Legion Pro Wrestling
Legion Pro Wrestling E-Fed Tygodniówki Colosseum #6 - San Diego, California - 25.07.2026

Colosseum #6 - San Diego, California - 25.07.2026

Colosseum #6 - San Diego, California - 25.07.2026

Strony (2): Wstecz 1 2
01.08.2026, 11:38
#11
Ryback
Wreszcie Ryback przekroczył pewną granicę, aby Riddle się nim zainteresował. Momentami było to mega agresywne i chamskie, ale jestem w stanie to kupić. Debatowaliśmy jakiś czas na temat tego, co Ryback może zrobić, aby mocno zajść za skórę Kennetha. Myślę, że efekt został osiągnięty.

Komentatorzy
Hajto wypadł i wchodzi na jego miejsce gość, którego nazwisko przez dłuuugą chwilę nic mi nie mówiło. No było to takie mocno standardowe przedstawienie karty. Trudno mi coś więcej napisać.

Rozprawa - part I
Są fani tego rozdzielenia na części, są i przeciwnicy. Gdyby ten segment całościowo był dłuższy, to byłbym zwolennikiem podziału, ale tak, to part I na przykład byłby w rzeczywistości bardzo krótki, bo nie byłoby oczywiście didaskaliów. Póki co w oczy rzuca się mocna stronniczość tej sytuacji, w której RVD jest sędzią, oficjalny prawnik federacji reprezentuje interesy pokrzywdzonego, a oskarżony jest sam XD

Tajemnicze promo video
Podobało mi się to, naprawdę fajnie rozpisane i łatwo sobie wyobrazić kolejne ujęcia. O samej postaci wiele się tutaj nie dowiemy, to jest jasne, ale jako takie klasyczne vignette to super robota.

Nathan vs Jay i atak Dowsona
Oj no będzie ochrzan od Carniego za nazwę finishera XD Albo już był. Mam nieodparte wrażenie, jakby atak Dowsona był rozpisany pod wariant, w którym Martin przegrywa walkę. No bo tak, to totalnie bez sensu to wyszło. Plus Dan na poprzedniej tygodniówce dostał na japę Piledriverem na podłogę, który realnie jest akcją mogącą zrobić dużą krzywdę, a tutaj odgryza się jednym finisherem? Ostatnio mi nie pasowała skala brutalności wymierzona w Dowsona i w drugą stronę jest podobnie - tylko skoro już ostatnio było mocno, to chyba trzeba by było to kontynuować.

Rozprawa - part II
Ogólnie to po tym fragmencie uwierzyłbym prędzej, że to Hill jest NPC. Ale też w trudnym położeniu się znalazł. Gimmickowo nie wypada mu się bronić, a przypuszczanie ataków podczas rozprawy, gdzie ważą się Twoje losy w federacji, też nie wygląda zbyt mądrze. Przez to Allan wychodzi na totalnego cymbała. Szkoda - sam bym chyba miał problem żeby wyjść z tego położenia.

MateuszMW
Rozpierdziela mnie to, że Mati sobie wali "XD" normalnie w przemowie Big Grin A no i skoro matka odzywała się do Mateusza w ten sposób, to już mnie trochę mniej dziwią jego skrzywienia. Ogółem na koniec tego segmentu idealnie by pasowało zdanie, które komentatorzy wypowiedzieli na antenie po tym słynnym botchu promo Matta Riddle'a z Asuką - He lives in a world on his own XD

Escobar i Steele
Z pozoru segment bez dużej historii, ale ta sama końcówka daje nam wskazówkę, co się może dalej dziać z tym duetem. Podoba mi się, że został podrzucony taki delikatny "hint" z braku lepszego słowa na szybko. Reszty nie chcę szczególnie oceniać - ot dwóch bogatych i przystojnych dżentelmenów wybrało się na drogą zabawę.

Butla i Uszczelka
Jeden duet po drugim, lecimy. Generał Shi-Tzu piękna rzecz XD Zresztą jak zawsze było tutaj dużo złota tekstowego i trudno tak nad każdym pojedynczym zdaniem się pochylić. Na pewno tutaj nie było żadnej wskazówki odnośnie do potencjalnych kłopotów w duecie, w przeciwieństwie do poprzedniej pary dżentelmenów.

Dowson i Martin, no i jest tam też Mateusz
Matko jedyna, Dan notuje remis poprzez podwójne wyliczenie z Mateuszem w swoim rodzinnym mieście XD No na to nie postawiłbym w ciemno na pewno. Cóż, z drugiej strony można było się tego spodziewać, że Dan dostanie trochę karę za brak aktywności ze strony Shiro. Ah no i teraz jasne, dlaczego Dowson nie zdemolował swojego rywala mocniej we wcześniejszej części gali. Ehh no nie wiem, to taki trochę plot armor został zastosowany i tym bardziej Dowson mógłby sobie pluć w brodę, że wcześniej nie zrobił więcej.

Rozprawa - part III
W tym momencie mogę wykorzystać parafrazę tylko jednego tytułu filmu na YouTube... kurewsko mocne przemówienie Davida Otungi. Kurcze, no cóż mogę powiedzieć, ta część segmentu pokazuje, że to tak naprawdę głównie pod niego została ta rozprawa przygotowana i to on odnalazł się tutaj świetnie. Miał też jednak dużo łatwiejsze zadanie, bo fakty były po jego (a w sumie to ich, jego i Salvadora) stronie.

Atak na Rybacka
Jestem trochę zaskoczony, że wszyscy sprowadzili sytuację z wylaniem lodowatej wody na Rybacka do pranka. Chodziło o efekt, jaki to wywołuje, czyli chwilowy "paraliż" ciała przez zimno. Miało to na celu właśnie to, aby Kenneth mógł szybko potem dojechać Rybacka bez narażenia się na jego kontratak. No bo szanujmy się, Ryback to duży chłop i zwykły atak z zaskoczenia by nie wystarczył żeby mieć pewność, że samemu się nie ucierpi. Także tutaj było trochę więcej przemyślane, niż się Wam wydaje.

Tag Team
Okej, no to już jest jasne, w którym obozie są większe tarcia. Jestem w sumie fanem tego, że sytuacja z kartą okazała się nie być tak oczywista, jak wydawało się na pierwszy rzut oka. Teraz Escobar może się czuć niesłusznie oskarżony i Steele jest w gorszej pozycji. No chyba, że Miguel kłamie i jest w jakimś kontakcie ze staruszkiem Prestona. Fajnie nam się to rozwija.

DiMateo i Sakazaki
Nie wiem dlaczego, ale zdanie "zdążyłeś się już pokazać nam podczas wizyty u lekarza" wywołało u mnie śmiech XD No brzmi to dość głupio. DiMateo kontynuuje prezentację swojego gimmicku, który już podczas wspomnianej wizyty został mocno zarysowany. Tutaj również idziemy w tym kierunku. Dość szybko znaleziono mu też następnego rywala, który chyba lepiej się zaprezentował w tym fragmencie - no przynajmniej taką trochę większą aurę ma wokół siebie.

Rozprawa - part IV
Nooo szczerze to absurdalny wyrok i nie zapraszam do dyskusji. W nagrodę za bycie gnojkiem i takim typowym "bully" dostajesz Main Event z jednym z mistrzów federacji. To chyba Riddle musi też zacząć mocniej broić, aby wrócić do Title Picture, bo ewidentnie inni sobie wjechali na gotowe tam XD

Main Event
Okej, Otunga jako sędzia specjalny mocno wpłynął na ten pojedynek. Szkoda trochę, że Cavazos w takich warunkach stał się tłem do wydarzeń między prawnikiem a Hillem. Zdecydowanie Jorge należy się więcej. I okej, bo zgarnął zwycięstwo nad groźnym zawodnikiem, to zawsze się liczy, ale chyba sam też chciałby czegoś innego... no i wykrakane, bo błyskawicznie po walce się odpalił nasz Valor Champion. Nie dziwię mu się. Dał fajne promo i nie pozostało mi nic innego, jak tylko odpowiedzieć na wyzwanie. Z jednej strony nie chciałem atakować Jorge od razu, bo żaden z nas nie jest heelem, ale musiałem też podgrzać troszeczkę atmosferę, przynajmniej końcówką. Ah no i co do buczenia, to naprawdę zwracajcie większą uwagę na kontekst tego, co czytacie. Jak Riddle powiedział, że przed nim być może raptem kilka ostatnich pojedynków, to publiczność buczy de facto w ramach protestu - buczą na informację, że jeden z ich "idoli" szykuje się do odwieszenia butów na kołek.

[Obrazek: a358734566f10.png]

Kenneth Riddle
Streak: 4-0-1
Last Match: Kenneth Riddle def. Axel Blaze via DQ
(LPW Colosseum #5)
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
FoTi
Colosseum
01.08.2026, 11:38 #11
Ryback
Wreszcie Ryback przekroczył pewną granicę, aby Riddle się nim zainteresował. Momentami było to mega agresywne i chamskie, ale jestem w stanie to kupić. Debatowaliśmy jakiś czas na temat tego, co Ryback może zrobić, aby mocno zajść za skórę Kennetha. Myślę, że efekt został osiągnięty.

Komentatorzy
Hajto wypadł i wchodzi na jego miejsce gość, którego nazwisko przez dłuuugą chwilę nic mi nie mówiło. No było to takie mocno standardowe przedstawienie karty. Trudno mi coś więcej napisać.

Rozprawa - part I
Są fani tego rozdzielenia na części, są i przeciwnicy. Gdyby ten segment całościowo był dłuższy, to byłbym zwolennikiem podziału, ale tak, to part I na przykład byłby w rzeczywistości bardzo krótki, bo nie byłoby oczywiście didaskaliów. Póki co w oczy rzuca się mocna stronniczość tej sytuacji, w której RVD jest sędzią, oficjalny prawnik federacji reprezentuje interesy pokrzywdzonego, a oskarżony jest sam XD

Tajemnicze promo video
Podobało mi się to, naprawdę fajnie rozpisane i łatwo sobie wyobrazić kolejne ujęcia. O samej postaci wiele się tutaj nie dowiemy, to jest jasne, ale jako takie klasyczne vignette to super robota.

