sentymentów, a jednocześnie chciałem zostawić fajerwerki na dalsze rozwinięcie story, osobiście uważam, że fajnie się udało.

ZSJ i poszukiwania - A srał na to Brutal xDDDD i już jestem kupiony xD nie no, ShowOff ma taki talent, że potrafi mnie, jako czytelnika, ustawić w pół sekundy, żebym był zadowolony z jego segmentu xD Ależ desperacja, jeśli dostaniemy takie przeciwności, że ZSJ będzie w chuj zdesperowany i będzie szukać tego Partnera na siłę, a Halloway znajdzie go przez przypadek w pół sekundy to będę zachwycony. Ale ten Elias to co się wypowiada to jest klasa. Czuję się jak na tik toku, gdybym miał tik toka xD Pierdolnick jak zawsze w formie xD uuu, telefon do Ospreya, mocne nawiązanie. Podoba mi się, że jasno ustalamy, że jesteśmy w świecie rzeczywistym, obok nas są realne federacje i realni Wrestlerzy i to się dzieje obok siebie. To mega uwiarygadnia federację jako prawdziwą. I ten szybki Dick Pick na koniec xDDDDDDDDDDDDDD piękne, absolutnie piękne. Peak Perfomernce'u i kontentu. Jakbym dostał coś takiego w TV to bym lał ze śmiechu i co czuję, że parę memów mogłoby wejść na stałe do mojego arsenału. Świetny segment, doskonale się bawiłem, na razie trzymamy poziom.

Dickinson - jak zawsze niesamowicie klimatyczny segment. Ja ogólnie wiem co będzie dalej i to dużo dalej odnośnie większości wydarzeń na Elysium, w tym związanych z Panem Edgarem, no i jestem ciekawy na ile on wie do przodu. Bo ten czas ciszy przed burzą mnie uderzył podwójnie, bo właśnie doskonale wiem, co się będzie działo. I jestem ciekawy na ile to było przypadkowe, a na ile dobrane. Chłop doskonale roztacza wokół siebie aurę autora i Pan Chambers lepiej niech to sobie weźmie do serca, bo on jeszcze nie wie co go pierdolnie. A wracając do samej treści to mega dużo luzu w tym było, bardzo smaczny segment, jestem fanem. Duże propsy dla Edgara, bo cały czas elegancko dowozi. Takie segmenty to jedne z moich ulubionych, bo szybko przez to przeszedłem, świetnie się bawiłem i klimat się z tego wylewał. Jak dodam do tego, że jestem fanem kreacji tej postaci to zostaje czysta przyjemność.

Silas - no i kolejny skłoszyk i już widzę trochę niekonsekwencji. Po pierwsze dalej nie rozumiem dlaczego to Silas sprawdza puls. Po drugie, dlaczego robi to przed przejściem do następnej fazy, a jak wytacza najcięższe działa to już tego nie robi? Przecież to po tych najmocniejszych ciosach jest największe ryzyko, że go uszkodzi. No i co, on się przejmuje tymi swoimi ofiarami? I dlaczego teraz nie słucha tak posłusznie i trzeba powtórzyć komunikat głośniej. Rozumiem, że to nie jest jednorazowy incydent, skoro są na to przygotowani? Dlaczego Kline każe przerwać leczenie, a potem mówi, że zostało zakończone? Dużo pytań, jak na razie mało odpowiedzi. Czekam aż pokażą coś więcej i zaczną na nie powoli odpowiadać. Jak na razie przejeżdża się po jobberach i stopniowo się buduje. Bardzo dobrze, takie potwory trzeba budować powoli, ale skutecznie. To jedyna szansa, żeby byli wiarygodni. Jak na razie jest bardzo poprawnie, tylko mam dużo pytań. Obym powoli zaczął dostawać odpowiedzi.

Waters - Fajny, klimatyczny segment. Elegancko przedstawia postać, w dobrym stylu. No i klasa, bo ja to słabo kojarzę tą postać. Wiem, że była, wiem, że była cholernie irytująca i to w sumie tyle. Jakby mnie ktoś zapytał jaki miał wygląd, finisher, czy theme song to niestety nie udzieliłbym żadnej odpowiedzi. Przyjemnie się to czyta, bardzo łatwo się w to wczuć. Nie spodziewałem się tego, ale bardzo smaczne to było. Właśnie przez te wspomnienia, że był po prostu irytujący i infantylny i w sumie nic więcej. Tutaj od razu widać, że dojrzał. Co prawda dalej gada, że nic nie jest postanowione, ale no, już po poprzedniej gali było wiadomo, że się tutaj pojawi. Lubię takie klimatyczne segmenty. Jestem ciekawy co pokaże bezpośrednio na gali, bo na razie dalej nie wiadomo czy to będzie face, czy heel, no i co pokaże jak będzie zestawiony bezpośrednio z rywalem, bo to też zawsze dodaje kolejnego wymiaru postaci.