Nathan vs Jay i atak Dowsona
Oj no będzie ochrzan od Carniego za nazwę finishera XD Albo już był. Mam nieodparte wrażenie, jakby atak Dowsona był rozpisany pod wariant, w którym Martin przegrywa walkę. No bo tak, to totalnie bez sensu to wyszło. Plus Dan na poprzedniej tygodniówce dostał na japę Piledriverem na podłogę, który realnie jest akcją mogącą zrobić dużą krzywdę, a tutaj odgryza się jednym finisherem? Ostatnio mi nie pasowała skala brutalności wymierzona w Dowsona i w drugą stronę jest podobnie - tylko skoro już ostatnio było mocno, to chyba trzeba by było to kontynuować.

Rozprawa - part II
Ogólnie to po tym fragmencie uwierzyłbym prędzej, że to Hill jest NPC. Ale też w trudnym położeniu się znalazł. Gimmickowo nie wypada mu się bronić, a przypuszczanie ataków podczas rozprawy, gdzie ważą się Twoje losy w federacji, też nie wygląda zbyt mądrze. Przez to Allan wychodzi na totalnego cymbała. Szkoda - sam bym chyba miał problem żeby wyjść z tego położenia.

MateuszMW
Rozpierdziela mnie to, że Mati sobie wali "XD" normalnie w przemowie Big Grin A no i skoro matka odzywała się do Mateusza w ten sposób, to już mnie trochę mniej dziwią jego skrzywienia. Ogółem na koniec tego segmentu idealnie by pasowało zdanie, które komentatorzy wypowiedzieli na antenie po tym słynnym botchu promo Matta Riddle'a z Asuką - He lives in a world on his own XD

Escobar i Steele
Z pozoru segment bez dużej historii, ale ta sama końcówka daje nam wskazówkę, co się może dalej dziać z tym duetem. Podoba mi się, że został podrzucony taki delikatny "hint" z braku lepszego słowa na szybko. Reszty nie chcę szczególnie oceniać - ot dwóch bogatych i przystojnych dżentelmenów wybrało się na drogą zabawę.

Butla i Uszczelka
Jeden duet po drugim, lecimy. Generał Shi-Tzu piękna rzecz XD Zresztą jak zawsze było tutaj dużo złota tekstowego i trudno tak nad każdym pojedynczym zdaniem się pochylić. Na pewno tutaj nie było żadnej wskazówki odnośnie do potencjalnych kłopotów w duecie, w przeciwieństwie do poprzedniej pary dżentelmenów.

Dowson i Martin, no i jest tam też Mateusz
Matko jedyna, Dan notuje remis poprzez podwójne wyliczenie z Mateuszem w swoim rodzinnym mieście XD No na to nie postawiłbym w ciemno na pewno. Cóż, z drugiej strony można było się tego spodziewać, że Dan dostanie trochę karę za brak aktywności ze strony Shiro. Ah no i teraz jasne, dlaczego Dowson nie zdemolował swojego rywala mocniej we wcześniejszej części gali. Ehh no nie wiem, to taki trochę plot armor został zastosowany i tym bardziej Dowson mógłby sobie pluć w brodę, że wcześniej nie zrobił więcej.

Rozprawa - part III
W tym momencie mogę wykorzystać parafrazę tylko jednego tytułu filmu na YouTube... kurewsko mocne przemówienie Davida Otungi. Kurcze, no cóż mogę powiedzieć, ta część segmentu pokazuje, że to tak naprawdę głównie pod niego została ta rozprawa przygotowana i to on odnalazł się tutaj świetnie. Miał też jednak dużo łatwiejsze zadanie, bo fakty były po jego (a w sumie to ich, jego i Salvadora) stronie.

Atak na Rybacka
Jestem trochę zaskoczony, że wszyscy sprowadzili sytuację z wylaniem lodowatej wody na Rybacka do pranka. Chodziło o efekt, jaki to wywołuje, czyli chwilowy "paraliż" ciała przez zimno. Miało to na celu właśnie to, aby Kenneth mógł szybko potem dojechać Rybacka bez narażenia się na jego kontratak. No bo szanujmy się, Ryback to duży chłop i zwykły atak z zaskoczenia by nie wystarczył żeby mieć pewność, że samemu się nie ucierpi. Także tutaj było trochę więcej przemyślane, niż się Wam wydaje.

Tag Team
Okej, no to już jest jasne, w którym obozie są większe tarcia. Jestem w sumie fanem tego, że sytuacja z kartą okazała się nie być tak oczywista, jak wydawało się na pierwszy rzut oka. Teraz Escobar może się czuć niesłusznie oskarżony i Steele jest w gorszej pozycji. No chyba, że Miguel kłamie i jest w jakimś kontakcie ze staruszkiem Prestona. Fajnie nam się to rozwija.

DiMateo i Sakazaki
Nie wiem dlaczego, ale zdanie "zdążyłeś się już pokazać nam podczas wizyty u lekarza" wywołało u mnie śmiech XD No brzmi to dość głupio. DiMateo kontynuuje prezentację swojego gimmicku, który już podczas wspomnianej wizyty został mocno zarysowany. Tutaj również idziemy w tym kierunku. Dość szybko znaleziono mu też następnego rywala, który chyba lepiej się zaprezentował w tym fragmencie - no przynajmniej taką trochę większą aurę ma wokół siebie.

Rozprawa - part IV
Nooo szczerze to absurdalny wyrok i nie zapraszam do dyskusji. W nagrodę za bycie gnojkiem i takim typowym "bully" dostajesz Main Event z jednym z mistrzów federacji. To chyba Riddle musi też zacząć mocniej broić, aby wrócić do Title Picture, bo ewidentnie inni sobie wjechali na gotowe tam XD

Main Event
Okej, Otunga jako sędzia specjalny mocno wpłynął na ten pojedynek. Szkoda trochę, że Cavazos w takich warunkach stał się tłem do wydarzeń między prawnikiem a Hillem. Zdecydowanie Jorge należy się więcej. I okej, bo zgarnął zwycięstwo nad groźnym zawodnikiem, to zawsze się liczy, ale chyba sam też chciałby czegoś innego... no i wykrakane, bo błyskawicznie po walce się odpalił nasz Valor Champion. Nie dziwię mu się. Dał fajne promo i nie pozostało mi nic innego, jak tylko odpowiedzieć na wyzwanie. Z jednej strony nie chciałem atakować Jorge od razu, bo żaden z nas nie jest heelem, ale musiałem też podgrzać troszeczkę atmosferę, przynajmniej końcówką. Ah no i co do buczenia, to naprawdę zwracajcie większą uwagę na kontekst tego, co czytacie. Jak Riddle powiedział, że przed nim być może raptem kilka ostatnich pojedynków, to publiczność buczy de facto w ramach protestu - buczą na informację, że jeden z ich "idoli" szykuje się do odwieszenia butów na kołek.

[Obrazek: a358734566f10.png]

Kenneth Riddle
Streak: 4-0-1
Last Match: Kenneth Riddle def. Axel Blaze via DQ
(LPW Colosseum #5)
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
195
03.08.2026, 11:17
#12
ETW: Ryback dostał za zadanie pokazanie swojej bardziej brutalnej strony, a pomysł z atakiem na rodzinę wyszedł ode mnie i Raptora. Dlaczego rodzina? Powód jest prosty, jest to zawsze najczulszy punkt drugiej osoby, a potrzebowaliśmy zapalnika w tym konflikcie, więc jeśli ktoś ma o to jakieś pretensje to zapraszam do mnie i Raptora. Co do samej wypowiedzi to nie jest ona zła, liczyłem nawet na coś więcej trochę ten asystent Rybacka mi tutaj przeszkadza, bo nie widzę żadnego związku z Riddlem ani tym bardziej z Butcherem, który nigdy wcześniej go nie pokazywał. Całościowo drobny plusik.

Rozprawa - Większość to moje pisanie i tak macie rację RVD może nie był tutaj bezstronny, ale występował tutaj jako właściciel federacji, a nie jako GM więc miał prawo sądzić swojego pracownika. Myślę, że wszyscy spełnili tutaj swoje zadanie i wyszło to całkiem ok.

Video Promo - Wiem, ale nie powiem - co do samej formy to całkowicie to kupuję, nie dowiadujemy się nic, ale budujemy ciekawość. Czekam na więcej.

Atak po walce, no cóż światła zgasły bo akurat przepięcie było i Dowson to wykorzystał to tyle, niestety Shiro był NPC podczas tych dwóch tygodni więc nie mogliśmy szyć niczego ciekawego.

MateuszMW: O kurczę tutaj mam jakąś inną gęstość tego co się wydarzyło xD Instrukcje były takie, że ma być świadomy swojego największego wyzwania w karierze, ponieważ mierzy się z legendą, ale no przerosło to moje pojmowanie odbierania instrukcji, ale przynajmniej się człowiek uśmiechnął.

Bogacze: Za ich segment w głównej mierze odpowiada Raptor, widziałem instrukcję i czytając ten segment uważam, że panowie się bardzo dobrze spisali. Od początku ich duet jest budowany jako ten nieidealny i widać to coraz bardziej, motyw z kartą płatniczą kupiłem od razu jak Raptor go proponował i myślę, że tutaj był dla Was wszystkich ciekawym zabiegiem. Nie mieliśmy tutaj dużo słów, ale opis sytuacji zrobił wystarczająco dużo. Dobra robota.

Butla - Uszczelka: Uszczelka jak zawsze prowadzi segment, bo taki jest tego zamysł. Butla jest tylko przybocznym, którym próbuję nieco skręcić w stronę normalności, zobaczymy jak spodobają wam się przyszłe rzeczy od tej postaci, bo jest już pewien plan, który może nieco przywrócić Zygmunta do łask. 

Dowson nie wygrywa, a więc Mateusz z kolejnym sukcesem xD Zupełnie na poważnie chodziło nam o to, że Nathan to jednak jest taki trochę skurczybyk co nie odpuści łatwo Dowsonowi, wiem że nie stawia to Dana w dobrym świetle, ale ja wiem więcej niż wy myślicie, że wiecie i być może razem z Shiro rozgrywamy właśnie partię szachów 5D, ale jak na razie Dan wygląda tak, a nie inaczej.

Atak na Rybacka: Dzięki FoTI za wyjaśnienie tego zagrania z kubłem z wodą, sam atak jak najbardziej uzasadniony, Ryback tak długo próbował zwrócić uwagę, a Kenneth to zlewał. Jednak teraz sprawy poszły za daleko, uważam że ten atak mógł skończyć się dla niego gorzej, atak miotłą - dobre, ale Salvador przez to nie miał jak pozamiatać i musiałem mu potrącić z pensji. Lepiej jakby by tutaj jakiś kendo stick, albo coś innego, ale szanuję. Generalnie ciekawy niesztampowo opisany atak dobra robota.

Sytuacja po walce - może nam mówić więcej niż nam się wydaje. Preston nie ufa koledze, a karta była tylko podobna, ale to kto tutaj jest tym złym? Pytanie pozostawiam Wam drodzy czytelnicy, a może z Panami jest tak jak w dobrym związku? Trzeba czasem tupnąć nóżką pokrzyczeć i później jest lepiej, tylko niech ta dwójka nie godzi się w łóżku xD Generalnie według mnie wydarzenia z nimi związane są integralną częścią Colosseum i raczej nie nudzą więc zachęcam do dalszego śledzenia. Ten segment na plus.

Wywiad: Za Marię odpowiadałem ja więc się nie wypowiem, myślę że wyszło to dość dobrze, ponieważ zawsze staram się nieco podkręcić rozmówcę. DiMateo nieco lepiej niż w tamtym tygodniu, ale ja nadal mam problem z tą postacią, ja rozumiem rozwydrzony dzieciak itd., tłumaczenie tego że nie musi nic gadać na ten temat jest ok, dobrze odbił to że mamy tutaj też innych odklejeńców takich jak Kociarz. Więc tutaj dla mnie delikatny plus. Shio wypowiada się poprawnie, poza tym że pomylił nazwę show, zresztą nie jako pierwszy(mea culpa) to jego wypowiedź wypadła dobrze. Widać, że nie będzie bezjajecznym facem, tylko będzie pokazywać nam też ten pazur. Cały segment oceniam dobrze.

Sytuacja po ME: No nie ma Cavazos szczęścia do tych zakończeń pojedynków i nie dziwię się jego frustracji. Dobrze tutaj zagrał te emocje jakie mu towarzyszą, mamy Open Challange i Kennetha, który chce ponownie zdobyć szansę na mistrzostwo, wprawdzie nie tak prestiżowe, ale jednak mistrzostwo. Dobra wypowiedź i ja od razu zrozumiałem tutaj intencje buczenia fanów nie widząc w tym choćby namiastki heel turnu, więc nie wiem co zauważyli w większości moi poprzednicy xD. Mniejsza o to, generalnie segment wyszedł dobrze i nie mam się do czego doczepić.

Podsumowując: Jak na sytuacje w jakiej byliśmy postawieni podczas tworzenia gali uważam, że wyszło to dobrze, a gala otworzyła nam wiele ścieżek do kolejnych programów.

[Obrazek: a4578aa15d55c.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-2
Last Match: Axel Blaze def. Rob McŁowicz
Achievements:

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 2-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Jeff Brown
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
Ryse
Head Admin
03.08.2026, 11:17 #12
ETW: Ryback dostał za zadanie pokazanie swojej bardziej brutalnej strony, a pomysł z atakiem na rodzinę wyszedł ode mnie i Raptora. Dlaczego rodzina? Powód jest prosty, jest to zawsze najczulszy punkt drugiej osoby, a potrzebowaliśmy zapalnika w tym konflikcie, więc jeśli ktoś ma o to jakieś pretensje to zapraszam do mnie i Raptora. Co do samej wypowiedzi to nie jest ona zła, liczyłem nawet na coś więcej trochę ten asystent Rybacka mi tutaj przeszkadza, bo nie widzę żadnego związku z Riddlem ani tym bardziej z Butcherem, który nigdy wcześniej go nie pokazywał. Całościowo drobny plusik.

Rozprawa - Większość to moje pisanie i tak macie rację RVD może nie był tutaj bezstronny, ale występował tutaj jako właściciel federacji, a nie jako GM więc miał prawo sądzić swojego pracownika. Myślę, że wszyscy spełnili tutaj swoje zadanie i wyszło to całkiem ok.

Video Promo - Wiem, ale nie powiem - co do samej formy to całkowicie to kupuję, nie dowiadujemy się nic, ale budujemy ciekawość. Czekam na więcej.

Atak po walce, no cóż światła zgasły bo akurat przepięcie było i Dowson to wykorzystał to tyle, niestety Shiro był NPC podczas tych dwóch tygodni więc nie mogliśmy szyć niczego ciekawego.

MateuszMW: O kurczę tutaj mam jakąś inną gęstość tego co się wydarzyło xD Instrukcje były takie, że ma być świadomy swojego największego wyzwania w karierze, ponieważ mierzy się z legendą, ale no przerosło to moje pojmowanie odbierania instrukcji, ale przynajmniej się człowiek uśmiechnął.

Bogacze: Za ich segment w głównej mierze odpowiada Raptor, widziałem instrukcję i czytając ten segment uważam, że panowie się bardzo dobrze spisali. Od początku ich duet jest budowany jako ten nieidealny i widać to coraz bardziej, motyw z kartą płatniczą kupiłem od razu jak Raptor go proponował i myślę, że tutaj był dla Was wszystkich ciekawym zabiegiem. Nie mieliśmy tutaj dużo słów, ale opis sytuacji zrobił wystarczająco dużo. Dobra robota.

Butla - Uszczelka: Uszczelka jak zawsze prowadzi segment, bo taki jest tego zamysł. Butla jest tylko przybocznym, którym próbuję nieco skręcić w stronę normalności, zobaczymy jak spodobają wam się przyszłe rzeczy od tej postaci, bo jest już pewien plan, który może nieco przywrócić Zygmunta do łask. 

Dowson nie wygrywa, a więc Mateusz z kolejnym sukcesem xD Zupełnie na poważnie chodziło nam o to, że Nathan to jednak jest taki trochę skurczybyk co nie odpuści łatwo Dowsonowi, wiem że nie stawia to Dana w dobrym świetle, ale ja wiem więcej niż wy myślicie, że wiecie i być może razem z Shiro rozgrywamy właśnie partię szachów 5D, ale jak na razie Dan wygląda tak, a nie inaczej.

Atak na Rybacka: Dzięki FoTI za wyjaśnienie tego zagrania z kubłem z wodą, sam atak jak najbardziej uzasadniony, Ryback tak długo próbował zwrócić uwagę, a Kenneth to zlewał. Jednak teraz sprawy poszły za daleko, uważam że ten atak mógł skończyć się dla niego gorzej, atak miotłą - dobre, ale Salvador przez to nie miał jak pozamiatać i musiałem mu potrącić z pensji. Lepiej jakby by tutaj jakiś kendo stick, albo coś innego, ale szanuję. Generalnie ciekawy niesztampowo opisany atak dobra robota.

Sytuacja po walce - może nam mówić więcej niż nam się wydaje. Preston nie ufa koledze, a karta była tylko podobna, ale to kto tutaj jest tym złym? Pytanie pozostawiam Wam drodzy czytelnicy, a może z Panami jest tak jak w dobrym związku? Trzeba czasem tupnąć nóżką pokrzyczeć i później jest lepiej, tylko niech ta dwójka nie godzi się w łóżku xD Generalnie według mnie wydarzenia z nimi związane są integralną częścią Colosseum i raczej nie nudzą więc zachęcam do dalszego śledzenia. Ten segment na plus.

Wywiad: Za Marię odpowiadałem ja więc się nie wypowiem, myślę że wyszło to dość dobrze, ponieważ zawsze staram się nieco podkręcić rozmówcę. DiMateo nieco lepiej niż w tamtym tygodniu, ale ja nadal mam problem z tą postacią, ja rozumiem rozwydrzony dzieciak itd., tłumaczenie tego że nie musi nic gadać na ten temat jest ok, dobrze odbił to że mamy tutaj też innych odklejeńców takich jak Kociarz. Więc tutaj dla mnie delikatny plus. Shio wypowiada się poprawnie, poza tym że pomylił nazwę show, zresztą nie jako pierwszy(mea culpa) to jego wypowiedź wypadła dobrze. Widać, że nie będzie bezjajecznym facem, tylko będzie pokazywać nam też ten pazur. Cały segment oceniam dobrze.

Sytuacja po ME: No nie ma Cavazos szczęścia do tych zakończeń pojedynków i nie dziwię się jego frustracji. Dobrze tutaj zagrał te emocje jakie mu towarzyszą, mamy Open Challange i Kennetha, który chce ponownie zdobyć szansę na mistrzostwo, wprawdzie nie tak prestiżowe, ale jednak mistrzostwo. Dobra wypowiedź i ja od razu zrozumiałem tutaj intencje buczenia fanów nie widząc w tym choćby namiastki heel turnu, więc nie wiem co zauważyli w większości moi poprzednicy xD. Mniejsza o to, generalnie segment wyszedł dobrze i nie mam się do czego doczepić.

Podsumowując: Jak na sytuacje w jakiej byliśmy postawieni podczas tworzenia gali uważam, że wyszło to dobrze, a gala otworzyła nam wiele ścieżek do kolejnych programów.