ZSJ 2 - Fajna ta interakcja z Silasem. ZSJ nic na tym nie traci, a jak to fajnie buduje Silasa. Fajny smaczek, doceniam takie zabiegi. Lopez pomaga teraz tylko jednej osobie. Tak, dobre sobie, ja w tą pomoc totalnie nie wierzę, jak na razie same kłody rzuca. Ależ desperacja, Paddula? No nieźle, a ten chłop co atakuje od razu z wywiadem xD ależ mi się podoba jak on się wczuł w rolę i dosłownie poluje na te wywiady, żeby zaimponować Aldisowi. No mega mi siedzi Paddy na reporterce. To był świetny pomysł. O kurde, no popłakałem się czytając ten segment xD Wszystko mi tu siadło, od całowania miotły i "Oh God" od ZSJ. To jak on się wkurza strasznie. Nie spodziewałem się Pillgara Tautusona w LPW xD piękne, absolutnie xD No i płynne przejście do kolejnego segmentu i jestem autentycznie zachwycony jak to ładnie zostało połączone. Bo powiem tak, ja nie dostałem w swoim instrukcjach, że to ma być wywiad z Lopezem, miał być po prostu atak na zapleczu. Chwilę się zastanawiałem jak to zrobić i stwierdziłem, że najlepiej jak to będzie po prostu atak z zaskoczenia, żeby Lopez dostał swoją bronią w końcu i wymyśliłem sobie, że Paddula zacznie z nim wywiad, ale od razu go przerwiemy, żeby nie przedłużać gali moją nieskonsultowaną improwizacją. Ale oddałem materiały duuuużo, dużo wcześniej i nie spodziewałem się, że temat zostanie rozbudowany o cały segment z ZSJ i to ewoluuje w tą stronę. No świetnie to wyszło, serio. No i przez to wyszło jeszcze bardziej, że Paddy się mega wczuwa w rolę. Mega propsy, że to się udało tak rozwinąć i połączyć i wyszło totalnie naturalnie.

Atak - sam atak tym razem mojego autorstwa. Nie chciałem, żeby wyszło długie. Miało być krótko, ale brutalnie, żeby nie umniejszyć ochronie, a jednak w końcu się odkuć za to, co robił Lopez. Teraz Panowie sobie nawzajem dali po mordzie i myślę, że to pozwoli lepiej kontrolować emocje i temperaturę przez kolejne 4 gale, bo robiąc ten program na obu galach trzeba to dobrze kontrolować. Ogólnie jestem zadowolony, mam nadzieję, że się podobało i szybko czytało.

Wywiad - no i znowu mi się podoba, że jest podchwycone, że Paddy taki niezdarny jest, podoba mi się ten jego gimmick. Maxwell bardzo elegancko udziela wywiadu. Fajnie oddaje emocje, w końcu pierwsze zwycięstwo i ten bardziej poważny Ransom jest ciekawy. Fajnie, że zaznaczamy jasno, że będzie face'em, o takiego Maxwella nic nie robiłem. Paddy co kradnie show xD ależ przypomniał piękne rzeczy, are you at home i may of mahen zostaną ze mną do końca życia, tego się nie da podrobić. Dobrze, że autor postaci przed odejście zostawił nas z takim wspaniałym materiałem źródłowym, bo tego byś nie wymyślił sam xD No i dociskamy Maxwella o Dolnicka, dobrze, to się musiało pojawić. No Paddula serio siedzi jako reporter. Bardzo ładnie Ransom odpowiada. No czuję od niego te emocje, chłop w ogóle robi to, co w wrestlingu powinno się robić. Odnosi się do odczuć i przeżyć każdego, szarego człowieka. No bo każdy z nas coś takiego przeżył i każdy z nas rozumie co teraz czuje Ransom. Nie da się mu nie współczuć. Bardzo dobra robota. Przede wszystkim właśnie za to odniesienie się do odczuć każdego i to jak ładnie tutaj zostały oddane emocje. Mega propsy.

Halloway i Brutal - piękne, wspaniale nam się zaprezentował, a potem jak elegancko od razu przechodzi do ataku na producentów kubków. Jestem pod wrażeniem, jak z dosłownie każdej sytuacji w życiu można zrobić teorię spiskową. Podziwiam, szczerze podziwiam, bo to jest studnia bez dna i pomysłu ewidentnie się nie skończą. Ej, no dobra, ale bawimy się, jest przyjemnie, śmiejemy się z teorii spiskowych, ta o gołębiach bardzo elegancko przedstawiona, ale czemu nagle rzucamy coś, co jest prawdą i udajemy, że to teoria spiskowa? No nieładnie, bardzo nieładnie. Wszyscy wiedzą, że to był zamach ze strony USA i ładunki były podłożone wcześniej. Halo, nie możemy przedstawiać prawdy jako teorie spiskowe, no tak się nie robi po prostu. Hehe, fajnie jakby był z Krakowa i to będzie Brutal. A Michał jest z Krakowa. Co za przypadek xD Nie no, fajny smaczek, widać, że przemyślane to było dobrze. Podoba mi się, że Brutal nie wie o co chodzi, ale jak ma komuś wpierdolić to wchodzi w ciemno, nie podoba mi się przeklinanie, zwłaszcza przy turnie w face'a. No i pora na CSka xD kocham ten mem, cieszę się, że został użyty i przy okazji bez kitu dostałem to, na co czekałem, czyli dwa segmenty, gdzie ZSJ walczy o życie z szukaniem Partnera, a Halloway w sumie znalazł w pół sekundy przez przypadek. Szanuję za pokazanie tego kontrastu. To mega dodaje smaczku.

Pobite Gary - nie powiem, jak widzę pobite gary to mi się PTSD włącza z dwóch pierwszych gal na forum, ale dajmy szansę, bez negatywnego podejścia od początku. O, no i krok mesję to jest kanapka, co prawda osobiście preferuję krok madam, ale myślę, że tutaj krok mesję jest trafniejszym wyborem. Świetne połączenie kuchni francuskiej w amerykańska wołowiną. Ale sos BBQ? No to już profanacja, popłynął nam Robercik. Ja bym na miejscu Lorda Sebastiena krzyczał, że potwarz. No ogólnie dalej mam trochę problem z tym formatem, bo w sumie ten opis przygotowywanej potrawy jest trochę useless, mam wrażenie, że można byłoby to skrócić to opisu co mamy za potrawę i dlaczego w kilku zdaniach, a tu od początku przejść do przedstawiania gościa. No i bardzo ładnie tutaj wjeżdża Lord. Od razu się celnie przypierdala, domaga się sztućców. A jak Robert pierdoli, że to jest kanapka i to się powinno jeść rękami to jest chuj, a nie kucharz i od razu widać, że nigdy nie jadł croque monsieu czy croque madame, bo tego się nie da zjeść w cywilizowany sposób rękami, zwłaszcza publicznie, przy kamerach. Nie no, ładnie wleciał tutaj Lord i od razu wniósł więcej smaku do segmentu niż sam opis dania. No Makłowicz jest taki nijaki trochę, mówię, gada głupoty totalne o tym braku sztućców i po prostu namawia na spróbowanie. Ale go Lord zaorał xDDDDD nie spodziewałem się tego, że mu zaproponuje robotę, no to jest szach i mat xD podoba mi się, jaką przy okazji ma pewność siebie, że to przecież oczywiste, że to jest oferta nie do odrzucenia, ale to siadło. No nie spodziewałem się, że można tak zaszachować Roberta w jego własnym programie, który powstał, żeby grillować innych wrestlerów. Bardzo ładnie tutaj Lord wypadł, mega mi to siadło. Ogólnie to Robercik nie bardzo miał jak już wybrnąć z takiego układu, było oczywiste, że się nie zgodzi i będzie próbował ratować się dissem, ale samo upokorzenie go próbą rekrutacji ciężko będzie przebić. Dawaj ten Diss. Czekaj, bo nie kumam "chcesz mnie zatrudnić zapomnij", ale w sumie "to ty dziś ode mnie dostałeś śniadanie". No na tym ogólnie to miało polegać, że dostaje Lord Sebastien dostaje od Roba McŁowicza posiłki. Dokładnie tak, więc o czym ma zapomnieć? No i jak sam sobie gotuje, jak właśnie gotuje dla gości i jeszcze ich częstuje? Oj, no nie zgodzę się, że w pobitych garach Rob dzierży tron. No Lord tutaj go ładnie upokorzył i jeszcze Rob teraz sobie zaprzecza, nieźle. Według mnie tutaj znacznie lepiej wypadł Lord, bo na początku Rob był nijaki, potem został całkowicie zaszachowany ta propozycja pracy, a potem ratował się dissem, który nie był zły, ale sam w nim sobie zaprzeczył. O i jeszcze chciałem spropsować ograniczenie francuskich wstawek u Lorda, jakoś lepiej się to czytało od razu.