[Obrazek: a4578aa15d55c.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-2
Last Match: Axel Blaze def. Rob McŁowicz
Achievements:

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 2-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Jeff Brown
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
04.08.2026, 20:21
#13
Ryback - nie wiem co on się ujebał Aldisa. Spokojnie, nie grozi Ci praca u brytola, bo brytol Cię nie brał w ogóle pod uwagę Rybciu xdd A tak już na poważnie, co do właściwej części segmentu... Ciężary jednyn słowem. Chaosu tu jest tyle, tyle przeczenia samemu sobie, tyle niedokończonych myśli. Sam zamysł wejścia na personalny grunt rozumiem i jak najbardziej akceptuję. Ale samo wykonanie jest dość marne uważam. Mówi, że nie interesują go dzieci Kenny'ego, ale poświęcił czas na zajebanie ich zabawek, a teraz zwraca się nawet do dzieci (czego nie rozumiem w sumie, bo czemu one miałyby coś z tym zrobić albo na to reagować?) i niszczy ich zabawki xd Potem jeszcze zarzuca największą hipokryzją mówiąc, że to on jest tym dobrym, a nie Kenny. No nie, nie jest. Odkleja max z takimi słowami. Można to było jakoś rozegrać lepiej, na przykład powiedzieć, że wszyscy próbują z niego zrobić złola, ale on chce tylko przypomnieć Kenny'emu jaki był kiedyś. Czy coś w tym stylu. Ale tutaj to totalnie jestem na nie. "naprawdę nie chciałbym testować tego co musi komuś odpaść żebym Ci pokazał, który z nas jest tym..." Którym? Czym? Nie no, słaby segment na start moim zdaniem. W sensie nie pomysł, sam pomysł by uderzyć personalnie i wymusić na Riddle'u reakcję jest jak najbardziej dobry. Ale już egzekucja i słowa wypowiedziane przez Rybacka mi się po prostu nie podobają. Tyle. 

Komentatorzy nadal są. Przynajmniej krótko. Lepszy rydz niż nic. Nie uważam, że ich w ogóle potrzeba jako segmentu na gali. Są, oczywiście, jak to w każdej federacji której gale są transmitowane, ale mogą być tylko tłem, nie muszą nic mówić. 

Rozprawa - to sobie ujmę w całości tutaj od razu. Ogólnie się nie zgadzam w ogóle z porównywaniem tego segmentu przez Raptora do otwarcia Elysium #1 z kilku powodów. Jedynym rzeczywistym który akceptuję, jest długość całościowa. Tylko, że bierzmy pod uwagę kto brał udział w jednym a kto w drugim segmencie. Tam mieliśmy głównego mistrza, oraz dwóch zawodników walczących o miano pretendenta. Czyli trzy topowe nazwiska. Tutaj mamy gości którzy odbyli po dwie walki jak się nie mylę, z czego żadna nie była jakaś ważna, nie są oni topką federacji. Okej, są tu jeszcze RVD i Salvador, ale to 2 postaci NPC tak naprawdę. Totalnie inny poziom samych zawodników patrząc na papierze, więc jednak gdyby to przyjęło formę jednego segmentu, to myślę, że nie byłoby to sensowne. Dlatego dobrze, że rozbito to na części. Okej, na razie mówi tylko RVD. I mówi z sensem. Wiadomo, nie zamierzam jego wypowiedzi jakoś obszernie komentować, bo jednak to tylko narzędzie służące do odpowiedniego przedstawiania sytuacji i rozwiązywania pewnych segmentów. Ale wszystko jest okej. Jedynie co mnie rozbawiło, to te rękawice do MMA xD na chuj? Jak miało być poważnie przez to, to według mnie odniosło przeciwny od zamierzonego efekt. Kto pisał tego Salvadora? Bo fajne. W sensie no, wiadomo, to nasz jobber, ale jak oni czasem coś powiedzą, to też fajnie, urealnia ich to trochę jednak. Bardzo spoko. Nie rozumiem w ogóle Hilla. W sensie to nagle teraz jest część jego gimmicku? Okej widzę w kp że tak, spoko, szkoda, że tego więcej nie ma w tym segmentach, albo jakoś mocniej nie jest zaznaczone, bo dopiero mi to w oko wpadło po raz pierwszy. Otunga bardzo ładnie, naprawdę, czuć tutaj że Michał wie co robi i jest zaznajomiony z tematem, można się poczuć jakby rzeczywiście się tego słuchało. Bezsprzecznie najlepsza część tego całego segmentu. Zero zastrzeżeń do tego co mówi. Jedynie to DDT mi nie pasuje, bo to normalnie by nie przeszło, wiadomo, to wrestling, ale na sali rozpraw to nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Nie rozumiem trochę rozwiązania sprawy, po co w sumie cały proces był? Dziwna sprawa. I tak oceniam raczej na plus całość, ale rozwiązanie samo mi jednak psuje odbiór końcowy. 

Video Promo - spoko, dużo nie wnosi, ale klimatyczne, muzyczka fajna, można się wczuć. Ciężko powiedzieć dużo więcej. Zobaczymy co dalej tu będzie.

Ogólnie to wyjebało mi przed ostatnim segmentem resztę komentarza, więc może być trochę krócej niż bym chciał, ale już mnie to wkurwiło XD 

Dobrze, że wygrał Martin, w końcu feuduje z Dowsonem... Tak bym z 6 lat temu powiedział, teraz to wyjebane, dobrze po prostu że Martin wygrał, bo bardziej na razie mnie przekonuje. O wilku mowa. Dan Dowson dzisiaj jest Undertakerem. No, nie dziwi, podpierdalanie gimmicków od innych ma we krwi XD Znaczy spoko, że odpowiedział czymś w końcu, tylko musiało być to gaszenie światła? No nie uważam, że to był konieczny zabieg. I Nathan wygrał walkę, nie powinien chyba leżeć. Więc czemu go podnosił? Dużo pytań w mojej głowie jak na tak krótką wstawkę.

Mateusz MW - ten to jest memiczny. Ogólnie myślę, że jak mam to rozpatrywać w kwestii komedii, to nawet mnie to bawi i spoko, niech sobie jest taki Mateusz na galach. Jak miałbym na to patrzeć na poważnie, to ciężary. Lajkoniku XD Nie powiem, parsknąłem. Czyli teraz pokonanie Browna i Dicka to już droga otwarta do pasa mistrzowskiego? Noted. Nie no, ale jedno jest niezmienne - oliwka musi być. LPW powinno zacząć sprzedawać oliwki takie z jego zdjęciem. Myślę, że szybko by wskoczył na top 1 pod względem przychodów z merchu XD

Uważam, ze Ryback mniej zasłużył na zwycięstwo niż Otunga jak na ten moment, można tu było wplątać Kenny'ego, wiem, że jest później, ale tu było dobre miejsce, a jednocześnie dzięki temu David mógłby zgarnąć wina.

Menele sp. z o.o. - w sumie to jeden menel, dwaj alkoholicy. Plan na walkę sobie obgadali. No spoko, przynajmniej pić nie zamierzają do walki i jeszcze nawet coś wykminione. No zobaczymy, na ile im się ten plan uda.

Dowson to już upadek totalny, gania się z Lajkonikiem. No nie do pomyślenia raczej by to było w poprzednich próbach Dowsonowych. Ale cóż, jest jak jest, regres straszny. Tylko na Colo 7, to on powinien dostać wpierdol w 5 sekund od Blaze'a. A Martin to w sumie też go powinien poskładać jak origami potem. Dobrze, że mu tu wjebał, zasłużenie.

Kenny Prankster Roku - no ogólnie to rozumiem, spoko, nie mam większego problemu do "pranku". Ale wciąż lepszym miejscem na jego jakąś reakcję by było pojawienie się w walce Rybacka uważam. Sam zamysł jak najbardziej okej, fajnie to też jest rozpisane, zero zastrzeżeń, FoTi to marka. Słowa wypowiedziane do Rybacka też jak najbardziej logiczne, mają sens, chciał jego uwagi to ją dostanie. Niech tylko teraz nie płacze. Nie widzę innej opcji niż zwycięstwo Kenny'ego w tym feudzie, jest poziom, jak nie dwa wyżej od Rybacka.

Czyli jednak plany alkoholików dobre, bo wygrali. Dobra, ale teraz przechodzimy do ważniejszej części, do Panów Bogaczy. Celowo wcześniej ominąłem ich fragment, bo krótki był i wolałem to sobie połączyć w jedno. Swoją drogą, dużo taki krótkich wstaweczek na tej gali. Mało pełnowartościowych segmentów. Pchają się te rzeczy do przodu, ale no fajnie jakbyśmy dostali coś więcej, bo tutaj to mamy rozprawę, a potem długo długo nic, reszta bardzo okrojona się wydaje. Ale wracając do segmentów - okej, fajna sceneria, to u nich zawsze doceniam, że jest to jakieś prawdziwe miejsce, albo prawdziwa potrawa, albo cokolwiek takiego, co zawsze jest fajną wartością dodaną do segmentu. Ten który z was to robi chłopaki, ma za to dużego plusa. Czyli będą spiny o kartę, wiadomo. Nie wiem czy trzeba to było koniecznie rozbijać na dwa segmenty, można to było pewnie umiejscowić w jednym, ale okej. No i tłumaczy to niechęć na końcu do zmiany z Miguelem. Przez co przegrali. No i widze, że tutaj zmierzamy do rozłamu, szkoda trochę, uważam, że można to by było jeszcze trochę wstrzymać, coś tam na Elysium z drużyn też się zawiązuje, więc może niedługo jakaś dywizja tag team ruszyła? Ale teraz znowu nie ma na to perspektyw. Trochę nie rozumiem, kto tu będzie miał być tym chujowszym na koniec, dzięki czemu ten drugi jednak zostanie dobrym? Bo logika by podpowiadała Steele'a i jego powrót do bycia good guyem, ale na ten moment to zdecydowanie Escobar mówi mądrze i logicznie, a Preston szczeka jak debil. Jak to on będzie miał być facem po ich rozłamie, to nie wiem czy to kupię. Gada jeszcze o hipokryzji, będąc jednocześnie największym hipokrytą. I oczywiście, że się okazuje że to nie karta powiązana z firmą ojca Steele'a. Kto by się spodziewał. Ale wiadomo, lepiej zakładać negatywne scenariusze, zamiast szczerze zapytać o temat. Sam sobie Steele jest winny. Jeszcze bardziej mi to podkopuje jego potencjalny wizerunek jak face'a niedługo. Oby Escobar szczerze.