Atak po ME - O kurwaaaa, aż mi się łapy ze stresu trzęsą. Miesiąc czasu na to czekałem, a ile w tym czasie poszło pomysłów i jak daleko story się udało zaplanować to głowa mała. No i od razu tak, trochę miałem roboty przy tej gali i niestety na ostatnią chwilę robiłem rzeczy na Colosseum i miałem już dużo na głowie przed samym wyjazdem na urlop i oddałem rozpisanie tego ataku. I absolutnie nie żałuję. Kurde, bez ustalania żadnych szczegółów, a wyszło dokładnie tak, jak to sobie wyobrażałem. No kurde, pięknie rozpisany atak. Puszczam sobie muzyczkę i płynę z tematem. Mega mi się podoba, że Tony nie musiał nawet kiwnąć palcem, a robota została wykonana. Zaczęło się jak zwykły wpierdol, ale szybko przeszło do mocniejszych akcji, bardzo mi się podoba, że były to akcje siłowe przeplatane submissionami. Jest i Aldis, chłop znowu jest na miejscu i szybko reaguje, ale no nie mógł przewidzieć tak zorganizowanej akcji. Wszystko było przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Moim zdaniem to jest fair układ, on na razie nie traci, my zyskujemy, a teraz piłeczka po stronie Aldisa, zależy jak zareaguje. Kurde, ale jak to mocno wyszło. Mega mi to siedzi. Klasa sama w sobie. No i jak na galę to mega mocna końcówka. Chyba najmocniejsza ze wszystkich, jakie do tej pory mieliśmy.

Podsumowanie - to się nawet w jednym poście zmieniło? Nie no, chociaż do tego się chciałem przyjebać, ale nawet do tego nie mogę xD ogólnie to jedyne do czego mogę się przyczepić, że za duży skrót myślowy został zrobiony, że ZSJ się zainspirował Pillem przebranym za Edgara i tak znalazł Partnera, chyba mi tego zabrakło, żeby zostało powiedziane wprost, albo chociaż jego entrance zrobić w formie niespodzianki. No i imo Rob nie dowiózł na tej gali. Ale mieliśmy bardzo mocne otwarcie i zajebiście mocne zakończenie. No w skali szkolnej będzie 5+/6. Serio niewiele zabrakło do 6, naprawdę niewielkie dwa potknięcia. A bawiłem się świetnie czytając i ogólnie niecałe dwie godzinki na komentarz mi zeszły. Coś pięknego. Jeśli poziom czasowy się utrzyma, to komentując po jednej gali co tydzień to łącznie zejdzie mi mniej czasu na komentarze, niż komentując jedną długą galę co dwa tygodnie. Świetna robota.

[Obrazek: d0a0c00335c95.png]
6/0/1
1x LPW World Champion
[Obrazek: Aabbc9g.png]
Odpowiedz
Cytuj
Remik
World Champion
06.08.2026, 21:20 #13
ETW - Oczywiście wiedziałem co ma się tutaj wydarzyć, bo jednak wspólnie ustalamy całe story, ale jednak nie wiedziałem jak to wyjdzie spod ręki Carniego. No i jestem bardzo zadowolony, bardzo fajnie i filmowo to wyszło. Co prawda spodziewałem się, że Lopez walnie lufę, a nie ja wyleje, ale ten motyw podoba mi się nawet bardziej. Bardzo ładnie to zostało opisane, wczułem się w to. Może też mi łatwiej, bo dotyczy mojej postaci, do której zdążyłem się już przywiązać, ale uważam, że dobrze emocje są oddane. Fajnie, nie za długi segment, ale zdecydowanie dobrze spełnił swoją rolę. No srogo ten Lopez ciśnie tego Blaze'a, oj srogo. Jednak co doświadczenie to doświadczenie. Podoba mi się też, że atak jest krótki, ale treściwy, a nie rozwleczony brawl na kilkaset słów. Dobre to było, od razu mocno rozpoczynamy galę.

Brak komentatorów - no i można, Jezu, jaki to jest z miejsca plus, jak nie ma useless gadania komentatorów. No trzeba to zaznaczyć, że to działa od razu na plus.

Mantel vs. Kociarz - no tak jak walk nie komentuję, tak wiem, że to nie jest walka, bo wyszło spod mojego pióra. Przede wszystkim to bardzo się cieszę, że tutaj doszło do tego brawlu, zamiast walki, bo spokojnie ma to potencjał na zwieńczenie na PPV, a zwykła walka zabiłaby emocje. Także już za to jest plus. W sumie to podoba mi się też motyw, że Aldis zatrzymuje ochronę, bo z jednej strony widać, że jest na bieżąco ze wszystkim i trzyma rękę na pulsie, panuje nad wszystkim, ale też dba o publiczność, której by się nie spodobało usunięcie walki z karty, tym bardziej walki o takiej temperaturze. Długo się zastanawiałem jak to skończyć, czy pójść po jakiejś grubsze akcje, ale ostatecznie stwierdziłem, że lepiej będzie jak skończą równo, a Aldis będzie mógł przerwać zanim poleje się krew i wyjdzie wtedy, że faktycznie ma to pod kontrolą. No i jeszcze będzie dywanik i wyciąganie konsekwencji. No giga chad z tego Aldisa. Ze swojej strony to chciałem przede wszystkim oddać emocje tym brawlem, chciałem bardzo podkreślić tą nienawiść, chęć zemsty czy utemperowania z drugiej strony. Zdjęcie maski jest dla Luchadora największym upokorzeniem, tutaj nie mogło być sentymentów, a jednocześnie chciałem zostawić fajerwerki na dalsze rozwinięcie story, osobiście uważam, że fajnie się udało.

ZSJ i poszukiwania - A srał na to Brutal xDDDD i już jestem kupiony xD nie no, ShowOff ma taki talent, że potrafi mnie, jako czytelnika, ustawić w pół sekundy, żebym był zadowolony z jego segmentu xD Ależ desperacja, jeśli dostaniemy takie przeciwności, że ZSJ będzie w chuj zdesperowany i będzie szukać tego Partnera na siłę, a Halloway znajdzie go przez przypadek w pół sekundy to będę zachwycony. Ale ten Elias to co się wypowiada to jest klasa. Czuję się jak na tik toku, gdybym miał tik toka xD Pierdolnick jak zawsze w formie xD uuu, telefon do Ospreya, mocne nawiązanie. Podoba mi się, że jasno ustalamy, że jesteśmy w świecie rzeczywistym, obok nas są realne federacje i realni Wrestlerzy i to się dzieje obok siebie. To mega uwiarygadnia federację jako prawdziwą. I ten szybki Dick Pick na koniec xDDDDDDDDDDDDDD piękne, absolutnie piękne. Peak Perfomernce'u i kontentu. Jakbym dostał coś takiego w TV to bym lał ze śmiechu i co czuję, że parę memów mogłoby wejść na stałe do mojego arsenału. Świetny segment, doskonale się bawiłem, na razie trzymamy poziom.

Dickinson - jak zawsze niesamowicie klimatyczny segment. Ja ogólnie wiem co będzie dalej i to dużo dalej odnośnie większości wydarzeń na Elysium, w tym związanych z Panem Edgarem, no i jestem ciekawy na ile on wie do przodu. Bo ten czas ciszy przed burzą mnie uderzył podwójnie, bo właśnie doskonale wiem, co się będzie działo. I jestem ciekawy na ile to było przypadkowe, a na ile dobrane. Chłop doskonale roztacza wokół siebie aurę autora i Pan Chambers lepiej niech to sobie weźmie do serca, bo on jeszcze nie wie co go pierdolnie. A wracając do samej treści to mega dużo luzu w tym było, bardzo smaczny segment, jestem fanem. Duże propsy dla Edgara, bo cały czas elegancko dowozi. Takie segmenty to jedne z moich ulubionych, bo szybko przez to przeszedłem, świetnie się bawiłem i klimat się z tego wylewał. Jak dodam do tego, że jestem fanem kreacji tej postaci to zostaje czysta przyjemność.

Silas - no i kolejny skłoszyk i już widzę trochę niekonsekwencji. Po pierwsze dalej nie rozumiem dlaczego to Silas sprawdza puls. Po drugie, dlaczego robi to przed przejściem do następnej fazy, a jak wytacza najcięższe działa to już tego nie robi? Przecież to po tych najmocniejszych ciosach jest największe ryzyko, że go uszkodzi. No i co, on się przejmuje tymi swoimi ofiarami? I dlaczego teraz nie słucha tak posłusznie i trzeba powtórzyć komunikat głośniej. Rozumiem, że to nie jest jednorazowy incydent, skoro są na to przygotowani? Dlaczego Kline każe przerwać leczenie, a potem mówi, że zostało zakończone? Dużo pytań, jak na razie mało odpowiedzi. Czekam aż pokażą coś więcej i zaczną na nie powoli odpowiadać. Jak na razie przejeżdża się po jobberach i stopniowo się buduje. Bardzo dobrze, takie potwory trzeba budować powoli, ale skutecznie. To jedyna szansa, żeby byli wiarygodni. Jak na razie jest bardzo poprawnie, tylko mam dużo pytań. Obym powoli zaczął dostawać odpowiedzi.