DiMateo i Sakazaki - ogólnie zgadzam się z obiema wypowiedziami Jaya. No według jego głowy jest normalny, wiadomo. Przecież nie może być tak że on od razu też przyzna, że coś jest z nim nie tak. O ile to po prostu nie mój klimat (na poważnie, w komedii takie coś kupuję po prostu, tak samo jak z Mateuszem trochę), to wierzę, że Game ma dobry pomysł i fajnie to rozwinie. I spokojnie Jay, też się zgadzam, że zarzygane alkoholiki to jednak gorszy przypadek na ten moment. Tu trochę od dupy strony zacznę... Ale to Ty dzwonisz Shio??? No co to za tekst, żeby mu DiMateo w drogę nie wchodził, jak to on przyszedł i coś zaczął pierdolić, nikt go nie zapraszał, nikt go nie zaczepiał, nikt go nie szukał XD Abstrahując od tego spoko wypowiedź, przedstawił sie, nakreślił gimmick, jak na razie totalnie jest okej. Tylko czuję, że taka postać nie ma prawa działać na dłuższą metę, bo cholernie ciężko być interesującym honorowym zawodnikiem (po raz kolejny dopowiem, że próbując być poważnym, bo oczywiście w komediowy sposób da się to zrobić uważam, bo nie bierzesz tego na poważnie). Mam obawy, że za chwilę zacznie się to robić bardzo powtarzalne. Dlatego już teraz wnioskuję o myślenie nad rozwijaniem tego, żeby ten honor był częścią jego osobowości, nie nią całą. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie, samo zestawienie jak najbardziej trafione myślę, wkurwiający dzieciak bez szacunku i honorowy japoniec. Oby z tego wyszło coś fajnego, tu jest totalnie okej, mam nadzieję, że się to nie rozjedzie i te postaci trochę wyewoluują i staną się konkretniejsze, bo na razie są bardzo jednowymiarowe, co wystarczy na zaledwie kilka gal.

Czy Cavazos nie mógł w sumie wygrać tego czysto? Rozumiem, że to feud rozwija, ale jakoś tak uważam, że Hill nie zrobił nic do tej pory, żeby Valor Champion nie mógł go czysto pokonać. O podoba się mi ten Cavazos. W końcu się trochę wkurwił i emocji pokazał. I totalnie dobrze, że poszło to w tym kierunku, super decyzja jednak XD W sensie, mając teraz jeszcze ten dodatek w postaci wypowiedzi Cavy, zmieniam opinię o sposobie w jaki wygrał, bo to dla niego w sumie jednak było. Naprawdę, podoba mi się ta wypowiedź Cavazosa. I Open Challenge mamy zapowiedziany, to też fajnie, chce w końcu pokazać, że sobie sam poradzi luźno. Totalnie naprawdę kupuje, chyba takiego Cavazosa jeszcze nie widziałem, ale chcę go więcej w takim wydaniu. I wychodzi Riddle, to też tak raczej niespodziewane by było, szczególnie że zaakceptowane od razu po rzuceniu wyzwania, to też mi się podoba, fajny motyw, raczej nie za częsty, żeby ktoś odpowiadał na otwarte wyzwania z takim zapasem. To co, Riddle ostatni pasek i do domu? Wiadomo, że nie, ale idealna okazja, żeby coś takiego poteasować. Jedyne co w sumie, no to pewnie pojawi się tu Ryback XD Chociaż może się zaskoczę i wygra Kenny? Ale nie przewiduję tego. Co w tym momencie z Cavazosem? Jeśli ktoś znowu mu przeszkodzi? No nie powinien na pewno tego zostawić samemu sobie wtedy. Zobaczymy, ale tak czuję, że się to skończy. 

Były spoko momenty, ale ogólnie gala ciężka w odbiorze moim zdaniem. Długo się przez to przebijałem (już pomijając, że wyjebało mi 3/4 komentarza XD), musiałem sobie robić przystanki, bo dużo było takich głupotek po drodze które mnie nużyły.

Elias Shadow
 
Streak: 1/0/5
Last Match: lost vs Maxwell Ransom
Odpowiedz
Cytuj
Jakub
Moderatorzy
04.08.2026, 20:21 #13
Ryback - nie wiem co on się ujebał Aldisa. Spokojnie, nie grozi Ci praca u brytola, bo brytol Cię nie brał w ogóle pod uwagę Rybciu xdd A tak już na poważnie, co do właściwej części segmentu... Ciężary jednyn słowem. Chaosu tu jest tyle, tyle przeczenia samemu sobie, tyle niedokończonych myśli. Sam zamysł wejścia na personalny grunt rozumiem i jak najbardziej akceptuję. Ale samo wykonanie jest dość marne uważam. Mówi, że nie interesują go dzieci Kenny'ego, ale poświęcił czas na zajebanie ich zabawek, a teraz zwraca się nawet do dzieci (czego nie rozumiem w sumie, bo czemu one miałyby coś z tym zrobić albo na to reagować?) i niszczy ich zabawki xd Potem jeszcze zarzuca największą hipokryzją mówiąc, że to on jest tym dobrym, a nie Kenny. No nie, nie jest. Odkleja max z takimi słowami. Można to było jakoś rozegrać lepiej, na przykład powiedzieć, że wszyscy próbują z niego zrobić złola, ale on chce tylko przypomnieć Kenny'emu jaki był kiedyś. Czy coś w tym stylu. Ale tutaj to totalnie jestem na nie. "naprawdę nie chciałbym testować tego co musi komuś odpaść żebym Ci pokazał, który z nas jest tym..." Którym? Czym? Nie no, słaby segment na start moim zdaniem. W sensie nie pomysł, sam pomysł by uderzyć personalnie i wymusić na Riddle'u reakcję jest jak najbardziej dobry. Ale już egzekucja i słowa wypowiedziane przez Rybacka mi się po prostu nie podobają. Tyle. 

Komentatorzy nadal są. Przynajmniej krótko. Lepszy rydz niż nic. Nie uważam, że ich w ogóle potrzeba jako segmentu na gali. Są, oczywiście, jak to w każdej federacji której gale są transmitowane, ale mogą być tylko tłem, nie muszą nic mówić. 

Rozprawa - to sobie ujmę w całości tutaj od razu. Ogólnie się nie zgadzam w ogóle z porównywaniem tego segmentu przez Raptora do otwarcia Elysium #1 z kilku powodów. Jedynym rzeczywistym który akceptuję, jest długość całościowa. Tylko, że bierzmy pod uwagę kto brał udział w jednym a kto w drugim segmencie. Tam mieliśmy głównego mistrza, oraz dwóch zawodników walczących o miano pretendenta. Czyli trzy topowe nazwiska. Tutaj mamy gości którzy odbyli po dwie walki jak się nie mylę, z czego żadna nie była jakaś ważna, nie są oni topką federacji. Okej, są tu jeszcze RVD i Salvador, ale to 2 postaci NPC tak naprawdę. Totalnie inny poziom samych zawodników patrząc na papierze, więc jednak gdyby to przyjęło formę jednego segmentu, to myślę, że nie byłoby to sensowne. Dlatego dobrze, że rozbito to na części. Okej, na razie mówi tylko RVD. I mówi z sensem. Wiadomo, nie zamierzam jego wypowiedzi jakoś obszernie komentować, bo jednak to tylko narzędzie służące do odpowiedniego przedstawiania sytuacji i rozwiązywania pewnych segmentów. Ale wszystko jest okej. Jedynie co mnie rozbawiło, to te rękawice do MMA xD na chuj? Jak miało być poważnie przez to, to według mnie odniosło przeciwny od zamierzonego efekt. Kto pisał tego Salvadora? Bo fajne. W sensie no, wiadomo, to nasz jobber, ale jak oni czasem coś powiedzą, to też fajnie, urealnia ich to trochę jednak. Bardzo spoko. Nie rozumiem w ogóle Hilla. W sensie to nagle teraz jest część jego gimmicku? Okej widzę w kp że tak, spoko, szkoda, że tego więcej nie ma w tym segmentach, albo jakoś mocniej nie jest zaznaczone, bo dopiero mi to w oko wpadło po raz pierwszy. Otunga bardzo ładnie, naprawdę, czuć tutaj że Michał wie co robi i jest zaznajomiony z tematem, można się poczuć jakby rzeczywiście się tego słuchało. Bezsprzecznie najlepsza część tego całego segmentu. Zero zastrzeżeń do tego co mówi. Jedynie to DDT mi nie pasuje, bo to normalnie by nie przeszło, wiadomo, to wrestling, ale na sali rozpraw to nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Nie rozumiem trochę rozwiązania sprawy, po co w sumie cały proces był? Dziwna sprawa. I tak oceniam raczej na plus całość, ale rozwiązanie samo mi jednak psuje odbiór końcowy. 

Video Promo - spoko, dużo nie wnosi, ale klimatyczne, muzyczka fajna, można się wczuć. Ciężko powiedzieć dużo więcej. Zobaczymy co dalej tu będzie.

Ogólnie to wyjebało mi przed ostatnim segmentem resztę komentarza, więc może być trochę krócej niż bym chciał, ale już mnie to wkurwiło XD 

Dobrze, że wygrał Martin, w końcu feuduje z Dowsonem... Tak bym z 6 lat temu powiedział, teraz to wyjebane, dobrze po prostu że Martin wygrał, bo bardziej na razie mnie przekonuje. O wilku mowa. Dan Dowson dzisiaj jest Undertakerem. No, nie dziwi, podpierdalanie gimmicków od innych ma we krwi XD Znaczy spoko, że odpowiedział czymś w końcu, tylko musiało być to gaszenie światła? No nie uważam, że to był konieczny zabieg. I Nathan wygrał walkę, nie powinien chyba leżeć. Więc czemu go podnosił? Dużo pytań w mojej głowie jak na tak krótką wstawkę.