Waters - Fajny, klimatyczny segment. Elegancko przedstawia postać, w dobrym stylu. No i klasa, bo ja to słabo kojarzę tą postać. Wiem, że była, wiem, że była cholernie irytująca i to w sumie tyle. Jakby mnie ktoś zapytał jaki miał wygląd, finisher, czy theme song to niestety nie udzieliłbym żadnej odpowiedzi. Przyjemnie się to czyta, bardzo łatwo się w to wczuć. Nie spodziewałem się tego, ale bardzo smaczne to było. Właśnie przez te wspomnienia, że był po prostu irytujący i infantylny i w sumie nic więcej. Tutaj od razu widać, że dojrzał. Co prawda dalej gada, że nic nie jest postanowione, ale no, już po poprzedniej gali było wiadomo, że się tutaj pojawi. Lubię takie klimatyczne segmenty. Jestem ciekawy co pokaże bezpośrednio na gali, bo na razie dalej nie wiadomo czy to będzie face, czy heel, no i co pokaże jak będzie zestawiony bezpośrednio z rywalem, bo to też zawsze dodaje kolejnego wymiaru postaci.

ZSJ 2 - Fajna ta interakcja z Silasem. ZSJ nic na tym nie traci, a jak to fajnie buduje Silasa. Fajny smaczek, doceniam takie zabiegi. Lopez pomaga teraz tylko jednej osobie. Tak, dobre sobie, ja w tą pomoc totalnie nie wierzę, jak na razie same kłody rzuca. Ależ desperacja, Paddula? No nieźle, a ten chłop co atakuje od razu z wywiadem xD ależ mi się podoba jak on się wczuł w rolę i dosłownie poluje na te wywiady, żeby zaimponować Aldisowi. No mega mi siedzi Paddy na reporterce. To był świetny pomysł. O kurde, no popłakałem się czytając ten segment xD Wszystko mi tu siadło, od całowania miotły i "Oh God" od ZSJ. To jak on się wkurza strasznie. Nie spodziewałem się Pillgara Tautusona w LPW xD piękne, absolutnie xD No i płynne przejście do kolejnego segmentu i jestem autentycznie zachwycony jak to ładnie zostało połączone. Bo powiem tak, ja nie dostałem w swoim instrukcjach, że to ma być wywiad z Lopezem, miał być po prostu atak na zapleczu. Chwilę się zastanawiałem jak to zrobić i stwierdziłem, że najlepiej jak to będzie po prostu atak z zaskoczenia, żeby Lopez dostał swoją bronią w końcu i wymyśliłem sobie, że Paddula zacznie z nim wywiad, ale od razu go przerwiemy, żeby nie przedłużać gali moją nieskonsultowaną improwizacją. Ale oddałem materiały duuuużo, dużo wcześniej i nie spodziewałem się, że temat zostanie rozbudowany o cały segment z ZSJ i to ewoluuje w tą stronę. No świetnie to wyszło, serio. No i przez to wyszło jeszcze bardziej, że Paddy się mega wczuwa w rolę. Mega propsy, że to się udało tak rozwinąć i połączyć i wyszło totalnie naturalnie.

Atak - sam atak tym razem mojego autorstwa. Nie chciałem, żeby wyszło długie. Miało być krótko, ale brutalnie, żeby nie umniejszyć ochronie, a jednak w końcu się odkuć za to, co robił Lopez. Teraz Panowie sobie nawzajem dali po mordzie i myślę, że to pozwoli lepiej kontrolować emocje i temperaturę przez kolejne 4 gale, bo robiąc ten program na obu galach trzeba to dobrze kontrolować. Ogólnie jestem zadowolony, mam nadzieję, że się podobało i szybko czytało.

Wywiad - no i znowu mi się podoba, że jest podchwycone, że Paddy taki niezdarny jest, podoba mi się ten jego gimmick. Maxwell bardzo elegancko udziela wywiadu. Fajnie oddaje emocje, w końcu pierwsze zwycięstwo i ten bardziej poważny Ransom jest ciekawy. Fajnie, że zaznaczamy jasno, że będzie face'em, o takiego Maxwella nic nie robiłem. Paddy co kradnie show xD ależ przypomniał piękne rzeczy, are you at home i may of mahen zostaną ze mną do końca życia, tego się nie da podrobić. Dobrze, że autor postaci przed odejście zostawił nas z takim wspaniałym materiałem źródłowym, bo tego byś nie wymyślił sam xD No i dociskamy Maxwella o Dolnicka, dobrze, to się musiało pojawić. No Paddula serio siedzi jako reporter. Bardzo ładnie Ransom odpowiada. No czuję od niego te emocje, chłop w ogóle robi to, co w wrestlingu powinno się robić. Odnosi się do odczuć i przeżyć każdego, szarego człowieka. No bo każdy z nas coś takiego przeżył i każdy z nas rozumie co teraz czuje Ransom. Nie da się mu nie współczuć. Bardzo dobra robota. Przede wszystkim właśnie za to odniesienie się do odczuć każdego i to jak ładnie tutaj zostały oddane emocje. Mega propsy.

Halloway i Brutal - piękne, wspaniale nam się zaprezentował, a potem jak elegancko od razu przechodzi do ataku na producentów kubków. Jestem pod wrażeniem, jak z dosłownie każdej sytuacji w życiu można zrobić teorię spiskową. Podziwiam, szczerze podziwiam, bo to jest studnia bez dna i pomysłu ewidentnie się nie skończą. Ej, no dobra, ale bawimy się, jest przyjemnie, śmiejemy się z teorii spiskowych, ta o gołębiach bardzo elegancko przedstawiona, ale czemu nagle rzucamy coś, co jest prawdą i udajemy, że to teoria spiskowa? No nieładnie, bardzo nieładnie. Wszyscy wiedzą, że to był zamach ze strony USA i ładunki były podłożone wcześniej. Halo, nie możemy przedstawiać prawdy jako teorie spiskowe, no tak się nie robi po prostu. Hehe, fajnie jakby był z Krakowa i to będzie Brutal. A Michał jest z Krakowa. Co za przypadek xD Nie no, fajny smaczek, widać, że przemyślane to było dobrze. Podoba mi się, że Brutal nie wie o co chodzi, ale jak ma komuś wpierdolić to wchodzi w ciemno, nie podoba mi się przeklinanie, zwłaszcza przy turnie w face'a. No i pora na CSka xD kocham ten mem, cieszę się, że został użyty i przy okazji bez kitu dostałem to, na co czekałem, czyli dwa segmenty, gdzie ZSJ walczy o życie z szukaniem Partnera, a Halloway w sumie znalazł w pół sekundy przez przypadek. Szanuję za pokazanie tego kontrastu. To mega dodaje smaczku.

Pobite Gary - nie powiem, jak widzę pobite gary to mi się PTSD włącza z dwóch pierwszych gal na forum, ale dajmy szansę, bez negatywnego podejścia od początku. O, no i krok mesję to jest kanapka, co prawda osobiście preferuję krok madam, ale myślę, że tutaj krok mesję jest trafniejszym wyborem. Świetne połączenie kuchni francuskiej w amerykańska wołowiną. Ale sos BBQ? No to już profanacja, popłynął nam Robercik. Ja bym na miejscu Lorda Sebastiena krzyczał, że potwarz. No ogólnie dalej mam trochę problem z tym formatem, bo w sumie ten opis przygotowywanej potrawy jest trochę useless, mam wrażenie, że można byłoby to skrócić to opisu co mamy za potrawę i dlaczego w kilku zdaniach, a tu od początku przejść do przedstawiania gościa. No i bardzo ładnie tutaj wjeżdża Lord. Od razu się celnie przypierdala, domaga się sztućców. A jak Robert pierdoli, że to jest kanapka i to się powinno jeść rękami to jest chuj, a nie kucharz i od razu widać, że nigdy nie jadł croque monsieu czy croque madame, bo tego się nie da zjeść w cywilizowany sposób rękami, zwłaszcza publicznie, przy kamerach. Nie no, ładnie wleciał tutaj Lord i od razu wniósł więcej smaku do segmentu niż sam opis dania. No Makłowicz jest taki nijaki trochę, mówię, gada głupoty totalne o tym braku sztućców i po prostu namawia na spróbowanie. Ale go Lord zaorał xDDDDD nie spodziewałem się tego, że mu zaproponuje robotę, no to jest szach i mat xD podoba mi się, jaką przy okazji ma pewność siebie, że to przecież oczywiste, że to jest oferta nie do odrzucenia, ale to siadło. No nie spodziewałem się, że można tak zaszachować Roberta w jego własnym programie, który powstał, żeby grillować innych wrestlerów. Bardzo ładnie tutaj Lord wypadł, mega mi to siadło. Ogólnie to Robercik nie bardzo miał jak już wybrnąć z takiego układu, było oczywiste, że się nie zgodzi i będzie próbował ratować się dissem, ale samo upokorzenie go próbą rekrutacji ciężko będzie przebić. Dawaj ten Diss. Czekaj, bo nie kumam "chcesz mnie zatrudnić zapomnij", ale w sumie "to ty dziś ode mnie dostałeś śniadanie". No na tym ogólnie to miało polegać, że dostaje Lord Sebastien dostaje od Roba McŁowicza posiłki. Dokładnie tak, więc o czym ma zapomnieć? No i jak sam sobie gotuje, jak właśnie gotuje dla gości i jeszcze ich częstuje? Oj, no nie zgodzę się, że w pobitych garach Rob dzierży tron. No Lord tutaj go ładnie upokorzył i jeszcze Rob teraz sobie zaprzecza, nieźle. Według mnie tutaj znacznie lepiej wypadł Lord, bo na początku Rob był nijaki, potem został całkowicie zaszachowany ta propozycja pracy, a potem ratował się dissem, który nie był zły, ale sam w nim sobie zaprzeczył. O i jeszcze chciałem spropsować ograniczenie francuskich wstawek u Lorda, jakoś lepiej się to czytało od razu.