Mateusz MW - ten to jest memiczny. Ogólnie myślę, że jak mam to rozpatrywać w kwestii komedii, to nawet mnie to bawi i spoko, niech sobie jest taki Mateusz na galach. Jak miałbym na to patrzeć na poważnie, to ciężary. Lajkoniku XD Nie powiem, parsknąłem. Czyli teraz pokonanie Browna i Dicka to już droga otwarta do pasa mistrzowskiego? Noted. Nie no, ale jedno jest niezmienne - oliwka musi być. LPW powinno zacząć sprzedawać oliwki takie z jego zdjęciem. Myślę, że szybko by wskoczył na top 1 pod względem przychodów z merchu XD

Uważam, ze Ryback mniej zasłużył na zwycięstwo niż Otunga jak na ten moment, można tu było wplątać Kenny'ego, wiem, że jest później, ale tu było dobre miejsce, a jednocześnie dzięki temu David mógłby zgarnąć wina.

Menele sp. z o.o. - w sumie to jeden menel, dwaj alkoholicy. Plan na walkę sobie obgadali. No spoko, przynajmniej pić nie zamierzają do walki i jeszcze nawet coś wykminione. No zobaczymy, na ile im się ten plan uda.

Dowson to już upadek totalny, gania się z Lajkonikiem. No nie do pomyślenia raczej by to było w poprzednich próbach Dowsonowych. Ale cóż, jest jak jest, regres straszny. Tylko na Colo 7, to on powinien dostać wpierdol w 5 sekund od Blaze'a. A Martin to w sumie też go powinien poskładać jak origami potem. Dobrze, że mu tu wjebał, zasłużenie.

Kenny Prankster Roku - no ogólnie to rozumiem, spoko, nie mam większego problemu do "pranku". Ale wciąż lepszym miejscem na jego jakąś reakcję by było pojawienie się w walce Rybacka uważam. Sam zamysł jak najbardziej okej, fajnie to też jest rozpisane, zero zastrzeżeń, FoTi to marka. Słowa wypowiedziane do Rybacka też jak najbardziej logiczne, mają sens, chciał jego uwagi to ją dostanie. Niech tylko teraz nie płacze. Nie widzę innej opcji niż zwycięstwo Kenny'ego w tym feudzie, jest poziom, jak nie dwa wyżej od Rybacka.

Czyli jednak plany alkoholików dobre, bo wygrali. Dobra, ale teraz przechodzimy do ważniejszej części, do Panów Bogaczy. Celowo wcześniej ominąłem ich fragment, bo krótki był i wolałem to sobie połączyć w jedno. Swoją drogą, dużo taki krótkich wstaweczek na tej gali. Mało pełnowartościowych segmentów. Pchają się te rzeczy do przodu, ale no fajnie jakbyśmy dostali coś więcej, bo tutaj to mamy rozprawę, a potem długo długo nic, reszta bardzo okrojona się wydaje. Ale wracając do segmentów - okej, fajna sceneria, to u nich zawsze doceniam, że jest to jakieś prawdziwe miejsce, albo prawdziwa potrawa, albo cokolwiek takiego, co zawsze jest fajną wartością dodaną do segmentu. Ten który z was to robi chłopaki, ma za to dużego plusa. Czyli będą spiny o kartę, wiadomo. Nie wiem czy trzeba to było koniecznie rozbijać na dwa segmenty, można to było pewnie umiejscowić w jednym, ale okej. No i tłumaczy to niechęć na końcu do zmiany z Miguelem. Przez co przegrali. No i widze, że tutaj zmierzamy do rozłamu, szkoda trochę, uważam, że można to by było jeszcze trochę wstrzymać, coś tam na Elysium z drużyn też się zawiązuje, więc może niedługo jakaś dywizja tag team ruszyła? Ale teraz znowu nie ma na to perspektyw. Trochę nie rozumiem, kto tu będzie miał być tym chujowszym na koniec, dzięki czemu ten drugi jednak zostanie dobrym? Bo logika by podpowiadała Steele'a i jego powrót do bycia good guyem, ale na ten moment to zdecydowanie Escobar mówi mądrze i logicznie, a Preston szczeka jak debil. Jak to on będzie miał być facem po ich rozłamie, to nie wiem czy to kupię. Gada jeszcze o hipokryzji, będąc jednocześnie największym hipokrytą. I oczywiście, że się okazuje że to nie karta powiązana z firmą ojca Steele'a. Kto by się spodziewał. Ale wiadomo, lepiej zakładać negatywne scenariusze, zamiast szczerze zapytać o temat. Sam sobie Steele jest winny. Jeszcze bardziej mi to podkopuje jego potencjalny wizerunek jak face'a niedługo. Oby Escobar szczerze.

DiMateo i Sakazaki - ogólnie zgadzam się z obiema wypowiedziami Jaya. No według jego głowy jest normalny, wiadomo. Przecież nie może być tak że on od razu też przyzna, że coś jest z nim nie tak. O ile to po prostu nie mój klimat (na poważnie, w komedii takie coś kupuję po prostu, tak samo jak z Mateuszem trochę), to wierzę, że Game ma dobry pomysł i fajnie to rozwinie. I spokojnie Jay, też się zgadzam, że zarzygane alkoholiki to jednak gorszy przypadek na ten moment. Tu trochę od dupy strony zacznę... Ale to Ty dzwonisz Shio??? No co to za tekst, żeby mu DiMateo w drogę nie wchodził, jak to on przyszedł i coś zaczął pierdolić, nikt go nie zapraszał, nikt go nie zaczepiał, nikt go nie szukał XD Abstrahując od tego spoko wypowiedź, przedstawił sie, nakreślił gimmick, jak na razie totalnie jest okej. Tylko czuję, że taka postać nie ma prawa działać na dłuższą metę, bo cholernie ciężko być interesującym honorowym zawodnikiem (po raz kolejny dopowiem, że próbując być poważnym, bo oczywiście w komediowy sposób da się to zrobić uważam, bo nie bierzesz tego na poważnie). Mam obawy, że za chwilę zacznie się to robić bardzo powtarzalne. Dlatego już teraz wnioskuję o myślenie nad rozwijaniem tego, żeby ten honor był częścią jego osobowości, nie nią całą. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie, samo zestawienie jak najbardziej trafione myślę, wkurwiający dzieciak bez szacunku i honorowy japoniec. Oby z tego wyszło coś fajnego, tu jest totalnie okej, mam nadzieję, że się to nie rozjedzie i te postaci trochę wyewoluują i staną się konkretniejsze, bo na razie są bardzo jednowymiarowe, co wystarczy na zaledwie kilka gal.

Czy Cavazos nie mógł w sumie wygrać tego czysto? Rozumiem, że to feud rozwija, ale jakoś tak uważam, że Hill nie zrobił nic do tej pory, żeby Valor Champion nie mógł go czysto pokonać. O podoba się mi ten Cavazos. W końcu się trochę wkurwił i emocji pokazał. I totalnie dobrze, że poszło to w tym kierunku, super decyzja jednak XD W sensie, mając teraz jeszcze ten dodatek w postaci wypowiedzi Cavy, zmieniam opinię o sposobie w jaki wygrał, bo to dla niego w sumie jednak było. Naprawdę, podoba mi się ta wypowiedź Cavazosa. I Open Challenge mamy zapowiedziany, to też fajnie, chce w końcu pokazać, że sobie sam poradzi luźno. Totalnie naprawdę kupuje, chyba takiego Cavazosa jeszcze nie widziałem, ale chcę go więcej w takim wydaniu. I wychodzi Riddle, to też tak raczej niespodziewane by było, szczególnie że zaakceptowane od razu po rzuceniu wyzwania, to też mi się podoba, fajny motyw, raczej nie za częsty, żeby ktoś odpowiadał na otwarte wyzwania z takim zapasem. To co, Riddle ostatni pasek i do domu? Wiadomo, że nie, ale idealna okazja, żeby coś takiego poteasować. Jedyne co w sumie, no to pewnie pojawi się tu Ryback XD Chociaż może się zaskoczę i wygra Kenny? Ale nie przewiduję tego. Co w tym momencie z Cavazosem? Jeśli ktoś znowu mu przeszkodzi? No nie powinien na pewno tego zostawić samemu sobie wtedy. Zobaczymy, ale tak czuję, że się to skończy. 

Były spoko momenty, ale ogólnie gala ciężka w odbiorze moim zdaniem. Długo się przez to przebijałem (już pomijając, że wyjebało mi 3/4 komentarza XD), musiałem sobie robić przystanki, bo dużo było takich głupotek po drodze które mnie nużyły.

Elias Shadow
 
Streak: 1/0/5
Last Match: lost vs Maxwell Ransom
Odpowiedz
Cytuj
06.08.2026, 14:19
#14
ETW - Ojej, co tu się wydarzyło. Najpierw się bardzo ucieszyłem, że w końcu mamy powrót do pełnoprawnego, psychopatycznego rzeźnika, tylko po to, żeby z każdą kolejną linijką uśmiech znikał mi z twarzy. Ten wstęp, że Ryback ma ucznia, całkiem spoko pomysł, niech przekazuje wiedzę na temat cięcia mięsa, to jest dodatkowy smaczek przy takim psychopacie, bo musisz się zastanawiać, czy on tą wiedzę zdobył faktycznie jako rzeźnik, czy jednak ciął ludzkie ciała. I teraz jeszcze chce stworzyć swojego naśladowcę? No sam motyw fajny. Co prawda totalnie nie rozumiem, czemu on się czepia Aldisa i tego tekstu o spóźnionym przelewie, bo to totalnie psuje cały nastrój segmentu. Fajnym pomysłem jest też wejście na prywatne podwórko Riddle'a - dosłownie i w przenośni. To jest najlepsza możliwość do wyboru, jeśli Kenny chce go ignorować, to musisz go zmusić, żeby w końcu zareagował. No ale tu się plusy kończą i zaczynają się ciężary. No bo dlaczego ten Ryback próbuje rymować? No to się tak kłóci z całą kreacją postaci, odbiera jej powagi i przełamuje totalnie lęk. Jak tworzysz psychola to chcesz, żeby ludzie się go bali. Żeby samo jego spojrzenie powodowało ciarki na plecach, a po Rybacku możesz się spodziewać, że zapoda Ci rymowaną nawijkę o kłóceniu się o kiełbasę. I kiśniesz, zamiast umierać ze strachu. Najgorsza możliwa reakcja na takiego Potwora to śmiech. Równie dobrze mógłby się potknąć jak Shock Master czy wyjebać się przy Big Boocie jak Nathan Jones i jest koniec. Zaprzeczanie sobie też jest niezłe. Nie interesują mnie Twoje dzieci i właśnie dlatego, że mam w nie totalnie wyjebane ukradłem im zabawki i właśnie je zniszczyłem. A co mi tam, jeszcze powiem coś bezpośrednio do nich, ale to tylko tak, żeby pokazać, jak bardzo mnie nie interesują. I wiesz co? Jeszcze na koniec rzucę groźbą, że coś odetnę Twojej córce, ale pamiętaj, to wszystko dlatego, że totalnie mnie nie interesują, bo aż takim pojebem nie jestem. No i to gadanie, że jest tym dobrym. Ja rozumiem, że mówi się, że najlepszy villain to ten, któremu wydaje się, że robi dobrze, ale tutaj to zostało totalnie spłycone. Można było to na tyle sposobów ograć, a wybrano najtańszy i najmniej przemyślany. Dlaczego nie narzucić narracji, że to Kenny chce zrobić z niego tego złego, bo tego nauczył się w kryminale? Albo, że to co pokazuje Kenny to tylko maska, a Ryback zrobi wszystko, żeby pokazać prawdziwą twarz Kenny'ego? No jest sporo możliwości. Ogólnie jest więcej minusów, niż plusów, więc segment wychodzi na minus.

Komentatorzy - No są. Upewniłem się dwa razy, mrugnąłem, przetarłem oczy i dalej tam są. Cytując klasyka "już było dobrze, kurwa, już było dobrze". Dwie gale pod rząd taki gigantyczny plus, że nie było komentatorów i jeb, nagle wracają. Kim w ogóle jest Domagoj Tokor? Gdzieś mi mignęło w google, że to jakaś stara postać Bryxa. No dobra, komentatorzy są, to tyle co mogę o tym powiedzieć. Oni zawsze są na minus za sam fakt, że są, bo wnoszą tyle co zawsze, czyli nic. W najlepszym wypadku są neutralni, a w większości przypadków przeszkadzają. No tutaj fajnie, że chociaż krótko, ale znowu nic nie wnieśli, więc na minus.

Rozprawa - Dobra, nie będę leciał w chuja, znam galę sprzed wyjazdu i mam już swoją opinię, więc nie będę tego oceniał wszystkiego osobno, tylko zrobię całe podsumowanie wszystkich części razem. Postaram się zachować chronologię i na końcu wrzucić ogólne podsumowanie. Kurde, dużo mówi ten RVD, jak na NPC, nawet bardzo dużo. Trochę Pawłowski vibe, bo jak Prezes czy inny GM próbuje brać na siebie spotlight, zamiast zostawić go zawodnikom to bardzo jednoznacznie mi się to kojarzy. I nie, nie są to pozytywne skojarzenia. No to co mówi jest poprawne, zarysował nam sytuację, no i tyle. Taka jego rola w sumie. Tylko te rękawice do MMA, co to miało na celu? xD pokazanie braku szacunku w sądzie, czy to miał być celowy komediowy zabieg? Nie wiem, nie pasuje mi to do sądu. Wypowiedź Salvadora naprawdę spoko, tylko no, to dalej jest wypowiedź NPC, więc też się nie będę jakoś bardzo nad tym rozwodził. Spoko przedstawił sytuację, czułem emocje, mega spoko na koniec to, że nie da się tego zamieść pod dywan. No spełnił swoją rolą. Dobra, już widzę, że Hill chyba po prostu chciał pokazać, że ma wyjebane tymi rękawicami. Ogólnie jest to poprawna wypowiedź, ale trochę mi nie pasuje do pozycji, w której się znajduje. W zasadzie on tutaj powinien walczyć o utrzymanie miejsca w federacji, żeby nie zostać zwolniony i widzę jaki tor przyjął, tylko uważam, że źle go przedstawił. Moim zdaniem dużo lepiej byłoby pójść w stronę, że on nie pamięta tego co się wydarzyło, że usłyszał ten dźwięk, jedno uderzenie i wszystko zniknęło. Pójść w stronę, że to było w afekcie, że on nie pamięta, że przecież on by nigdy nie skrzywdził Salvadora, bo widzi w nim siebie, więc nie mógł tego zrobić i cyk, możemy iść w stronę story z przymusową terapią w ramach leczenia, jak chce zostać w federacji. A on w sumie próbował to trochę przekazać, żeby na końcu powiedzieć wprost, zamierzam dalej to robić, proszę mnie natychmiast zwolnić. No i wchodzi Otunga, cały na biało, tzn. na czarno, bo chyba togi muszą być czarne, wiecie o co mi chodzi xD Chodzi mi o to, że to zdecydowanie najlepsza część tego segmentu, czuć tutaj powagę, odpowiednie słownictwo, dobrze stawiane tezy i odpowiednie przedstawienie sytuacji. Świetna robota, bardzo przyjemnie się to czytało, wygląda totalnie legitnie, czuję, że mógłbym odpalić wiadomości i usłyszeć podobną przemowę, może nie adwokata, tylko bardziej prokuratora. No ale w obecnej sytuacji to oskarżonym jest Hill i wiadomo, że tam próbują jego cisnąć. W każdym razie zmierzam do tego, że prawnicza gadka na odpowiednim poziomie. Jako minus to ta końcówka, noooo kurde. Taką dobrą ochronę mieliśmy cały czas, ze wszystkim sobie radzili, zawsze szybko reagowali i byli na tyle profesjonalni, że potrafili nawet bójki wieloosobowe rozdzielać, a tutaj sam Hill ich składa i dochodzi do sytuacji, że prawnik musi mu wklepać? No i po co przekazuje go ochronie, skoro przed chwilą wszyscy razem nie byli w stanie sobie z nim poradzić? Co to da? No nie pasuje mi ta sytuacja do rozprawy. Szanujmy ochronę, pokażmy, że mamy specjalistów, niech oni zdążą zareagować. Bo to, że Hill by próbował ataku to do niego pasuje, tylko niech go ochrona spacyfikuje i skuje do końca procesu i mamy dużo sensowniejsze wydarzenia. No i jest, truskawka na torcie. Półtora tygodnia czekałem, żeby wylać wiadro pomyj na to zakończenie, które zepsuło totalnie cały segment i pozbawiło go totalnie sensu. O człowieku, tutaj się taki fikoł odjebał, że mam wrażenie, że to było na bieżąco szyte i nic nie zostało zaplanowane wcześniej. DLACZEGO KURWA ADWOKAT DZIAŁA NA PIERDOLONĄ NIEKORZYŚĆ SWOJEGO KLINETA?! Co tu się kurwa odjebało? Otunga zajebał wcześniej taką dojebaną przemowę, która idealnie pokazała, że w sumie Hill nie zaprzecza zarzutom, nie wykazuje skruchy, mało tego, pokazał, że nie nadaje się do resocjalizacji i stanowi zagrożenie dla osób postronnych... tylko po to, żeby się totalnie na to zesrać i DAĆ HILLOWI DOKŁADNIE TO, CZEGO CHCE. No iks kurwa de. Michał, jestem pewny, że to wina instrukcji, które po prostu spełniłeś i tutaj wróciłbym do Twojego klasyka z czatu - następnym razem lej na instrukcje. Cała ta rozprawa nie doprowadziła nas do niczego. Można to było równie dobrze załatwić tydzień temu, że zamiast ogłaszać wielki proces to dać mu walkę z jakimś przeskurwysynem, nawet wrzucić go do klatki z Blaze'em, niech mu Blaze spuści wpierdol i mamy to załatwione. Efekt ten sam, doszliśmy do tego samego miejsca, a oszczędziliśmy segmentu na prawie 2k słów. No ta końcówka serio zepsuła wszystko. Ogólnie to o ja pierdole, jakie to było długie. Wrzucenie dwóch NPC i dwóch postaci, które w zasadzie dopiero jakkolwiek budują swoją pozycję do segmentu na prawie 2k słów to jest totalne przegięcie. Dodatkowo uważam, że ten segment był totalnie niepotrzebny, bo wyszło to totalnie bez sensu. Serio, jakby... od początku mówiłem, że to jest słabe, że RVD został "bezstronnym sędzią", który już dawno ocenił i wydał wyrok to jest totalnie z czapy. To, że Otunga, który miał być adwokatem, zadziałał na niekorzyść swojego klienta jest z czapy. Rozwiązanie ostatecznie nie potrzebowało żadnej rozprawy i w rezultacie dostaliśmy segment na prawie 2k słów, który ostatecznie nie był w ogóle potrzebny. Dobrze, że to zostało podzielone na części, bo jednym ciągiem jakbym miał to przeczytać to bym musiał 3 razy do sklepu po browarka latać. Otunga zdecydowanie najjaśniejszym punktem segmentu, chociaż mam podejrzenia, graniczące z pewnością, że instrukcje go sabotowały w końcówce. Nie wiem, był ogromny plus w postaci Otungi, kilka mniejszych plusów. Ale nie wiem czy ilość minusów pozwala to ocenić na plus ostatecznie. Chyba bardziej wychodzi neutralnie, może ewentualnie malutki plusik. (tak, wiem, Prof. Miodek nie były dumny, wiem, że to błąd i wystarczy powiedzieć malutki plus, albo po prostu plusik, ale celowo staram się podkreślić jak niewielki może to być plusik)

Video Promo - puściłem sobie muzyczkę do czytania i muszę powiedzieć, że to siedzi. Poczułem klimat, najpierw się wczułem w taką wczesną pobudkę, a potem już coraz bardziej płynąłem razem z segmentem. Swoją drogą, czy wiedzieliście, że The Rock chodzi spać o 21, wstaje o 5 i zaczyna ćwiczyć? No i je dużo pankejków. Tak się właśnie buduje gwiazdy. Także skoro nie było twarzy to na bank będzie ktoś nowy, od razu widzimy, że to materiał na gwiazdę, chłop o siebie dba. No i ta muzyczka, ale to będzie musiał być mega pozytywny gość. Gdyby Paddy Jackson nie był teraz reporterem na Elysium to bym obstawiał, że to jego dzieło, ale jednak musi to być ktoś inny. Fajne, klimatyczne. Ciekawe kto to będzie, już się nie mogę doczekać. No ale od razu widać, że Blaze będzie miał nowego konkurenta do walki o bycie face'em federacji. Na pewno na plus.

Skandal! - Nie no, jak można powiedzieć, że Payback to jest firmowa akcja Dowsona? Ja się domagam zmiany i tam zdecydowanie powinno być jedyne, kultowe Walls of Dan! Uważam to za jawny brak szacunku w stosunku do takiej legendy i że na następnej gali zostanie mu za to oddany szacunek. Swoją drogą to bardzo mizerna zemsta. Na poprzedniej gali Nathan dosłownie pozamiatał nim podłogę, no wpierdol był niemiłosierny, a tutaj tylko poszedł Payback? Przed własną publicznością? No Dan wychodzi na pizdeczkę. Tak się nie robi, Panowie, wychodzimy. Widać, że wrzucone od niechcenia, byle było, bo coś trzeba zrobić w odpowiedzi na próbę morderstwa. No powiedzmy, że mały minus za niechlujność i robienie z legendy pizdeczki.

MateuszMW - No ciężko to komentować. Po pierwsze, jak wrócił? On nigdy nie był na właściwej drodze i do tej pory nie wygrał zupełnie nic. Błagam, dajcie mu wywiad na następnej gali, gdzie będzie mógł opowiedzieć cały lore tej Oliwki na łeb, bo ja się już w tym gubię. Czy on wypowiedział słownie "XD"? I jak na następnej gali? Na tej gali, dokładnie na tej gali. Nawet jak to było Earlier This Week to kurwa dzieje się to po poprzednim Colosseum, a przed obecnym, więc na najbliższej, a nie następnej gali. Plus za nazwanie Dana Legendą. Minus za chęć niszczenia Legend, bo Blaze chce być legendą, ale nie chce być zniszczony. No nie mogę tego na poważnie komentować, sorry. Oczywiście na segment na minus xD Żeby nie było, naprawdę próbuję pojąć tą postać od początku, ale autor nie ułatwia.

ETW - Klimatycznie, krótko, ale klimatycznie. Można? Można. Dobry segmencik na pokazanie, że dalej się trzymają razem, chociaż ostatnim razem jakieś minimalne rysy można było zobaczyć w ich segmencie, tak teraz pokazują, że dalej trzymają się razem, bo w ten sposób mogą osiągnąć więcej. No i fajnie, że Escobar jest takim strażnikiem przemiany Prestona i widać, że ona się dopełnia. Jest plusik za segment. Na razie ich niewiele, więc podwójnie dobra robota Panowie.

Butla/Uszczelka - I cyk, od razu na przełamanie i dla kontrastu mamy ich rywali. W sumie nawet fajny zabieg. Widzę to na gali w TV. Ależ Butla został wypruty ze swojej postaci. No widać, że stał się NPC totalnym. Szkoda. Za to przy Uszczelce będę nudny - klasa. Przy Shi-Tzu skisłem srogo, aż oplułem ekran. Przynajmniej dynamika między nimi się nie zmienia, Butla ciągnie w dół, a Uszczelka robi wszystko, żeby wziąć duet na plecy i ponieść dalej. Oj, Butla będzie winny Uszczelce dobrego fizjoterapeutę po wszystkim. Ty dowodzisz, ja biję? A skąd to się wzięło? Do tej pory to raczej bił Uszczelka i to bardzo słusznie. Mimo wszystko dam za ten segment plusik, bo Uszczelka się starał i widać, że po prostu z NPC się ciężko współpracuje, bo po prostu jest bardzo nijaki.

Mateusz, Dowson i Martin - ZW, muszę skoczyć po kolejnego browara, pierwszy był po komentatorach, drugi musi wejść teraz. Weźcie mi wytłumaczcie co tu się odjaniepawliło? Aż musiałem się uszczypnąć, zaserwować sobie liścia i jeszcze raz spojrzeć na ekran. Okazało się, że nie śpię. Napisałem na priv do kolegi, żeby zapytać czy widzi to samo co ja. Okazało się, że tak i wcale mi się nie wydaje. Chcecie mi powiedzieć, że Dan Dowson, który, jakby nie patrzeć, ma gigantyczną historię na e-fedach teraz przed WŁASNĄ PUBLICZNOŚCIĄ, w swoim RODZINNYM MIEŚCIE dostaje no contest z największym jobberem wśród aktywnych graczy, który może w zasadzie konkurować tylko z Eliasem? Co do chuja? I on za tydzień ma walkę z Blaze'em? Na jakiej podstawie? Wyciągnęliście Dowsona, który ma status LEGENDY, tylko po to, żeby zrobić z niego jobbera i on ma jeszcze po czymś takim walkę z głównym mistrzem? No serio, nie rozumiem. To teraz do mistrza się będą jobberzy ustawiać w kolejce? No jaki to ma sens? Mam nadzieję, że to chociaż będzie squash, bo jak Dowson w takiej formie dostanie równą walkę z głównym mistrzem, to mistrz z automatu straci całą wiarygodność, którą staramy się budować. A nie jest łatwo, bo regularnie są rzucane kłody pod nogi. Nie no, autentycznie uważam to za skandal, co tu się wydarzyło. Jeszcze znowu mu Martin wpierdolił xD nie no, ja myślałem, że story z Martinem to jest na zbudowanie Dowsona, żeby dodać trochę star power do Colosseum, ale widzę, że to jest jednak na pogrzebanie go i zrobienie z niego ekskluzywnego jobbera. No jestem zażenowany, oczywiście minus za segment.

Riddle i Ryback - Bardzo fajnie rozpisany segment. Krótki, ale za to ile oddaje emocji. Dużo luzu w tym było, bardzo płynnie przeszedłem przez całość i aż się złapałem, że przy wypowiedzi Riddle'a potakiwałem głową, że dobrze gada. Bardzo prawidłowa reakcja Riddle'a, kiedy ktoś wjeżdża personalnie na rodzinę to żarty się kończą. Jak grożą Twoim dzieciom to nie próbujesz uśmiechać się do kamery i resocjalizować psychopaty, tylko podejmujesz radykalne środki, żeby zapewnić bezpieczeństwo bliskim. I tak się powinien zachować prawdziwy mężczyzna. No mega mi się podoba jak są tutaj oddane emocje, na razie najlepszy segment na gali. Mamy dobre zaognienie przed ich walką na PPV, teraz tylko pytanie czy uda się ta temperaturę dowieźć do samego końca, bo jeszcze dwie gale przed nami. No ale zdecydowanie segment na plus.

Walka i po walce - chcecie mi powiedzieć, że Uszczelka był pokazywana jako totalny czołg i rozpierdalacz przez ostatni miesiąc, żeby teraz wygrał school boyem? O chuju złoty, no nie jest to najlepsza i najbardziej wiarygodna decyzja, na której niestety cierpi sam Uszczelka. A chłopaki się widzę bawią w Big Showa. Tydzień temu rysy, żeby dostać segment, że jest wszystko git, żeby jeszcze na tej samej gali się pokłócić. Woooo! Jak na następnej gali ktoś się nie popłacze, to nie wierzę w miłość. Tylko tego brakuje to tych wahań nastroju. Robią niezły parkour z segmentu na segment. Ogólnie jest to poprawnie rozpisane, tylko sama decyzja wydaje mi się z czapy. No mam wrażenie, że w ich story jest masa chaosu, nie jest przemyślane od początku do końca i co chwilę, na bieżąco zmieniają się plany. A to nie świadczy dobrze o story.

Japońce - Oh shit, here we go again. Na szczęście zostało to trochę ugrzecznione w stosunku do poprzedniej gali, ale i tak bardzo źle mi się to czyta. Nie dość, że nie lubię takich infantylnych postaci, to jeszcze klnie. No ciężko o gorsze połączenie. Jak już przez to przejdę to ogólnie rozumiem co Jay przekazuje, obrażając innych odgrywa tego infantylnego heela, który przy okazji jest bananowym dzieciakiem, wiadomo, ze jak ktoś ma problem i jest zmuszony do chodzenia na terapię to tego nie przyzna i wypiera to, że faktycznie ten problem ma i szuka sobie sensownych argumentów żeby oszukiwać przede wszystkim samego siebie. Po prostu nie mój klimat, więc ciężko mi docenić, ale tutaj się to wszystko trzyma kupy. Bo jak się Sio odezwał to od razu przestało. No jest wysoko, jest kurwa wysoko. "Rzuciłeś na mnie swój cień! Okryłeś mnie hańbą!" - no dosłownie tak widzę segment po stronie honorowego japońca. Bo tak naprawdę nikt mu nic nie zrobił, nie obraził, nawet o nim nie wspomniał, a ten sam się wpierdala między wódkę, a zakąskę i jeszcze się burzy i rzuca coś o honorze i że w normalnych warunkach by go pobił. Dlaczego? Nie wiem, choć się domyślam (brak pomysłu jak ich dobrze zaczepić). I w sumie czemu on ma Jay ma być jego pierwszym rywalem? Bo mu się wspomnienia z Wietnamu włączyły, że go tacy cisnęli, jak był ma