Atak po ME - O kurwaaaa, aż mi się łapy ze stresu trzęsą. Miesiąc czasu na to czekałem, a ile w tym czasie poszło pomysłów i jak daleko story się udało zaplanować to głowa mała. No i od razu tak, trochę miałem roboty przy tej gali i niestety na ostatnią chwilę robiłem rzeczy na Colosseum i miałem już dużo na głowie przed samym wyjazdem na urlop i oddałem rozpisanie tego ataku. I absolutnie nie żałuję. Kurde, bez ustalania żadnych szczegółów, a wyszło dokładnie tak, jak to sobie wyobrażałem. No kurde, pięknie rozpisany atak. Puszczam sobie muzyczkę i płynę z tematem. Mega mi się podoba, że Tony nie musiał nawet kiwnąć palcem, a robota została wykonana. Zaczęło się jak zwykły wpierdol, ale szybko przeszło do mocniejszych akcji, bardzo mi się podoba, że były to akcje siłowe przeplatane submissionami. Jest i Aldis, chłop znowu jest na miejscu i szybko reaguje, ale no nie mógł przewidzieć tak zorganizowanej akcji. Wszystko było przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Moim zdaniem to jest fair układ, on na razie nie traci, my zyskujemy, a teraz piłeczka po stronie Aldisa, zależy jak zareaguje. Kurde, ale jak to mocno wyszło. Mega mi to siedzi. Klasa sama w sobie. No i jak na galę to mega mocna końcówka. Chyba najmocniejsza ze wszystkich, jakie do tej pory mieliśmy.

Podsumowanie - to się nawet w jednym poście zmieniło? Nie no, chociaż do tego się chciałem przyjebać, ale nawet do tego nie mogę xD ogólnie to jedyne do czego mogę się przyczepić, że za duży skrót myślowy został zrobiony, że ZSJ się zainspirował Pillem przebranym za Edgara i tak znalazł Partnera, chyba mi tego zabrakło, żeby zostało powiedziane wprost, albo chociaż jego entrance zrobić w formie niespodzianki. No i imo Rob nie dowiózł na tej gali. Ale mieliśmy bardzo mocne otwarcie i zajebiście mocne zakończenie. No w skali szkolnej będzie 5+/6. Serio niewiele zabrakło do 6, naprawdę niewielkie dwa potknięcia. A bawiłem się świetnie czytając i ogólnie niecałe dwie godzinki na komentarz mi zeszły. Coś pięknego. Jeśli poziom czasowy się utrzyma, to komentując po jednej gali co tydzień to łącznie zejdzie mi mniej czasu na komentarze, niż komentując jedną długą galę co dwa tygodnie. Świetna robota.

[Obrazek: d0a0c00335c95.png]
6/0/1
1x LPW World Champion
[Obrazek: Aabbc9g.png]
Odpowiedz
Cytuj
Strony (2): Wstecz 1 2
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości